Witam
Temat toczę nietypowy, ale chciałem wreszcie kiedyś go poruszyć. Chodzi mi o to, jakie mieliście niemiłe przygody z przypadkowym i pechowym uszkodzeniem elektroniki.
Nieraz wykonywałem naprawy, siedziałem po nocach, cel prawie został osiągnięty a tu przypadkowe zwarcie przy pomiarze drogi procesor uszkodzony.
Napiszcie jakie mieliście podobne sytuacje i poradziliście sobie z tym psychicznie.
Temat toczę nietypowy, ale chciałem wreszcie kiedyś go poruszyć. Chodzi mi o to, jakie mieliście niemiłe przygody z przypadkowym i pechowym uszkodzeniem elektroniki.
Nieraz wykonywałem naprawy, siedziałem po nocach, cel prawie został osiągnięty a tu przypadkowe zwarcie przy pomiarze drogi procesor uszkodzony.
Napiszcie jakie mieliście podobne sytuacje i poradziliście sobie z tym psychicznie.
