Kondzio95000 napisał: A bezpiecznik od kierunkowskazów cały czas pali
Nie do końca zeznajesz prawdę. Prąd na bezpieczniku numer "6" pojawia się dopiero po włączeniu zapłonu - Tak więc nie jest możliwe, żeby przepalał się wcześniej, niż dopiero po przekręceniu kluczyka w stacyjce.
Kondzio95000 napisał: Nawet założyłem na chwilkę większy 25A też go pali
A jak by się ten 25 amper nie spalił to byś taki zostawił? Co chcesz przez to osiągnąć? Pożar instalacji? Baw się tak dalej. Tylko kup sobie porządną gaśnicę.
janosiksik napisał: Gdyby w gnieździe było zwarcie, bezpiecznik by się spalił dopiero PO włączeniu kierunkowskazu
Tu mamy następny punkt diagnozy. Prąd przez kierunkowskazy płynie dopiero po ich włączeniu. Jeżeli to one są powodem usterki to bezpiecznik wywali dopiero po ich załączeniu. A co się dzieje po załączeniu awaryjnych?
Kondzio95000 napisał: ktoś mi polecił bym wyjął przekaźnik od kierunkowskazów i zobaczył czy dalej pali wyjąłem wszystkie pojedynczo te przekaźnik i cały czas pali.
Przekaźnik kierunkowskazów to tzw. "przekaźnik zespolony" i znajduje się w tylnej części skrzynki bezpieczników, trzeba odkręcić pokrywę skrzynki. Przekaźnik jest drugi co do wielkości.
Jeżeli po wyjęciu tego przekaźnika bezpiecznik będzie się dalej przepalał, to wracamy do tego, co wcześniej napisałem:
Gerri napisał: Na tym samym bezpieczniku jest również sygnał dźwiękowy i w wielu przypadkach to właśnie on sprawia problemy.
Można na próbę odkręcić skrzynkę bezpieczników, odwrócić ją "do góry nogami", znaleźć śrubkę z kabelkami przynależną do bezpiecznika numer 6 (dwie sztuki kabelków w kolorze czarno-fioletowym) i odkręcić ten, który załącza sygnał. Odkręć jeden - i zobacz czy działają kierunkowskazy. Jeżeli działają - to trafiłeś. Jeżeli nie działają - to musisz go przykręcić spowrotem, a odłączyć ten drugi. Jak bezpiecznik przestanie się palić (nawet po załączeniu migaczy) to masz winowajcę. Czyli obwód sygnału dźwiękowego. Dwa sygnały i układ ich uruchamiania w kierownicy. Nie piszesz nic bliższego o aucie. No bo po co? Niech się lenie na forum domyślą :-/
Problem jest taki, że w pewnym roczniku nastąpiła zmiana instalacji sygnału dźwiękowego - z prostego układu ze szczotkami i bezpośrednim przepływem prądu na układ z tzw. "tasiemką" kontaktową i przekaźnikiem.
Ale po co ja się tak rozPISuję. Oceniając twoje umiejętności i tak tego nie zrobisz . Chyba będzie bezpieczniej jak dasz jednak zarobić jakiemuś elektrykowi - może być początkujący.