Ja tego nie rozumiem, tematu tych prędkości. Ile ludzi mieszka w Berlinie?
Byłem na wycieczce bo to tak tylko 100km od granicy zatem rowerkie obróciłem no i gdy byłem to sobie speedtesty zrobiłem. Jakim cudem w środku Berlina w godzinach szczytu w Lte można wydusić 130-150Mb/s na starym iphone a w Gdańsku w szczycie mam 8-12Mb/s?
W polsce wszyscy od zawsze tłumaczą niskie prędkości faktem, że w danym momencie używa internetu w danym miejscu zbyt dużo ludzi, dlatego zamiast mieć do 150Mb/s ile daje telefon mamy 8-12, zatem ponawiam pytanie: ile ludzi używa internetu w szczycie w dużym Berlinie, że tam cały czas jest ponad 100Mb/s? Dlaczego nie ma wtedy 5? 10? 15?
Ja odpowiedź znam ale reglamin zabrania mi pojechać ti z takim "mięsem", na szczęście niebawem daję stąd nogę i mam nadzieję że do kraju z epoki kamienia łupanego już nie wrócę. Każde europejskie większe miasto które odwiedziłem zaliczyłem kilkoma speedtestami w środku dnia i tygodnia. Tylko Polska, Węgry i Słowacja to dno pod tym względem. Jechałem w październiku przez Warszawę, sprawdziłem tam Orange, Play i Plusa. Ten sam myk co w Gdańsku, przedział od 5 do 35Mb/s w Lte cat.6.
Proszę bardzo, Gdańsk Przymorze, ul. Chłopaska teraz:
LTE-A w Plusie. Je..bał ich pies! To są szczątki tego, co technologia daje. Modem w telefonie ma LTE-A do 300Mb/s zatem gdzie jest problem? Ten sam telefon za granicą non stop powyżej 100Mb/s działa i wtedy można na trasie używać sobie mapy online, nawigacji i jeszcze z żoną przez skajpa nawijać a w Polsce ochłapy tylko po to, aby z koncesji się wywiązać.
Jak sięgnę pamięcią do końca lat 90 gdy GSM powstawało to zawsze tak było, zawsze!
Jechałem z Erą pod pachą przez Polskę to co 15-20km dziura a Plus wtedy to tragedia był nawet w miastach, w domu na 4 pietrze (wtedty na Zaspie w 3city) kurna jedną kreskę zasięgu miałem (Nokia 5110, rok 1998). Przekroczył człowiek granice na zachód (Odra), włączył D1-TELEKOM i z podziwu wyjść nie mógł, cała trasa przez całe Niemcy 3-4 kreski wszędzie.
Z GPRS i WAP tak samo było, prędkości szczątkowe i potem z UMTS, LTE i teraz z 5G. Wał na wale. Moim zdaniem te firmy nie powinny dostawać koncesji bo nie są na mocy dostarczać usług o jakości takiej na jaką pozwala technologia. Wstyd jest gdy na ruskiej granicy człowiek loguje się do BeeLine albo MTS i widzi 10x wyższe prędkości a po powrocie szuka zasięgu swojego oparatora, bo na granicy ruskie mają full zasięg a Plus zero! Serio zero!!! W terenie otwartym wskakuje 1, 2 kreski (na 5) i trzeba z auta wyłazić aby zadzwonić. I takch dziur jest w Polsce po uszy, zwłaszcza w górach, śmiech na sali by po polskiej stronie gór non stop mieć na wyświtlaczu T-MOBILE-CZ bo Polacy zasięgu nie mają.
Mnie już krew zalewa, każda technologia w Polsce jest nie dla ludzi, każda.