logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Audi 80 wywala wodę ze zbiorniczka wyrównawczego

mojekonto300 11 Kwi 2023 11:26 1002 25
REKLAMA
  • #1 20534287
    mojekonto300
    Poziom 4  
    Już 3 raz w tym tygodniu po zatrzymaniu się wylewa wodę ze zbiorniczka. Silnik wyłączony i słuchać jakieś trzaski, bulgotania w wężach płynu, poziom wody w zbiorniczku się podnosi i się ulewa z litr, czy pół.

    Termostat - raczej nie - stałem na parkingu i czekałem aż się wentylator włączy - włączył się, wyłączył. W tamtym roku dwa razy wymieniałem, bo myślałem, że to jego wina (może i był wadliwy, może nie).
    Poza tym chłodnica gorąca, węże gorące. Korka zbiorniczka wyrównawczego nie dokręcam.

    Pompa wody - fakt, ze pora wymienić, ale raczej tam się nie ma co zepsuć - jakby się wirnik połamał - byłoby słychać, poza tym nie byłoby ogrzewania.

    Uszczelka pod głowicą? Wcześniej znikała woda, ale chyba to była wina nowego parownika - ciekło na przyłączeniu, związałem drutem i nie cieknie. Olej czysty, do wody również olej sie nie przedostawał. Może woda szła do cylindrów? Świece jakby pokryte beżowym kamieniem - może to z wody? Ale to by nie powodowało wywalania wody.

    Wygląda to jakby jakieś miejsce w silniku było chłodzone, gdy pracuje silnik, a po wyłączeniu zatrzymywał się przepływ wody i w tym miejscu się zagotowywała - powodując wzrost poziomu.

    Audi 80 wywala wodę ze zbiorniczka wyrównawczego
  • REKLAMA
  • #2 20534413
    kindlar
    Poziom 42  
    Wygląda jakby układ był zapowietrzony wg mnie.
  • #3 20535381
    M.R-V4
    Poziom 23  
    mojekonto300 napisał:
    Korka zbiorniczka wyrównawczego nie dokręcam.

    Dlaczego?
  • #4 20535522
    cebek
    Poziom 12  
    w grupie VW często problemem jest korek. Wymiana na działający (szczelny) rozwiązuje problem :P
  • REKLAMA
  • #5 20535643
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Układ musi być szczelny. Głowica oddaje długo ciepło. No i. płyn nie woda czasami
  • #6 20535707
    mojekonto300
    Poziom 4  
    >>20535381

    W 2007 zakręciłem i pękła rurka idąca nad kolektorem. A byłem wtedy w Suwałkach i całe 10 zł zapłaciłem za naprawę. Plus 2 zł za opaskę zaciskową.

    Jak obecnie się zagotuje to po prostu wybulgorze sobie. Jak będzie zakręcone - coś musi pęknąć.

    Dodano po 1 [minuty]:

    andrzej20001 napisał:
    płyn nie woda czasami


    To chyba od początku roku przelałoby się z 200 zł. Woda tańsza i nie zostawia brzydkich śladów na parkingu.
  • #7 20535717
    balonika3
    Poziom 42  
    mojekonto300 napisał:
    Jak będzie zakręcone - coś musi pęknąć.
    Ano nie! Korek ma w sobie zawór ciśnieniowy. Utrzymuje on nieco wyższe ciśnienie, niż atmosferyczne i przez to woda może zagrzać się do temperatury wyższej, niż 100°C bez zagotowania.
  • #8 20535802
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    mojekonto300 napisał:
    Jak obecnie się zagotuje to po prostu wybulgorze sobie. Jak będzie zakręcone - coś musi pęknąć. Dodano po 1 [minuty]:
    andrzej20001 napisał:
    płyn nie woda czasami


    To chyba od początku roku przelałoby się z 200 zł. Woda tańsza i nie zostawia brzydkich śladów na parkingu.


    Z takim podejściem to samochód dawno powinien trafić na złom, prawo jazdy do zabrania, a diagnosta który to przepuszcza na przeglądach za kraty.
  • #9 20535864
    mojekonto300
    Poziom 4  
    ociz napisał:
    to samochód dawno powinien trafić na złom,


    Problemem dziś są ludzie, którzy kompletnie się nie znają na technice, zdrowym rozsądku, przepisach.

    Samochód śmiga już 33 lata. Niedawno zmieniłem łożyska z tyłu - niemała to była inwestycja, bo aż 50 zł, ale jestem zadowolony, bo sunie, jakby znów miał 20 lat.
    Kierowca bezwypadkowy.
    Diagnosta kosi kasę aż miło waląc stemple nawet nie oglądając samochodu.

    Najwięcej wypadków powodują młodziaki w nowiutkich beemkach. Także więcej myślenia, mniej propagandy.

    Dodano po 3 [minuty]:

    balonika3 napisał:
    Ano ni
    Ano tak! Niedawno znów zakręciłem - szukając rozwiązania zagadki - wzrosło ciśnienie i ten sam wężyk wylał na kolektor wydechowy. Jakieś 15 lat jeżdżę na niedokręconym i było dobrze.


    Tak to wygląda na filmie. W tle dźwięk


    klucza - niepowiązany. Słychać jak woda się przelewa w rurach. Poziom był blisko dna - podniósł sie zanim zacząłem nagrywać i dalej widać wahania poziomu.



    Dziś znów po zatrzymaniu obserwowałem poziom wody - był niski (bo już wczoraj wylało), ale po zatrzymaniu wzrósł o jakies 0,7 litra.
  • #10 20535880
    balonika3
    Poziom 42  
    Podejrzewam, że jest to ruina, która faktycznie powinna trafić na złom.
  • #11 20535893
    trojan 12
    Poziom 39  
    Zepsuty bulbulator.
    A tak na poważnie poszła uszczelka na parowniku.
  • #13 20536284
    andrzej20001
    Poziom 43  
    mojekonto300 napisał:
    W 2007 zakręciłem i
    leże po prostu
  • REKLAMA
  • #14 20536315
    balonika3
    Poziom 42  
    Tu już tylko ElektrodaBot może pomóc. 🤣
  • #15 20543806
    cebek
    Poziom 12  
    mojekonto300 napisał:
    >>20535381

    W 2007 zakręciłem i pękła rurka idąca nad kolektorem. A byłem wtedy w Suwałkach i całe 10 zł zapłaciłem za naprawę. Plus 2 zł za opaskę zaciskową.

    Jak obecnie się zagotuje to po prostu wybulgorze sobie. Jak będzie zakręcone - coś musi pęknąć.

    Dodano po 1 [minuty]:

    andrzej20001 napisał:
    płyn nie woda czasami


    To chyba od początku roku przelałoby się z 200 zł. Woda tańsza i nie zostawia brzydkich śladów na parkingu.

    Woda ma niższą temperaturę wrzenia niż płyn, do tego brak ciśnienia też zmniejsza temperaturę wrzenia, ale skoro tak jeździsz od 2007 to co może się stać ? :P
  • #16 20560928
    user64
    Poziom 33  
    Jak można jeździć aż tak niesprawnym autem i jeszcze twierdzić, że wszystko w sumie ok?
  • #18 20561652
    Marek_Wasik2016
    Poziom 12  
    Oco wy się tak drapieta? Przecież to piękne autko! To co dla jednego wygląda jak złom, dla drugiego zaraz będzie pięknym klasykiem, który jak się o niego zadba objedzie jeszcze nie jedną tą waszą "nowoczesną perełkę" w której padnie silnik po 200 tyś. KM, a audi po milionie dopiero dotarte :D
    A wracając do tematu, @mojekonto300 zmień termostat na nowy NOWY taki z wyższej półki, a nie za 30PLN i kup nowy zbiornik wraz z nowym korkiem. Kolega w swojej audi miał identyczny problem i okazało się, że wymieniał termostaty, tani na chiński, potem chiński na tani aż w końcu kupił coś porządnego i problem zniknął.
  • REKLAMA
  • #19 20561667
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    No właśnie, jak się zadba, a tu jak widać tylko druciarstwo.
    Mam "pod opieką" trochę takich klasyków i jakoś idzie je utrzymać w pełni sprawne technicznie.
  • #20 20561699
    Marek_Wasik2016
    Poziom 12  
    @ociz no pewnie, że da się utrzymać w dobrym stanie, a nawet powiem więcej - przecież da się nawet przywrócić im czasy świetności. Tylko trzeba chcieć?
    I sprowadzić autora tematu na dobrą drogę - drogę, żeby kupił części wyższej jakości i nie naprawiał młotkiem i drutem... Ehh...
    A tu widzę po wpisach, kolegów z forum "oddaj na złom" to aż, eh... szkoda strzępić ry....
    @mojekonto300 na prawdę zainwestuj, ciut więcej niż 100zł a problemy same znikną. To stara dobra motoryzacja, a nie tylko sama elektronika gdzie bez miernika, elektroniki komputerów i innych bajerów, ani rusz. 😉
  • #21 20561742
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Tego już nie było by tak łatwo doprowadzić do porządku po tych latach latach lania wody, w silniku pewnie więcej kamienia niż metalu, dobrze mu depnąć to się rozkraczy bo chłodzenie nie wyrobi.
  • #22 20561787
    Marek_Wasik2016
    Poziom 12  
    ociz napisał:
    latach latach lania wody

    Może chociaż demineralizowaną lał ;) Nie no śmieje się. Wiesz, co powiem Ci mimo wszystko ze wolał bym dołożyć i oddać ukłon w stronę tego starego silnika i go naprawić niż kupować te nowoczesne kosiarki z trzy cylindrowym silnikiem po "downsizingu" czy jak to się tam mówi.
    @ociz patrząc po randze widać, że siedzisz trochę w motoryzacji to sam wiesz ile znaczy stara motoryzacja a ile jest warta ta nowoczesna motoryzacja, elektryfikacja downsizingi i te inne kombinacje robiące wszystko za kierowcę.
    Jedyne co doceniam, to chyba ten system wykrywania pieszych VOLVO gdzie na realnej sytuacji było nagrane jak ciężarówka marki VOLVO w momencie zatrzymała się kilka centymetrów od dziecka, które wybiegło na ulice, bo kierowca w takiej sytuacji nawet by nie miał czasu na reakcję, a ciężarówka stanęła w miejscu. To taki system Ok, ale te asystenty, pasa ruchu, parkowania tylko denerwuje kierowcę i jest tak potrzebne jak sanki w maju... Chcesz ominąć rowerzystę, jadącego poboczem a ten głupi system trzęsie Ci kierownicą i nie pozwala zmienić pasa bo głupi widzi linię ciągłą, albo jakieś inne zagrożenie...
    Psuje się to, naprawiać tego nikt nie chce, autoryzowany salon rozkłada ręce, byle do końca gwarancji a potem to rób Pan co chcesz z takim szmelcem gdzie więcej elektroniki niż to wszystko warte. Dopóki działa, to fajne bajery ale jak się zepsuje to, łooo Panie miliony monet, o ile znajdzie się mądry, który będzie chciał albo umiał to naprawić. Ale co zrobić takie czasy, że daj spokój. Zaraz w ogóle nie będziemy jeździć samochodami, tylko będziemy wożeni przez pojazdy.
    A te wyżyłowane silniki? Z 1.2 wyciągają 160, 190 koni, i silnik po 200 tyś. Km kaput, bo musi być lekki dla osiągów przy tym blok silnika cienki jak żyletka, ciepła nie odprowadza i masz tu człowieku, nowoczesną motoryzacje...

    Dlatego, jestem zwolennikiem starej motoryzacji i fanem klasyków, no ale jak ktoś ich, nie szanuje albo "jak dba tak ma" to pozostaje tylko sprowadzać takich na właściwe tory, bo mogą trafić jeszcze gorszy szmelc. Pora już, chyba zakończyć tą moją wypowiedź, bo temat jak rzeka, można by pisać i pisać, aż końca nie widać.
  • #23 20561965
    user64
    Poziom 33  
    Zgadzam się z tobą względem starszych aut, ale to auto z tematu to zwyczajny złom zakatowany przez właściciela, tu już zbyt późno na powrót na właściwe tory, jak to określiłeś. Nie cierpię takiego druciarstwa. Takich ludzi w sumie też. Przykro mi, ale to prawda.
    Sam na co dzień jeżdżę 23 letnim autem i ostatnio dostał zupełnie nową chłodnicę, tylko dlatego, że raz na 2-3 miesiące musiałem dolać z litr płynu (PŁYNU, nie wody), dlatego o ludziach tak traktujących swoje auta, napisałem co napisałem.
    Stać cię na konia, powinno być stać cię na owies dla niego. Opony też kupujesz używane z 15 latami na karku, bo taniej? (To pytanie do autora).
  • #24 20562008
    Wawrzyniec
    Poziom 38  
    Miałem kiedyś Audi 80/B3 2l/16V na pełnym wtrysku mechanicznym. Kupiłem ją od znajomego "mechanika" z servisu Iveco (z wykształcenia kucharz). Była w tak świetnym stanie że wyciągała max 120/h. Znajomy blacharz doprowadził blachę do stanu używalności. Po tej robocie szlak trafił pasek rozrządu (najpierw chciałem zrobić z blachą, a później z silnikiem i to był błąd). Znajomy mechanik (ale nie ten od którego ją kupiłem) ją rozebrał , a ja dałem głowicę do planowania, zrobienia gniazd, no i nowe zawory, uszczelniacze. Jak głowica była zrobiona okazało się że gościu co robił z silnikiem włożył łape w wentylator w jakimś samochodzie i mu troszkę skróciło palce. Musiałem poskładać auto sam. Wymieniłem jeszcze pierścienie, a w głowicy wałki i łańcuch. Po tej robocie samochód nabrał wigoru (na 4 biegu był w stanie pod lekką górkę wyciągnąć 180). Miałem z nią później tylko małe problemy z krokówką - czyszczenie nie pomagało. Po wymianie problemy ustały. W sumie chodziła na gazie, chociaż to nie był silnik do gazu (ze względu na klapę). Wymieniałem jeszcze w niej pompę paliwa bo padła, chociaż w sumie nie była mi potrzebna bo na gazie bez problemu w zimie odpalał, ale skoro była to musiała być sprawna. Niestety nie nacieszyłem się nią długo bo miałem ją tylko 5 lat. Dostałem na skrzyżowaniu strzała prawy przód i poszły obie podłużnice, tak że samochód zakończył żywot na autozłomie. Jakby nie to , to być może jeszcze dzisiaj bym nią jeździł chociaż od tej kasacji minęło 15 lat (jednak 10, a 15 to będzie od zrobienia silnika) https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1082794.html . Auto było dobrze zrobione, rdzy nie miała, niesamowicie się trzymała drogi (zawieszenie obniżone i z nim też miałem problem bo był przedni zderzak tak nisko że do siebie na mostek nie byłem w stanie wjechać bo było stromo pod górkę i pomogło dopiero przycięcie zderzaka), wszystko było przy niej robione na bierząco. Wody nie gubiła (i jej nie miała).
  • #25 21099154
    reditodie
    Poziom 6  
    Udało się rozwiązać problem ? Mam w mojej podobny
  • #26 21099232
    mojekonto300
    Poziom 4  
    Zrobiłem bypass - mogę włączyć pompkę i ominąc termostat. To nie wina termostatu - niemożliwe, żeby 3 pod rządy były wadliwe. Kilka razy po szybkiej jeździe i zatrzymaniu (latem) wodę wylało. Płynu nie wylewa, ale trochę kapie, więc latem lepiej niech kapie woda. Nie dzieje się to zawsze, nie wiem od czego to zależy, czasem w korku w upale przejadę, zatrzymam się i nic. Ale jak jechałem autostradą 160, potem trochę przez miasto i się zatrzymałem - to wylało. Za to jak po zatrzymaniu włączę tę pompkę i chwile woda pokrąży - nie wylewa. Jakby jakis element silnika się grzał przy szybkiej jeździe (ale nie jeździe w korku) i gotował wodę w jakims miejscu.

Podsumowanie tematu

Użytkownik zgłasza problem z Audi 80, polegający na wylewaniu się płynu chłodzącego ze zbiorniczka wyrównawczego po zatrzymaniu silnika. W odpowiedziach forumowiczów pojawiają się różne hipotezy dotyczące przyczyn, takie jak zapowietrzenie układu, uszkodzony korek zbiorniczka, czy problemy z uszczelką pod głowicą. Wskazano również na konieczność wymiany termostatu oraz na znaczenie używania wysokiej jakości części zamiennych. Użytkownik zauważa, że po zastosowaniu bypassu na pompkę, problem z wylewaniem płynu ustępuje, co sugeruje, że może to być związane z przegrzewaniem się silnika przy szybkiej jeździe. Dyskusja porusza również kwestie ogólnego stanu technicznego pojazdu oraz podejścia do jego konserwacji.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA