Panowie. Odpisujecie czasami niegrzecznie. U mnie też było podobnie. Zaworek buczał/brzęczał. Auto nie odpalało. Przyjechał gościu z kompem i sprawdził, że przerwał się kabelek środkowy od czujnika ciśnienia na listwie. Polutowałem przewodzik i auto odpaliłem, ale słychać było, że jest za wysokie ciśnienie na pompie. Zadzwoniłem go gościa, on mi na to pokręć chwilę, ja wpadnę i sprawdzę. Nie zdążył. Chwycił mróz (Norwegia) i jak silnik odpalił to jeszcze szybciej zgasł. Zerwany pasek rozrządu. Głowica i osprzęt jedzie za parę dni do Polski do sprawdzenia. Ten buczący zaworek powodował zbyt wysokie ciśnienie w układzie wtryskowym? Tak jak w poprzednim opisie, po włączeniu zapłonu buczenie zaworka, wymiana na nowy nic nie dała. Zapytam. Czy przerwany środkowy kabel na czujniku ciśnienia na listwie (chyba to zerowy?) spowodował uszkodzenie w sterowniku? To sobie narobiłem bigosu. Nie da się "podjechać" do fachowca, a i fachowcy też są zawaleni robotą/boją się Vivaro?
Pozdrawiam Grzegorz. p.s teraz na starość muszę kupić jakiś tester? i się nauczyć czytać usterki moich aut
