logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zakup prostowników do ładowania akumulatorów zabytkowych autobusów (230Ah, 24V)

mamakapcia 23 Lut 2023 21:07 339 5
REKLAMA
  • #1 20455022
    mamakapcia
    Poziom 17  
    Cześć,

    rozglądam się za prostownikami do ładowania akumulatorów używanych w zabytkowych autobusach. Sprecyzuję kilka szczegółów:
    - akumulatory o pojemności do 230Ah (obecnie korzystamy głównie z AUTOPART Galaxy EVR 230Ah 1300A), zazwyczaj pracują w parach (24V),
    - większość jest na skraju swojej egzystencji, dobijamy odpady pozyskane z różnych firm, gdzie nie spełniają już swojej roli :),
    - akumulatory nie mają łatwego życia, ponieważ autobusy robią małe przebiegi przy częstym uruchamianiu oraz postoju z włączonymi odbiornikami (oświetlenie wnętrza itd.),
    - akumulatory zostawiamy często do ładowania na kilka dni bez nadzoru, przy dotychczasowych prostownikach trzeba przyjechać do naszej zajezdni i je odłączyć, a nie zawsze to się udaje na czas (prostowniki z racji wieku już głupieją i potrafią wygotować baterie).

    Niestety nie mam doświadczenia z prostownikami, więc chciałbym poprosić Was o pomoc. Przygotowałem kilka cech, na których nam zależy:
    - zdalne kontrolowanie parametrów ładowania akumulatora (WiFi, Bluetooth, albo RS232/485 - wtedy podpiąłbym pod swój serwer) oraz możliwość włączania/wyłączania ładowania
    - funkcja podtrzymania napięcia akumulatora w sytuacji pozostawienia go na kilka dni pod ładowarką
    - panel kontrolny na urządzeniu z możliwością podglądu i ustawienia wszystkich parametrów
    - funkcja "inteligentnego" ładowania
    - funkcja odsiarczania i regeneracji akumulatorów - czytałem, że to niewiele pomaga, ale zawsze coś...
    - funkcja badania parametrów akumulatora - aby móc sparować na podstawie pojemności, rezystancji wewnętrznej
    - odłączane przewody od urządzenia - w obecnych prostownikach co jakiś czas zużywają się klemy, dobrze byłoby mieć kilka przewodów "na zapas"
    - ładujemy zazwyczaj dwa akumulatory z pary jednocześnie - potrzebujemy dwa prostowniki - budżet na całość, hm... do 3000zł. Potrzebny jest zakup na fakturę.

    Czytałem pozytywne opinie o różnych odmianach Kulona. Jednak raczej odpada, bo widzę, że nie jest dostępny w żadnym sklepie, poza tym to nie jest zbyt dobry zakup w czasach nowej żelaznej kurtyny...

    Zainteresowały mnie urządzenia Victron Energy: https://www.victronenergy.pl/chargers W szczególności Blue Smart IP22 Charger oraz Ładowarka Blue Smart IP65. Poza brakiem panelu obsługowego wydają się całkiem sympatyczne oraz mieszczą się w budżecie. Ciekawe, jak sprawdza się łączność Bluetooth oraz czy da się wyłuskać dane dla siebie...

    Polecacie jakieś inne firmy?
    Jeśli starczyłoby funduszy, to chciałbym też kupić coś w stylu zasilacza buforowego do podtrzymywania naładowania akumulatorów, gdy autobus stoi gdzieś na wystawie (może 3. taki sam prostownik?).

    Pozdrawiam!
  • REKLAMA
  • #2 20455135
    gimak
    Poziom 41  
    mamakapcia napisał:
    zazwyczaj pracują w parach (24V)

    Jak to rozumieć - praca równoległa, czy szeregowa?
    Wg mnie stawiane wymogi to trochę przerost formy nad treścią. Gdybym ja miał taki problem, to rozwiązałbym go na dwa sposoby:
    - ładowanie stałonapięciowe napięciem 14.4 V lub 28.8 V, w zasadzie nie wymaga żadnego nadzoru. Ewentualnie czujnik, który przerwie (wyłączy zasilanie gdy napięcie na ładowanym zestawie osiągnie w/w napięcie. Ewentualny problem to źródło takiego napięcia.
    - ładowanie zwykłym prostownikiem z układem kontroli napięcia na ładowanym zestawie, który będzie przerywał ładowanie gdy napięcie wzrośnie do w/w napięcia i wznowi ładowanie gdy napięcie opadnie odpowiednio do 13.0 V lub 26 V.
    Przy połączeniu równoległym akumulatorów 12 V akumulatory mogą być podłączone nawet kilkanaście dni i nic im się nie stanie. Wiem co piszę, bo mam tak podłączone akumulatory pod panele PV, przez okrągły rok.
    Przy połączeniu szeregowym, wskazane jest, aby akumulatory były o podobnej kondycji i raczej nie należy zbytnio przedłużać ładowania, szczególnie wtedy kondycyjnie się różnią.
  • REKLAMA
  • #3 20458801
    mamakapcia
    Poziom 17  
    gimak napisał:
    Jak to rozumieć - praca równoległa, czy szeregowa?


    Dzięki za odp. Praca szeregowa w autobusie. Jak już jest naprawdę źle, to akumulatory są wyciągane i próbujemy je reanimować, każdy osobno. Dlatego też zastanawiam się nad prostownikiem z nowoczesnymi dodatkami, by wspomóc "reanimację".
    Ładowanie stałonapięciowe raczej nie jest zbyt dobre dla rozładowanego całkowicie akumulatora? Wtedy idzie przecież maksymalny prąd ograniczony rezystancją baterii i prostownika?
    Co do podtrzymania, to faktycznie masz rację. Aczkolwiek, jak wczytywałem się w specyfikację prostowników elektronicznych, to część posiada też funkcję "podtrzymania", czyli po jakimś czasie od naładowania trochę rozładowują akumulator i co jakiś czas podładowują go do maksymalnego napięcia.
  • REKLAMA
  • #4 20459104
    gimak
    Poziom 41  
    mamakapcia napisał:
    Praca szeregowa w autobusie. Jak już jest naprawdę źle, to akumulatory są wyciągane i próbujemy je reanimować, każdy osobno. Dlatego też zastanawiam się nad prostownikiem z nowoczesnymi dodatkami, by wspomóc "reanimację".

    Nie wiem w jakim reżimie jeżdżą te autobusy - czy jeżdżą na okrągło 24 godziny na dobę, czy mają jakieś przestoje i w jakich warunkach są realizowane.
    Ponieważ ja kieruję się zasadą - co by tu zrobić, aby nic nie robić, więc nie doprowadzałbym konieczności reanimacji oraz konieczności wyciągania akumulatorów z pojazdu.
    Najłatwiej to zrealizować, gdy autobusy mają przestoje realizowane w zajezdni. W takich warunkach, po każdorazowym zjeździe do zajezdni, podpinałbym akumulatory pod prostowniki, bez ich odpinania od instalacji autobusu. Celowo napisałem prostowniki, bo tu akumulatory pracują w układzie szeregowym, więc dla ich zdrowia wskazane jest ładowanie ich rozdzielnie. W tym wypadku, byłyby to dwa jednakowe prostowniki transformatorowe (do ładowania akumulatorów 12V), wyposażone w układy kontroli napięcia, o których pisałem wcześniej. Każdy prostownik ładowałby jeden akumulator. Układy kontroli dbałyby o to, żeby ładowane akumulatory nie były "przeładowane".
    Można prostowniki transformatorowe zastąpić prostownikami impulsowymi (ładowanie stałonapięciowe) ustawionymi na napięcie w granicach 13.8-14.4V.
    Warunek jeden, konieczny, prostowniki te, nie mogą mieć między sobą, przed podłączeniem ich do akumulatorów, żadnego połączenia galwanicznego.
    Taki reżim stosuję od 7-8 lat, przy ładowaniu z paneli PV, akumulatora w samochodzie oraz wiekowego akumulatora do oświetlenia garażu. Jak w akumulatorze jest dostęp do cel, to raz w roku sprawdzam poziom i gęstość elektrolitu w celach i do tego sprowadzają się czynności przy akumulatorze.
    mamakapcia napisał:
    jak wczytywałem się w specyfikację prostowników elektronicznych, to część posiada też funkcję "podtrzymania", czyli po jakimś czasie od naładowania trochę rozładowują akumulator i co jakiś czas podładowują go do maksymalnego napięcia.

    Na ten temat się nie wypowiadam, bo w realu nie testowałem takich prostowników. Testowałem natomiast regulator PWM do ładowania akumulatorów z paneli PV. Ładowanie z paneli PV ma charakter stałoprądowy. Gdy napięcie na ładowanym akumulatorze jest niższe niż 14.4V, regulator puszcza na akumulator cały prąð jaki dają aktualnie panele PV. Gdy napięcie osiągnie 14.4V ogranicza prąd do wartości ok. 500 mA i tak to trwa. Nie udało si się stwierdzić w jakich warunkach regulator obniża napięcie do poziomu 13.8V, bo taka wartość widnieje w instrukcji i parę razy taką zastałem jak przyszedłem do garażu.
  • REKLAMA
  • #5 20459146
    Vinicjusz
    Poziom 15  
    gimak napisał:
    Nie wiem w jakim reżimie jeżdżą te autobusy - czy jeżdżą na okrągło 24 godziny na dobę, czy mają jakieś przestoje i w jakich warunkach są realizowane.


    Masz problemy z czytaniem?

    Autor tematu napisał:

    "- akumulatory nie mają łatwego życia, ponieważ autobusy robią małe przebiegi przy częstym uruchamianiu oraz postoju z włączonymi odbiornikami (oświetlenie wnętrza itd.),
    - akumulatory zostawiamy często do ładowania na kilka dni bez nadzoru, przy dotychczasowych prostownikach trzeba przyjechać do naszej zajezdni i je odłączyć, a nie zawsze to się udaje na czas (prostowniki z racji wieku już głupieją i potrafią wygotować baterie). "
  • #6 20459464
    gimak
    Poziom 41  
    Vinicjusz napisał:
    Masz problemy z czytaniem?

    Kolego nie mam najmniejszych problemów z czytaniem, dodam z czytaniem ze zrozumieniem.
    W przytoczonym cytacie nie jest to precyzyjnie sformułowane. Wynika że autobusy mają małe przebiegi, a więc są również długie przestoje i bilans energetyczny jest niezrównoważony. Nie ma podane gdzie to przestoje są realizowane. Dla mnie logiczny jest wniosek, że jak autobusy nie mają co robić, to zjeżdżają do zajezdni, szczególnie na noc. Z cytowanego tekstu można też wywnioskować, że stosowane tam akumulatory nie mają żadnych układów kontrolnych, więc, żeby nie głupiały, wystarczy wyposażyć je w takie układy kontroli i przestaną głupieć.
    Z cytowanego tekstu można wyciągnąć wniosek, że akumulatory są tak słabej kondycji, że nie zawsze wytrzymują od rana do wieczora - na to też jest rada sposób, dołożyć dodatkowy zestaw akumulatorów (jeżeli to możliwe) lub zwiększyć napięcie dawane przez alternator.
    Zwiększenie napięcia dawanego przez alternator, zwiększy zdolność do uzupełniania ładunku w czasie tych krótkich przebiegów i umożliwi dotrwanie do nocnego przestoju w zajezdni.
    To tyle jako uzupełnienie mojej wcześniejszej wypowiedzi.
REKLAMA