Witam
Remontuje stary dom, planuje cześć rzeczy czyli stolarkę okienna, drzwiowa i ocieplenie poddasza i domu wykonać z czystego powietrza.
Kwalifikuje się do podwyższonego programu czyste powietrze, czyli bez audytu maksymalna kwota zwrotu może wynosić 32 tys.
Z audytem wartość ta wzrasta do 50 tys.
Pytanie moje brzmi czy raz warto bulic kolejne 1200-1500 zł za audyt.
A dwa czy ktoś się w to bawił.Bo nie ukrywam nie zamierzam wydać z 120 tys za termomodernizację by wyrwać trochę więcej kasy.
Inaczej mówiąc czy z audytorem idzie się dogadać i wyrwać od państwa większą kasę za modernizację ponosząc relatywnie niewiele większe koszty.
A może wogole nie warto?
Ktoś pomoże?
Remontuje stary dom, planuje cześć rzeczy czyli stolarkę okienna, drzwiowa i ocieplenie poddasza i domu wykonać z czystego powietrza.
Kwalifikuje się do podwyższonego programu czyste powietrze, czyli bez audytu maksymalna kwota zwrotu może wynosić 32 tys.
Z audytem wartość ta wzrasta do 50 tys.
Pytanie moje brzmi czy raz warto bulic kolejne 1200-1500 zł za audyt.
A dwa czy ktoś się w to bawił.Bo nie ukrywam nie zamierzam wydać z 120 tys za termomodernizację by wyrwać trochę więcej kasy.
Inaczej mówiąc czy z audytorem idzie się dogadać i wyrwać od państwa większą kasę za modernizację ponosząc relatywnie niewiele większe koszty.
A może wogole nie warto?
Ktoś pomoże?