Witam pytanie techniczne do posiadaczy
Skoda Octavia I combi (2006r.)
1.8T AUM z elektryką na Can-ie
2x zdarzyło mi się już ze auto nie che odpalić.
1x raz problem z aku wymieniłem na nowy w diagnostyce wykasowałem błędy i hulał
2x raz podobna sytuacja. Musze sprawdzić czy nie bierze na postoju za dużo jak osprzęt elektroniczny się uśpi, i czy nie trafiłem na felerny aku.
Ale w sumie zona zdążyła podładować zanim przyjechałem z pracy pomierzyć dziada. Po podładowaniu parametry ok , testowałem na szybkiego opornicą jest na tyle wydajny ze spokojnie mógłby zakręcić rozrusznikiem , napięcie poniżej 11V nie spadało
Pytanie czy sam komp z automatu blokuje uruchomienie rozrusznika (nie mam dziś przy sobie kabla serwisowego) ale po włączeniu zapłonu napis service na kokpicie mruga sobie a przekręcając stacyjkę nie wysterowuje rozrusznika (tak ma byc ?)
Z ciekawości odpiąłem aku ale nic to nie dało
Żre mnie ciekawość czy skoda tak ma zanim podepnę pod VCDS-a.
W sumie za 1 razem też przypominam sobie było dokładnie tak samo brak możliwości załączenia rozrusznika pomogło kasowanie błędów w VCDSie + wymiana aku bo 1 już był faktycznie padaka i tylko to było problemem w całej sekcji elektryki meldowało za niskie napięcie wiec z automatu nie wysterował pompy wtrysków itd.
No ale tu aku obciążony i daje rady wiec zakładam, że sterownik zblokował ??
Czy tak powinno być ?
Przecież ktoś w trasie czy na parkingu po ew. wymianie aku nie będzie miał możliwości przekasowania , chyba że coś robię źle i powinienem na dłużej zdjąć klemy z aku i potem podpiąć
?
Rozumiem że nowe samochody mogą mieć kodowane drogie fabryczne akusy ale to co mam to w sumie "proste" auto z 2006r.
Pozdrawiam.
Skoda Octavia I combi (2006r.)
1.8T AUM z elektryką na Can-ie
2x zdarzyło mi się już ze auto nie che odpalić.
1x raz problem z aku wymieniłem na nowy w diagnostyce wykasowałem błędy i hulał
2x raz podobna sytuacja. Musze sprawdzić czy nie bierze na postoju za dużo jak osprzęt elektroniczny się uśpi, i czy nie trafiłem na felerny aku.
Ale w sumie zona zdążyła podładować zanim przyjechałem z pracy pomierzyć dziada. Po podładowaniu parametry ok , testowałem na szybkiego opornicą jest na tyle wydajny ze spokojnie mógłby zakręcić rozrusznikiem , napięcie poniżej 11V nie spadało
Pytanie czy sam komp z automatu blokuje uruchomienie rozrusznika (nie mam dziś przy sobie kabla serwisowego) ale po włączeniu zapłonu napis service na kokpicie mruga sobie a przekręcając stacyjkę nie wysterowuje rozrusznika (tak ma byc ?)
Z ciekawości odpiąłem aku ale nic to nie dało
Żre mnie ciekawość czy skoda tak ma zanim podepnę pod VCDS-a.
W sumie za 1 razem też przypominam sobie było dokładnie tak samo brak możliwości załączenia rozrusznika pomogło kasowanie błędów w VCDSie + wymiana aku bo 1 już był faktycznie padaka i tylko to było problemem w całej sekcji elektryki meldowało za niskie napięcie wiec z automatu nie wysterował pompy wtrysków itd.
No ale tu aku obciążony i daje rady wiec zakładam, że sterownik zblokował ??
Czy tak powinno być ?
Przecież ktoś w trasie czy na parkingu po ew. wymianie aku nie będzie miał możliwości przekasowania , chyba że coś robię źle i powinienem na dłużej zdjąć klemy z aku i potem podpiąć
Rozumiem że nowe samochody mogą mieć kodowane drogie fabryczne akusy ale to co mam to w sumie "proste" auto z 2006r.
Pozdrawiam.