Ponieważ jest to kolejny (drugi) przypadek takiego samego uszkodzenia, postanowiłem to opisać. Jak w tytule zasilacz ATX Modecom Feel 1 500ATX działał kilka lat i nagle podczas pracy przestał działać. Komputer przestał się uruchamiać. Po rozkręceniu widać wybrzuszony (ta plama to klej, a nie wylany elektrolit) kondensator 470µF/16V na linii - (minus)-12V. Podejrzewałem wybrzuszenie kondensatora na skutek wysokiej temperatury. Obok kondensatora widać 2 rezystory mocy, które stanowią obciążenie tej linii i będąc w pobliżu kondensatora wydziałają dużo ciepła. Rezystory połączone są równolegle. Po wylutowaniu okazało się, że mają po ok 15Ω co daje obciążenie 7,5Ω na -12V ! Według moich obliczeń rezystory powinny mieć po ok 100-150Ω co daje obciążenie 50-75Ω dla 12V - daje to prąd 160-250mA i moc wydzielana ok. 2-3W. Ponieważ rezystory są bardzo przepalone to kolory mogą być zafałszowane, ale widać na nich kolory: brązowy, brązowy i czarny i tolerancja brązowy. Gdyby tak było to jest to rezystor 11Ω (dużo za mała rezystancja i jeszcze równolegle).
I teraz najciekawsze moje spostrzeżenie: gdyby odwrócić o 180 stopni rezystor to kolory były by: brązowy, czarny, brązowy i tolerancja brązowy - daje to 100Ω. Taki rezystor byłby dobry bo połączony równolegle dawałby 50Ω. Wymieniłem rezystory na 150Ω /2W i kondensator na 1000µF/16V/105°C. Zasilacz całkowicie sprawny.

I teraz najciekawsze moje spostrzeżenie: gdyby odwrócić o 180 stopni rezystor to kolory były by: brązowy, czarny, brązowy i tolerancja brązowy - daje to 100Ω. Taki rezystor byłby dobry bo połączony równolegle dawałby 50Ω. Wymieniłem rezystory na 150Ω /2W i kondensator na 1000µF/16V/105°C. Zasilacz całkowicie sprawny.
Fajne? Ranking DIY