Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Generator do zegara dworcowego

Olasss 21 Lis 2005 18:31 3307 12
  • #1 21 Lis 2005 18:31
    Olasss
    Poziom 11  

    Witam
    Chciałem zbudować generator do takiego starego zegara jakie wisiały kiedyś w halach zakładowych lub na dworcach.Akurat mam do takiego dostęp i chciałem go uruchomić,gdyż w śodku tego zegara jest tylko silniczek który steruje się impulsami o częstotliwości 1/60 Hz.
    I tutaj mam prośbę do wszystkich forumowiczów,aby podsuneli mi pomysł konstrukcji takiego układu do zegara.

    Jest jeszcze jeden problem,ale już mniejszy:
    Po każdym impulsie musi nastąpić zmiana polaryzacji wyjść,tzn:
    impuls,zamiana polaryzacji,impuls,kolejna zamiana,itd

    z góry dziękuję za wszelką pomoc

    0 12
  • #2 21 Lis 2005 22:10
    mateo4
    Poziom 2  

    zrob generator na ktoryms inwerterze schmitta 40XX, do tego 4 tranzystory sterowane parami na przemian (przyda sie drugi inwerter z tego scalaka).

    poradzisz sobie dalej?

    0
  • #3 21 Lis 2005 22:24
    Olasss
    Poziom 11  

    wiesz,jestem dosyć początkujący w kwestii generatorów:) mógłbyś mi wytłumaczyć to dokładniej?

    0
  • #4 21 Lis 2005 22:25
    cyruss
    Poziom 30  

    Mam jeszcze gdzieś taki wynalazek do podganiania takich zegarów, zasilany z dwóch akumulatorów z FM315 (razem 24V). Zawierało kości 4011 + 4013. 4011 = generator 1 s/ 1 s, steruje przerzutnikiem z 4013. Do tego dwie końcówki przeciwsobne na BD137+BD138. Jedna sterowana wyjściem przerzutnika podaje na jeden przewód - lub + a druga sterowana wyjściem generatora podaje na drugi przewód + lub -. Efektem są 1s impulsy o przemiennej polaryzacji powtarzane co 1s. Zmienić dane generatora tak by dawał impulsy 60/1 s i będzie zegar chodził.

    0
  • #5 10 Cze 2006 23:07
    Supermodurator
    Poziom 13  

    Witam
    Nie zakładam nowego tematu bo mam podobny problem.
    Chcę reanimować zegar dworcowy z silnikiem krokowym.
    Nie posiada on wskazówki sekundowej, wymaga impulsów co 60s.
    Sterowanie silniczkiem mam już opracowane, gorzej z generatorem.
    Zbudowałem generator z dzielnikami przy użyciu cd4060 i rezonatora
    zegarkowego 32.768kHz. Na jego wyjściu najmniejsza f to 0,25s.
    Po dołączeniu drugiego 4060 można uzyskać 1s, ale dzielniki (:2) w tym
    układzie umożliwiają uzyskanie 2s; 4s; 8s; 16s; 32s; 64s; itd.
    Regulacją przy rezonatorze nic nie mogę uzyskać.
    Może ktoś podpowie, jak uzyskać te nieszczęsne 60s...

    0
  • #6 11 Cze 2006 01:00
    jiwaniuk
    Poziom 30  

    Należy zdekodować stan 60 (32+16+8+4 to są odpowiednie bity dzielnika), potem te cztery stany podać na bramkę AND która wygeneruje impuls o odpowiednim czasie który przestawi zegar o 1 a następnie wyzeruje dzielnik.

    Pozdrawiam wszystkich

    jjanek

    0
  • #7 11 Cze 2006 01:03
    pukury
    Poziom 35  

    witam !! po uzyskaniu 2 Hz dzielimy to przez 60 ( dwa razy 74XX192 np. ) i przez dwa ( najlepiej na bramkach Schmita ) i mamy 0.01666Hz ( 1/60 ) . pewnie jest wiele lepszych rozwiązań ( procesory itp. ) ale to też powinno zadziałać . problemem mogą być czasy narostów sygnału ( dlatego bramki Schmita ) . pozdrawiam !!

    0
  • #8 11 Cze 2006 23:49
    Supermodurator
    Poziom 13  

    Dzięki za odzew i za sposoby rozwiązania mojego problemu.
    Spróbuję tego

    Cytat:
    pewnie jest wiele lepszych rozwiązań ( procesory itp. )

    Użyję atmelka, kod nie będzie chyba skomplikowany.
    Jeszcze raz dziękuję
    pozdrawiam

    0
  • #9 12 Cze 2006 01:23
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam

    Supermodurator napisał:

    Nie zakładam nowego tematu bo mam podobny problem.
    Chcę reanimować zegar dworcowy z silnikiem krokowym.
    Nie posiada on wskazówki sekundowej, wymaga impulsów co 60s.
    Sterowanie silniczkiem mam już opracowane, gorzej z generatorem.

    Nie widzę żadnego problemu, jeśli jest dostępne w miejscu zainstalowania rzeczonego zegara, bez przerwy napięcie z sieci energetycznej.
    Dla tego typu zegara to jest wystarczający wzorzec częstotliwości, przynajmniej tam, gdzie sieć energetyczna, jest siecią sprzęgniętą z Systemem Energetycznym.
    Podstawowym wymogiem odnośnie zachowania średniej wartości częstotliwości (właśnie m. in. na potrzeby takich i podobnych zegarów z silnikiem synchronicznym) jest to, iż ilość okresów N częstotliwości w Systemie za dobę musi wynosić: N=24•60•60•50.
    Nie trudno jest zauważyć, iż jest to taka ilość okresów, kiedy średnia wartość częstotliwości za dobę, wynosi dokładnie 50Hz !
    Wobec powyższego jest odpowiedni wzorzec, wystarczy tylko zrealizować dzielnik częstotliwości o podziale takim, by możliwe było wygenerowanie jednego impulsu sterującego silnikiem krokowym zegara raz na jedną minutę (sygnał z dzielnika uruchamia uniwibrator, a ten włącza źródło energii do obwodu elektromagnesu zegara), czyli podział P tego dzielnika musi wynosić; P=50•60=3000, zrealizować taki dzielnik częstotliwości można na wiele sposobów.

    Rozwiązaniem powszechnie stosowanym w ubiegłym wieku i niezależnym od sieci energetycznej, był zegar mechaniczny (z wahadłem) "matka", który generował odpowiednie impulsy dla wspomnianych zegarów, poprzez zwieranie raz na minutę odpowiedniego styku w obwodzie silnika krokowego (poważna nazwa, ponieważ był to zwykły elektromagnes), na odpowiedni czas (ok. 2s). Natomiast zasilanie było autonomiczne z akumulatora żelazowo - niklowego, pracującego buforowo.

    Pozdrawiam
    Greg

    0
  • #10 13 Cze 2006 01:21
    Supermodurator
    Poziom 13  

    Witam
    Zegar będzie zasilany z sieci energetycznej, więc taki wzorzec byłby chyba najbardziej odpowiedni. Nie brałem go pod uwagę, bo z częstotliwością sieci było w przeszłości różnie.
    Kupiony został na giełdzie samochodowej u handlarzy szrotem.
    Okazały (wymiary), solidna niemiecka konstrukcja. Nigdy nie posiadał wbudowanego generatora - był elementem większego systemu. Pewna ilość takich zegarów była pobudzana z jednego sterownika, przez co wskazywały wszystkie ten sam czas, mogły też być ustawiane zdalnie.
    Może to nie silnik krokowy w nim siedzi, ale też nie zwykły elektromagnes.
    Do wykonania kolejnego kroku wymaga zmiany polaryzacji przyłożonego napięcia. Sterowanie zrealizowałem bardzo prosto - impuls prądowy ładujący kondensator 47uF i drugi go rozładowujący. Wystarczą do tego trzy tranzystory.
    Generator dzisiaj (o! już późno) wczoraj uruchomiłem. W moim przypadku najprostszym rozwiązaniem okazało się użycie mikroprocesorka. Narazie na "pająka" wszystko pięknie działa!
    Teraz tylko wszystko solidnie zmontować.
    Dziękuję za zainteresowanie i pomoc.
    pozdrawiam

    0
  • #11 15 Cze 2006 14:04
    cyruss
    Poziom 30  

    Wprawdzie jeszcze nie słyszałem o tym że nasz system energetyczny ma stabilizowaną częstotliwość, ale być może że już osiągnęliśmy ten etap rozwoju... Ostatecznie jesteśmy w Unii a tam to działa.

    Do niedawna jeszcze zegarki pędzone silniczkiem synchronicznym (albo elektroniczne synchronizowane siecią) wykazywały duży błąd na minus, praktycznie częstotliwość w naszym systemie była na poziomie 49,5 - 49,8 Hz.

    W USA już dawno w sieci było dokładnie 60 Hz, stabilizowane centralnym wzorcem, nawet na starych filmach widać zegary w biurach z płynnie poruszającą się wskazówką sekundową.

    Polska rzeczywistość to sieci czasu w znakomitej większości o napięciu 24V (rzadziej 48V), dwuprzewodowe, bipolarne (czyli impuls na zmianę +24V, -24V), z impulsami minutowymi o czasie trwania od 1 do 10 s.
    Zegary do takich sieci mają naprawdę silnik krokowy (choć budową raczej przypomina prosty silnik synchroniczny jednofazowy), nie prosty elektromagnes. Tyle że to silnik jednouzwojeniowy o skoku 180 stopni, czasem z mechaniczną blokadą ruchu wstecznego.

    Dłuższy czas impulsu daje pewniejszą pracę sieci przy dłuższych liniach i zegarach o dużych (o dużej bezwładności) wskazówkach. Sterując przez kondensator nie uzyskałbyś poprawnej pracy przy większej ilości zegarów w linii. Choć takie rozwiązanie stosowano np w polskich zegarach kwarcowych na układach MC1210. Przy czym powinien być to kondensator elektrolityczny bezbiegunowy.

    Jako stopień wyjściowy proponuję zastosować układ PBL (lub TEA) 3717. Jest to bipolarny mostek typu H z zabezpieczeniem przeciążeniowym i diodami rozładowującymi, stosowany właśnie w centralach zegarowych. Ewentualnie L6203, ale to już układ na duże prądy.

    Rozwiązanie problemu na atmelku ma niepodważalną zaletę w stosunku do prostych dzielników: przyspieszone przesuwanie zegara do przodu to kwestia jednego przycisku i odpowiedniego fragmentu programu.

    0
  • #12 15 Cze 2006 15:15
    Quarz
    Poziom 43  

    Witam,

    cyruss napisał:
    Wprawdzie jeszcze nie słyszałem o tym że nasz system energetyczny ma stabilizowaną częstotliwość, ale być może że już osiągnęliśmy ten etap rozwoju... Ostatecznie jesteśmy w Unii a tam to działa.

    Niestety, a może stety, ale tak i to od dawna, a dokładnie, to od czasu, kiedy nasz Krajowy System Energetyczny zsynchronizowany jest z Systemem Europejskim.
    Nie jest (ponieważ nigdzie tak nie jest) to stabilizacja częstotliwości Sieci, tylko wyrównawanie liczone w interwałach dobowych ilości okresów częstotliwości sieci wynikająca już wcześniej podanego przeze mnie iloczynu.
    Tu norma dopuszcza odchyłki, ale też i ustawia graniczne wartości tych odchyłek, ile one dokładnie wynoszą to nie pamiętam (musiałbym poszukać odpowiedniego zalecenia IEC), tak by napędzany silnikiem synchronicznym zegar nie wykazywał zbyt dużych różnic chwilowych o Krajowego Wzorca Czasu, czy ich mniej dokładnych etalonów.

    W przeciwnym przypadku, bylibyśmy, tylko biorcami energii (i niekiedy "pędzili" tą energią nasze generatory w elektrowniach), a tak nie jest, Polska jest również znacznym jej dostawcą poza swoje granice.

    cyruss napisał:
    Do niedawna jeszcze zegarki pędzone silniczkiem synchronicznym (albo elektroniczne synchronizowane siecią) wykazywały duży błąd na minus, praktycznie częstotliwość w naszym systemie była na poziomie 49,5 - 49,8 Hz.

    To do niedawna, tyczy okresu w czasie i po "wroniej wojnie" ... gdzie rzeczywiście tak było.

    cyruss napisał:
    W USA już dawno w sieci było dokładnie 60 Hz, stabilizowane centralnym wzorcem, nawet na starych filmach widać zegary w biurach z płynnie poruszającą się wskazówką sekundową.

    Tak jakby w Polsce takich zegarów pod koniec lat '70 ub. w. nie było ... :cry:

    Pozdrawiam
    Greg

    0
  • #13 17 Cze 2006 00:03
    Supermodurator
    Poziom 13  

    Witam
    Cyrrus napisał:

    Cytat:
    Polska rzeczywistość to sieci czasu w znakomitej większości o napięciu 24V (rzadziej 48V), dwuprzewodowe, bipolarne (czyli impuls na zmianę +24V, -24V), z impulsami minutowymi o czasie trwania od 1 do 10 s.

    Właśnie tego potrzebuje mój zegar - czyli była to i niemiecka rzeczywistość, bo napis na cyferblacie to bynajmniej nie DDR.
    Sterowanie chciałem zrobić tak jak w zegarach kwarcowych z MC1210, ale tam sygnały pobiera się naprzemiennie z dwóch wyprowadzeń us.
    Zmodyfikowałem nieco sterownik tak, aby zadowalał się zmianą stanów na jednym pinie procka. Ładowanie i rozładowanie kondensatora 47uF sprawdza się w tym układzie doskonale - nawet poprzez przedłużacz 30mb.
    dzięki
    pozdrawiam

    0