Witam serdecznie
Sprawa wygląda dość dziwnie.
Posiadam od długiego czasu (kilkanaście lat) Citroena Berlingo I 2.0 Hdi 2001r., na układzie wtryskowym Boscha. Jest to na dzień dzisiejszy tzw. Wół roboczy.
Samochód był pożyczony, i podczas tej pożyczki, stało się z nim coś dziwnego. Zrobił się z niego straszny muł. Brat twierdzi że tak się stało po porannym rozruchu.
Pierwsza myśl to zapchany wtryskiwacz. Zakupiłem więc preparat czyszczący, wykonałem procedurę i nic nie pomogło. Po pomiarach okazało się że jest przerwa w obwodzie wtrysku. Naprawiłem więc obwód i silnik przestał pracować. Brak zapłonu. Zacząłem przeglądać resztę kabli i koniec końców, nic nie znalazłem. Ostatecznie poprowadziłem nowy przewód bezpośrednio wtrysk1-komputer, bez zmian.
Przez przypadek odłączyłem wtyk z 1 wtrysku i o dziwo silnik dał się uruchomić! Pracował tak jak wcześniej, tyle że teraz już jestem pewny że pracuje na 3 cylindrach. Wtyk z 1 wtrysku jest odłączony. Przewody ma na pewno dobre bo nowe, bezpośrednio z komputera.
Lexia wyrzuca błąd "zwarcie, lub przerwa w obwodzie 1 wtrysku..."
Zgłupiałem. Silnik nie ma prawa zapalić na 3 wtryskach, a jednak pali na dotyk!?
Rozebrałem więc komputer i okazało się że tranzystor R4389 (tuż obok diody), ma pełne zwarcie. Założyłem więc nowy tranzystor, ale zero rezultatu. Tranzystory sterujące wtryskami, wszystkie sprawne. Nie wiem też, za co odpowiedzialny jest tranzystor który był uszkodzony?
Naprawdę dziwny przypadek. Nigdy nie było najmniejszego problemu z tym samochodem, a tu taka niespodzianka. Czy ktoś ma jakiś pomysł, co mogło się uszkodzić. Typ komputera Edc15c2 z pojedynczym wtykiem.
Sprawa wygląda dość dziwnie.
Posiadam od długiego czasu (kilkanaście lat) Citroena Berlingo I 2.0 Hdi 2001r., na układzie wtryskowym Boscha. Jest to na dzień dzisiejszy tzw. Wół roboczy.
Samochód był pożyczony, i podczas tej pożyczki, stało się z nim coś dziwnego. Zrobił się z niego straszny muł. Brat twierdzi że tak się stało po porannym rozruchu.
Pierwsza myśl to zapchany wtryskiwacz. Zakupiłem więc preparat czyszczący, wykonałem procedurę i nic nie pomogło. Po pomiarach okazało się że jest przerwa w obwodzie wtrysku. Naprawiłem więc obwód i silnik przestał pracować. Brak zapłonu. Zacząłem przeglądać resztę kabli i koniec końców, nic nie znalazłem. Ostatecznie poprowadziłem nowy przewód bezpośrednio wtrysk1-komputer, bez zmian.
Przez przypadek odłączyłem wtyk z 1 wtrysku i o dziwo silnik dał się uruchomić! Pracował tak jak wcześniej, tyle że teraz już jestem pewny że pracuje na 3 cylindrach. Wtyk z 1 wtrysku jest odłączony. Przewody ma na pewno dobre bo nowe, bezpośrednio z komputera.
Lexia wyrzuca błąd "zwarcie, lub przerwa w obwodzie 1 wtrysku..."
Zgłupiałem. Silnik nie ma prawa zapalić na 3 wtryskach, a jednak pali na dotyk!?
Rozebrałem więc komputer i okazało się że tranzystor R4389 (tuż obok diody), ma pełne zwarcie. Założyłem więc nowy tranzystor, ale zero rezultatu. Tranzystory sterujące wtryskami, wszystkie sprawne. Nie wiem też, za co odpowiedzialny jest tranzystor który był uszkodzony?
Naprawdę dziwny przypadek. Nigdy nie było najmniejszego problemu z tym samochodem, a tu taka niespodzianka. Czy ktoś ma jakiś pomysł, co mogło się uszkodzić. Typ komputera Edc15c2 z pojedynczym wtykiem.