Witam.
Znajomy przyniósł mi do naprawy interfejs diagnostyczny bo przestał się łączyć, rozkręcił zobaczył że doszło do uszkodzenia gniazda które w następstwie wyrwało dwa elementy SMD umieszczone za nim. Powodem tego uszkodzenia jest konstrukcja złącza USB które przy zbyt mocnym wciśnięciu wtyczki powoduje rozdzielenie obudowy. Złącze USB już mam, dodatkowo zabezpieczone przed identycznym uszkodzeniem. Czekam przed wlutowaniem go, gdyż potem nie będzie dojścia do wlutowania SMD.
Pytanie dotyczy tych dwóch elementów. To jest linia zasilania +5V USB, więc przypuszczam bezpiecznik + dioda przepięciowa, albo dławik + kondensator. Możecie podpowiedzieć jakie elementy zostały tam zastosowane? Zdjęcie płyty z oczyszczonymi padami.
Sprawa trochę pilna, bo bez interfejsu jak bez ręki.

Znajomy przyniósł mi do naprawy interfejs diagnostyczny bo przestał się łączyć, rozkręcił zobaczył że doszło do uszkodzenia gniazda które w następstwie wyrwało dwa elementy SMD umieszczone za nim. Powodem tego uszkodzenia jest konstrukcja złącza USB które przy zbyt mocnym wciśnięciu wtyczki powoduje rozdzielenie obudowy. Złącze USB już mam, dodatkowo zabezpieczone przed identycznym uszkodzeniem. Czekam przed wlutowaniem go, gdyż potem nie będzie dojścia do wlutowania SMD.
Pytanie dotyczy tych dwóch elementów. To jest linia zasilania +5V USB, więc przypuszczam bezpiecznik + dioda przepięciowa, albo dławik + kondensator. Możecie podpowiedzieć jakie elementy zostały tam zastosowane? Zdjęcie płyty z oczyszczonymi padami.
Sprawa trochę pilna, bo bez interfejsu jak bez ręki.