Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia

398216 Usunięty 30 Dec 2022 14:53 2085 9
  • Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia
    Moduł przedwzmacniacza audio przyszedł do mnie jako zmontowany moduł. Nie do końca taki jak chciałem, ale o tym potem...

    W każdym razie: zapakowany wraz z kabelkiem ekranowanym (stereo) do łączenia ze wzmacniaczem mocy w torebce antystatycznej - czyli norma dla większości chińskich modułów:

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Płytka wyglądała podejrzanie - tak jakby ktoś ją "uzdatniał" do działania w ogóle, albo poprawiał lutowanie na fali:

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Dodatkowo jeden potencjometr wlutowany tak krzywo, że musiałem to poprawić, nie mogąc patrzeć na taki objaw niechlujstwa. No, nieważne... Do podłączenia - tradycyjnie zaciski śrubowe ARK - płytka ma własny mostek z filtracją oraz stabilizatorami (LM 7812 i LM 7912), co pozwala na łatwiejszą implementację we wzmacniaczu DiY - byle tylko było do dyspozycji napięcie symetryczne z transformatora pozwalające na poprawną pracę wyżej wymienionych zasilaczy. (Zagadka - jakie napięcie musi być, by zasilacz na takim układzie poprawnie działał i dlaczego?)

    W wypadku posiadania już zasilacza stabilizowanego do zasilania innych układów - tą część płytki można pominąć albo wręcz przeciwnie - wykorzystać do zasilania innych modułów wymagających symetrycznego (LUB ASYMETRYCZNEGO) zasilania +/- 12v=.
    Czemu? Sam układ PW pobiera pomijalny wręcz prąd, a stabilizatory (oraz prostownik) umożliwiają znacznie większy pobór mocy (oczywiście należy pamiętać, by moce strat nie przekraczały ok. 1W - stabilizatory są bez radiatorów, a konstrukcja płytki uniemożliwia ich dodanie.
    W każdym razie taki np. wzmacniacz korekcyjny RIAA zasilić można bez problemu.

    Sama płytka zawiera cztery potencjometry symetryczne 2 x 50 k A (Oryginalnie oznaczone literką B czyli są to potencjometry liniowe) - co jest dość dziwne - zwyczajowo dla regulacji wzmocnienia powinno się stosować w takim układzie (bez dodatkowej korekcji kontur, czy loudness). W rezultacie ustawienie niskich poziomów głośności jest stosunkowo problematyczne...

    Podczas sprawdzania parametrów samych korekcji wyszło kilka dodatkowych dziwnych, moim zdaniem, szczegółów konstrukcyjnych - np. filtry strojone są na częstotliwości spoza zakresu akustycznego (mowa o filtrach skrajnych pasm). Przykładowo dla basu filtr największe wzmocnienie osiąga przy ok. 10 Hz (czyli może być poważny problem z np. wcześniej wspomnianym gramofonem dynamicznym - gramofon powinien mieć wręcz wycięte wszystkie częstotliwości pod-akustyczne (poniżej 20Hz).

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Bez tego istnieje realne prawdopodobieństwo wzbudzania się na infradźwiękach lub/i przenoszenie odgłosów silnika (szczególnie dotkliwe w gramofonach niższej klasy, a więc np. wszystkich polskich - poza Adamem może - i większością tanich chińskich gramofonów zalewających ostatnio nasz rynek).

    Dla drugiego skrajnego filtra sytuacja jest równie dziwna - max wzmocnienia wypada na ok. 60kHz (pokazuję pomiar dla 30kHz, ponieważ przy ustawionym poziomie napięcia wejściowego powyżej tej częstotliwości i uwypukleniu wysokich częstotliwości korektorem wyższe niż 30kHz częstotliwości są już przesterowywane) również bez możliwości prostego ograniczenia nadakustycznych (tu z kolei możemy się spodziewać przenoszenia częstotliwości pod-harmoniczne zakłóceń - z zasilaczy impulsowych np.).

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Jest to o tyle niekomfortowe, że takich częstotliwości nie usłyszymy, a wzmacniacz (jak poprawnie zrobiony) przeniesie, wzmocni i dostarczy sygnał do obciążenia. Oczywiście - sama indukcyjność głośnika (o ile dynamiczny) powinna skutecznie odfiltrować tak wysokie częstotliwości, ale przecież nie bez szkody dla siebie samej - jakaś moc start musi się na niej przecież odłożyć.
    Co prawda w samym zakresie akustycznym filtry - 20Hz i 20 kHz zapewniają głębokość korekcji ok. +/- 12dB, jednak dla częstotliwości "strojenia" filtrów ta regulacja może osiągnąć nawet i 16-18dB.

    Kolejne oscylogramy przedstawiają częstotliwość ok. 1 kHz (tzw. częstotliwość odniesienia") oraz częstotliwości skrajne, dla których podawane są przeważnie (a na pewno większość) wartości "głębokości" korekcji - czyli 100Hz i 10 kHz.

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Jak widać - częstotliwości basu są mniej uwypuklone niż wysokie (przy takim samym ustawieniu potencjometrów na max) - dopiero dla 10 Hz wzmocnienie jest porównywalne do wzmocnienia wysokich przy 10kHz.

    No i na koniec sam filtr średnich częstotliwości (tzw. "częstotliwości mowy") z samej specyfiki konstrukcji tego filtra wychodzi coś ciekawego - po pierwsza działa tylko "in plus"; po drugie tylko wtedy, gdy potencjometr barwy wysokich jest ustawiony powyżej środka (na podbicie sopranów), a dodatkowo wzmocnienie dla tego zakresu (środka) jest zależna od położenia ww. potencjometru i wynosi zaledwie pojedyncze decybele przy max podbiciu góry. Jaki jest sens takiej regulacji? Moim skromnym zdaniem żaden. Zresztą okres, gdy stosowane były korekcje trójstopniowe minął mniej więcej wraz z początkiem 1985 roku - po prostu jest to zbędny zakres dla słuchania muzyki, a dla innych rodzaj sygnału można ten sam efekt osiągnąć poprzez zmniejszenie podbicia skrajów pasma i jednocześnie większego wzmocnienia całości. Moim zdaniem (powtarzam to, by nikt nie brał mojego zdania za obowiązujące i Jego); jest to więc w sumie taka sztuka dla sztuki.

    Poza tym wszystkim sam przedwzmacniacz działa poprawnie - nie wprowadza jakichś własnych zniekształceń fazowych na płaskiej charakterystyce (a przynajmniej jej nie słychać - żadnych pomiarów nie robiłem, bo sam moduł jest dedykowany raczej dla prostych "samograjów" a nie sprzętu HiEnd - chociażby ze względu na tę regulację środka). Poza tym zupełnie dobra dynamika - dla zasilania +/-12V możliwe jest osiągnięcie (oczywiście przy odpowiednim napięciu wejściowym) napięcia sygnału wyjściowego o amplitudzie rzędu kilku woltów RMS . Niestety regulacja wzmocnienia usytuowana jest "na końcu", więc wzmacnia i szumy własne samego PW.

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Fakt - są one pomijalnie małe (w każdym razie niemierzalne niczym, czym dysponowałem). Resztki "szumu" wynikają z kiepskiej jakości samego kabla połączeniowego oscyloskopu... :( (nie mogłem utrzymać sondy jedną ręką i jednocześnie uruchomić migawki). Na marginesie -WO to znane 5532, więc zadbać należy na odpowiednio wysokie napięcie sygnału wejściowego (mikrofonu nie podłączysz... ;) ), ale akurat to we współcześnie produkowanym sprzęcie grającym nie jest żadnym problemem - poziom rzędu 200 czy 500mV to raczej standard.

    Co jeszcze? Może tylko tyle, że moduł ma co prawda wmontowane gniazdo wejściowe stereo, ale umieszczone w takim miejscu, że i tak w realnym zastosowaniu będzie trzeba je wylutować i doprowadzić sygnał przewodem z gniazda umieszczonego w BARDZIEJ dogodnym miejscu. Ładne gałki (szkoda, że nie czarne) powodują, że w zasadzie taki moduł jest kompletny - Ba! Nawet zamieszczone były cztery słupki montażowe M3 o wysokości 5mm.

    Zapomniałbym - na płytce blisko LM 7812 jest też wlutowana czerwona LED sygnalizująca doprowadzenie zasilania. No i dla tych co lubią sobie pokombinować informacja pierwszorzędna: Układy operacyjne są na podstawkach! :) Można więc próbować dobierać sobie jakieś ulubione - mniej szumne czy o jeszcze szerszym pasmie. Oczywiście - żart. Wątpię, by pozostałe cechy były dla takich eksperymentatorów powodem zainteresowania.

    Przyznam się, że zastanawiałem się nad sensem zamieszczania jakichś oscylogramów i doszedłem do wniosku, że sprzęt jakim dysponuję nie pokaże nic ponadto, co opisałem, a z kolei sama idea i wykonanie modułu ograniczają jego zastosowanie dla innych niż popularne (bardzo popularne...) zastosowania. Poza tym - wszystko działa poprawnie na tyle, na ile można było się spodziewać po takiej konstrukcji - z założenia jest to moduł przeznaczony do samograja lub wzmacniacza DiY początkującego elektronika, a dla takich zastosować jego (modułu) parametry aż nadto wystarczają co do jakości. Z tego samego powodu nie ma sensu zamieszczania próbek dźwięku - jakość po przesłaniu (nawet po podłączeniu przewodem do kompa) nie są w stanie pokazać tego co można zaobserwować, a co ja opisałem jak potrafiłem najdokładniej, jednak w końcu postanowiłem kilka fotek - najbardziej znaczących - zamieścić. Może w jakiś sposób pozwolą na zobrazowanie moich słownych wywodów... ;)
    A to kilka dodatkowych zdjęć dla tych, co lubią obrazki:

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    I nieco szczegółów:

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Podsumowując - przedwzmacniacz jaki jest, każdy widzi. Jak działa - napisałem. Do czego się nadaje - także zaproponowałem. A ponadto - nawet jako dawca części (ukłon w stronę Kolegi, który tak traktuje opisywane moduły) zwróci się - kwestia tylko demontażu płytki... Niestety płytka jest dwuwarstwowa i lutowana jakąś mieszanką bezołowioową trudną do określenia - w każdym razie niezwykle trudno mi było przelutować wspomniany na początku krzywo wstawiony potencjometr - cyna niezwykle ciężko dawała się stopić nawet przy temperaturze grota powyżej 350*C.

    Aha - na Aliexpress (skąd trafił do mnie opisywany moduł) podobnych modułów jest co najmniej kilka wersji - przynajmniej tak wynika ze zdjęć zamieszczonych przy aukcjach. Nawet w wypadku, gdy płytka wygląda na pierwszy rzut oka tak samo można znaleźć kilka (istotnych chyba?) szczegółów - chociażby inny rodzaj korektora średnich częstotliwości - zauważyć można dodatkowe kondensatory przy odpowiednim potencjometrze i inny układ ścieżek. Być może są to zmiany niejako "Kosmetyczne" - tego nie wiem, może jednak mają istotny wpływ, np. na wspominany negatywnie układ korekcji środka.

    I na sam koniec: Wyjście jest na wtórniku emiterowym "na sztywno" podłączonego do wejścia potencjometru - wyjście może więc zawierać szczątkowe napięcie offsetu -wejście końcówki mocy musi zawierać pojemność szeregową. Natomiast wejście doprowadzone jest poprzez kondensatory od razu na elementy układu korekcji basu i dopiero stamtąd na wzmacniacz operacyjny; tak więc wydaje się niezbędne zastosowanie chociażby wtórnika, lub (co raczej będzie lepszym pomysłem) selektora wejść z wyjściem nieskompensowanym.
    Na koniec zrzut z "ekranu" oscyloskopu PC Vellmana (może nie najlepszy, bo dopiero dziś go dostałem i ciągle się uczę obsługi i wszystkich tajników) - nie najlepszy i dość toporny, ale coś tam można zobaczyć.

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Pasmo ograniczone w samym oscyloskopie do 30 kHz, więc nie do końca wykresy się zgadzają z tym, co pisałem wyżej. Co moim zdaniem nieciekawe - to to, że wpływ korekcji "kończy się" już przy ok. 200Hz, a nie jak powinno być w okolicy 1 kHz. Natomiast regulacja korekcji MID to jak dla mnie jakaś porażka: nie dość, że wpływa na skrajne korekcje, to regulacja sięga ok.+/- 5 dB i obejmuje znacznie większy zakres częstotliwości, niżby można się spodziewać.

    Poniżej wynik "przegwizdania" przedwzmacniacza dla skrajnych ustawień wszystkich korekcji:

    Przedwzmacniacz stereo z trójpunktową regulacją barwy i wzmocnienia


    Chyba nie trzeba tłumaczyć, co który wykres przedstawia.

    Co mnie nieco martwi to dziwny kształt skrajnego fragmentu (dla wysokich częstotliwości) przy ustawieniu na minimum tego zakresu pojawia się coś w rodzaju "garbu" - co prawda w zakresie poza częstotliwościami akustycznymi, ale jednak. Może jeszcze nie ogarnąłem tego programu albo faktycznie coś niepokojącego się dzieje tam.

    Pozdrawiam.

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Offline 
    Has specialization in: Hodowla marchewki wysokopiennej
    398216 Usunięty wrote 29717 posts with rating 5951, helped 3588 times. Been with us since 2015 year.
  • #2
    Olkus
    Level 30  
    398216 Usunięty wrote:
    Zagadka - jakie napięcie musi być, by zasilacz na takim układzie poprawnie działał i dlaczego?)


    Na kondensatorach filtrujących za mostkiem powinno być ok. 15V, a to dlatego, że liniowe stabilizatory (nie mówię o LDO) wymagają wyższego napięcia wejściowego niż wyjściowe, zwykle około 3V.
    Co do modułu - osobiście wolałbym zrobić coś samemu niż ten konkretny moduł kupić, widzę kilka wad:
    1. Średnia jakość wykonania (luty i wspomniana cyna), krzywo wlutowane elementy (między innymi gniazdo RCA).
    2. Niska jakość użytych elementów - kondensatory elektrolityczne noname, potencjometry, które zapewne szybko zaczną trzeszczeć, a układy scalone to pewnie podróbki.
    3. Sam projekt PCB - stabilizatory, które zapewne będą się grzać pomiędzy kondensatorami elektrolitycznymi i to bez radiatorów. Nie wróży to długiej i bez awaryjnej pracy kondensatorów w połączeniu z ich niską jakością.
    Brak jest też kondensatorów małej pojemność np. 100nF przy stabilizatorach na ich wejściach i wyjściach.

    Pozdrawiam,
    A.
  • #3
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Olkus wrote:
    Na kondensatorach filtrujących za mostkiem powinno być ok. 15V, a to dlatego, że liniowe stabilizatory (nie mówię o LDO) wymagają wyższego napięcia wejściowego niż wyjściowe, zwykle około 3V.
    Bardzo dobrze, ale nie do końca. Poprawnie powinno być:
    "
    Olkus wrote:
    Na kondensatorach filtrujących za mostkiem powinno być w najmniej korzystnym momencie minimum ok. 15V, a to dlatego, że liniowe stabilizatory (nie mówię o LDO) wymagają wyższego napięcia wejściowego niż wyjściowe, zwykle około 3V.
  • #4
    Olkus
    Level 30  
    398216 Usunięty wrote:
    Bardzo dobrze, ale nie do końca


    No tak, to mi akurat umknęło, ale generalnie jak buduję jakiś swój zasilacz z użyciem tego typu stabilizatorów liczę napięcie trafo tak aby było te 3V, lub nawet nieco więcej, zwykle 3,5V spadku na stabilizatorze.

    Pozdrawiam,
    A.

    P. S.

    Dziękuję za punkty, nie trzeba było ;)
  • #5
    Alpha
    Level 24  
    398216 Usunięty wrote:
    Sama płytka zawiera cztery potencjometry symetryczne 2 x 50 k A - co jest dość dziwne - zwyczajowo dla regulacji wzmocnienia powinno się stosować w takim układzie (bez dodatkowej korekcji kontur, czy loudness).

    To zdanie wydaje się jakby niedokończone i domyślam się tylko (może błędnie), że wytykasz użycie w tym module potencjometrów o charakterystyce liniowej - oznaczenie A na końcu wartości rezystancji. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wielu producentów stosuje odmienne oznaczenie i u nich literka A definiuje zastosowanie Audio, czyli charakterystykę logarytmiczną.
  • #6
    398216 Usunięty
    Level 43  
    Alpha wrote:
    To zdanie wydaje się jakby niedokończone
    Faktycznie - wcięło mi w niewyjaśnionych okolicznościach zdanie w nawiasie (poprawiłem - sprawdź).
    Alpha wrote:
    Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że wielu producentów stosuje odmienne oznaczenie
    To akurat oczywiste - napisałem A - mając na myśli charakterystykę liniową - czyli - jak słusznie piszesz - oznaczone literką B w całym "cywilizowanym świecie".
    Trochę zagmatwałem i zapewne teraz bym napisał to inaczej, ale po tych wyjaśnieniach, może niech już zostanie. Przynajmniej przypomni się co niektórym, mniej zaawansowanym, że charakterystyki potencjometrów oznaczane są różnie.
  • #7
    gulson
    System Administrator
    Ooooo Panie, a kto Panu tak.... Nie wiem, czemu ludzie to kupują, 100szt sprzedanej (tylko tej wersji), w tym ocena 4.9/5 i tylko dlatego mnie to zaciekawiło. Wszystko jasne, dzięki za recenzje.
  • #8
    rosomak19
    Level 22  
    Alpha wrote:
    definiuje zastosowanie Audio, czyli charakterystykę logarytmiczną.

    Trochę dziwne to zdanie , z którego wynika ,że tylko potencjometry logarytmiczne są wykorzystywane w audio ,co jest totalną bzdurą. Co do użytych w tym przedwzmacniaczu , dla rozwiania wątpliwości wystarczy wziąć miernik i zobaczyć.
  • #9
    398216 Usunięty
    Level 43  
    gulson wrote:
    Nie wiem, czemu ludzie to kupują, 100szt sprzedanej (tylko tej wersji), w tym ocena 4.9/5 i
    Bo tanie? Tak już jest, że największe zainteresowanie większości "młodych zdolnych"wzbudzają rzeczy tanie sprzedawane z odpowiednim opisem wychwalającym zalety (a pomijające wady). Poza tym - jak pisałem - to przedwzmacniacz do samograja, gdzie najbardziej liczy się to, że w ogóle gra - a jak przy okazji gra głośno i można sobie czymś pokręcić to już cudownie po prostu. Na lepsze rzeczy (a więc i droższe) przychodzi (lub nie... niestety) apetyt z czasem i zdobytą wiedzą/doświadczeniem.
  • #10
    szeryf3
    Level 26  
    Fajny opis przedwzmacniacza.
    Co prawda płytka była mocno poprawiana ręcznie, ale działa.
    Tak to jest układ dla młodego początkującego, który po pewnym czasie będzie szukał czegoś lepszego.