Opiszę moją naprawę jak i sytuację, która mnie spotkała w serwisie fabrycznym Siemensa w Warszawie Al. Jerozolimskie 183. Na wiosnę 2022 roku piekarnik zaczął dziwnie się zachowywać, resetował się zegar nie dało się ustawić programu, samoczynnie przeskakiwał i inne dziwne zachowania. Zawiozłem do w/wy serwisu po tygodniu lub dwóch diagnoza trzeba wymienić moduł mocy, i moduł wyświetlacza/sterowania - ich podobno się popsuł do podłączeniu do mojego modułu mocy - w dalszej części opiszę, że to była bzdura.
No cóż wróciłem po piekarnik - na miejscu okazało się że wyświetlacz już w ogóle nie działa i piekarnik w ogóle się nie włącza, (ale nie miałem dowodu bo przy oddaniu nie zrobiłem zdjęcia), a naprawa 600 zł moduł mocy + 1400 zł. moduł wyświetlacza/sterowania. No cóż odebrałem cała ta sytuacja wydała mi się podejrzana bo wcześniej piekarnik, chociaż głupiał to działał.
Wymontowałem moduł wyświetlacza po bliższym przyjrzeniu się układom i wstępnym pomierzeniu rezystorów, tranzystorów wydawało się wszystko w porządku, po kolejnym przyjrzeniu się dojrzałem, że ULN2003 jest przepalony - przy jednej nóżce wypaliła się malutka dziurka, zakupiłem ów moduł przelutowałem podłączyłem i logika piekarnika wstała - dało się włączyć przełączać programy tylko na ślepo - serwis Siemensa załatwił sterowanie wyświetlaczami (nie wiem jak). Stwierdzając to i sprawdzając nóżki z zasilaniem (było napięcie) zakupiłem ów moduł (dwie sztuki - gdzieś ze śląska) - bardzo drobne nóżki. Stwierdziłem, że nie dam rady przelutować i zawiozę do zakładu elektronicznego, niech przelutują (myślałem, że gość ma mikroskop) okazało się, że lutował to zwyczajnie lutownicą - w każdym razie, po podłączeniu wyświetlacz zaczął działać, ale jeden segment świecił się cały czas...
Jednak mając drugi moduł dałem temu Panu jeszcze raz do przelutowania (drugie lutowanie dużo gorsze od pierwszego go) wróciłem do domu. Podłączam i sukces wszystkie segmenty się świecą, ale do euforii jeszcze daleko
Ponieważ po ok. 10 sekundach beep, beep itd. czyli błąd komunikacji modułu sterowania z modułem mocy (błąd E005 E0 05).
Zastanawiając się jak to możliwe, że wcześniej było ok. (przed drugim przelutowaniem chipu sterującego wyświetlaczem), doszedłem do wniosku, że gość o przelutowania musiał podłączyć napięcie żeby sprawdzić czy wszystkie segmenty świecą zanim mi odda. Doszedłem do wniosku że, musiał uszkodzićtranzystor A7 i komunikacja nie przechodzi od modułu sterowania do modułu mocy. Zaryzykowałem i przelutowałem tranzystor A7 - i po podłączeniu wszystko działa.
Na zdjęciach zakreślę co było wylutowywane i wymieniane. Dla mnie serwis Siemensa to porażka nie dość, że zapłaciłem za błędną diagnozę (mój moduł mocy sprawny i działa) to wykończyli sterowanie wyświetlaczami. Zatem jeżeli ich praca polega tylko na zamianie modułów i wymianie na nowy za tryliony złociszy to się dobrze zastanówcie czy warto.
Poprawiłem TONI_2003
No cóż wróciłem po piekarnik - na miejscu okazało się że wyświetlacz już w ogóle nie działa i piekarnik w ogóle się nie włącza, (ale nie miałem dowodu bo przy oddaniu nie zrobiłem zdjęcia), a naprawa 600 zł moduł mocy + 1400 zł. moduł wyświetlacza/sterowania. No cóż odebrałem cała ta sytuacja wydała mi się podejrzana bo wcześniej piekarnik, chociaż głupiał to działał.
Wymontowałem moduł wyświetlacza po bliższym przyjrzeniu się układom i wstępnym pomierzeniu rezystorów, tranzystorów wydawało się wszystko w porządku, po kolejnym przyjrzeniu się dojrzałem, że ULN2003 jest przepalony - przy jednej nóżce wypaliła się malutka dziurka, zakupiłem ów moduł przelutowałem podłączyłem i logika piekarnika wstała - dało się włączyć przełączać programy tylko na ślepo - serwis Siemensa załatwił sterowanie wyświetlaczami (nie wiem jak). Stwierdzając to i sprawdzając nóżki z zasilaniem (było napięcie) zakupiłem ów moduł (dwie sztuki - gdzieś ze śląska) - bardzo drobne nóżki. Stwierdziłem, że nie dam rady przelutować i zawiozę do zakładu elektronicznego, niech przelutują (myślałem, że gość ma mikroskop) okazało się, że lutował to zwyczajnie lutownicą - w każdym razie, po podłączeniu wyświetlacz zaczął działać, ale jeden segment świecił się cały czas...
Jednak mając drugi moduł dałem temu Panu jeszcze raz do przelutowania (drugie lutowanie dużo gorsze od pierwszego go) wróciłem do domu. Podłączam i sukces wszystkie segmenty się świecą, ale do euforii jeszcze daleko
Zastanawiając się jak to możliwe, że wcześniej było ok. (przed drugim przelutowaniem chipu sterującego wyświetlaczem), doszedłem do wniosku, że gość o przelutowania musiał podłączyć napięcie żeby sprawdzić czy wszystkie segmenty świecą zanim mi odda. Doszedłem do wniosku że, musiał uszkodzić
Na zdjęciach zakreślę co było wylutowywane i wymieniane. Dla mnie serwis Siemensa to porażka nie dość, że zapłaciłem za błędną diagnozę (mój moduł mocy sprawny i działa) to wykończyli sterowanie wyświetlaczami. Zatem jeżeli ich praca polega tylko na zamianie modułów i wymianie na nowy za tryliony złociszy to się dobrze zastanówcie czy warto.
Poprawiłem TONI_2003