Witam
Mam dziwny problem z akumulatorem w mojej Mazdzie 3.
Akumalator posiada na gorze 6 korkow (nie wiem jak to fachowo nazwac). Ostatnio w serwisie zwrocili mi uwage na to, ze wszystkie korki sa uszkodzone. Wyglada to troche tak, jakby ktos odkroil kawalek korka od gory. W srodku widac taki bialy material. Zdjecia nizej.
Serwis zasugerowal, ze to prawdopodobnie jakies szczury albo inne gryzonie. Jakos nie chce mi sie wierzyc ze to szczury, bo nie widzialem zadnego w okolicy i nikt inny tez nigdy tutaj szczura nie widzial. Poza tym raczej bylyby tez inne slady, a tymczasem nic nie widać oprocz tych uszkodzonych korkow. Wczesniej tez nie zucilo mi sie to w oczy, ale musze przyznac ze zadko pod maske zagladam.
Serwis Mazdy zasugerowal ze konieczna jest natychmiastowa wymiana akumulatora.
Staram sie zrozumiec co sie tak naprawde stalo. Czy mozliwe ze cos bylo nie tak i pod wplywem jakiegos cisnienia te korki rozsadzilo ?
I czy serwis ma rację ze musze jak najszybciej wymienic akumulator ? Co sie moze stac jesli bede jezdzil z akumulatorem w takim stanie ? Czy mozna te dziury czyms zablokowac ?
Dodam ze akumulator jak narazie dziala bez zadnych problemow, a ja uzywam auta bardzo rzadko - moze robie 30 km tygodniowo.
Pozdrawiam

Mam dziwny problem z akumulatorem w mojej Mazdzie 3.
Akumalator posiada na gorze 6 korkow (nie wiem jak to fachowo nazwac). Ostatnio w serwisie zwrocili mi uwage na to, ze wszystkie korki sa uszkodzone. Wyglada to troche tak, jakby ktos odkroil kawalek korka od gory. W srodku widac taki bialy material. Zdjecia nizej.
Serwis zasugerowal, ze to prawdopodobnie jakies szczury albo inne gryzonie. Jakos nie chce mi sie wierzyc ze to szczury, bo nie widzialem zadnego w okolicy i nikt inny tez nigdy tutaj szczura nie widzial. Poza tym raczej bylyby tez inne slady, a tymczasem nic nie widać oprocz tych uszkodzonych korkow. Wczesniej tez nie zucilo mi sie to w oczy, ale musze przyznac ze zadko pod maske zagladam.
Serwis Mazdy zasugerowal ze konieczna jest natychmiastowa wymiana akumulatora.
Staram sie zrozumiec co sie tak naprawde stalo. Czy mozliwe ze cos bylo nie tak i pod wplywem jakiegos cisnienia te korki rozsadzilo ?
I czy serwis ma rację ze musze jak najszybciej wymienic akumulator ? Co sie moze stac jesli bede jezdzil z akumulatorem w takim stanie ? Czy mozna te dziury czyms zablokowac ?
Dodam ze akumulator jak narazie dziala bez zadnych problemow, a ja uzywam auta bardzo rzadko - moze robie 30 km tygodniowo.
Pozdrawiam