Jakiś czas temu dorobiłem się samochodu, w którym zamontowano lampy HID (tzw ksenony) jako światła mijania. Są wyposażone w spryskiwacz i samopoziomowanie. Byłem z nich bardzo zadowolony, aż do pierwszego wyjazdu nocnego na pustą drogę. A to dlatego, że obnażyły nijakość fabrycznych drogowych wyposażonych w żarówki typu HB3/9005. Praktycznie różnicy nie było widać. Z zewnątrz drogowe wyglądały po prostu żałośnie.
Odwiedziłem popularny portal aukcyjny w UK i tam mi wpadły w oko pierwsze z brzegu zamienniki. Cena z wysyłką GBP17.99 czyli niecałe 100 zł za parę.
Modyfikacja dotyczy tylko świateł drogowych.
Sprzedawca podał takie parametry:
Po kilku dniach przyszło takie oto pudełko:
W środku były takie oto „świecidełka”:
Z radiatorkiem i wentylatorkiem każda. Na zdjęciu nie ma jeszcze takiej trójramiennej obsadki, nie chciałem jej wyciągać z reflektora.
Oryginalna żarówka wygląda tak:
Z tego co widać to są one wykonane dosyć dobrze, złącze do instalacji samochodu jest symetryczne, gdyż LEDy wymagają odpowiedniej polaryzacji.
Po zainstalowaniu można je obracać w osi aby uzyskać jak najlepszy snop światła.
Jak to świeci? Barwa wyraźnie wyższa niż HID, ale taka sama jak zintegrowane LEDy światła dziennego lub doświetlania zakrętów (w tym samochodzie doświetlanie jest realizowane za pomocą dedykowanych LEDów w głównym reflektorze). Na drodze - niebo a ziemia. Widać wszystko i to porządnie, także i w deszczu, gdzie halogeny miały już nieco pod górkę. Brak jakiejkolwiek sygnalizacji błędu świateł na desce rozdzielczej.
Nie bez znaczenia jest również wyraźniej widoczna sygnalizacja - tzw mignięcie - światłami. No i nie ma bata we wsi - każdy kto jedzie na długich na przeciwko zorientuje się dlaczego mrugam. Zdjęcie nie odda rzeczywistości, ale poniżej same mijania i drogowe (wtedy świecą się oba):
Tak z ciekawości postawiłem obok samochód kumpla z fabrycznymi LEDami (tylko bez samopoziomowania i spryskiwaczy) i drogowe świecą dokładnie tak samo. Mijania - tu już były zdania podzielone, każdy chwalił swoje.
Jeszcze ile prądu to bierze. Według miernika cęgowego to jest:
Miernik był założony na przewód i wyzerowany przy wyłączonym napięciu, pomiar bez ruszania miernika po załączeniu napięcia.
Silnik był na chodzie, przyjmijmy 14V to daje 22.7W na stronę, czyli raczej w okolicy tego, co podał producent - w porównaniu do 60W oryginału.
Podczas świecenia lampa promieniuje ciepłem trochę mniej niż HID (D4S - 35W) i wyraźnie mniej przeciwmgielny (H8 - 35W), więc raczej problemów z zaśnieżeniem nie ma.
Czy ktoś się czepiał? Jak na razie nie. Z tego co wiem, to są eliminowane zamienniki H4 i H7 w mijania. Drogowe a zwłaszcza w parze z HIDem przechodzą bez problemów.
Odwiedziłem popularny portal aukcyjny w UK i tam mi wpadły w oko pierwsze z brzegu zamienniki. Cena z wysyłką GBP17.99 czyli niecałe 100 zł za parę.
Modyfikacja dotyczy tylko świateł drogowych.
Sprzedawca podał takie parametry:
Po kilku dniach przyszło takie oto pudełko:
W środku były takie oto „świecidełka”:
Z radiatorkiem i wentylatorkiem każda. Na zdjęciu nie ma jeszcze takiej trójramiennej obsadki, nie chciałem jej wyciągać z reflektora.
Oryginalna żarówka wygląda tak:
Z tego co widać to są one wykonane dosyć dobrze, złącze do instalacji samochodu jest symetryczne, gdyż LEDy wymagają odpowiedniej polaryzacji.
Po zainstalowaniu można je obracać w osi aby uzyskać jak najlepszy snop światła.
Jak to świeci? Barwa wyraźnie wyższa niż HID, ale taka sama jak zintegrowane LEDy światła dziennego lub doświetlania zakrętów (w tym samochodzie doświetlanie jest realizowane za pomocą dedykowanych LEDów w głównym reflektorze). Na drodze - niebo a ziemia. Widać wszystko i to porządnie, także i w deszczu, gdzie halogeny miały już nieco pod górkę. Brak jakiejkolwiek sygnalizacji błędu świateł na desce rozdzielczej.
Nie bez znaczenia jest również wyraźniej widoczna sygnalizacja - tzw mignięcie - światłami. No i nie ma bata we wsi - każdy kto jedzie na długich na przeciwko zorientuje się dlaczego mrugam. Zdjęcie nie odda rzeczywistości, ale poniżej same mijania i drogowe (wtedy świecą się oba):
Tak z ciekawości postawiłem obok samochód kumpla z fabrycznymi LEDami (tylko bez samopoziomowania i spryskiwaczy) i drogowe świecą dokładnie tak samo. Mijania - tu już były zdania podzielone, każdy chwalił swoje.
Jeszcze ile prądu to bierze. Według miernika cęgowego to jest:
Miernik był założony na przewód i wyzerowany przy wyłączonym napięciu, pomiar bez ruszania miernika po załączeniu napięcia.
Silnik był na chodzie, przyjmijmy 14V to daje 22.7W na stronę, czyli raczej w okolicy tego, co podał producent - w porównaniu do 60W oryginału.
Podczas świecenia lampa promieniuje ciepłem trochę mniej niż HID (D4S - 35W) i wyraźnie mniej przeciwmgielny (H8 - 35W), więc raczej problemów z zaśnieżeniem nie ma.
Czy ktoś się czepiał? Jak na razie nie. Z tego co wiem, to są eliminowane zamienniki H4 i H7 w mijania. Drogowe a zwłaszcza w parze z HIDem przechodzą bez problemów.
Fajne? Ranking DIY