logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Tytuł: Moc silnika vs. moment obrotowy - wpływ na przyspieszenie auta diesel i optymalne obroty

brudny33 18 Lut 2023 10:18 1305 47
REKLAMA
  • #1 20444679
    brudny33
    Poziom 3  
    Jak to w końcu jest z tą mocą i momentem obrotowym. Czytałem już tyle komentarzy i artykułów i konkretnie nie wyciągnąłem wniosków, bo wszyscy mają swoje racje. Jedni, że moc przyspiesza inni, że moment a jeszcze inni, że to i to. Czy ktoś może mi powiedzieć, czy auto np diesel gdzie ma stały moment najwyższy w zakresie 2,5 do 3,5 obrotów będzie cały czas tak samo przyspieszał przy 2,5 jak i przy 3,5, czy czym większe obroty czyli moc będzie lepszy ciąg. Oczywiście na tym samym biegu. Niektórzy twierdzą, że tylko moment i na przyspieszenie na danym biegu nie ma wpływu moc inni, że to bzdura bo obroty większe dają większą pracę w jednostce czasu i musi przyspieszenie, czyli ciąg auta rosnąć. Natknąłem się na artykuł gdzie gościu pisze, że motocykl o100nm przy 2500tysiaca obrotów będzie gorzej przyspieszę niż ten co ma 65nm przy 5tysiacachni, to lepiej przyspieszy. Oczywistym jest, że Tob teoryzowanie, bo są jeszcze biegi przekładnie itp. Natomiast mój kolega, to wyśmiał i powiedział, że tyło moment daje kopa nie zależnie od obrotów a moc prędkość max.

    Reasumując, czy jak nam w aucie mąż momentu od 4 do 6 tysięcy a przy 6 maxymalna moc, to przyspieszenie będzie najlepsze przy największej mocy, czy cały czas takie samo że względu, że moment nie wzrasta. Czy ktoś w swoim aucie, to sprawdził lub wie na pewno z praw fizyki gdzie leży prawda, bon ja mam gości co jeżdżą benzyną i mówią, że jak ma obroty przy na większej mocy, to wtedy wciska najlepiej ale znam też takich co uważają, że jak moment się nie zmienia wraz z obrotami, to odczucie jest takie samo.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #3 20444892
    tzok
    Moderator Samochody
    Przyspieszenie zależy od momentu napędowego, ale na kołach, a nie na wale silnika, istotne są więc przełożenia skrzyni biegów. Ponadto przyspieszenie samochodu wymaga zmiany prędkości obrotowej silnika, zatem nie może odbywać się w pojedynczym punkcie charakterystyki. Dla silnika obszar maksymalnego momentu obrotowego, to obszar w którym ten silnik, przy stałym obciążeniu, jest w stanie najszybciej zwiększać swoje obroty (lub, przy zmiennym obciążeniu, będzie w stanie utrzymać stałe obroty w najszerszym zakresie obciążeń). Obroty mocy maksymalnej są punktem statycznym i należy je rozumieć właśnie tak - są to obroty silnika przy których można z niego odebrać maksymalną moc, ale jeśli "zabraknie" silnikowi momentu obrotowego (z powodu zbyt dużego obciążenia, np. na skutek jazdy na zbyt wysokim biegu, lub przeciążenia) by te obroty osiągnąć, to nigdy nie rozwinie on pełnej mocy. Jeśli w samochodzie najwyższy bieg jest tzw. nadbiegiem, to nie da się na nim osiągnąć prędkości maksymalnej.
  • #4 20444901
    Kantylena
    Poziom 23  
    brudny33 napisał:
    Natomiast mój kolega, to wyśmiał i powiedział, że tyło moment daje kopa nie zależnie od obrotów a moc prędkość max.

    Kolega ma sporo racji, ale też nie do końca, natomiast no momentem auto się napędza bo to jest ta "siła" która go pcha a nie moc.
    Poza tym moc max to masz przy wysokich obrotach to z tego normalnie nie korzystasz.

    Przykładowo....
    VAG 1,8t
    150 konna wersja poddana chiptuningowi spowoduje skuteczniejsze przyspieszenie auta pomimo np 170 koni tylko ale za to 290 Nm,
    za to seryjna 180tka przyspieszy nieco gorzej bo słabsze doładowanie i moment tylko 235 Nm


    Generalnie to wszystko zależy od silnika, turbo-diesel to co innego, turbo-benzyna też a jeszcze co innego benzyn N/A wolnossak.

    Auto ogólnie jedzie polem pod wykresem mocy i momentu, im jest ono szersze tym lepiej jedzie, bo Januszki się podniecają momentem w TDI ale mają go przez raptem 2 tys obrotów od dołu, a wtedy moc jest niewielka, jak moc wzrasta to moment spada.
  • #5 20445095
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #6 20445413
    brudny33
    Poziom 3  
    Ale chciałbym konkretnie aby mi ktoś odp czy auto mające najwyższy moment w zakresie 3- 5 tys dajmy na to będzie auto przyspieszało tak samo, czy większe obroty będą powodować, że będzie lepsze. Bo są dwie opinię. Nie chcę tutaj wszczynać dużej dyskusji, która się już toczyła wielokrotnie, tylko mnie interesuje ten aspekt. Jasne jest, że aby przyspieszać potrzebujemy zwiększać obroty ale nie wiem, czy one dają efektywność tego przyspieszenia. Prztaczajac przykład z motorami, które podałem wyżej nie pasuje mi. Jeśli mamy wysoki moment a mała moc, to znaczy, że będziemy kopnięcie będzie duże ale będzie trwało krótko.

    Moim zdaniem moment ciągnie a moc wpływa na, to, że możemy dłużej korzystać z tego momentu, bo stosunek obrotów, do momentu jest korzystny.

    Ja bym się był w stanie założyć, że jeśli mamy stały moment w jakimś zakresie obrotów, to obroty nie mają znaczenia na przyspieszenie a nawet jest gorsze ponieważ opory się zmieniają. Wiadomo, że są przełożenia i czasem lepiej ciągnąć powyżej momentu bo i tak jest wtedy większy na kołach niż zmienić bieg i mieć większy na wale ale gorszy na kołach z racji zmiany biegów. Tutaj jednak mówimy o jednym przelizeniu.

    Dodano po 24 [minuty]:

    Teraz czytam, że duży moment i niska moc ma duży ciąg ale słabo reaguje na przyspieszenie i odwrotnie.
    Nic z tego nie kumam co artykuł, to inne wnioskibi już zgłupiałem. Jak jest duży moment, czyli siła razy ramię, to przyspieszenie powinno być duże.

    Moc głównie wpływa na predkosc maksymalną i też po części na przyspieszenie finalnie ale to co nas popycha, to nie moc a moment, bo to wynika z fizyki kom zdaniem.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Też znam opinie, że moment 200nm przy 3tys a moment 100 przy 6 będzie podobnie wpływał na przyspieszenie.

    Dla mnie głupota.
  • #7 20445498
    Xantix
    Poziom 41  
    Moc mechaniczna na wale/kole to iloczyn momentu obrotowego i prędkości obrotowej. Nie można mocy rozpatrywać osobno od momentu bo są to wartości nierozerwalnie powiązane. Przy tej samej mocy wysoki moment oznacza niskie obroty (czyli w przypadku pojazdu prędkość) a niski moment wysokie obroty. Zmiana jednej wartości pociągnie za sobą zmianę drugiej.

    brudny33 napisał:
    Też znam opinie, że moment 200nm przy 3tys a moment 100 przy 6 będzie podobnie wpływał na przyspieszenie.

    Iloczyn 200x3 i 100x6 jest taki sam więc moc mechaniczna będzie taka sama w obu przypadkach.
  • #8 20445549
    tzok
    Moderator Samochody
    brudny33 napisał:
    Jak jest duży moment, czyli siła razy ramię, to przyspieszenie powinno być duże.
    ...i zwykle jest duże, ale przez krótki czas. Żeby się rozpędzić od 0..100 km/h musisz wielokrotnie zmienić bieg. Poza tym to od przełożeń będzie zależało jak samochód będzie przyspieszał i w jakim zakresie prędkości. Jeden może przyspieszać lepiej w zakresie 0..50km/h, a inny w zakresie 60..120km/h.

    W jednym samochodzie np. na 6 biegu, zmiana obrotów silnika o 1000 obr/min., przekłada się na zmianę prędkości o 50 km/h, a w innym o 30 km/h. Z pewnością silnik pierwszego samochodu będzie potrzebował wyższego momentu obrotowego, by w tym samym czasie zwiększyć swoje obroty o 1000 obr/min, niż silnik drugiego samochodu.

    Jeśli więc chcesz porównywać przyspieszenie (w danym przedziale prędkości), to patrz na... przyspieszenie, a nie na moc, ani na moment obrotowy.
  • REKLAMA
  • #9 20449071
    brudny33
    Poziom 3  
    Wszystko ok tylko chcę zasięgnąć opinii odnośnie takiego samego momentu a różnych obrotów. Śledząc fora, to są sprzeczki, że ciąg jest lepszy a inni, że nie. Mam diesla, który ma od 2,5 do 3,5 240nm i kiedy bym nie dodał gazu nie widzę różnicy no może ciut gorzej jest przy wyższych obrotach ale to by się zgadzało z moim zdaniem. Moc się przyczynia do lepszych osiągów ale tylko dlatego, że mamy dobry moment wysoko i możemy dłużej na biegu niższym biegu ale nie sprawia, że przyspieszenie jes lepsze.

    No nie wiem.
  • #10 20449124
    gimak
    Poziom 41  
    Jest takie powiedzenie - na początku był wodór. W tym przypadku, na początku musi wystąpić moment siły (siła x ramie) - jest moment, ale nie ma mocy, bo nie ma obrotów. Obrót wystąpi wtedy, gdy moment siły będzie większy od momentu oporu i w tym momencie czasowym (chwili) pojawia się dopiero pojęcie mocy jako takiej.
  • REKLAMA
  • #11 20451532
    Xantix
    Poziom 41  
    brudny33 napisał:
    Moc się przyczynia do lepszych osiągów ale tylko dlatego, że mamy dobry moment wysoko i możemy dłużej na biegu niższym biegu ale nie sprawia, że przyspieszenie jes lepsze.

    Moc to jest zdolność do maszyny do wykonania pracy w danej jednostce czasu. Im moc większa tym większą pracę w tym samym czasie można wykonać. W przypadku pojazdu nadać mu określoną prędkość. Z punktu widzenia fizyki intersować nas powinna tylko moc, bo moment i obroty to są wartości jej pochodne i można nimi dowolnie operować. Innymi słowy silnik generuje moc i moment, ale to układ przeniesienia napędu dostarcza ją na koła i powoduje rozpędzenie samochodu. I to od niego zależy jaki moment i obroty zostaną wygenerowane na kołach. Po prostu silnik ma dostarczyć moc mechaniczną, a za pomocą odpowiednich przekłądni możemy uzyskać dowolny moment obrotowy na kołach samochodu.
    I tak przyspiesza się zawsze mocą, czym większa moc, tym większe przyspieszenie można uzyskać. Ograniczeniem są tutaj bardziej przełożenia skrzyni biegów i ich ilość. Wysoki moment i płaska jego charakterystyka są pożądane, bo zapewniają większą elastyczność silnika tzn. samochód jest "silny" czyli mało wrażliwy na zmiany obciążenia czyli nie trzeba zbyt często wachlować biegami, a wysoki moment silnika pozwala na budowę bardziej zwartych przekładni z mniejszą liczbą przełożeń.
    Tyle teoria, jak jest w praktyce? Szczerze mówiąc nigdy nie testowałem.
  • #12 20454694
    brudny33
    Poziom 3  
    Widzę, że dalej temam rodz różne zdania. Na innym forum piszą dokładnie na odwrót, że moc jest pochodna, ponieważ żeby zmierzyć moc potrzeba momentu i to on jest pierwszy. Dziwi mnie, że ta kwestia ciągle nawet u ludzi zeznajomionychbz tematem jest kwestia sporną. Kurde, czy nie da się tego w jakiś sposób sprawdzić i udowodnić, przecież mamy tak rozwinięta technikę. Znam gości co by się założyli o duże pieniądze, że moment tylko daje Kopa i nawet zwiększenie obrotów dwukrotnie przy tym samym momencie nic nie da w kwestii odczucia.

    Powiem szczerze, że dla mnie to jest przedziwne, że są podzielone opinie i różnie eksperci piszą różne teorie mają. Ja się już pogubiłem.
  • #13 20454745
    tzok
    Moderator Samochody
    Pogubiłeś się bo masz za małą wiedzę teoretyczną, żeby zrozumieć odpowiedzi. Po prostu nie mówisz w "języku mechaniki" (to taki dział fizyki). Odpowiedź padła i była jednoznaczna - o przyspieszeniu decyduje przebieg momentu napędowego na kołach. Nie ma on bezpośredniego przełożenia ani na moment na wale napędowym silnika, ani nawet na moc silnika. Uparcie pomijasz kluczową w tym równaniu skrzynię biegów. Nie możesz też zaakceptować, że przyspieszenie to proces, który zachodzi w czasie. Co innego uzyskać maksymalne chwilowe przyspieszenie (przeciążenie), a co innego w możliwie krótkim czasie przyspieszyć od 60 do 120 km/h (czyli uzyskać wysokie, uśerdnione przyspieszenie).
  • #14 20454948
    brudny33
    Poziom 3  
    Przecież pisałem, że mi chodzi o przyspieszenie w danym momencie a, że moc wpływa na finalny wynik, to wiem.

    Gdzie dostałem odpowiedź? Nikt nie napisał " tak wraz ze wzrostem obrotów przyspieszenie jest lepsze mimo takiego samego momentu" lub " obrotyc nie wpływają na odczucie wciskania w fotel."

    Też pisałem, że chodzi mi o obroty na jednym przełożeniu.

    Zapytam jeszcze raz, czy auto, które ma moment obrotowy max przy 2,5 ta samo zareaguje na gaz niż by miało taki sąm tylko przy 3,5tys.

    "za odczucie kierowcy na naciśnięcie gazu odpowiada moment a moc za prędkość i jak długo możemy efektownie wykorzystać moment obrotowy"

    Czy takie stwierdzenie jest trafne?

    Jak pisałem mam ropniaka i ja osobiście nie odczuwam żadnej różnicy w przyspieszaniu pod koniec zakresu max momentu w odróżnieniu do innych, którzy twierdzą, że jest widoczna różnica, szczególnie właściciele benzyny.

    Dodano po 15 [minuty]:

    Nie raz jest tak, że moment spada ale jeszcze rośnie moc i co wtedy przyspiesza się tak samo albo lepiej!?

    Wiem, że na kołach się liczy ale jak będzie na silniku wzrastał, to i na kołach zakładając jeden bieg. Nie wiem dla mnie mówienie, że duży moment a mała moc powoduje, że jest słabe przyspieszenie a dużo można pociągnąć i odwrotnie, too bzdura. Wystarczy spojrzeć na ciągniki siodłowe, które z pod świateł nie jedno auto dobrze ponad 100 km wezmą. Co prawda trwa, to krótko ale wiadome.
  • #15 20454997
    gimak
    Poziom 41  
    brudny33 napisał:
    Gdzie dostałem odpowiedź? Nikt nie napisał " tak wraz ze wzrostem obrotów przyspieszenie jest lepsze mimo takiego samego momentu" lub " obrotyc nie wpływają na odczucie wciskania w fotel."

    Kolego, wzrost obrotów jest tylko wtedy możliwy, gdy wzrośnie moment napędowy lub zmaleje moment oporu.
  • #16 20455007
    tzok
    Moderator Samochody
    Zależność jest prosta, im "dłuższe" przełożenia skrzyni biegów, tym potrzeba większego momentu na wale, aby uzyskać takie samo przyspieszenie. Diesle mają wąski zakres obrotów silnika, więc muszą mieć "dłuższe" przełożenia, czyli niewielka zmiana obrotów silnika powoduje relatywnie dużą zmianę prędkości samochodu. Jak spada moment na silniku, to spada jego zdolność do zwiększania obrotów, a zatem i spada przyspieszenie samochodu.
  • #17 20455020
    brudny33
    Poziom 3  
    To czemu, nieraz na krzywej moc wzrasta a moment maleje? Chcesz powiedzieć, że moment na kołach nie jest zależny od momentu silniku i może być wzrosnąć przy stałym na silniku z racji wyższych obrotów?

    Dodano po 13 [minuty]:

    tzok napisał:
    Zależność jest prosta, im "dłuższe" przełożenia skrzyni biegów, tym potrzeba większego momentu na wale, aby uzyskać takie samo przyspieszenie. Diesle mają wąski zakres obrotów silnika, więc muszą mieć "dłuższe" przełożenia, czyli niewielka zmiana obrotów silnika powoduje relatywnie dużą zmianę prędkości samochodu. Jak spada moment na silniku, to spada jego zdolność do zwiększania obrotów, a zatem i spada przyspieszenie samochodu.

    No właśnie z tymi skrzyniami, to też do końca nie wiem. Chodzi o to, że dłuższą jest dlatego, że ma większe przełożenia,czyli przy tych samych obrotach co na krótkiej dają lepszą prędkość? Tak jakby założył większą zębatkę do roweru?
  • #18 20455056
    Xantix
    Poziom 41  
    brudny33 napisał:
    Zapytam jeszcze raz, czy auto, które ma moment obrotowy max przy 2,5 ta samo zareaguje na gaz niż by miało taki sąm tylko przy 3,5tys.

    Nie, w drugim przypadku auto będzie silniejsze bo rozwija większą moc przy maksymalnym momencie.
  • #19 20455060
    brudny33
    Poziom 3  
    Xantix napisał:
    brudny33 napisał:
    Zapytam jeszcze raz, czy auto, które ma moment obrotowy max przy 2,5 ta samo zareaguje na gaz niż by miało taki sąm tylko przy 3,5tys.

    Nie, w drugim przypadku auto będzie silniejsze bo rozwija większą moc przoduy maksymalnym momencie.


    Czyli będzie wciskać lepiej w fotel przy założeniu, że będzie miało wystarczajoco mocy i momentu aby, to czuć?
  • #20 20455068
    tzok
    Moderator Samochody
    brudny33 napisał:
    Chcesz powiedzieć, że moment na kołach nie jest zależny od momentu silniku i może być wzrosnąć przy stałym na silniku z racji wyższych obrotów?
    Tak, od początku o tym piszę.
    brudny33 napisał:
    Chodzi o to, że dłuższą jest dlatego, że ma większe przełożenia,czyli przy tych samych obrotach co na krótkiej dają lepszą prędkość? Tak jakby założył większą zębatkę do roweru?
    Tak, "dłuższa" skrzynia, to skrzynia o mniejszych przełożeniach. Im mniejsze (bardziej bezpośrednie) przełożenia tym moment na kołach (a zatem i przyspieszenie samochodu) jest mniejsze (przy tym samym momencie na wale).
  • #21 20455076
    Xantix
    Poziom 41  
    brudny33 napisał:
    Czyli będzie wciskać lepiej w fotel przy założeniu, że będzie miało wystarczajoco mocy i momentu aby, to czuć?

    Redukowałeś kiedykolwiek w życiu bieg, żeby sprawnie wyprzedzić inny pojazd? Jak się wtedy zachowuje samochód? Lepiej się "zbiera" czy słabiej? To jest właśnie to, o co pytasz.
  • #22 20455100
    brudny33
    Poziom 3  
    Xantix napisał:
    brudny33 napisał:
    Czyli będzie wciskać lepiej w fotel przy założeniu, że będzie miało wystarczajoco mocy i momentu aby, to czuć?

    Redukowałeś kiedykolwiek w życiu bieg, żeby sprawnie wyprzedzić inny pojazd? Jak się wtedy zachowuje samochód? Lepiej się "zbiera" czy słabiej? To jest właśnie to, o co pytasz.


    Oczywiście, że tak ale co to ma do rzeczy? Te same obroty a niższy bieg, to różnica w przyspieszeniu wynikająca z niższego przełożenia a co za tym idzie lepszy moment na kołach, to logiczne. Ja mówię o tym samym biegu.

    Dodano po 4 [minuty]:

    Moje obserwacje są takie, że opinię są podzielone i z tego tytułu trudno mi wyciągać wnioski. Są zagorzali fani opinii, że tylko moment i nawet 10tys obrotów nic nie zmieni, tylko, to, że nie będzie trzeba biegu zmieniać i w tym aspekcie da lepsze przyspieszenie do setki.
  • #23 20455162
    Xantix
    Poziom 41  
    brudny33 napisał:
    Te same obroty a niższy bieg, to różnica w przyspieszeniu wynikająca z niższego przełożenia a co za tym idzie lepszy moment na kołach, to logiczne.

    Przede wszystkim moc silnika wzrasta, bo wzrastają obroty silnika.
  • #24 20455204
    gimak
    Poziom 41  
    To nie tak. Żeby wzrosły obroty, musi wzrosnąć moment napędowy, a on wzrasta wtedy, gdy silnik dostanie więcej papu,
  • #25 20455242
    Xantix
    Poziom 41  
    gimak napisał:
    To nie tak. Żeby wzrosły obroty, musi wzrosnąć moment napędowy, a on wzrasta wtedy, gdy silnik dostanie więcej papu,

    Wzrasta moment napędowy, wzrastają obroty czyli wzrasta moc (która jest ich iloczynem). Na jedno wychodzi.
  • #26 20455285
    brudny33
    Poziom 3  
    tzok napisał:
    brudny33 napisał:
    Chcesz powiedzieć, że moment na kołach nie jest zależny od momentu silniku i może być wzrosnąć przy stałym na silniku z racji wyższych obrotów?
    Tak, od początku o tym piszę.
    brudny33 napisał:
    Chodzi o to, że dłuższą jest dlatego, że ma większe przełożenia,czyli przy tych samych obrotach co na krótkiej dają lepszą prędkość? Tak jakby założył większą zębatkę do roweru?
    Tak, "dłuższa" skrzynia, to skrzynia o mniejszych przełożeniach. Im mniejsze (bardziej bezpośrednie) przełożenia tym moment na kołach (a zatem i przyspieszenie samochodu) jest mniejsze (przy tym samym momencie na wale).


    Wydawało mi się, że momentvsilnika jest proporcjonalny do momentu na kołach. Nie wiem jak może moment obrotowy nie wzrastać a moment na kołach tak. Dla mnie na logikę, to nie możliwe.

    Dodano po 6 [minuty]:

    Xantix napisał:
    brudny33 napisał:
    Te same obroty a niższy bieg, to różnica w przyspieszeniu wynikająca z niższego przełożenia a co za tym idzie lepszy moment na kołach, to logiczne.

    Przede wszystkim moc silnika wzrasta, bo wzrastają obroty silnika.


    Wzrasta moment na kołach z racji tego, że jest niższy bieg.

    Powiem tak. Jeździłem dieslami i benzynami i kiedy w ropie miałem więcej nm to odczuwałem, to przy przyspieszaniu a w benzynie, nie czylem aby rzekomo przy vmax najlepiej ciągnęło. Oczywiście przewagę nm niwelowała benzyna dłuższym pozostaniem na biegu niższym. Zawsze miałem odczucie, że benzyna jest mulasta a miała podobne osiągi niż diesel i uważałem, że to zasługa momentu.
  • #27 20455299
    Xantix
    Poziom 41  
    brudny33 napisał:
    Nie wiem jak może moment obrotowy nie wzrastać a moment na kołach tak. Dla mnie na logikę, to nie możliwe.

    Może wzrastać pod warunkiem, że zmienisz przełożenie. Przy stałym przełożeniu moment się nie zmieni.

    brudny33 napisał:
    Nie wiem dla mnie mówienie, że duży moment a mała moc powoduje, że jest słabe przyspieszenie a dużo można pociągnąć i odwrotnie, too bzdura. Wystarczy spojrzeć na ciągniki siodłowe, które z pod świateł nie jedno auto dobrze ponad 100 km wezmą.

    To żeś se wybrał przykład. Ciągnik siodłowy to przykład małej mocy i dużego momentu? Przecież każdy ciągnik siodłowy ma znacznie większą moc silnika od dowolnej osobówki. Moment mają owszem duży, ale moc jeszcze większą.

    Zresztą jak tak, to dam ci inny przykład. Motocykle, tam są silniki wybitnie wysokoobrotowe, niektóre kręcą do 20 tysięcy rpm, więc moc duża, obroty potężne a moment raczej niewielki. A jednak na światłach to każden jeden motocyklista "wciąga nosem" nawet najmocniejsze osobówki.

    Dodano po 3 [minuty]:

    brudny33 napisał:
    Wzrasta moment na kołach z racji tego, że jest niższy bieg.

    I wzrasta moc mechaniczna z racji wyższych obrotów silnika. Czego nie rozumiesz?

    brudny33 napisał:
    Zawsze miałem odczucie

    Rozmawiamy o parametrach fizycznych czy o osobistych odczuciach?
  • #28 20455338
    brudny33
    Poziom 3  
    Xantix napisał:
    brudny33 napisał:
    Nie wiem jak może moment obrotowy nie wzrastać a moment na kołach tak. Dla mnie na logikę, to nie możliwe.

    Może wzrastać pod warunkiem, że zmienisz przełożenie. Przy stałym przełożeniu moment się nie zmieni.

    brudny33 napisał:
    Nie wiem dla mnie mówienie, że duży moment a mała moc powoduje, że jest słabe przyspieszenie a dużo można pociągnąć i odwrotnie, too bzdura. Wystarczy spojrzeć na ciągniki siodłowe, które z pod świateł nie jedno auto dobrze ponad 100 km wezmą.

    To żeś se wybrał przykład. Ciągnik siodłowy to przykład małej mocy i dużego momentu? Przecież każdy ciągnik siodłowy ma znacznie większą moc silnika od dowolnej osobówki. Moment mają owszem duży, ale moc jeszcze większą.

    Zresztą jak tak, to dam ci inny przykład. Motocykle, tam są silniki wybitnie wysokoobrotowe, niektóre kręcą do 20 tysięcy rpm, więc moc duża, obroty potężne a moment raczej niewielki. A jednak na światłach to każden jeden motocyklista "wciąga nosem" nawet najmocniejsze osobówki.

    Dodano po 3 [minuty]:

    brudny33 napisał:
    Wzrasta moment na kołach z racji tego, że jest niższy bieg.

    I wzrasta moc mechaniczna z racji wyższych obrotów silnika. Czego nie rozumiesz?

    brudny33 napisał:
    Zawsze miałem odczucie

    Rozmawiamy o parametrach fizycznych czy o osobistych odczuciach?


    No właśnie przy stałym przełożeniu się nie zmieni i to jest klucz.

    Co do motoru, to waga jednak niższa, która robi sporą różnicę. Czemu mam nie bazować na odczuciach jeśli czuć wyraźnie, że auto ciągnie lepiej, to to nie jest fikcja.

    Tak na prawdę sprawa jest prosta należy udowodnić, czy wraz z obrotami ale takim samym momentem wzrasta moment na kołach, bo przyspieszenie jest jeszcze zależne od oporów więc tutaj może być różnie. Być może tak jest, że przy 150nm przy 3tys a przy 6tys 150nm auto dużo lepiej przyspiesza ale moim zdaniem nie.
  • #29 20455359
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #30 20455636
    stachu_l
    Poziom 37  
    brudny33 napisał:
    Czemu mam nie bazować na odczuciach jeśli czuć wyraźnie, że auto ciągnie lepiej, to to nie jest fikcja.
    Bo ludzkie odczuwanie przyspieszeń jat zawodne - poczytaj o wypadkach lotniczych, jak przy braku widoczności (noc, w chmurach) pilotom wydaje się, że się wznoszą a opadają czy skręcają nie w ta stronę co trzeba.
    Zrób pomiary, zamontuj miernik przyspieszenia, uruchom taki w telefonie i wtedy porównuj.

    Co do fizyki - przyspieszenie wynika z wypadkowej siły działającej na pojazd i jego masy.
    Wypadkowa siła to siła napędu minus opory ruchu.
    Siła napędu to moment na kołach dzielony przez promień koła. Moment przekazywany na koła przez silnik to moment silnika przeskalowany przez przełożenia skrzyni biegów i pomniejszony o straty wszędzie po drodze od silnika do kół.
    Jak nie zmieniasz przełożenia to przelicznik momentu na wale silnika na silę napędową jest stały.
    Opory aerodynamiczne (przy większych prędkościach staja się dominujące) rosną z 3 potęga prędkości więc wraz ze wzrostem prędkości przyspieszenie maleje (różnica siły napędowej i oporów maleje).

Podsumowanie tematu

Dyskusja koncentruje się na różnicy między mocą silnika a momentem obrotowym w kontekście przyspieszenia samochodów, szczególnie diesli. Uczestnicy debatują, że moment obrotowy jest kluczowy dla napędu pojazdu, ponieważ to on "pcha" auto, podczas gdy moc, będąca iloczynem momentu i obrotów, wpływa na zdolność do dłuższego wykorzystania tego momentu. Wskazują, że przyspieszenie zależy od momentu na kołach, a nie tylko od parametrów silnika. Wiele osób podkreśla, że przy stałym momencie, wyższe obroty mogą niekoniecznie przekładać się na lepsze przyspieszenie, ponieważ opory ruchu rosną z prędkością. Wskazano również na różnice w charakterystyce silników benzynowych i diesla oraz ich wpływ na przyspieszenie w różnych zakresach obrotów.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA