Witam. Mam spory kłopot z zakłóceniami w miejscu użytkowania CB Radia w domu. Mieszkam w dość dużym mieście w wysokiej lokalizacji i do radia CRT SS 7900V Turbo mam podpiętą antenę Sirio Gain Master 5/8. Generalnie w całym paśmie pracy przy maksymalnie odkręconej czułości odbiornika mam około S4 samego tła, w którym słychać ciche 50 Hz. Taka sytuacja jest 24/7, gdy jest spokojnie, bo jak ktoś coś w budynku załączy, to te 50 Hz jest zdecydowanie bardziej słyszalne i poziom szumów dochodzi do S6. Wiem, że to gdzieś z instalacji elektrycznej bloku, bo sprawdziłem chyba wszystko u siebie w mieszkaniu i nie zlokalizowałem niczego, co mogłoby wpływać na pracę radia. Podłączałem je też do 3 różnych zasilaczy z czego jeden był transformatorowy (na nim radio pracuje na co dzień). Nie sprawdzałem tylko zasilania z akumulatora, bo nie mam takiej możliwości. To o czym piszę ma miejsce w emisjach AM i FM, ale nie tylko to mnie martwi...
Bez względu na to czy te 50 Hz mocniej daje popalić czy słabiej, to w emisji SSB (ale nie w całym zakresie pracy radia) słychać takie dziwne pyrkanie, które dosłownie jest nie do zniesienia i nie wiem z czego może wynikać. To "pyrkanie" pojawia się głównie w zakresie pomiędzy 26, a 27 Mhz (ale też nie w całym), a w paśmie 10 metrów jest praktycznie niesłyszalne (ale standardowe tło z 50Hz tam jest). To zjawisko występuje praktycznie cały czas. Nie jest to na pewno wina radia, bo po odłączeniu anteny szum własny jest w normie. Robiłem też testy na antenie samochodowej, która stała w punkcie na dachu budynku i te zakłócenia były nawet większe, ale ta antena nie była dobrze zestrojona. Bazowa, do której teraz jest podłączone radio zestroiła się niemal idealnie i na niej te tło jest odrobinę mniejsze niż na antenie samochodowej. Wiem, że to kiepski pomysł zakładać taką antenę na dach bloku, bo nie jest do tego przeznaczona, ale czekając na antenę bazową chciałem założyć cokolwiek, żeby sprawdzić samo radio. Żeby zobrazować sytuację w emisji SSB załączam krótki film. Ustawiona czułość jest zmniejszona, więc realnie tło oscyluje w zakresie S7.
Bez względu na to czy te 50 Hz mocniej daje popalić czy słabiej, to w emisji SSB (ale nie w całym zakresie pracy radia) słychać takie dziwne pyrkanie, które dosłownie jest nie do zniesienia i nie wiem z czego może wynikać. To "pyrkanie" pojawia się głównie w zakresie pomiędzy 26, a 27 Mhz (ale też nie w całym), a w paśmie 10 metrów jest praktycznie niesłyszalne (ale standardowe tło z 50Hz tam jest). To zjawisko występuje praktycznie cały czas. Nie jest to na pewno wina radia, bo po odłączeniu anteny szum własny jest w normie. Robiłem też testy na antenie samochodowej, która stała w punkcie na dachu budynku i te zakłócenia były nawet większe, ale ta antena nie była dobrze zestrojona. Bazowa, do której teraz jest podłączone radio zestroiła się niemal idealnie i na niej te tło jest odrobinę mniejsze niż na antenie samochodowej. Wiem, że to kiepski pomysł zakładać taką antenę na dach bloku, bo nie jest do tego przeznaczona, ale czekając na antenę bazową chciałem założyć cokolwiek, żeby sprawdzić samo radio. Żeby zobrazować sytuację w emisji SSB załączam krótki film. Ustawiona czułość jest zmniejszona, więc realnie tło oscyluje w zakresie S7.