logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kolizja w Niemczech, potrzebuje pomocy ze zrozumieniem

golimowskidejwid 14 Lut 2023 03:18 2505 20
REKLAMA
  • #1 20438383
    golimowskidejwid
    Poziom 1  
    Witam, miałem nie dawno kolizję w Niemczech, która nie daje mi spokoju, chodzi o takie skrzyżowanie.

    Kolizja w Niemczech, potrzebuje pomocy ze zrozumieniem

    Ja, to kolor mazaka czerwony, nie było żadnych znaków ani pasów na jezdni.
    Pani jechała z prawej, kolor mazaka niebieski.
    I kolor mazaka czarny to dosyć wysoki żywopłot.
    I teraz moje pytanie.
    Jeśli pani ścięła zakręt, bo to nie była droga jednokierunkowe i dlatego jej nie zauważyłem i uderzyła mi w tyle prawe koło.
    To jest według policji niemieckiej 100 % moja wina.
    Jechałem 30 km/h.
    I jak we mnie uderzyła to odbiła mnie na 8 metrów i zrobiłem obrót.
    Też miała ograniczenie do 30.

    Moje pytanie czy na pewno wina leży tylko po mojej stronie.

    Z góry dzięki za każdą odpowiedź.
  • REKLAMA
  • #2 20438393
    dr.master
    Poziom 39  
    Miałeś ją po prawej stronie. Jeśli skrzyżowanie było równorzędne.
    Cytat:
    Reguła prawej ręki polega na tym, że kierowca zbliżający się do skrzyżowania równorzędnego ma zachować szczególną ostrożność i bacznie obserwować sytuację na drodze. W przypadku, gdy na skrzyżowaniu po jego prawej stronie pojawi się samochód ? kierowca ma obowiązek ustąpić mu pierwszeństwa
    .
    Jeśli ścięła zakręt policja powinna zmierzyć to na miejscu.
  • REKLAMA
  • #3 20438425
    viayner
    Poziom 43  
    Witam.
    Nie znam na 100% niemieckich realiów, ale:
    - Jeżeli twój tor jazdy jest "czerwony", to nie dość, że nie ustąpiłeś pierwszeństwa (nie było żadnych znaków, więc zasada "z prawej strony") to dodatkowo zajechałeś drogę innemu pojazdowi, zmieniłeś pas, jechałeś pod prąd.
    - Uderzyła w tylne prawe koło, więc przejechałeś prawie skrzyżowanie.
    - Policja przecież widziała gdzie odbyła się kolizja, więc wiadomo kto jak jechał, chociaż z pozycji aut w chwili kolizji.
    - Wspominasz o 30 km/h i odbicie się na 8 m i obrót? Czym ty jechałeś Trabantem a ona czołgiem?
    To tyle z "oględzin" obrazka.
    Pozdrawiam
  • #4 20438454
    mipix
    Poziom 38  
    Mijam codziennie takie skrzyżowanie. Po prawej nic nie widać, bo widok blokuje wiata śmietnikowa i stojące na parkingu samochody. Siłą rzeczy, trzeba auto zatrzymać żeby nie zginąć. Taki instynkt samozachowawczy.

    Pomyśl o rejestratorze jazdy na przyszłość. Może gdyby kierowca z prawej strony sunął bokiem, na ręcznym, driftem, to byś się jakoś z tego wybronił. Ale to takie gdybanie.
  • #5 20438527
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Ja miałem tak w Kielcach. Skrzyżowanie identyczne, bez znaków, droga żwirowa z dziurami. Krzaki i płoty drewniane.
    Jechałem tak jak ta baba (niebieski kolor). Wjeżdżając na skrzyżowanie bardzo ostrożnie zarysowałem przodem auto innej babie. Ona zamiast trzymać się prawej strony, jechała lewą stroną bo mniej dziur. Ona parę rysek, u mnie w Fiacie Punto Evo zrzuciło przednią atrapę chłodnicy (oryginał kosztował aż 60 zł). Nadmieniam, że ja oraz ta pani dosyć często jeździmy przez to skrzyżowanie. Policjanci gdy dostali wezwanie to sami się dziwili, że na takiej polnej drodze może dojść do kolizji.
    Summa summarum ja i ta pani zarobiliśmy po mandacie karnym po 300 zł (obopólna wina).
    To skrzyżowanie jest tak skonstruowane, że musisz wysunąć dziób pojazdu na skrzyżowanie aby zobaczyć co się dzieje.
  • #6 20438697
    ta_tar
    Poziom 41  
    Jeżeli to było w Niemczech to nie masz żadnych szans. Podobną sytuację miałem jadąc ze szwagrem przez Niemcy. Na zwykłym skrzyżowaniu o mało co nie doszło by do "naszego" kontaktu, ale Niemiec odbijając kierownicą, uderzył w słupek. Oczywiście policja, winny Polak itd. itp. Do tego dochodzi ciężkie porozumienie się z powodu języka. Jakie było zaskoczenie jak szwagier wyciągnął kartę z rejestratora i pokazał film na komórce. Wszyscy "miejscowi" odpuścili, a nam kazali jak najszybciej odjechać.
  • REKLAMA
  • #8 20438733
    ta_tar
    Poziom 41  
    Wychodzi na to, że jest to uzależnione od tego kto przyjedzie na interwencję. W takim razie wychodzi na to, że trafiliśmy na normalnych policjantów niemieckich.
  • #9 20438791
    adam7009

    Poziom 41  
    Ja to widzę tak z opowieści i obrazka.
    Ty wymusiłeś pierwszeństwo, a ta Pani jadąca z prawej widząc Cię zjechała na lewy pas aby nie uderzyć centralnie w bok Twojego auta i uniknąć stłuczki, dlatego uciekała ile można na lewo, ale nie do końca się udało i dostałeś w tylne koło.
  • #10 20439929
    oldking
    Poziom 33  
    Zgadzam się z "adam7009", w Niemczech jest BARDZO dużo takich skrzyżowań, szczególnie w strefach "30", do tego słaba widoczność - rozwiązanie - zwolnić do 0 przed każdym.
  • #11 20439955
    Łukasz.K
    Poziom 28  
    Właśnie mi wychodzi, że za szybko jechała, dlatego taki odrzut. Żeby jechała wolniej i patrzyła uważniej na drogę, to by zobaczyła szybciej samochód i moim zdaniem zahamowała, zamiast skręcać kierownicą. Droga hamowania przy 30 km/h = 3,6 metra, przy 40 km/h = 6,4 metra.
    Zresztą wiadomo, kobieta za kierownicą. Wiem że to dyskryminacyjnie brzmi, no, ale takie niestety są fakty. Też kiedyś miałem podobny przypadek, ale w Polsce. Na szczęście jechałem nowym samochodem spod igły i dałem radę się zatrzymać na czas, bo w nowym zwykle skok jałowy hamulca jest mniejszy. Próbowała mi najechać na prawy przedni błotnik podczas zmiany pasa ruchu, ja jechałem prosto. Byłaby jej wina, ale szkoda mi było nowego samochodu.

    Dodano po 11 [minuty]:

    Z tego co zauważyłem, bo już miałem dwie takie sytuacje (druga by była z mojej winy, bo leciałem na ograniczeniu do 50 km/h 80 km/h i ABS mi hamulce zablokował, bo jedna strona była na błocie, żebym nie miał ABS-u, to by nie było niebezpieczeństwa, ale zapomniałem o nim, bo nie byłem przyzwyczajony), kobieta nie kieruje się chęcią uniknięcia wypadku, tylko żeby to było nie z jej winy. Jeżeli nie jest to z jej winy, to ona nie ma nic przeciwko temu żeby spowodować stłuczkę i ukarać kolesia który nie trzyma się przepisów.
  • REKLAMA
  • #12 20440038
    csvrbntyu
    Poziom 30  
    Łukasz.K napisał:
    Właśnie mi wychodzi że za szybko jechała dlatego taki odrzut.

    Co z tego że szybko jechała jak miała pierwszeństwo? Autor miał obowiązek ją przepuścić, nieważne czy jechała 20 na godzinę czy 200.
    Łukasz.K napisał:
    ABS mi hamulce zablokował bo jedna strona była na błocie, żebym nie miał ABS-u to by nie było niebezpieczeństwa, ale zapomniałem o nim bo nie byłem przyzwyczajony

    Ty chyba nie wiesz, jak działa ABS...
  • #13 20440044
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Łukasz.K napisał:
    ABS mi hamulce zablokował

    Tak sam z siebie zablokował, a mnie się cały czas wydawało że ABS jest po to aby nie zablokować kół.
    To może ESP obróciło samochód? Co się wyprawia w tych Niemczech.
  • #14 20440473
    Łukasz.K
    Poziom 28  
    No właśnie nie zablokował kół, ale hamulce i przez to omal do wypadku nie doszło. Polska język, trudna język.
    Jak ktoś nie rozumie dokładnie zdań w języku polskim, to moim zdaniem nie powinien się na forach wypowiadać bez konsultacji ze specjalistą z dziedziny polonistyki.

    Generalnie wina jest Pana w tym przypadku jak to przeanalizowałem, to Pani przekroczyła o 10 km/h prędkość, czyli to jeszcze nie powód żeby ją obwiniać o spowodowanie kolizji.

    Obcy kierowca powinien uważać jak jeździ po innym kraju, zwłaszcza na skrzyżowaniach.
  • #15 20440628
    kris8888
    Poziom 39  
    Łukasz.K napisał:
    No właśnie nie zablokował kół ale hamulce i przez to omal do wypadku nie doszło.

    Nadal nie rozumiesz istoty działania ABS-u. Ten system "wyłączył", a w zasadzie ograniczył siłę hamowania ale TYLKO w tych kołach które utraciły przyczepność, bo były w błocie, więc pełne hamowanie ich i tak nie miało sensu. Pozostałe koła, które miały dobrą przyczepność, hamowały z pełną skutecznością.
    System poprzez czujniki na bieżąco sprawdza, czy po naciśnięciu hamulca nie doszło do zablokowania koła, jeśli tak to elektrozaworem impulsowo odpuszcza ciśnienie w konkretnej magistrali z pompy hamulcowej.
    Mówienie więc że przez ABS omal nie doszło do wypadku jest bez sensu.
  • #17 20440700
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posiadanie prawo jazdy zobowiązuje do myślenia i przewidywania. Wypadałoby wziąć na klatę że wymusiłeś. A nie szukać wymówek.
  • #18 20440727
    Łukasz.K
    Poziom 28  
    Obyś Ty się za późno nie dowiedział jak potrafi działać ABS. Wiadomo było że od razu wyskoczą "adwokaci" ABSu. Jest forum wy możecie swoje napisać a ja swoje. Że ktoś w to nie wierzy to mnie g.... obchodzi.
    Powinniście być wdzięczni że Wam takiej informacji udzielam a nie mnie jeszcze o....ć, bo być może uratowałem wasze d...y.
  • #19 20440754
    andrzej20001
    Poziom 43  
    ABS jest utrapieniem ale tylko na błocie lub piasku. Na innych nawierzchniach wyraźnie skraca drogę hamowania.
    Nie wspomnę że ESP ratuje du.. przy niektórych sytuacjach.
  • #20 20440977
    hobbista
    Poziom 21  
    Z dzisiejszego dnia . Krzyżówka równorzędna w strefie 30 km/godz. Się pocałowały dwie panie . Wylecieliśmy z sąsiadem zaraz po usłyszeniu jeb....jeb . Panie jeszcze się nie wygramoliły z aut . Jak już wysiadły to sobie napyskowały . Blondynka -dlaczego mi pani wyjechała ! Brunetka - miała pani mnie po prawej więc musiała mi ustąpić pierwszeństwa ! . Blondynka - tu nie ma znaków ( jakich nie określiła ) więc ja miałam pierwszeństwo ! . Tutaj nastąpił gromki śmiech już zgromadzonych innych sąsiadów . Ta krzyżówka wiele widziała . Średnio co około miesiąc jest coś poważnego . Z sąsiadami jesteśmy obcykani z udzielania pomocy . Czy to telefon na 112 czy to awaryjne odpięcie akumulatora , czy nawet opieka nad dzieciątkiem poszkodowanym gdy matka nieprzytomna , do czasu przyjazdu pogotowia . Żal du....ę ściska że to wszystko w strefie ograniczonej prędkości .

Podsumowanie tematu

Użytkownik opisuje kolizję drogową w Niemczech, która miała miejsce na skrzyżowaniu bez znaków drogowych. Zaznacza, że jechał z prędkością 30 km/h, a inny kierowca (kobieta) uderzył w jego tylne prawe koło, co spowodowało obrót jego pojazdu. Użytkownik kwestionuje decyzję policji, która uznała go za winnym. W odpowiedziach inni użytkownicy wskazują na zasady pierwszeństwa na skrzyżowaniach równorzędnych, sugerując, że to on mógł wymusić pierwszeństwo. Wspominają również o problemach z widocznością na skrzyżowaniach oraz o znaczeniu posiadania rejestratora jazdy w takich sytuacjach. Dyskusja porusza również kwestie działania systemów ABS i ESP w kontekście bezpieczeństwa na drodze.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA