Witam mam problem z odpaleniem Seata Alhambra 1.9 TDI 110 KM z roku 1998. Zaobserwowałem ubytek płynu chłodzącego niebieskiego na którym jeździłem . Podjechałem na stację aby uzupełnić płyn lecz niebieskiego nie było . Zaproponowano mi różowy który ponoć miał się mieszać z innymi . Wlałem 1 litr i przejechałem ze sklepu do domu ok 8 km. Pod domem zauważyłem jakiś dym z pod maski i powstającą kałużę pod autem w kolorze beżowym. Odkręciłem korek i w zbiorniczku było sucho z jakąś burzyną na nim. Po pracy uzupełniłem płyn i zajechałem do mechanika . Sprawdził mi i powiedział że przegniła zaślepka w bloku silnika z tyłu i trzeba wymienić. Miał czas dopiero za miesiąc więc postawiłem auto pod domem . Po miesiącu wchodzę do auta a tu nic rozrusznik kręci a auto nie gada . Podładowałem akumulator i dalej nic. Sprawdziłem bezpieczniki i na bezpieczniku nr. 26 (30A) brak prądu . Wymieniłem przekaźnik 109 który był umieszczony na drugiej a nie na trzeciej półce z przekaźnikami i napis 109 przysłonięty był trytytką . Myślałem że walnął ale dalej nic . Rozrusznik kręci i nie ma efektu odpalenia . Na zegarach kontrolki świecą z tym że od świec bardzo krótko i gasną. Nie mam pomysłu co się stało i skąd idzie napięcie na bezpiecznik 26 . Może jakiś inny przekaźnik albo bezpiecznik gdzieś główny pod maską. Proszę o pomysł i poradę