Witajcie zwracam się z takim problemem, golf 5 1.9 bkc gaśnie raz na ile z reguły dojeżdżając do świateł jak obroty spadają , kręcąc nie odpala lub za którymś razem placzek od razu ale nie wiadomo na jak długo już nie mam pomysłu co robić dalej, kiedyś jak zgasł klapa gasząca czy tam zawirowania skleiła się z obudową, klapa usunięta, egr zaślepiony, niestety nie zdarza się to jak ja jeżdżę tylko żona więc ciężko mi coś stwierdzić kolega polecał uderzyć w zbiornik paliwa żeby pompa się wstrząsnęła może ona ma coś że stykiem, ale dziś jechałem i zgasł więc skopałem bak, od góry uderzałem w obudowę pompy nie ma efektu, plak odpalił ale zgasł jak zwolniłem obroty dojeżdżając do świateł więc znowu plak już nie zgasł, i odpalał po zgaśnięciu za każdym razem, dodam że sprawdzałem wtryski vagiem i 3 ma odchylenie czy to może być przyczyną gaśnięcia?