Witam.
Zauważyłem i w domu, i w car audio, że zdecydowanie nie osiągam pełni możliwości sprzętu, tutaj mowa o basie.
Różnicę słychać, nie tylko w moich uszach. W domu posiadam końcówki estradowe, w samochodzie typowe car audio, mocne suby kilka kw.
Defekt jest można powiedzieć ten sam. Zakłócane są odtwarzanie niskich tonów. O sprzęcie nie będe pisał, bo to nawet nie ma sensu, to znoszące się raczej jakieś prądy... W ca było wszystko wymieniane co do nagłośnienia, każdy komponent i kabel, więc tam wadliwego nic nie mam.
A więc po kolei:
Raz w domu miałem tak:
Grając na subie A, Gra bo gra. Przełączając na sub B okazało się, całkowicie inna bajka grania, bas o wiele głosniejszy przyjemniejszy. Jednak Skusiło mnie wrócić spowrotem do suba A, całkowicie inna bajka. Grało o niebo lepiej niż na początku.. to wszystko działo się w ciągu pół godziny, grałem, słuchałem kilka dni, i uciekło...
Car audio: Często pierwsze podłączenie pomaga wykrzesać niewyobrażalnie potężny bas (taki jaki powinien być) Jednak że po ponownym odpaleniu silnika bas znika, czasem potrafi wrócić po przemieszczeniu suba po bagażniku, czasem zmiana portu subwoofera pomaga. Czasem inne źródło na jednostce sterującej, czy samo ruszanie szybami, za którymś razem poprawiło granie...
Ktoś ma na to pomysł?
Jakiś filtr na kabel głośnikowy czy co? na prądowe?
To chyba nie jest normalnie. Ktoś się spotkał z takimś czymś? Czy mam po prostu pecha do grania tyle...
Zauważyłem i w domu, i w car audio, że zdecydowanie nie osiągam pełni możliwości sprzętu, tutaj mowa o basie.
Różnicę słychać, nie tylko w moich uszach. W domu posiadam końcówki estradowe, w samochodzie typowe car audio, mocne suby kilka kw.
Defekt jest można powiedzieć ten sam. Zakłócane są odtwarzanie niskich tonów. O sprzęcie nie będe pisał, bo to nawet nie ma sensu, to znoszące się raczej jakieś prądy... W ca było wszystko wymieniane co do nagłośnienia, każdy komponent i kabel, więc tam wadliwego nic nie mam.
A więc po kolei:
Raz w domu miałem tak:
Grając na subie A, Gra bo gra. Przełączając na sub B okazało się, całkowicie inna bajka grania, bas o wiele głosniejszy przyjemniejszy. Jednak Skusiło mnie wrócić spowrotem do suba A, całkowicie inna bajka. Grało o niebo lepiej niż na początku.. to wszystko działo się w ciągu pół godziny, grałem, słuchałem kilka dni, i uciekło...
Car audio: Często pierwsze podłączenie pomaga wykrzesać niewyobrażalnie potężny bas (taki jaki powinien być) Jednak że po ponownym odpaleniu silnika bas znika, czasem potrafi wrócić po przemieszczeniu suba po bagażniku, czasem zmiana portu subwoofera pomaga. Czasem inne źródło na jednostce sterującej, czy samo ruszanie szybami, za którymś razem poprawiło granie...
Ktoś ma na to pomysł?
Jakiś filtr na kabel głośnikowy czy co? na prądowe?
To chyba nie jest normalnie. Ktoś się spotkał z takimś czymś? Czy mam po prostu pecha do grania tyle...