Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz beztransformatorowy

08 Kwi 2003 22:14 4265 15
  • Poziom 12  
    Witam,
    ściągnąłem sobie schemat zasilacza beztrans. 220V - 12V. Chciałem liznąć trochę teorii zanim go złoże i....mam wątpliwości. Z tego co czytałem taki zasilacz nie zawsze jest bezpieczny dla użytkownika. Tylko nie wiem dlaczego. Może mi ktoś to wyjaśnić?


    pozdrawiam
    ziggi
  • Poziom 12  
    witam,
    w takich zasilaczach nie ma galwanicznej separacji miedzy napieciem stabilizowanym a siecia energ. Na elementach moze wystepowac pelne napiecie sieci 220V !! Rowniez w przypadku uszkodzenia elementu regulacyjnego zamiast wspomnianych 12V moze na wyjsciu pojawic sie 220V. Nic przyjemnego.
    Pozdr.
  • Poziom 12  
    Witaj,
    "może" - tylko od czego to zależy? Da się tego uniknąć?


    pzdr
    ziggi
  • Poziom 43  
    wszystko moze zalezeć choćby i o ułożeniu wtyczki w kontakcie, pomyłka fazy z masa może się skończyć ciekawie...

    Ze względów bezpieczeństwa w urządzeniach w których się podłącza wtyki piny wzmacnia coś nie do pomyslenia jest brak separacji galwanicznej np. wzmacniacze lampowe, albo zasilacze wyswietlaczy NIXIE wysokie napięcie, mogło by być to zasilane przez diode + konda + rezystor ograniczający bezpośrednio z sieci , ale to nie jest bezpieczne po za tym niektórzy sceptycy elektryczni nie dopuszczają wogóle np. próbników faz do uzytku publicznego :) (śruboli z neonówkami mimo rezystora, na ludzkim ciele jest 230 V , rezystor przenosi całe napięcie gdyż rezystancja neonówki jest bardzo duża )
  • Poziom 11  
    podobny efekt braku pełnej separacji galwanicznej będziesz miał gdy użyjesz niewłaściwie autotransformatora
  • Specjalista AGD
    Witam.
    Wszsystko to prawda co piszą koledzy.Niedopisali jednego,że napięcie to występuje pomiędzy zasilaczem a ziemią.Każde dotknięcie ręką wyprowadzeń zasilacza może spowodować porażenie prądem.
  • Poziom 12  
    Dokladnie tak jak napisal Tremolo: moze zalezec np. od ukladu przewodow w gniazdku. Generalnie zasilaczy tych nie powinno sie stosowac w urzadzeniach, w ktorych istnieje mozliwosc dotkniecia nieizolowanych elementow (sondy, metalowe pokretla potencjometrow,itp.). Zreszta wydajnosc pradowa tych zasilaczy nie jest zbyt duza. Wg mnie lepiej zastosowac jakichs maly transormatorek 2W z prostownikiem i stabilizatorem, co jest duzo bezpieczniejsze dla Ciebie jak i dla tego kto bedzie uzywal tego urzadzenia, a zajmuje przeciez wcale nie tak duzo miejsca.
    Jak ktos kiedys powiedzial: "zycie ma sie tylko jedno.."

    Pozdrawiam
  • Poziom 26  
    ziggi87 napisał:
    Witam,
    ściągnąłem sobie schemat zasilacza beztrans. 220V - 12V. Chciałem liznąć trochę teorii zanim go złoże i....mam wątpliwości. Z tego co czytałem taki zasilacz nie zawsze jest bezpieczny dla użytkownika. Tylko nie wiem dlaczego. Może mi ktos to wyjasnic??

    najprostsza (i najglupsza) odpowiedz: jest niebezpieczny z powodu ktory nawet w nazwie ma - czyli niema transformatora. jak masz zasilacz z trafem to mozesz sobie dotknac uziomu i jednego odczepu a nic ci sie nie stanie, bo napiecie jest tylko pomiedzy 2 koncami uzw. wtornego...
    a w zasilaczu bez trafa jeden kabel przechodzi przez kondensator (i rezystor) a drugi BEZPOSREDNIO DO SIECI, ten drugi powinien byc podlaczony do zera, ale jak wiadomo wystarczy odwrotnnie wlozyc wtyczke i na masie uzadzenia mamy 220V, wystarczy ze mozna gdzies w poblizu dotknac zera (uziemienia, nawet przypadkowo kaloryfera) i o nieszczescie nietrudno...
    takie zasilacze sie najlepiej nadaja do uzadzen calkowicie obudowanych kiedy z obudowy nie wychodzi zaden kabel, pokretlo itp czyli moze to byc jakis sygnalizator albo cos (wiadomo o co biega), ale w zadnym wypadku nie mozna tego wsadzic do czegos jak przedwzmacniacz -przez to moze sie na wzmacniaczu czy nawet gniazdku wyjsciowym pojawic faza i zegnaj...
  • Poziom 18  
    A czy taki zasilacznie możewspółpracować z prostownikiem dwupołówkowym na wejściu? Takie rozwiązanie powinno byś bezpieczniejsze(znika problem odwrotnie włożonej wtyczki)(chyba...)
  • Poziom 13  
    Nie jestem fachowcem ale z tego co wiem to niestety. Nic nie odchodzi (z problemów z bezpieczeństwem), wręcz przeciwnie. Jak by się wtyczki nie podłączyło, to przewód fazowy i neutralny będą się zamieniać miejscami w takt sieci :-(. Tak czy siak niebezpiecznie.
  • Poziom 12  
    zasilacze takie były opisane w EDW nr 9 z 2000 roku.
  • Poziom 26  
    jak juz mostek greatza to moze olac kondensator (bo bedzie przeszkadzal - prad staly przez niego nie poplynie, a taki jest za mostkiem) a na wyjsciu bedzie 360V stalego (chyba tyle bo to chyba jest wartosc miedzyszczytowa w sieci, niepamietam dobrze ale jakos podobnie...) tylko jak to obnizyc? a takie napiecie STALE tez jest niebezpieczne i to nawet bardzo przy dotknieciu duuuzy impuls pujdzie...
    ale jesliby dac mostek i np dzielnik rezystorowy, stabilizator to by cos z tego wyszlo? tylko ze R musialy by byc duzej mocy (policzcie sobie dla napiecia i pradu pobieranego z zasilacza), a na masie uzadzenia by bylo spore napiecie ujemne wzgledem ziemi, tak mi sie wydaje (moze zle ale chyba tak dziala mostek?) trzeba pokombinowac ale tak czy siak to bedzie niebezpieczne
  • Poziom 43  
    no jesli na wyjściu graetza będzie pierwiastek z 2 x 230 - to podczas dotchnięcia nasza krew może zamienić się w baterie...= elektroliza krwi, zaburzenie gospodarki elektrolitycznej słowem katastrofa. Po za tym takie napięcie niexle trzymie. Co nie zmienia faktu, że przez połowe sinusoidy faza będzie sobie " wędrować " przez mostek graetza skoro jest to stosowane między innymi w próbnikach fazowych, gdzie przez neonówke przez rezystor i przez ciało elektryka przepływa prąd pochodzący z fazy.
  • Poziom 12  
    Ale gafa. Nie napisałem, że prostownik jest w układzie Gretz'a. 2 diody 1n4007 i 2 zenerki na 12 v
  • Poziom 26  
    a to wiem o co biega
    bylo to chyba opisane w "genialnych schematach" w edw...
    ale chyba nawet to nie zabezpieczy przed siecia... tylko jedna zyla idzie przez kondensator a druga normalnie, wiec ryzyko jest...