Cześć.
Mam problem z dosyć nietypową budżetową zmywarką jak w temacie.
Rozebrałem obudowy i zauważyłem, że po wystartowaniu programu uruchamia sie pompa natryskowa, za chwile dołącza do niej pompa opróżniania i tak to trwa ok 2 min i wchodzi w błąd "problem z wylaniem wody".
Generalnie samą wodę ładnie usuwa ta pompa bo to widziałem na oczy.
Moje podejrzenie padło na czujnik obecności wody w komorze, ale...takiego czujnika nie ma
nie ma go nigdzie w komorze i nie ma go też do kupienia czyli nie mogłem się pomylić. Jest czujnik temperatury, zawór soli i przepływomierz na płaszczu.
Ale skądś sterownik musi wiedzieć, że nie ma wody i wywnioskowałem, że wie to z obciążenia pompy myjącej i po to ją uruchamia. Czy może być tak, że pompa myjąca z powodu wieku(7 lat) ciężej się obraca i sterownik myśli, że ta woda ciągle jest?
Co mogę jeszcze sprawdzić? Dodatkową info jest to, że przed awarią, podobno zmywarka trochę nie domywała czyli tak jakby rzeczywiście z tą pompą coś było nie tak.
Spróbuję przesmarować łożysko pompy, może będzie miala lżej.
Mam problem z dosyć nietypową budżetową zmywarką jak w temacie.
Rozebrałem obudowy i zauważyłem, że po wystartowaniu programu uruchamia sie pompa natryskowa, za chwile dołącza do niej pompa opróżniania i tak to trwa ok 2 min i wchodzi w błąd "problem z wylaniem wody".
Generalnie samą wodę ładnie usuwa ta pompa bo to widziałem na oczy.
Moje podejrzenie padło na czujnik obecności wody w komorze, ale...takiego czujnika nie ma
Ale skądś sterownik musi wiedzieć, że nie ma wody i wywnioskowałem, że wie to z obciążenia pompy myjącej i po to ją uruchamia. Czy może być tak, że pompa myjąca z powodu wieku(7 lat) ciężej się obraca i sterownik myśli, że ta woda ciągle jest?
Co mogę jeszcze sprawdzić? Dodatkową info jest to, że przed awarią, podobno zmywarka trochę nie domywała czyli tak jakby rzeczywiście z tą pompą coś było nie tak.
Spróbuję przesmarować łożysko pompy, może będzie miala lżej.