logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Porzucony Polonez Caro Plus 1.6 GSI: wycena, negocjacja ceny, czynniki obniżające wartość

janmateuszkowalewski 25 Kwi 2023 15:46 1869 43
REKLAMA
  • #1 20554929
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    Witam. Ile zaproponować za porzuconego poloneza w dobrym stanie bez grama rdzy tylko brudnego i zarośniętego, tak żeby wyszło jak najtaniej? Proszę o preteksty do czego można się doczepić aby zmniejszyć cenę.
  • REKLAMA
  • #3 20554973
    gadek80
    Poziom 31  
    No jest wiele rzeczy, bo niestety Polonez nie należał do auto dobre jakości. Mogę napisać Ci co mi się psuło ale pewnie też ktoś by się przydał że sprzętem, żeby to sprawdzić.
    Pod koniec żywotności miałem bardzo niskie ciśnienie na cylindrach, prawidłowe koło 12 atmosfer a u mnie nawet na ostatnim nie było 2 atmosfer na reszcie koło 7, lecz może być wlany mododoctor i niestety chwilowo może być lepiej k nawet stukających panewek na korbowodach nie będzie słychać, więc ciśnienie na cylindrach to podstawa lub potem szybki remont silnika.
    Wytarty resor pękł w miejscu gdzie się ocierał a wytarła się plastikowa prowadnica. Przekładnia kierownicza ciężko chodziła, była wymieniana. Hamulec ręczny to standard. Przy korbotroniku też często zrywają się linki i jest trochę zabawy, żeby naprawić podnoszenie szyb. Wymiana pompy hamulcowej, bo każde koło hamowało inaczej. Regulacja wysokości świateł też padła. Krzyżaki na wale napędowym, Ogrzewanie czy działa, czy nie jest zakamieniona nagrzewnica jaki i chłodnica i czy nie leje, płyn często wycieka przez zaworek do nagrzewnicy ale to drobnostka. Czy podczas jazdy temperatura nie skacze i czy nie idzie biały dym, bo może być wydmuchana uszczelka pod głowicą. Wszystkie zamki centralne. Czy nie obwisają drzwi, przednie sprężyny też się szybko robią miękkie i auto wpada jak statek na zakręcie.
    Tyle co mi przyszło do głowy po dwudziestu latach.
    Auto takie, że dużo się psuje i niestety trzeba się z tym liczyć, że mało w nim będzie dobrych rzeczy, ale ma duszę :P
  • REKLAMA
  • #4 20555002
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    Ten nie jest wystawiony na sprzedaż i jeszcze nie wiem czy będzie go chciał sprzedać. Wiem tylko tyle że jest od pierwszego właściciela i ma przebieg ok 50 tys. Wnętrze nówka sztuka. Stoi taki nieużywany na chodniku te chcę przygarnąć. Trochę szkoda, widziałem jak tam przyjechał rok temu i chodził jak nowy.

    Dodano po 1 [minuty]:

    >>20554968
    Oc raczej ma bo policja u nas kontroluje auta wszystkie co stoją i by go usunął z chonika gdy by miał brak.
  • #6 20555009
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    >>20554968
    Poponował będę właścicielowi przez karteczkę. Widzę że coś w nim trzyma, ale stoi bez powietrza i od lutego zeszłego roku nie jeździ.

    Dodano po 52 [sekundy]:

    >>20555008
    Dzięki.
  • #7 20555125
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Jacdiag napisał:
    I jeszcze jedna ważna sprawa: czy ma ciągłość OC ?

    To już tylko problem poprzedniego właściciela, o ile nabywca wykupi własne w dniu zakupu.
  • #8 20555321
    michal_rybka
    Poziom 35  
    ze 2 tyś jak na dzisiejsze ceny możesz zaproponować jak nie pognity...
    z 15 lat temu to by się proponowało 700 i to by była dobra cena, bo i za 350 kupiłem pomyloneza akwarium i to jakiegoś eksportowego z taką "wersalkową" czarną tapicerką z guzikami na fotelach i suficie i ze wszystkimi szybami brązowymi i nawet przednią, tak że w nocy to w ogóle nic nie było widać ;) teraz by pewnie kupę pieniędzy był warty, ale się za malucha zamieniłem bo pomylonezem się nie dało w zimie jeździć - zakopywał się zawsze i wszędzie

    zresztą jak gazu nie ma to się nie dziwie że wrasta, to cholerstwo pali 12-15l benzyny

    poza tym zamiast karteczek to po prostu popytaj ludzi czyj to bo chciał byś kupić i ktoś tam w końcu Ci powie czyj i się wybierz i pogadaj
  • #9 20555533
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    Dziękuję za konkretną odpowiedź. Ten polonez u mnie jest w dobrym stanie. Mocowania lewarka jak z fabryki, brak rdzy, alufelgi FSO, przednie światła przeciwmgielne, wnętrze jak nowe i bez gazu. Przebieg z tego co pamiętam około 50tys.
    Tylko długo stoi. Pierw dam kartkę z numerem a jak nie zadziała to osobiście się popytam.
    Zastanawia mnie tylko jak samochód po takim czasie może być w takim stanie blacharskim czyli ideał i to bez garażowania, bo mój golf 3 już nadkola i klapę musiał zmienić bo przerdzewiały.
    Myślę że zaproponuję 2 tys ale skończy się na 2500.
  • #11 20555730
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    Ten u mnie nigdy kapcia nie palił i jak go kupie też nie będzie.

    Dodano po 16 [minuty]:

    >>20555533
    I jeszcze co do spalania. Ten model jest z silnikiem 1.6 gsi i pali 7l na trasie 8 w cyklu mieszanym i 9.7 w cyklu miejskim a w zimie 1 l więcej czyli mniej niż citroen berlingo 1.8 który na pusto i w lecie potrafi w mieście palić 11.
    Zresztą mi wciąga nawet 12 jak coś wiozę.
    Ale ten polonez to raczej tylko do kościoła (jestem organistą).
  • REKLAMA
  • #12 20555789
    michal_rybka
    Poziom 35  
    nie widziałem jeszcze poloneza co by palił poniżej 10, a takie dane katalogowe to są brane z d.. ;)

    a berlingo 1.8 to unikat, to znaczy że nie z nysy bo tam tylko 1.9d i 1.4b składali, więc jak nie z nysy to ocynowany!
  • REKLAMA
  • #13 20556118
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    michal_rybka napisał:
    nie widziałem jeszcze poloneza co by palił poniżej 10,
    A widziałeś jakiegokolwiek w ogóle? Bo tak czytam co tu wypisujesz i mam wrażenie że bredzisz od rzeczy.
    janmateuszkowalewski napisał:
    poloneza w dobrym stanie bez grama rdzy
    Nie ma takich. Za czasów FSO bąble już na placu fabrycznym potrafiły wychodzić. Daewoo kupiło co prawda linię katoforezy, ale zaczęło cieńsze blachy stosować. Może ten który stoi jest z jakiegoś suchego garażu wyciągnięty i stąd dziur na zewnętrznych blachach jeszcze nie widać. Ale zobacz dokładnie ramki drzwi, progi i zaproża od spodu.
    janmateuszkowalewski napisał:
    I jeszcze co do spalania. Ten model jest z silnikiem 1.6 gsi i pali 7l na trasie 8 w cyklu mieszanym i 9.7 w cyklu miejskim
    Przy stałej prędkości 80km/h. To cięzka "krowa" o właściwościach trakcyjnych pontonu - zastanów się, czy nie lepiej zainwestować w normalny samochód, zamiast "klasyka". Po 20 latach olej tam już cieknie, skąd tylko może.
  • #14 20556126
    sigwa18
    Poziom 43  
    Jak stoi to nie cieknie. Jak go ruszy to wyjdą kwiatki. Trzeba być świadomym tego że auto które zostawiło się w dobrym stanie po długim postoju (3,6 m-cy lub więcej) już w dobrym stanie nie będzie. Tzn na początku ok ale ruszone elementu które dostały rdzy szybko się poddadzą. Guma zastana w jednej pozycji w zawieszeniu i uszczelnieniach poddaje się szybko.
  • #15 20556311
    Pan.Kropa
    Poziom 33  
    Autorze. Tego poloneza chcesz kupić do normalnej codziennej jazdy? Bo jak tak to nie radzę. Dzień pojeździsz, tydzień będziesz naprawiał. Chyba że jesteś kolekcjonerem który go kupi po to żeby przy nim dłubać i stał w garażu jako eksponat. To wtedy to zmienia postać rzeczy.

    Dodano po 3 [minuty]:

    janmateuszkowalewski napisał:
    I jeszcze co do spalania. Ten model jest z silnikiem 1.6 gsi i pali 7l na trasie 8 w cyklu mieszanym i 9.7 w cyklu miejskim a w zimie 1 l więcej
    Może i tak było jak wszystko w nim było nowe. Teraz licz się z tym że spali tyle ile wlejesz.
  • #16 20556395
    michal_rybka
    Poziom 35  
    robokop: nie wiem czego się mnie czepiasz, zrobiłem Ci coś? a polonezów miałem dwa, akwariuma i caro, a do tego przynajmniej 4 duże fiaty, jednym '87 jeździłem ponad 5 lat, drugiego 1300 '77 koneserowałem bo był taki ładny że szkoda było mi nim jeździć, zresztą nie miał gazu więc i tak się tym jeździć nie opłacało, trzeciego luxa popolicyjnego (nie pamiętam roku, ale też bez gazu) i jednego '92 składaka, ogólnie DF jest o wiele lepszy od pomyloneza, choć żaden z nich na zimę się nie nadaje (kiedyś to były zimy, wcale za nimi nie tęsknię) i żaden z nich nie kosztował więcej jak 600zł i wszystkie jeździły, bo razem z kolegą je naprawialiśmy pod blokiem :)
    więc doskonale wiem ile to pali, benzyny 10-12l a gazu 12-15l

    w tym co 5 lat jeździłem to wymieniałem w zasadzie wszystko, 2x skrzynię biegów, 3x przekładnię kierowniczą, raz remontowaliśmy silnik (tak że dwa rozebraliśmy i poskładaliśmy jeden z najlepszych części + nowe pierścienie z rolniczego za 35zł) także na gratach to ja się znam, bo je po prostu lubię :)

    a co do ruszania, to rok stania to nic takiego, choć oczywiście pewnie hamulce stoją, no chyba że te nowsze zaciski nie są tak beznadziejne jak te w dużym Fiacie, bo im to 2 miesiące stania wystarcza że już stoją

    najdłużej co stał to 8 lat maluch którego kolega kupił, za którym się oglądał już od czasów podstawówki, bo ten maluch wrastał choć nie miał w ogóle rdzy, potem jak ja prawko zrobiłem w technikum i DFa kupiłem to on też się napalił i znalazł właścicieli chodząc po blokach i pytając i odkupił tego malucha za 150zł a ten maluch miał 8tyś przebiedu i po wymyciu baku i gaźnika normalnie zapalił i jeździł najlepiej ze wszystkich maluchów jakie miałem, po prostu aż niesamowite jak on się dobrze prowadził dzięki temu że wszystko nie było niemalże nowe, a nie na skraju rozpadnięcia się jak w moich :)
  • #17 20556681
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    Chamulce są lucasa. Wiem że pewnie wszystkie paski będę musiał zmienić ale ten polonez wygląda jak z fabryki. To polonez caro PLUS. Ten WZMOCNIONY😆 ale nie będzie on do codziennej jazdy tylko do niedzielnej i będzie stał w garażu.
  • #18 20556733
    kris8888
    Poziom 39  
    janmateuszkowalewski napisał:
    Zastanawia mnie tylko jak samochód po takim czasie może być w takim stanie blacharskim czyli ideał i to bez garażowania, bo mój golf 3 już nadkola i klapę musiał zmienić bo przerdzewiały.

    Bo pewnie nie miał okazji jeździć w zimie po zasolonych drogach. A garaż, zwłaszcza słabo wentylowany, wbrew pozorom może narobić więcej szkód korozyjnych niż parkowanie pod chmurką.
  • #19 20556796
    Pan.Kropa
    Poziom 33  
    Te 2000 czy 2500 zł które za niego chcesz dać to nie są duże pieniądze. Niczym nie ryzykujesz, niewielka to kwota. Oczywiście jeżeli ten ktoś będzie chciał to sprzedać, i o ile będzie to kwota jaką sobie wymyśliłeś. Co wcale nie jest takie pewne.
  • #20 20556859
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    Wiem, że nic nie ryzykuję. Mój jeden dziadek składał silniki w POM-ie, drugi zajmował się podwoziami autobusów, a wujek jest blacharzem, ja zaś znam się trochę na elektryce. Tak więc jak coś padnie to max tydzień i wszystko zrobione, bo mam dostęp do części za darmo lub przysłowiowe 5 zł. Mam stodołę, garaż i kanał więc mam warunki.
  • #21 20556886
    hobbista
    Poziom 21  
    janmateuszkowalewski napisał:
    Wiem że nic nie ryzykuję.
    Poważnie chcesz podolota? Nie ma innych "normalnych" aut?
    janmateuszkowalewski napisał:
    Mój jeden dziadek składał silniki w POM-ie, drugi zajmował się podwoziami autobusów, a wujek jest blacharzem, ja zaś znam się trochę na elektryce. Tak więc jak coś padnie, to max tydzień i wszystko zrobione, bo mam dostęp do części za darmo lub za przysłowiowe 5 zł. Mam stodołę, garaż i kanał więc mam warunki.
    To bardzo entuzjastyczny scenariusz. Jak będzie w realu? Przekonasz się sam jakby co. Na złomach tych aut już chyba niema. Przetopione na stal. Używek więc brak. Zamienniki jak są, to badziewnej jakości. Te cząstki za 5 zł, lub darmo, mogą być lub nie. Zawsze może jakaś część może być jednak niedostępna.
  • #22 20556903
    bratHanki
    Poziom 38  
    ociz napisał:
    Jacdiag napisał:
    I jeszcze jedna ważna sprawa: czy ma ciągłość OC ?

    To już tylko problem poprzedniego właściciela, o ile nabywca wykupi własne w dniu zakupu.

    Bzdura, jeżeli nie rozwiąże prawidłowo umowy z poprzednim ubezpieczycielem to będzie płacił dwie polisy, starą i nową.
  • #23 20556908
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    >>20556886
    Przecież nikt normalny nie jeździ polonezem na co dzień, tylko na zloty i o niego dba. Mój dziadek ma fiata Sjenę z przebiegiem 400 tys i wygląda jak nowy (oprócz blach), więc JAK DBASZ TAK MASZ.

    Dodano po 12 [minuty]:

    U mnie w okolicy jeździ całkiem sporo Polonezów, tak że każdego dnia widzę jakiegoś.
    Mam znajomego złomiarza który ma 3 Polonezy ze sprawnymi silnikami, dlatego mam dostęp do części.
  • #24 20556922
    hobbista
    Poziom 21  
    janmateuszkowalewski napisał:
    >>20556886
    Przecież nikt normalny nie jeździ polonezem na co dzień tylko na zloty i o niego dba. Mój dziadek ma fiata sjenę z przebiegiem 400 tys i wygląda jak nowy (oprócz blach) więc JAK DBASZ TAK MASZ.

    Dodano po 12 [minuty]:

    U mnie w okolicy jeździ całkiem sporo polonezów, tak że każdego dnia widzę jakiegoś.
    Mam znajomego złomiarza który ma 3 polonezy ze sprawnymi silnikami, dlatego mam dostęp do części.
    Ok. Twój wybór. Kiedyś miałem poldolota. 10 lat.To był o ile pamiętam z 1996 roku. Jednopunkt Boscha.. Służył jako wół roboczy. Rozbudowa chałupy była. Na hak zapinało się przyczepkę z toną obciążenia. Początkowo był na PB z czasem LPG. Palił jak smok. Wtedy nikt się nie liczył z kosztami paliwa. Chcesz, kupuj.
  • #25 20556929
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    No to jednak taki słaby nie jest. Ten co chce kupić ma wielopunkt i lepszą kulturę pracy i jest to model z ok. 2000 r. Ja chcę go po prostu odratować, bo widzę, że plusy są mniej warte i ludzie ich nie szanują, bo za nowy na klasyka, a konstrukcja przestarzała. Sjenę też będę robił, bo to fajny samochód do jazdy na co dzień, wygodny i mało pali. To silnik 1.4 76 KM, wersja el z dołożoną klimą bez wspomagania 1998 r.
  • #26 20556935
    staś pytalski
    Poziom 41  
    Ja tak trochę z innej beczki, Ty podchodzisz do tego jak do zakupu auta, a właściciele takich aut, to często sędziwi ludzie, dla których te auta to bardzo duży sentyment, który ciężko wycenić. Moje ulubione argumenty: auto jak członek rodziny, gdzie my nie byli, nigdy nie zawiódł, pamiątka po mężu/żonie, prezent itd. Musisz obiecać, że będziesz dbał, czasami zbudować jakaś otoczkę dookoła jak chcesz negocjować. Najgorzej, że jak wykażesz zainteresowanie to zaraz przyjdzie ktoś z rodziny, co bieglejszy jest w "internetach" i wraz z takim starszym jegomościem zacznie się windowanie ceny. Niby kupujesz od "dziadka" ale syn twierdzi, że to rarytas, biały kruk, mało takich itp. całe negocjacje prowadzisz z członkiem rodziny, który może nie chcieć odpuścić. Pewnie łatwiej by się rozmawiało z "dziadkiem". Nie mam tu na myśli, żeby kogoś oszukiwać, ale jest to w jakiś sposób uciążliwe i trzeba umiejętnie negocjować niejako z dwoma osobami.
  • #27 20557051
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Nie zamykam jeszcze tematu gdybym potrzebował jeszcze pomocy.
  • #28 20557068
    cirrostrato
    Poziom 38  
    janmateuszkowalewski napisał:
    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Nie zamykam jeszcze tematu gdybym potrzebował jeszcze pomocy.
    Z tego co piszesz wynika, że nie wiadomo czy właściciel Poloneza zechce go sprzedać więc najpierw kup a potem pytaj co dalej.
  • #29 20557119
    janmateuszkowalewski
    Poziom 7  
    Włożyłem kartkę z nr telefonu i popytałem trochę i jest szansa że będzie chciał go sprzedać bardzo szybko, bo robią remont tej drogi i tak musi go z tej drogi usunąć do 1 maja.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Na razie czekam na telefon.
  • #30 20557154
    staś pytalski
    Poziom 41  
    Działaj też sam, pokręć się po dzielnicy, zrób rozpytanie, bo możesz być zaskoczony np., że auto ma współwłaściciela, który nie żyje, sprawa spadkowa nieuregulowana, a osoba, która jest drugim współwłaścicielem np. jest w wieku, który nie pozwala na prowadzenie auta, czy też załatwianie spraw. Ekipa wejdzie na drogę, gmina odholuje na parking i tyle będzie z zakupu. Oczywiście to jedna z bardziej "urzedniczo-katastroficznych" wizji, ;) ale bądź gotowy na różne ewentualności.

Podsumowanie tematu

W dyskusji poruszono temat zakupu porzuconego Poloneza Caro Plus 1.6 GSI w dobrym stanie, bez rdzy, ale z długim okresem postoju. Użytkownicy dzielili się doświadczeniami związanymi z wyceną, negocjacją ceny oraz czynnikami wpływającymi na wartość pojazdu. Wskazano na istotność stanu technicznego, w tym ciśnienia w cylindrach, stanu zawieszenia, hamulców oraz ogólnej kondycji blacharskiej. Użytkownicy sugerowali, aby zaproponować cenę w granicach 2000-2500 zł, podkreślając, że Polonez nie jest idealnym wyborem do codziennej jazdy, a raczej do kolekcjonowania. Wskazano również na możliwość negocjacji z właścicielem, który może mieć sentyment do pojazdu. Ostatecznie autor tematu zdecydował się na zakup innego Poloneza za 500 zł, który również wymagałby pewnych napraw.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA