Auto to Mercedes B W245 180 CDI 109 koni 2008 r.
Rano (zimny silnik) auto normalnie zapaliło, po czym po kilkunastu sekundach zgasło tak jakby ktoś przekręcił kluczyk. Podczas kręcenia rozrusznikiem było słychać inną pracę niż typowo, jakby brak kompresji. Kręciłem dalej, było słychać jakby kompresja stopniowo wracała i nagle auto zapaliło i chodzi jakby nigdy nic, ma moc itd. Taka akcja zdarzyła się już drugi raz w podobnych warunkach, poprzednio w grudniu. W komputerze brak błędów. Co to może być?
Rano (zimny silnik) auto normalnie zapaliło, po czym po kilkunastu sekundach zgasło tak jakby ktoś przekręcił kluczyk. Podczas kręcenia rozrusznikiem było słychać inną pracę niż typowo, jakby brak kompresji. Kręciłem dalej, było słychać jakby kompresja stopniowo wracała i nagle auto zapaliło i chodzi jakby nigdy nic, ma moc itd. Taka akcja zdarzyła się już drugi raz w podobnych warunkach, poprzednio w grudniu. W komputerze brak błędów. Co to może być?