Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zbyt duże zużycie prądu w mieszkaniu

emmgie 17 Jan 2023 15:50 14334 147
  • #1
    emmgie
    Level 9  
    Dzień dobry,
    Piszę do Was z takim o to problemem. W październiku zmieniliśmy mieszkanie (74 m2) jest to domek podzielony na dwa mieszkania - na działce są jeszcze dwa takie domki. W grudniu podawaliśmy pierwsze zużycie prądu. Nagle okazało się, że od 14.10 do 15.12 zużyliśmy 748 kWh. Oczywiście zgłosiłam reklamację do właściciela - wystawia nam refaktury (w mieszkaniu mamy podliczniki - licznik główny jest w budynku główny, na działce obok - na naszym terenie jest tylko rozdzielnica). Zaczęliśmy się przyglądać zużyciu i nagle okazało się, że od 15.12 do 30.12 zużyliśmy jakimś cudem 325 kWh. Sytuacja ta dotyczy każdego mieszkania - 6 mieszkań. W domu mam pralkę, suszarkę, bojler 65 l moc 1500 W, lodówkę, TV, płytę do gotowania dwupalnikową. I to tyle. Elektryk podpiął nam dodatkowy licznik i okazało się, że zlicza wszystko OK.
    Są dni kiedy zużycie sięga 20 kWh na dzień. Sąsiad w ciągu 40 min zużył 4 kWh. Jak? Aktualnie po miesiącu mamy zużycie na poziomie 560 kWh, sąsiadka 700 kWh. Ogrzewanie jest elektryczne - panele na podczerwień firmy Termofol, bojler Ariston ma niecały rok. Pomocy! Co może powodować, aż takie zużycie? Jak tak dalej pójdzie to roczne zużycie będziemy mieć w wysokości 7 tys. kWh. Chore.
    Dodam, że ogrzewania nie używamy, ponieważ mieszkanie grzejemy kominkiem.
  • #2
    Merio186
    Level 17  
    Może zabrzmi dziwnie, ale wyłącz na pół dnia bezpieczniki (szczególnie wieczorem) u siebie i popatrz kiedy ktoś zacznie się dziwnie zachowywać ;) lub gdzieś zgaśnie światło.

    Dodatkowo przydałyby się jeszcze pomiary rezystancji izolacji przewodów i kabli. Być może gdzieś prąd bije do ziemi.
  • #3
    ferdynand123
    Level 11  
    Skoro nie ma w domu gazu i wszystkie urządzenia zasilane są prądem to niestety takie zużycie faktyczne masz.
    Przecież sam piszesz, że elektryk podłączył dodatkowy podlicznik, który potwierdził to zużycie.
    Niestety poza oszczędniejszym korzystaniem z urządzeń nic nie możesz zrobić.
    Teraz wszystko jest zachwalane jako "energooszczędne".
    Termin ten może być prawdziwy np. w przypadku lodówki, oświetlenia ale już nie w przypadku bojlera, czajnika czy innych urządzeń posiadających grzałkę!
    Dla zaspokojenia ciekawości odczytaj z tabliczek znamionowych czy dokumentacji pobór mocy [W] poszczególnych urządzeń w ciągu doby, policz przybliżony czas ich pracy w godzinach, pomnóż W x godziny x ilość dni w miesiacu i bedziesz wiedział co jest głównym pożeraczem prądu.
    Nie napisałeś ile osób mieszka w domu bo to się bezpośrednio przekłada na pobór mocy głównie przez bojler, czajnik, płytę elektryczną czy inne takie kuchenne.
  • #4
    badboy84
    Level 42  
    ferdynand123 wrote:
    Przecież sam piszesz, że elektryk podłączył dodatkowy podlicznik, który potwierdził to zużycie.


    No właśnie chyba nie potwierdził, potwierdził to że zużycie jest zawyżone.

    Ja bym wyłączył wszystko z gniazdek i obserwował licznik. Jeżeli przez godzinę nabije nawet 0.1 to tego co to montował bym za ucho przyprowadził i kazał poprawiać. W ogóle co to za dziwna praktyka montować podliczniki na energię? Z tego co mi wiadomo to każdy lokal/dom czy co to jest ma własną umowę i własny licznik na energię elektryczną.
  • #5
    ferdynand123
    Level 11  
    badboy84 wrote:
    ferdynand123 wrote:
    Przecież sam piszesz, że elektryk podłączył dodatkowy podlicznik, który potwierdził to zużycie.


    No właśnie chyba nie potwierdził, potwierdził to że zużycie jest zawyżone.


    "elektryk podpiął nam dodatkowy licznik i okazało się, że zlicza wszystko okej.."

    Może autor posta sam to wyjaśni bo ja zrozumiałem, że potwierdziło się zużycie mierzone przez główny licznik
  • #6
    emmgie
    Level 9  
    Tak jak napisałam w poście, używamy standardowych urządzeń w domu. Nie ogrzewamy mieszkania prądem a drewnem. Bojler mamy całkiem nowy marki Ariston 65 l i grzałka o mocy 1500 W. Ustawiony na 50 stopni.
    Rodzina 2 + 2.
    Gotuje max 30 min dziennie. Już naprawdę wszystko zapisuje. Dziwi mnie fakt, że w jeden dzień nagle dobowe zużycie jest 20 kWh, a kolejnego dnia 5 kWh na dobę, gdzie w użytkowaniu nie zmienia się kompletnie nic. Piorę max 2 x w tygodniu. Sprawdziłam wytyczne to moja pralka na 100 cykli zużywa 6,3 kWh.

    Dodano po 8 [minuty]:

    ferdynand123 wrote:
    Skoro nie ma w domu gazu i wszystkie urządzenia zasilane są prądem to niestety takie zużycie faktyczne masz.
    Przecież sam piszesz, że elektryk podłączył dodatkowy podlicznik, który potwierdził to zużycie.
    Niestety poza oszczędniejszym korzystaniem z urządzeń nic nie możesz zrobić.
    Teraz wszystko jest zachwalane jako "energooszczędne".
    Termin ten może być prawdziwy np. w przypadku lodówki, oświetlenia ale już nie w przypadku bojlera, czajnika czy innych urządzeń posiadających grzałkę!
    Dla zaspokojenia ciekawości odczytaj z tabliczek znamionowych czy dokumentacji pobór mocy [W] poszczególnych urządzeń w ciągu doby, policz przybliżony czas ich pracy w godzinach, pomnóż W x godziny x ilość dni w miesiacu i bedziesz wiedział co jest głównym pożeraczem prądu.
    Nie napisałeś ile osób mieszka w domu bo to się bezpośrednio przekłada na pobór mocy głównie przez bojler, czajnik, płytę elektryczną czy inne takie kuchenne.


    Problem w tym, że ja nawet nie mam czajnika. Używamy od kilku lat ekspresu do kawy (nigdy nie zużywał nie wiadomo jakiej ilości prądu).
    Na wcześniejszym mieszkaniu zużycie wynosiło około 120-130 kWh na miesiąc. I żeby było dziwniej, w starym mieszkaniu dogrzewałam grzejnikiem na podczerwień, który był ciągle w prądzie podłączony i tylko dogrzewał jak spadała temperatura.
    Obecnie tego nie używam i żadnych nowych sprzętów nie mam takich typowo domowych. Więc nie uwierzę, że bojler zżera ponad 200 kWh na miesiąc?
    Skąd się nagle w dwa tygodnie wzięło zużycie 325 kWh, gdzie kompletnie nic w użyciu się nie zmieniło? Światła mamy LED i używamy tylko w salonie bocznej lampki i pasków ledowych w kuchni. Ja naprawdę oszczędzam prąd. Idąc Pana tokiem musiałabym żyć jak amisz. Przy samych świecach. Już naprawdę nie da się bardziej oszczędzać. Pozdrawiam

    Dodano po 6 [minuty]:

    A dodatkowo. Nie mówiłabym nic gdyby nie fakt, że ten problem nie dotyczy tylko mojego mieszkania ale również 5 innych. Sąsiadki nie było 2 tygodnie. Po powrocie, stan licznika wskazywał na zużycie 230 kWh. Jak? Skoro wszystko było wyłączone?
    Kolejny sąsiad w 2 miesiące miał zużycie 290 kWh. Nagle w dwa tygodnie zużycie pokazało 212 kWh. Dzisiaj w 40 min zużył 4 kWh. Dodałam tutaj posta bo już nie mam pomysłu co tutaj się może dziać. Ale sprawa nie wygląda kolorowo.
    Był u mnie elektryk, sprawdzał nasz podlicznik i niby z podlicznikiem wszystko Okej, dlatego ja nie rozumiem o co chodzi.
  • #7
    Ktoś_tam
    Level 34  
    emmgie wrote:
    Sprawdzilam wytyczne to moja pralka na 100 cykli zuzywa 6.3 kwh

    Czyli na jeden cykl 63Wh. Jest to nierealne.

    Może macie źle podłączone podliczniki i pokazują zużycie nie tych domów co trzeba?
  • #8
    galad
    Level 18  
    Tak jak przedmówcy pisali, w porze wieczornej gdy trzeba używać światła, najlepiej FR-a w dół, tak aby wszystko w domu było odłączone i obserwacja u kogo też zgasło światło, czy to u sąsiadów, czy u osoby z głównym licznikiem. Można tez skrzyknąć wszystkich sąsiadów z zawyżonym poborem prądu i o jednakowej porze wszyscy wyłączają prąd u siebie i obserwują co się dzieje u osoby z głównym licznikiem.
  • #9
    emmgie
    Level 9  
    Ktoś_tam wrote:
    emmgie wrote:
    Sprawdzilam wytyczne to moja pralka na 100 cykli zuzywa 6.3 kwh

    Czyli na jeden cykl 63Wh. Jest to nierealne.

    Może macie źle podłączone podliczniki i pokazują zużycie nie tych domów co trzeba?


    Przepraszam miało byc na 100 cykli 63 kwh.

    Ja juz nie wiem co tu sie dzieję..teraz sąsiedzi napisali ile zuzyli w miesiac to az glowa boli serio
  • #10
    ta_tar
    Level 39  
    Może jakieś wyraźne zdjęcia tych podliczników i licznika głównego.
  • #11
    emmgie
    Level 9  
    ta_tar wrote:
    Może jakieś wyraźne zdjęcia tych podliczników i licznika głównego.

    Licznika głównego nie mam..nie mamy dostępu do niego. Mam tylko ten co mam w mieszkaniu.
  • #12
    Citizen75
    Level 18  
    emmgie wrote:
    Bojler mamy całkiem nowy marki Ariston 65 l i grzałka o mocy 1500 W. Ustawiony na 50 stopni.
    Przyjmując, że bojler grzeje wodę 4 godziny w ciągu doby mamy już 6 kWh, czyli 180 kWh w ciągu miesiąca. Mogą być pewne wahania w zależności od wahań temperatury zimnej wody doprowadzonej do bojlera. Również temperatura otoczenia w pewnym stopniu wpływa na straty ciepła i bojler może włączać się częściej. No i na koniec intensywność korzystania z ciepłej wody, która może spowodować, że bojler grzeje wodę przez 6 godzin na dobę, co daje 9 kWh dobowo. Miesięcznie wychodzi wtedy 270 kWh.

    emmgie wrote:
    Ogrzewanie jest elektryczne - panele na podczerwień firmy Termofol,
    W danych producenta znalazłem informację, że pobór mocy przez to ogrzewanie (folie grzewcze wbudowane w wylewki lub ściany) wynosi od 60 do nawet 400 W na metr². Więc też może się uzbierać trochę kWh. Trzeba jednak znać powierzchnię dokładny model użytej folii - paneli lub podłączyć watomierz (o ile jest taka możliwość), aby oszacować zużycie energii.

    Sumarycznie może się okazać, że jednak sporo zużywa się energii elektrycznej. Wahania w zużyciu mogą być duże w zależności jak intensywnie ogrzewa się dom, korzysta z ciepłej wody i innych urządzeń elektrycznych w mieszkaniu. Tym bardziej teraz w okresie zimowym.
  • #13
    ta_tar
    Level 39  
    A mnie zastanawia jedno. To jest licznik trójfazowy. Jakie są odbiorniki trójfazowe?
    A może spróbować tego eksperymentu i na jakiś czas wyłączyć wszystkie bezpieczniki i spróbować obserwować zachowanie licznika.
  • #14
    ccezary
    Level 13  
    Witam

    Czy folie grzewcze są odłączone od zasilania fizycznie np. bezpiecznikami? Czy tylko termostatem? Przychodzi mi do głowy taka myśl, że ogrzewanie elektryczne wyłączone tylko termostatem tzn. ustawione na ogrzewanie z obniżoną temperaturą (włączony "księżyc" mówiąc popularnie), a ta temperatura obniżona ustawiona np. 18-16 st. C. Temperatura spada poniżej ustawionej i ogrzewanie elektryczne się włączy.
  • #15
    Andrzej42
    Level 29  
    czekamy na informację o efektach eksperymentu z wyłączeniem wszystkich bezpieczników na max długi czas. Jeżeli nic nie pokaże (czyli dobrze) to kolejny i sprawdzić czy jednak ta folia grzewcza jednak nie grzeje...
  • #16
    vodiczka
    Level 43  
    badboy84 wrote:
    Z tego co mi wiadomo to każdy lokal/dom czy co to jest ma własną umowę i własny licznik na energię elektryczną.
    Niekoniecznie, bywa również tak jak opisała autorka tematu.
    ccezary wrote:
    Czy folie grzewcze są odłączone od zasilania fizycznie np. bezpiecznikami?
    to należy sprawdzić w pierwszej kolejności poza eksperymentem z wyłączeniem wszystkich bezpieczników, choć nie wierzę by właściciel działki zastosował perfidne rozwiązanie z podkradaniem prądu z wolnostojących domków.
    emmgie wrote:
    ten problem nie dotyczy tylko mojego mieszkania ale również 5 innych. Sąsiadki nie było 2 tygodnie. Po powrocie, stan licznika wskazywał na zużycie 230 kWh. Jak? Skoro wszystko było wyłączone?

    ta_tar wrote:
    A mnie zastanawia jedno. To jest licznik trójfazowy. Jakie są odbiorniki trójfazowe?
    Może nie być ani jednego ale np. poszczególne odbiorniki a szczególnie folie grzewcze są zasilane z różnych faz.
  • #17
    emmgie
    Level 9  
    Odpowiadam co do folii. My nie mamy folii grzewczych a na panele grzewcze na ścianach, które włącza się do kontaktu. Są to panele na podczerwień firmy Termofol i nie są one w żaden sposób podłączone do prądu. Nie używamy ich w ogole.

    Co do eksperymentu dzisiaj będziemy próbować. Zobaczymy co się okaże.

    Dodatkowo myślimy nad założeniem analizatorów
  • #18
    vodiczka
    Level 43  
    emmgie wrote:
    Dodatkowo myślimy nad założeniem analizatorów
    Jeżeli macie taką możliwość /zawsze ktoś przebywa w domu/ wystarczy na początek spisywać przez kilka dni stan licznika co 1 lub co 2h
    np. od 8 do 22. Skoro odpada niekontrolowane włączanie ogrzewania domu to temat staje się bardzo ciekawy.
  • #19
    emmgie
    Level 9  
    vodiczka wrote:
    emmgie wrote:
    Dodatkowo myślimy nad założeniem analizatorów
    Jeżeli macie taką możliwość /zawsze ktoś przebywa w domu/ wystarczy na początek spisywać przez kilka dni stan licznika co 1 lub co 2h
    np. od 8 do 22. Skoro odpada niekontrolowane włączanie ogrzewania domu to temat staje się bardzo ciekawy.


    W załączniku przesyłam spis liczników jaki na razie prowadze. Sprawa jak dla mnie jest dość dziwna. Skąd takie zużycie.. kogokolwiek pytam to w mieszkaniu ma zużycie około 200 kwh w miesiac a ja juz mam 560 kwh..
  • #20
    vodiczka
    Level 43  
    emmgie wrote:
    W załączniku przesyłam spis liczników jaki na razie prowadze.
    Od czasu gdy zaczęłaś regularnie spisywać /9 do 17 stycznia/ zużycie jest na poziomie 10-15 kWh/24h
    Średnia z 8 dni wynosi 11,2 kWh/24h. Moim zdaniem jest to normalne zużycie w gospodarstwie domowym przy ogrzewaniu wody prądem. Pomiędzy 15 a 30 grudnia średnie zużycie było dwukrotnie większe i to już nie jest normalne.
    Spisuj regularnie dalej, pokaże się nagły skok w zużyciu czy nie :?:
  • #21
    Andrzej42
    Level 29  
    Jednego dnia jest spore zużycie: ok 20KW. powiedzmy 15KW na podgrzanie wody: 517litrów wody zagrzeje o 25st. Można odjąć straty. Skąd 25? powiedzmy że w sieci jest woda o temperaturze 5st, aby był odczucie ciepła około 30st raczej starczy
  • #22
    ferdynand123
    Level 11  
    Po tym wszystkim co autorka tematu napisała, m.in. że właściciele pozostałych domów/mieszkań też maja wysokie zużycie prądu, elektryczność to jedyne źródło mocy w domu, wykluczono niesprawność licznika, skłaniam się ku temu, że takie zużycie energii po prostu tam jest i tyle.

    Nie podejrzewam, że jest tam jakieś nielegalne podłączenie służące do kradzieży prądu a porównywanie z innymi mieszkaniami nie ma sensu bo jeden się kąpie raz na tydzień a inny 3 razy dziennie, jeden żywi się poza domem a inny pichci na kuchni całymi dniami.

    Może do mieszkania jest podłączona jakaś komórka, na zewnątrz budynku, może garaż, ja tam nie mieszkam, nie widzę tego, tylko tak z doświadczenia podpowiadam.

    Proszę spisywać codziennie licznik, obserwować i po pewnym czasie pani sama dojdzie do właściwych wniosków.
  • #23
    teskot
    Level 34  
    Straty postojowe bojlera o tej pojemności mogą sięgać 2kWh/dobę co w skali miesiąca daje już około 60kWh. Samo stygnięcie wody podgrzanej, a gdzie zużycie?
    Zadam dodatkowe pytania:
    Autorka wspominała, że używa ekspresu i nie ma czajnika. Mam rozumieć, że wszyscy domownicy piją wyłącznie kawę? Jeśli to ekspres automatyczny to czy jest wyłączany po każdym użyciu czy non-stop gotowy do "strzału" przechodząc w tryb standby np. po 3 godzinach bezczynności?
    Jakie jest dobowe zużycie wody?
    Jaka jest kuchenka? Elektryczna indukcyjna, elektryczna ceramiczna czy elektryczna płytowa?
    Jest zmywarka?
    Przy okazji te 0,65kWh na cykl pracy pralki to między bajki można włożyć chyba, że się używa wyłącznie programu "ECO" czyli pranie niemalże na sucho i w ledwo letniej wodzie. Program "Bawełna 60°C" to w przeciętnej pralce przynajmniej dwa razy takie zużycie.
    Oświetlenie podobno LED ale 12 czy 230V?
    Kominek zwykły czy z płaszczem wodnym albo rozprowadzeniem ciepłego powietrza?
  • #24
    Andrzej42
    Level 29  
    ferdynand123 wrote:
    Proszę spisywać codziennie licznik,
    mocno upierdliwe dla niektórych, ale w razię braku związku, można nawet próbować spisywać dwa lub nawet trzy i krótki komentarz: kąpiel, ciasto, trzy herbaty - bo największym zżeraczem są: czajnik, kuchenka i bojler. Niech sobie będzie i najnowocześniejszy to i tak będzie raczej gorzej bo mogli na ociepleniu zaoszczędzić... a do podgrzania 1litra wody i kiedyś był potrzebny kilowat i dziś i jutro.
  • #25
    vodiczka
    Level 43  
    Andrzej42 wrote:
    a do podgrzania 1litra wody i kiedyś był potrzebny kilowat i dziś i jutro.
    Bardzo nieprecyzyjne określenie, pomijając pomylenie kWh z kW.
    Może mieć kolega 10 kW mocy i nie pogrzeje wody nawet o 1°C
  • #26
    emmgie
    Level 9  
    Liczniki spisuje teraz nawet 3x dziennie. Bede na bieżąco Wam pisać. Ja zużycie porównuje tylko z rodziną 2+2, ktora zyje mniej więcej tak jak my. Tylko problemu tutaj lezy w tym, że znajomi dodatkowo maja w domu zmywarke 1x dziennie uzywana, piekarnik raz w tygodniu itd więc maja więcej sprzętu od nas a zużycie jest mniejsze bo tylko 150 - 160 kwh na miesiąc.. ja wiem, ze dla Was jest ta sytuacja nie wyobrazalna i wg ednego z powyższych komentarzy, to mieszkanie takie zużycie ma i koniec.. ale dla mnie to jest niewyobrażalne bo jeszcze we wrześniu miałam na starym mieszkaniu zużycie 130 kwh.. przy tej samej intensywności mieszkania.
  • #27
    vodiczka
    Level 43  
    emmgie wrote:
    ja wiem, ze dla Was jest ta sytuacja nie wyobrazalna i wg jednego z powyższych komentarzy, to mieszkanie takie zużycie ma i koniec..
    Ten komentarz był nieprzemyślany przez komentującego. :cry:
    Jeżeli nawet twoje mieszkanie ma tak, że średnie zużycie w okresie kilku dni raz wynosi ok.11 kWh/24h a raz 21kWh/24h
    to nie jest to zjawisko norrmalne i istnieje przyczyna, która je powoduje.
  • #28
    emmgie
    Level 9  
    teskot wrote:
    Straty postojowe bojlera o tej pojemności mogą sięgać 2kWh/dobę co w skali miesiąca daje już około 60kWh. Samo stygnięcie wody podgrzanej, a gdzie zużycie?
    Zadam dodatkowe pytania:
    Autorka wspominała, że używa ekspresu i nie ma czajnika. Mam rozumieć, że wszyscy domownicy piją wyłącznie kawę? Jeśli to ekspres automatyczny to czy jest wyłączany po każdym użyciu czy non-stop gotowy do "strzału" przechodząc w tryb standby np. po 3 godzinach bezczynności?
    Jakie jest dobowe zużycie wody?
    Jaka jest kuchenka? Elektryczna indukcyjna, elektryczna ceramiczna czy elektryczna płytowa?
    Jest zmywarka?
    Przy okazji te 0,65kWh na cykl pracy pralki to między bajki można włożyć chyba, że się używa wyłącznie programu "ECO" czyli pranie niemalże na sucho i w ledwo letniej wodzie. Program "Bawełna 60°C" to w przeciętnej pralce przynajmniej dwa razy takie zużycie.
    Oświetlenie podobno LED ale 12 czy 230V?
    Kominek zwykły czy z płaszczem wodnym albo rozprowadzeniem ciepłego powietrza?


    Odp poniżej
  • #29
    ta_tar
    Level 39  
    Analizując wykaz i zdjęcie to wychodzi np że:

    12.01.23 godz: 6:31 3659,65 kWh
    11.01.23 godz:18:13 3653,50 kWh

    czyli za 12 godzin (prawie nocnych) zużycie wychodzi 6,15 kWh

    a 11.01 między 8 a 18 zużycie (dzień) tylko 4,69 kWh

    Pytanie. Co w nocy zużywa tyle prądu? Czyżby bojler?
  • #30
    emmgie
    Level 9  
    teskot wrote:
    Straty postojowe bojlera o tej pojemności mogą sięgać 2kWh/dobę co w skali miesiąca daje już około 60kWh. Samo stygnięcie wody podgrzanej, a gdzie zużycie?
    Zadam dodatkowe pytania:
    Autorka wspominała, że używa ekspresu i nie ma czajnika. Mam rozumieć, że wszyscy domownicy piją wyłącznie kawę? Jeśli to ekspres automatyczny to czy jest wyłączany po każdym użyciu czy non-stop gotowy do "strzału" przechodząc w tryb standby np. po 3 godzinach bezczynności?
    Jakie jest dobowe zużycie wody?
    Jaka jest kuchenka? Elektryczna indukcyjna, elektryczna ceramiczna czy elektryczna płytowa?
    Jest zmywarka?
    Przy okazji te 0,65kWh na cykl pracy pralki to między bajki można włożyć chyba, że się używa wyłącznie programu "ECO" czyli pranie niemalże na sucho i w ledwo letniej wodzie. Program "Bawełna 60°C" to w przeciętnej pralce przynajmniej dwa razy takie zużycie.
    Oświetlenie podobno LED ale 12 czy 230V?
    Kominek zwykły czy z płaszczem wodnym albo rozprowadzeniem ciepłego powietrza?


    Odpowiadam po kolei.
    Ekspres automatyczny po zrobieniu kawy wyłącza się samoczynnie jakoś po 10 min. Pijemy tylko kawę 3x dziennie, jeżeli ktoś ma ochotę na herbatę - co jest rzadkością mam funkcję gorącej wody w ekspresie, więc czajnik nie jest mi potrzebny :)

    Wodę na miesiąc mamy zużycie ok. 6m3.

    Kuchenka - płyta elektryczna dwupalnikowa - czas gotowanie w porywach do godziny dziennie i to już naprawdę jest zawyżona wartość.

    Zmywarki i piekarnika nie posiadam.

    Pralka - piorę w 90 % na programie 40 stopni - czas prania 1:20.

    Paski LED 12V

    A kominek to taka koza rozprowadza ciepło rurą, która idzie od parteru na 1 piętro. (mieszkanie dwupoziomowe)

    Dodano po 2 [minuty]:

    ta_tar wrote:
    Analizując wykaz i zdjęcie to wychodzi np że:

    12.01.23 godz: 6:31 3659,65 kWh
    11.01.23 godz:18:13 3653,50 kWh

    czyli za 12 godzin (prawie nocnych) zużycie wychodzi 6,15 kWh

    a 11.01 między 8 a 18 zużycie (dzień) tylko 4,69 kWh

    Pytanie. Co w nocy zużywa tyle prądu? Czyżby bojler?


    jeżeli chodzi o użycie wody ciepłej to używamy jej przez dzień również - zmywam naczynia itd. W momencie kiedy z bojlera ubywa ciepłej wody i musi ją nagrzać to miga dioda na nim z wskaźnikiem temperatury 50 - i sprawdzałam to - ona miga max 10 min jeżeli zużyje naprawdę sporo wody.

    Dodano po 3 [minuty]:

    vodiczka wrote:
    emmgie wrote:
    ja wiem, ze dla Was jest ta sytuacja nie wyobrazalna i wg jednego z powyższych komentarzy, to mieszkanie takie zużycie ma i koniec..
    Ten komentarz był nieprzemyślany przez komentującego. :cry:
    Jeżeli nawet twoje mieszkanie ma tak, że średnie zużycie w okresie kilku dni raz wynosi ok.11 kWh/24h a raz 21kWh/24h
    to nie jest to zjawisko norrmalne i istnieje przyczyna, która je powoduje.


    Dlatego też założyłam ten post..bo coś mi nie gra.. Ostatnio np. mieliśmy sytuacje, gdzie przez 3 godziny licznik naliczył raptem 0,5kwh - włączone były takie same urządzenia jak co dzień.. w tym bojer, lodówka, tv. ja naprawdę nie mam pojęcia co się dzieje, ale jak dalej tak pójdzie to przy rozliczeniu w lutym będę miała zużycie na poziomie 1100 kwh..