Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

W. Komunik. nie chce wbić lpg - Wydział komunikacji nie chce wbić lpg w dowód.

karolkarol1992 23 Jan 2023 19:01 891 23
  • #1
    karolkarol1992
    Level 3  
    Witam. Bardzo proszę o konkretną pomoc ewentualnie nakierunkowanie co zrobić. Sytuacja wygląda następująco.

    Zakupiłem auto, które od roku 2006 do 2021 było zarejestrowane w Polsce w Łodzi. W 2016 roku ktoś założył do niego instalację gazową. Wszystko elegancko tak jak ma być, wszystko w dowodzie itp. W 2021 roku auto zostało wyrejestrowane w Polsce, wyjechało do Niemiec i tam zostało zameldowane.
    Ja sprowadziłem je z Niemiec w styczniu 2022. Wszystkie dokumenty do gazu tj.faktura, homologację, książki no wszystko jest. Jest nawet pieczątka wydziału komunikacji z Łodzi o wbiciu go w dowód z 2017 roku oraz decyzja o zarejestrowaniu z łódzkim nr rejestracyjnym.
    Pierwszy przegląd w Polsce i diagnosta robi go bez gazu, ponieważ w Briefie nie ma adnotacji o instalacji chociaż ma wszystkie dokumenty, Vin, cepik itd. Nie mogłem tego odkręcić bo nie było mnie osobiście przy przeglądzie, a na 2 dzień wyjeżdżałem za granicę.
    Gdy teraz chcę to odkręcić to przeglądu nie mogę zrobić bo nie ma LPG w dowodzie, a w dowód nie chcą mi go wbić bo ten 1 diagnosta w styczniu 2022 wbił brak LPG i teraz wg nich mam usunąć instalacje i dać im nową fakturę z całą resztą. Nie interesuje ich to, że mam wszystkie dokumenty, że jest to w systemie i wszystko jest legalnie.

    Jeśli coś jest nie jasne to pytajcie. Proszę o pomoc bo auto jest uziemionie, a nie chcę ściągać instalacji do przeglądu jak to radzi pani z wydziału bo nie tędy droga.
    Wkurza mnie to, że mam wszystkie papiery, wszystko legalnie oni też mają swój system i mają wyj..ane.
  • Helpful post
    #2
    helmud7543
    Level 43  
    Masz dwie możliwości - albo całą procedurę zaskarżyć, najlepiej z dobrym prawnikiem tak żeby solidne odszkodowanie zapłacili, albo zapytać, czy przyjmą np: fakturę po recertyfikacji butli i jedź taką recertyfikację zrobić.
  • Helpful post
    #3
    zdenek_zdenek
    Level 23  
    Czasem wystarczy zmienić wydział komunikacji. Czy to aby nie w woj. świętokrzyskim te problemy w takim jednym słynnym wydziale komunikacji.
  • #4
    balonika3
    Level 37  
    karolkarol1992 wrote:
    Pierwszy przegląd w Polsce i diagnosta robi go bez gazu, ponieważ w Briefie nie ma adnotacji o instalacji
    Może tu jest pies pogrzebany. Może auto zostało w Niemczech zameldowane jako nieposiadające LPG i takie też przyjechało do Polski. Zatem formalnie nie posiada instalacji.
  • #5
    karolkarol1992
    Level 3  
    helmud7543 wrote:
    Masz dwie możliwości - albo całą procedurę zaskarżyć, najlepiej z dobrym prawnikiem tak żeby solidne odszkodowanie zapłacili, albo zapytać, czy przyjmą np: fakturę po recertyfikacji butli i jedź taką recertyfikację zrobić.


    Zaskarżenie decyzji zostawiam na sam koniec bo nie mam sobie nic do zarzucenia, wszystko jest legalnie i wszystkie kwity grają, dlatego chcę to zrobić na spokojnie i bez żadnych przekrętów. Liczę na normalność urzędników. Jutro jadę jeszcze raz do wydziału zapytać czy faktycznie to czego wymagają to jest tylko widzimisie jednej pani czy jest to poparte przepisem/decyzją.
    Gdzie wykonam taką recertyfikację?

    Dodano po 4 [minuty]:

    zdenek_zdenek wrote:
    Czasem wystarczy zmienić wydział komunikacji. Czy to aby nie w woj. świętokrzyskim te problemy w takim jednym słynnym wydziale komunikacji.


    Wydział w powiecie szczycieńskim ( warmińsko - mazurskie ). Też są strasznie pomocni ludziom, liczyłem się z problemami bo potrafią ganiać ludzi za brak jednej litery na umowie, ale szukam konkretnego argumentu, który postawi ich do pionu i załatwi sprawę.

    Dodano po 9 [minuty]:

    balonika3 wrote:
    karolkarol1992 wrote:
    Pierwszy przegląd w Polsce i diagnosta robi go bez gazu, ponieważ w Briefie nie ma adnotacji o instalacji
    Może tu jest pies pogrzebany. Może auto zostało w Niemczech zameldowane jako nieposiadające LPG i takie też przyjechało do Polski. Zatem formalnie nie posiada instalacji.


    Na to wychodzi bo w Briefie jest sama benzyna, ale właśnie czy jest szansa to ogarnąć jeśli wszystko było robione w Polsce, było i jest w aucie i na wszystko są papiery. Czy w ogóle mają prawo mi odmówić bo przecież sam sobie tego nie zdjalem z auta i sam nie założyłem. Nawet nie ma adnotacji o demontażu LPG.
  • Helpful post
    #6
    zdenek_zdenek
    Level 23  
    Zacznijmy od tego czy Niemcy wpisują w Brief LPG, bo jeżeli nie to masz podstawę nr 1 do tego aby zaskarżyć pierwszy przegląd w PL. Jeśli wpisują i nie było to dla naszego WK w PL oznacza że samochód miał w Niemczech zdemontowaną instalację LPG. Na jakiej podstawie diagnosta wystawił pozytywne zaświadczenie o PT jeśli była w pojeździe instalacja bez niej to już nie rozumiem. Samochód albo nie powinien przejść przeglądu, albo przejść ale z wbitym LPG. Wydział Komunikacji nic tu nie zrobi jeśli diagnosta nie naprawi błędu który popełnił, oczywiście jeśli to zrobił. Zresztą co by nie zrobił to i tak dał ciała wypisując pozytywa bez LPG gdy w rzeczywistości pojazd takową instalację posiadał.

    Dzisiaj w Krakowie demontowali mi butlę na ponowną legalizację i jest to koszt ok. 300zł. Wpisz w google legalizacja butli Lpg i większe miasto w okolicy najlepiej wojewódzkie to ci wyskoczy gdzie możesz zrobić, ale moim zdaniem to Ciebie na razie nie dotyczy.
  • #7
    karolkarol1992
    Level 3  
    Diagnosta może chciał zrobić przysługę, a zrobił burdel. W systemie nie ma adnotacji o demontażu LPG, więc jestem przekonany, że WK nie ma podstaw do odmowy rejestracji, a ja nie powinienem odpowiadać za błędy ludzkie czy błędy Niemców bo nie wiem, nie znam się, nicht verstehen
  • #8
    zdenek_zdenek
    Level 23  
    W PL w systemie nie masz adnotacji o demontażu, tylko zauważ że pojazd był wyrejestrowany na pewien czas z PL do DE i naszego WK nie interesuje to że ty tą instalację masz nadal fizycznie w samochodzie ich interesuje stan prawny, czyli to co w papierach. Jeśli diagnosta to znajomy to bym odpuścił wojenkę. Lepiej mieć znajomego diagnostę niż wroga diagnostę. Drugie twoje wyjście jeśli chcesz mieć nadal LPG w samochodzie to założenie nowej instalacji, i raczej nie obejdzie się bez zakupu co najmniej nowej butli i wystawienia dokumentów przez firmę autogaz.
  • #9
    balonika3
    Level 37  
    karolkarol1992 wrote:
    W systemie nie ma adnotacji o demontażu LPG, więc jestem przekonany, że WK nie ma podstaw do odmowy rejestracji
    Ale tego auta nie ma w systemie. Zostało wyrejestrowane i teraz jest rejestrowane, jako sprowadzone. Według papierów nie posiada instalacji. Ktoś w Niemczech dał ciała.

    Edit: kolega wyżej napisał w sumie to samo, nie doczytałem.
  • #10
    karolkarol1992
    Level 3  
    balonika3 wrote:
    karolkarol1992 wrote:
    W systemie nie ma adnotacji o demontażu LPG, więc jestem przekonany, że WK nie ma podstaw do odmowy rejestracji
    Ale tego auta nie ma w systemie. Zostało wyrejestrowane i teraz jest rejestrowane, jako sprowadzone. Według papierów nie posiada instalacji. Ktoś w Niemczech dał ciała.

    Edit: kolega wyżej napisał w sumie to samo, nie doczytałem.

    Jeśli ktoś w Niemczech dał ciała to i tak nie zmienia faktu, że to auto było tam tylko rok i dlaczego mam ponosić tego konsekwencje. Odpuściłbym gdyby instalacja nie byłaby zakładana w Polsce.
  • Helpful post
    #11
    zdenek_zdenek
    Level 23  
    Wystarczy że ten samochód był poza polską tj. wyrejestrowany w PL jeden dzień. I jeśli po drodze w papierach stracił instalację to teraz u nas jej nie ma. Jeśli chcesz coś odkręcać to musisz się udać do Niemiec pod warunkiem że oni LPG wpisują w brief, bo tego nie wiem, a nie chce mi się tego ustalać. Jeśli tej informacji nie wpisują w brief to jedynym winowajcą jest diagnosta z pierwszego przeglądu i to wtedy do niego z pretensjami i roszczeniami.
  • #12
    karolkarol1992
    Level 3  
    zdenek_zdenek wrote:
    Wystarczy że ten samochód był poza polską tj. wyrejestrowany w PL jeden dzień. I jeśli po drodze w papierach stracił instalację to teraz u nas jej nie ma. Jeśli chcesz coś odkręcać to musisz się udać do Niemiec pod warunkiem że oni LPG wpisują w brief, bo tego nie wiem, a nie chce mi się tego ustalać. Jeśli tej informacji nie wpisują w brief to jedynym winowajcą jest diagnosta z pierwszego przeglądu i to wtedy do niego z pretensjami i roszczeniami.


    Niestety, ale u nas ta instalacja jest jak byk. Podejrzewam, że jeśli chciałbym się jej pozbyć to miałbym większy problem niż ją zalegalizować.
  • #13
    zdenek_zdenek
    Level 23  
    Ta instalacja była w papierach w PL przed exportem do Niemiec. Po imporcie już jej nie ma co zaświadcza diagnosta z pierwszego PT po imporcie do PL. Tak rozumiem to co napisałeś do tej pory. Jest różnica w była a jest, chyba że masz jeszcze jakieś inne dokumenty potwierdzające istnienie tej instalacji po imporcie.

    Kluczem do sprawy jest jak już pisałem to czy Niemcy wpisują LPG w brief. Jeśli tak to nic nie zrobisz bez odkręcania tego w DE. Jeśli nie to zawalił diagnosta i wtedy to on musi naprawić swój błąd.
  • #14
    balonika3
    Level 37  
    karolkarol1992 wrote:
    Niestety, ale u nas ta instalacja jest jak byk.
    Nie ma, bo i tego auta u nas nie ma. W momencie wyrejestrowania przestało istnieć. Teraz rejestrujesz świeżo sprowadzony samochód, który jest opisany w Brief'ie. Tak to niestety wygląda.
  • #15
    karolkarol1992
    Level 3  
    balonika3 wrote:
    karolkarol1992 wrote:
    Niestety, ale u nas ta instalacja jest jak byk.
    Nie ma, bo i tego auta u nas nie ma. W momencie wyrejestrowania przestało istnieć. Teraz rejestrujesz świeżo sprowadzony samochód, który jest opisany w Brief'ie. Tak to niestety wygląda.


    To co powiesz na to, że nie musiałem płacić za nie akcyzy bo już raz była zapłacona?

    Dodano po 8 [minuty]:

    Spróbuję dzisiaj jeszcze uzyskać info czy wystarczy im ta faktura z recertyfikacją. Zadzwonię do UDT i do ITS może coś mi podpowiedzą. Jak wystarczy przegląd instalacji i od nich kwit to będzie dobrze.
  • #16
    balonika3
    Level 37  
    karolkarol1992 wrote:
    To co powiesz na to, że nie musiałem płacić za nie akcyzy bo już raz była zapłacona?
    Jak widać, opłacenie akcyzy i rejestracja, to dwie różne sprawy.
  • #17
    zdenek_zdenek
    Level 23  
    Akcyzy pewnie nie musiałeś płacić bo przepis jest dziurawy i nie przewiduje sytuacji gdy jeden pojazd jest sprowadzany do PL więcej niż jeden raz i pewnie gdybyś sprowadzał go do PL jeszcze pięć razy to też byś takowej nie zapłacił.
    UDT nic do LPG nie ma. Legalizacje na butle wydaje TDT.
  • Helpful post
    #18
    strucel
    Level 34  
    U Niemców tak samo jak u nas LPG wbija się w dowód, jak wpisu nie ma to w Polsce z powietrza tego nie stworzą, diagnosta powinien dać N i zakazać dalszej jazdy.
    Poza błędami w tłumaczeniu domyślam się skąd wziął się problem, Niemcy parę lat temu mieli duży problem z instalacjami założonymi w Polsce, tzn ludzie jeździli do nas je zakładać, bo było taniej, z kolei TUV twierdził, że te nasze instalacje to niebezpieczne prowizorki, w rezultacie do legalizacji instalacji w RFN potrzebne był dodatkowe dokumenty.
    Tu ktoś ich nie miał, więc zarejestrował bez wspominania o LPG i jeździł nielegalnie, a kiedy nadszedł termin przeglądu auto wróciło do Polski.

    Wg wydziału komunikacji to auto miało u nas założoną instalację, w Niemczech ją zdemontowano przed rejestracją i ponieważ nie wolno montować używanych, to jak ponownie chcesz założyć musisz kupić nową z usługą montażu wg obowiązujących teraz przepisów, proste i logiczne.
    Jak kupiłeś to auto, to zwróć, albo niech sprzedający obniży cenę o sporą część kosztów montażu instalacji LPG.
  • #19
    ociz
    Moderator of Cars
    karolkarol1992 wrote:
    Odpuściłbym gdyby instalacja nie byłaby zakładana w Polsce.

    Niemcy mają swoje wymogi co do instalacji gazowych i 99% montowanych u nas nie przejdzie tam przeglądu. Pewnie dlatego w papierach ją stracił.
  • #20
    karolkarol1992
    Level 3  
    Też o tym wczoraj czytałem, że polskie instalacje nie przechodzą u nich. Dlatego jest jak jest.
  • #21
    zdenek_zdenek
    Level 23  
    @strucel ciekawe na jakiej podstawie teraz wyskoczy ze zwrotem, albo obniżką ceny jak od zakupu minąl ponad rok. Przecież nawet jak pójdzie do sądu to go wyśmieją.
  • #22
    Mateusz_konstruktor
    Level 29  
    @zdenek_zdenek
    Kluczowe, choć nie tylko one, są zapisy widniejące w dokumencie zaświadczającym nabycie pojazdu.
    Jeśli jest to umowa kupna-sprzedaży lub faktura VAT z jawnie wymienioną informacją o zainstalowanym zasilaniu LPG, wówczas nabywca może wysuwać roszczenia związane z istniejącą wadą prawną.
  • #23
    zdenek_zdenek
    Level 23  
    @Mateusz_konstruktor Jeszcze jak żyję nie spotkałem się aby na umowie czy fv zakupu używanego pojazdu był zapis o zasilaniu pojazdu LPG więc po tym czasie to i tak nic nie zrobi no chyba, że jest tym szczęśliwcem co znajduje się wśród tego może 1 promila kupujących co takowy zapis posiadają.
  • #24
    Mateusz_konstruktor
    Level 29  
    helmud7543 wrote:
    Masz dwie możliwości - albo całą procedurę zaskarżyć, najlepiej z dobrym prawnikiem tak żeby solidne odszkodowanie zapłacili, albo zapytać, czy przyjmą np: fakturę po recertyfikacji butli i jedź taką recertyfikację zrobić.

    Porada, conajmniej, pochopna.
    Jeżeli we wniosku o rejestrację nabywca wskazał jako typ paliwa tylko benzynę i jednocześnie przedłożył dokument z przeglądu technicznego stwierdzający zasilanie jedynie benzyną, to wówczas nie ma co zaskarżać wykonania rejestracji zgodnie z treścią złożonego wniosku i dokumentacją przedłożonymi przez nabywcę.

    zdenek_zdenek wrote:
    @Mateusz_konstruktor Jeszcze jak żyję nie spotkałem się aby na umowie czy fv zakupu używanego pojazdu był zapis o zasilaniu pojazdu LPG więc po tym czasie to i tak nic nie zrobi...

    Na fakturach VAT faktycznie bywa pomijane wskazanie instalacji LPG, natomiast na umowach kupna-sprzedaży powszechnie spotykam zapisy o zamontowanych instalacjach LPG.