Witam.
Po ponad rocznym postoju mondka z rozładowanym akumulatorem postanowiłem go zreanimować i powstał dziwny problem z alarmem, mianowicie gdy włączam kierunkowskazy lub awaryjne wyje syrena alarmu w takt migania świateł kierunkowskazu. Widziałem już podobny temat ale żadnych konkretnych informacji nie uzyskałem.
Alarm jest fabryczny z takim pilocikiem na desce z diodą ale nie ma żadnej reakcji na wciskanie przycisku. Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu bo tak się jeździć nie da, a szkoda żeby auto wylądowało na złomie z tego powodu.
Pozdrawiam
Dokładnie tak wygląda ten pilocik
Udało mi się ustalić że alarm to Cobra 3868.
Gdzieś wyczytałem że tym pilocikiem się rozbraja lecz żadnej reakcji nie ma na przyciskanie przycisku.
A tak się zachowuje przy włączonym kierunkowskazie/awaryjnych.
Po ponad rocznym postoju mondka z rozładowanym akumulatorem postanowiłem go zreanimować i powstał dziwny problem z alarmem, mianowicie gdy włączam kierunkowskazy lub awaryjne wyje syrena alarmu w takt migania świateł kierunkowskazu. Widziałem już podobny temat ale żadnych konkretnych informacji nie uzyskałem.
Alarm jest fabryczny z takim pilocikiem na desce z diodą ale nie ma żadnej reakcji na wciskanie przycisku. Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu bo tak się jeździć nie da, a szkoda żeby auto wylądowało na złomie z tego powodu.
Pozdrawiam
Dokładnie tak wygląda ten pilocik
Udało mi się ustalić że alarm to Cobra 3868.
Gdzieś wyczytałem że tym pilocikiem się rozbraja lecz żadnej reakcji nie ma na przyciskanie przycisku.
A tak się zachowuje przy włączonym kierunkowskazie/awaryjnych.