Taka dziwna sytuacja dla mnie. Radio Harry, antena nowa Sirio. Ktoś mi zwrócił uwagę, że piszczę przy nadawaniu. Zazwyczaj kojarzyłem to ze spadkiem napięcia (za cienkie przewody, niewłaściwy punkt wpięcia). Zacząłem mierzyć i okazuje się, że w momencie emisji spadek do 6 V z 12 V. Aż dziw, że w ogóle "gadało".
Posprawdzałem, podałem zasilanie na krótko prosto z akumulatora i dalej to samo. Odpiąłem antenę, krótkie nadawanie - napięcie nie siada. Gorąca żyła instalacji antenowej do masy - zwarcia nie ma. Zestrojenie 1,2. Po wyjęciu bata z anteny napięcie nie siada.
Sprawdziłem na innej antenie, ten sam efekt - spadek o około 50% .
Cóż może być?
Posprawdzałem, podałem zasilanie na krótko prosto z akumulatora i dalej to samo. Odpiąłem antenę, krótkie nadawanie - napięcie nie siada. Gorąca żyła instalacji antenowej do masy - zwarcia nie ma. Zestrojenie 1,2. Po wyjęciu bata z anteny napięcie nie siada.
Sprawdziłem na innej antenie, ten sam efekt - spadek o około 50% .
Cóż może być?