Pany
Dziwna sytuacja. Jak w temacie opisuję problem. Od początku. Auto przyjechało na wyrzucanie płynu chłodniczego i przegrzewanie się silnika. Głowica została splanowana (bez sprawdzania szczelności bo ślady na uszczelce ewidentnie wskazywały na uszczelkę), nowa uszczelka i poskładane. Jazda próbna nie przyniosła rezultatu to samo grzeje się. Ale silnik na jeździe próbnej chodził bez problemowo i na rozrządzie starym (który przejechane miał 40tyś od wymiany a rolki już szumiały). Więc drugie podejście tym razem głowica została zamieniona czyli stara odesłana do firmy a oni przysłali drugą zregenerowaną. Auto poskładane na nowej głowicy i zaczęły się cyrki. Auto pali pięknie i chodzi również ale gdy wkręcasz go na obroty słychać piszczący pasek rozrządu. Ściągam obudowę a tu napinacz rozrządu na maxa poza skalą!. Gdy obrócę silnikiem ręcznie kluczem wał korbowy to napinacz wraca na swoją pozycję idealnie na zegarku. I sytuacja tak się powtarza. palisz auto i napinacz naciąga się. Pierwsze co to padło na głowicę, na starej rozrząd pracował bez zakłóceń. Rozebrałem głowicę na silniku, wyjąłem dźwigienki popychaczy skręciłem bez nich i wałki mają osiowość bo palcem obracam je czyli tutaj wygląda ok. Zpowrotem głowica poskładana i padło na napinacz rozrządu. Rozrząd wymieniony na nowy poskładane i dalej to samo!. Gdy auto zapali to na wolnych obr. napinacz oscyluje na swoim miejscu a gdy wkręcisz go na postoju na 4000 obr. to pisk paska słychać do tego stopnia że pasek odbija się na najmniejszej rolce prowadzącej. Teraz wyjąłem pompę wtryskową i będę podmieniał. Czy ktoś już miał podobny problem kiedykolwiek? pozdrawiam.
Dziwna sytuacja. Jak w temacie opisuję problem. Od początku. Auto przyjechało na wyrzucanie płynu chłodniczego i przegrzewanie się silnika. Głowica została splanowana (bez sprawdzania szczelności bo ślady na uszczelce ewidentnie wskazywały na uszczelkę), nowa uszczelka i poskładane. Jazda próbna nie przyniosła rezultatu to samo grzeje się. Ale silnik na jeździe próbnej chodził bez problemowo i na rozrządzie starym (który przejechane miał 40tyś od wymiany a rolki już szumiały). Więc drugie podejście tym razem głowica została zamieniona czyli stara odesłana do firmy a oni przysłali drugą zregenerowaną. Auto poskładane na nowej głowicy i zaczęły się cyrki. Auto pali pięknie i chodzi również ale gdy wkręcasz go na obroty słychać piszczący pasek rozrządu. Ściągam obudowę a tu napinacz rozrządu na maxa poza skalą!. Gdy obrócę silnikiem ręcznie kluczem wał korbowy to napinacz wraca na swoją pozycję idealnie na zegarku. I sytuacja tak się powtarza. palisz auto i napinacz naciąga się. Pierwsze co to padło na głowicę, na starej rozrząd pracował bez zakłóceń. Rozebrałem głowicę na silniku, wyjąłem dźwigienki popychaczy skręciłem bez nich i wałki mają osiowość bo palcem obracam je czyli tutaj wygląda ok. Zpowrotem głowica poskładana i padło na napinacz rozrządu. Rozrząd wymieniony na nowy poskładane i dalej to samo!. Gdy auto zapali to na wolnych obr. napinacz oscyluje na swoim miejscu a gdy wkręcisz go na postoju na 4000 obr. to pisk paska słychać do tego stopnia że pasek odbija się na najmniejszej rolce prowadzącej. Teraz wyjąłem pompę wtryskową i będę podmieniał. Czy ktoś już miał podobny problem kiedykolwiek? pozdrawiam.