Witam serdecznie, mam problem z nowym nabytkiem. Otóż samochód ogólnie odpala, ale niedługo po tym sam się wyłącza, czasami po 3 sekundach, czasami po minucie. Oczywiście zdarzyło się też, że chodził cały czas, ale to wyjątek. Niestety jak już zgaśnie to nie ma szans na odpalenie, rozrusznik kręci jak szalony ale zero reakcji, dopiero odpięcie akumulatora pomaga. Wymieniłem już nieszczęsny przekaźnik 109, w sumie testowałem na kilku, styki raczej też w porządku w gnieździe. Niestety nie jest to jedyny problem, ponieważ na desce rozdzielczej pojawia się też choinka. Świeci się kontrolka ABS, AIRBAG, no i Check Engine. Do tego po włączeniu zapłonu zapala się kontrolka grzania świec, na chwilkę gaśnie a później mruga cały czas. Któregoś razu po wyjęciu akumulatora do ładowania zdarzyło się, że kontrolka świec i Check nie paliły się po odpaleniu ale to może ze dwa razy. Objawy wyglądają na immobiliser, ale czy po uruchomieniu silnika nie powinna świecić się kontrolka auta z kluczykiem? Ta tylko zapala się na zapłonie na dwie sekundy ale zaraz gaśnie. Najgorsze jest w tym wszystkim, że próbowałem połączyć się wieloma interfejsami, żeby zobaczyć jakie błędy się zapisały w sterowniku, ale żaden z nich nie może nawiązać połączenia a próbowane było jakimiś dwoma na bluetooth z allegro i jednym jakimś konkretniejszym kablowym (niestety nie wiem jakim), który do tej pory łączył się z każdym autem a z Golfem nie chce za Chiny.
Teraz do sedna. Auto zapewne wyląduje u elektryka, ponieważ ja od strony elektrycznej jestem zielony niestety, ale mimo wszystko może komuś uda się mnie naprowadzić od czego zacząć? Wyjąć ECU i zawieźć do sprawdzenia, czy nie ma zimnych lutów? Czy może jakaś usterka licznika? Przydałyby się jakieś wskazówki po kolei co sprawdzić, czy rozbebeszyć samochód i szukać uszczerbku w instalacji?
Zależy mi żeby jakoś odczytać błędy, ale ni choroby nie wiem jak się do tego zabrać. Strach też wyjechać na ulicę, żeby auto w czasie jazdy, w najmniej odpowiednim momencie nie zgasło. Wiem, że tematów z podobnymi problemami już kilka było, ale mam mętlik w głowie i prosiłbym jeżeli jest możliwość, żeby ktoś mnie poprowadził krok po kroku od czego zacząć, bo chciałbym chociaż pozbyć się tego gaśnięcia, żeby dojechać na kołach do jakiegoś speca. Bardzo dziękuję z góry i pozdrawiam
Teraz do sedna. Auto zapewne wyląduje u elektryka, ponieważ ja od strony elektrycznej jestem zielony niestety, ale mimo wszystko może komuś uda się mnie naprowadzić od czego zacząć? Wyjąć ECU i zawieźć do sprawdzenia, czy nie ma zimnych lutów? Czy może jakaś usterka licznika? Przydałyby się jakieś wskazówki po kolei co sprawdzić, czy rozbebeszyć samochód i szukać uszczerbku w instalacji?
Zależy mi żeby jakoś odczytać błędy, ale ni choroby nie wiem jak się do tego zabrać. Strach też wyjechać na ulicę, żeby auto w czasie jazdy, w najmniej odpowiednim momencie nie zgasło. Wiem, że tematów z podobnymi problemami już kilka było, ale mam mętlik w głowie i prosiłbym jeżeli jest możliwość, żeby ktoś mnie poprowadził krok po kroku od czego zacząć, bo chciałbym chociaż pozbyć się tego gaśnięcia, żeby dojechać na kołach do jakiegoś speca. Bardzo dziękuję z góry i pozdrawiam