W świecie przemienników częstotliwości można spotkać się z techniką 87Hz polegającą na przełączeniu uzwojeń w trójkąt dzięki czemu zyskujemy "zapas napięcia", który możemy wykorzystać do zasilenia silnika i wówczas możemy pracować na częstotliwości 87 Hz bez utraty momentu. Wiąże się to ze zmniejszeniem trwałości łożysk ale zyskujemy możliwość pracy silnika na większej częstotliwości niż znamionowa (czyli większej prędkości niż znamionowa).
Pytanie czy przy silniku o częstotliwości 120 Hz istnieją jakieś przeciwskazania do stosowania tej techniki. Oczywiście w tym przypadku było by to przejście z częstotliwości 120 Hz na ok. 208 Hz (120 razy pierwiastek z trzech). To co mnie martwi to fakt, że prędkość znamionowa tego silnika to 3480 rpm. Chciałbym uzyskać przynajmniej 4000-4300 rpm.
Rozważam też pracę przy osłabieniu pola bo zmniejszenie momentu być może nie będzie problemem.
Ma ktoś doświadczenie w tym temacie? Tzn pracy z prędkością wyższą niż znamionowa dla silników o częstotliwości znamionowej 120 Hz?
Pytanie czy przy silniku o częstotliwości 120 Hz istnieją jakieś przeciwskazania do stosowania tej techniki. Oczywiście w tym przypadku było by to przejście z częstotliwości 120 Hz na ok. 208 Hz (120 razy pierwiastek z trzech). To co mnie martwi to fakt, że prędkość znamionowa tego silnika to 3480 rpm. Chciałbym uzyskać przynajmniej 4000-4300 rpm.
Rozważam też pracę przy osłabieniu pola bo zmniejszenie momentu być może nie będzie problemem.
Ma ktoś doświadczenie w tym temacie? Tzn pracy z prędkością wyższą niż znamionowa dla silników o częstotliwości znamionowej 120 Hz?