logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Żywot unitrowicza poczciwego, czyli rozważania nad nową "Unitrą"

AlekZ 15 Cze 2023 08:11 129153 4227
  • Żywot unitrowicza poczciwego, czyli rozważania nad nową "Unitrą"
    Od kilku miesięcy "cały postępowy polski internet" elektryzowała wieść o kolejnej próbie reaktywacji "Unitry". Wczoraj ukazał się nowy artykuł na ten temat:

    https://biznes.wprost.pl/technologie/urzadzen...t-audio-ze-wsparciem-michala-kicinskiego.html

    W artykule czytamy między innymi:

    "Unitra w końcu pokazała karty. Legendarna marka została wskrzeszona na nowo w 2021 r., a wsparcia inwestorskiego udzielił spółce współzałożyciel CD Projektu Michał Kiciński. Teraz Unitra po raz pierwszy pokazała przygotowywane w pocie czoła sprzęty, które mają zachwycić audiofilów."



    Czytamy ponadto:

    "Misją marki ma być „rozwijanie najlepszych tradycji polskiej myśli inżynieryjnej w zakresie audio”. Duża waga jest także położona na tym, że sprzęt jest projektowany i będzie powstawał w Polsce, z całą gamą autorskich rozwiązań. Dzięki temu ma zapewnić słuchaczom niezapomniane wrażenia przez długie lata. Urządzenia mają być też możliwe do samodzielnego naprawienia, a profesjonalny serwis będzie jak najbliżej klientów."

    Odkryto także karty odnośnie cen. Zintegrowany wzmacniacz WSH-805 o mocy 2x 80W/135W będzie kosztował 14 999 zł. Odtwarzacz CD CSH-801 z wyświetlaczem E ink i pełną obsługą informacji z krążka będzie z kolei kosztował 6 499 zł. Wreszcie za gramofon GSH-630 Fryderyk trzeba będzie zapłacić 10 999 zł. Cennik kończy ostatnia pozycja: kolumny głośnikowe ZGZ-801, w 2,5-drożniej obudowie zamkniętej mają kosztować 19 999 zł.

    Na forach i mediach społecznościowych (grupy facebookowe) fanów dawnej "Unitry" pojawiły się pierwsze komentarze. W znakomitej swej większości, rzecz jasna mało przychylne. Czas więc na rozważania nad tym stanem rzeczy.

    O tym, że "Unitra" jest dla wielu stara jak świat, nikogo chyba przekonywać nie muszę. Ale nie jest starsza niż "Żywot człowieka poczciwego" autorstwa Mikołaja Reja z roku 1567/1568. Księga II przedstawia m.in. wyidealizowany obraz życia ziemianina na wsi oraz czynności przypadających na każdą porę roku. Wzorem tego znanego poety i prozaika renesansowego nakreślę i ja (bardzo pokrótce) wyidealizowany obraz unitrowicza poczciwego.

    Przede wszystkim jest to osobnik obdarzony dużą dozą sentymentu za starym sprzętem "Unitry". Nie dotyczy to jednak wyłącznie walorów zewnętrznych tego dawnego sprzętu. Unitrowicz poczciwy często jest zainteresowany tym, co jest w środku. Fakt ten będzie miał fundamentalne znaczenie nad dalszymi rozważaniami żywota unitrowicza.
    Kolejną ważną cechą jest fakt, że w przeważającej swej większości unitrowicz poczciwy liczy sobie mniej więcej 55-40 wiosen. Za przyczyną tego doniosłego faktu unitrowicz poczciwy wyrastał w otoczeniu sprzętu "Unitry". Oglądał wieczorynkę na telewizorze z "Unitry", a najukochańsza matka jego puszczała mu do snu kojącą melodyjkę zespołu "Fasolki" z magnetofonu "Unitry". Z kolei babcia smażąc kotlety schabowe w kuchni słuchała radiowej jedynki z radia tego samego zjednoczenia. Jeśli zaś unitrowicz poczciwy jest starszy, to z rozrzewnieniem wspomina, jak oglądał dziennik telewizyjny lub cotygodniowe konferencje Jerzego Urbana. Młodszy zaś unitrowicz opiera swój sentyment na zasłyszanych tu i ówdzie historiach starszych.
    Sprzęty "Unitry" z wyższej półki, dla obecnego unitrowicza dawniej w zasadzie niedostępne są zaś czymś mistycznym, jakimś świętym graalem.
    Wreszcie, taki unitrowicz nie jest szejkiem naftowym i w znakomitej większości zarabia w okolicy średniej krajowej.
    Ten przerysowany nieco obraz, istna mikstura cech ma jednak swe odbicie w pojawiających się komentarzach dotyczących "nowej Unitry".

    Każdy, kto w jakikolwiek sposób zetknął się ze startupami czy w ogóle z biznesem, wie że przedsiębiorca robiąc choćby tylko wstępny biznesplan musi najpierw zdefiniować target- tych, do których kieruje swój produkt czy usługę. Zapewne też tak samo postąpili reaktywatorzy "Unitry". Nietrudno odgadnąć, że ich targetem nie są unitrowicze poczciwi, a audiofile, którzy w przeważającej swej masie posiadają przede wszystkim wspólną cechę posiadania grubego portfela, więcej zainteresowanych fajnym designem i chcących czymś zaskoczyć ludzi podobnymi sobie, aniżeli tym, co tam istotnie jest w środku. (Tak, wiem, że generalizuję w sposób krzywdzący dla niektórych). Sentyment niektórych z audifilów do "Unitry" jest tu tylko dodatkowym kwiatkiem do butonierki, dającym jakąś gwarancję, że da się coś niecoś uszczknąć z tortu- całego audiofilskiego rynku.

    Postępowanie takie jest jak najbardziej racjonalne: tylko takie produkty mają jako taką szansę. Natomiast w dobie radyjek po 30 zł nie ma mowy o reaktywacji jakiejkolwiek masówki- sprzętu powszechnego użytku pod marką "Unitry". Dowiodła tego słynna klapa- kilka lat temu miała miejsce bardzo nieudana próba reaktywacji Unitry ze "słynnymi" słuchawkami. W takiej cenie można co najwyżej zamówić w Chinach nadruk logo "Unitry" na jakiejś masówce o niskiej jakości. Odpowiedzią klientów, przywiązanych do znaczka może być tylko jedno: niesmak i uprzedzenie do ewentualnych lepszych wyrobów, robionych pod tą marką. Taki właśnie był finał słynnej akcji ze słuchawkami. Szkody wizerunkowe spowodowane tamtą akcją zapewne będą też jakoś oddziaływać na obecną nową próbę reaktywacji marki.

    Chcę przez to powiedzieć, że w mojej opinii reaktywatorzy podjęli się dość karkołomnego zadania: chcą zagospodarować niszę w niszy. Ilu bowiem może być audiofilów i ilu z nich wykazuje na tyle silne przywiązanie do "Unitry", by stać się nabywcą takiego sprzętu?

    Każdy, kto umie liczyć pieniądze musi przyznać, że przytoczone w tym kontekście ceny z cennika "nowej Unitry" wcale nie są wygórowane. Nie są w ogóle wygórowane, biorąc pod uwagę, że nie będą to wyroby wielkoseryjne.
    "Unitrowicze poczciwi" będą pomstować, że to drogo. Ale nie oni są targetem reaktywowanej "Unitry" i tym moim artykułem chcę im to uświadomić.

    Chcę im uświadomić coś jeszcze: Prawdopodobnie nie są w ogóle targetem dla nikogo, poza sprzedawcami dawnego starego sprzętu "Unitry".

    Nie istnieje bowiem obecnie możliwość wykonania wyrobu, który mógłby zadowolić "unitrowicza poczciwego". Innymi słowy, przedsiębiorca, który oznajmiłby, że chce zacząć produkować masówkę pod marką "Unitry" musiałby być albo szaleńcem albo szarlatanem. Oto bowiem wyrób taki, dedykowany dla "unitrowicza poczciwego" musiałby spełniać znamiona "prawdziwej Unitry". Są one następujące:
    -wyrób musi być polskim projektem w rozumieniu dokumentacji
    -wyrób musi być wykonywany całkowicie w kraju
    -wyrób musi być wykonywany na polskich komponentach (najlepiej wyłącznie na takich elementach, a jeśli to niemożliwe, to jasno musiałoby być zadeklarowane, co jest polskie)
    -być dobrej jakości

    Spełnienie łącznie już choćby dwóch z w/w przesłanek jest niemal niemożliwe.
    Do tego dochodzi jeszcze warunek stojący w zupełnej sprzeczności z wyżej wymienionymi: wyrób musi być tani.

    Zrobiłem nie tak dawno kalkulację, ile kosztować musiałby odbiornik radiowy AM zrobiony wyłącznie na krajowych komponentach i zapewniam: nie chcecie wiedzieć, ile mi wyszło.

    Na zakończenie, kibicuję reaktywatorom "Unitry", aby ich projekt wyszedł finansowo na jakiś plus. Nawet jeśli wyjdzie na zero, będzie to w mojej opinii wielki sukces.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    AlekZ
    Specjalista - lampy próżniowe
    Offline 
    Specjalizuje się w: technika próżniowa
    AlekZ napisał 2194 postów o ocenie 2595, pomógł 84 razy. Mieszka w mieście Marki. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2 20617900
    CodeBoy
    Poziom 33  
    W punkt, rynek trochę jest popsuty przez "śmieci" z zachodu. Który można mieć za 1% tych podanych tutaj cen. Natomiast "Unitra" w latach świetności też tania nie była. Radmor kosztował dzisiejsze ok 28.000zł. Ja może na Unitrze się wychowałem, ale za nią nie tęsknię. Może dlatego, że pamiętam jak to było awaryjne i ile nerwów szczególnie w święta jak coś padło. Ale dzięki Unitrze zainteresowałem się elektroniką :)
  • #3 20618009
    ArturAVS
    Moderator
    AlekZ napisał:
    wzmacniacz WSH-805 o mocy 2x 80W/135W będzie kosztował 14 999 zł.

    Czyli wracamy do PRLu. Mało kogo było na to stać i sprzęt był mało dostępny. Obecnie za 1/100 tej kwoty da się amatorsko zbudować całkiem przyzwoitej jakości wzmacniacz.
  • #4 20618054
    CodeBoy
    Poziom 33  
    A za 1/10 kupisz nową Yamahe stereo :)
  • #5 20618070
    viayner
    Poziom 43  
    Witam,
    sam się na Unitrze wychowałem, niemniej ceny są nieco zawrotne, jedynym uzasadnieniem może być jakość, a to pokaże czas. Nie uważacie, że powinni nieco zrewidować swoje podejście? Marka nie ma aż takiej renomy, żeby startować z wysokich półek, czy nie należałoby zwrócić na siebie uwagi, a potem oferować coś wysokiej jakości?
    Pozdrawiam
  • #6 20618084
    cefaloid
    Poziom 34  
    AlekZ napisał:
    Chcę przez to powiedzieć, że w mojej opinii reaktywatorzy podjęli się dość karkołomnego zadania: chcą zagospodarować niszę w niszy. Ilu bowiem może być audiofilów i ilu z nich wykazuje na tyle silne przywiązanie do "Unitry", by stać się nabywcą takiego sprzętu?


    A taki Tonsil sobie jakoś radzi, robiąc dokładnie to samo tzn:

    - oferując niezmodyfikowane od czasu PRL Altusy o fatalnym brzmieniu (ach przepraszam, same głośniki mają teraz chińskie korzenie więc może jednak zmodyfikowane)

    - oferując nowe produkty o cenie odklejonej od rzeczywistości (chyba że nawiązujemy tu 'odklejnaniem' do okresowej konieczności odklejania piankowych zawieszeń głośników, celem renowacji) jak np cena za pralkopodobny Altus 380 czy kuriozalny Tonsil Omega za który chciano w 2014r 15tys zł a dziś nikt tego nie chce za pół tej ceny (a weźmy pod uwagę co w 10 lat z pieniądzem zrobiła inflacja).


    Niemniej jednak Tonsil zrobił to i nie upadł. Być może porządnie płacą za tzw 'marketing szeptany' w sieci i zawsze się znajdzie taki co po uzyskanych "obiektywnych" poradach na forum kupi...
  • #7 20618102
    CodeBoy
    Poziom 33  
    Z Tonsilem może być tak że żyją z regeneracji głośników, a trochę tego jeszcze w Polsce jest.
  • #8 20618121
    waltersalata
    Poziom 21  
    ArturAVS napisał:
    AlekZ napisał:
    wzmacniacz WSH-805 o mocy 2x 80W/135W będzie kosztował 14 999 zł.

    Czyli wracamy do PRLu. Mało kogo było na to stać i sprzęt był mało dostępny. Obecnie za 1/100 tej kwoty da się amatorsko zbudować całkiem przyzwoitej jakości wzmacniacz.


    Chodzi o to, że czytelnicy elektrody nie są klientami dla tej nowej Unitry więc tekst o 1/100 tutaj nie pasuje.
    Aby zarobić na takim biznesie albo idziesz w ilość albo w elitarny, "luksusowy", ekskluzywny produkt za kupę kasy. W ilość nie pójdą, bo musieliby pobić marki zakorzenione na rynku od dziesięcioleci (sony, yamaha, denon, philips etc) wiec idą w produkt ekskluzywny którego jedynym atutem jest sentymentalne nawiązanie do przeszłości.
    Ten produkt jest adresowany do członków klasy średniej zarabiającej 20-40 tys. zł miesięcznie, których stać na taka zabawkę bez mrugnięcia okiem. Nowy klient Unitry nie zna się na sprzęcie, ale chce mieć Unitre bo to coś nowego i świeżego. Na nikim nie zrobisz wrażenia jeśli powiesz, że kupiłeś amplituner Yamaha albo Denon. To tak samo jak pstrokate, plastikowe trampki marki Balenciaga za 3500 euro.
    Nie ma się co oszukiwać, nowa Unitra w środku nie będzie miała nic specjalnego, technika audio w ciągu 10 lat dużo nie poszła do przodu (może poza klasa D) wiec z tej kwoty 15 tys zł to sprzętu jest za 2 tys zł w środku ale na tym właśnie zarabia ten biznes.
  • #9 20618153
    Mobali
    Poziom 43  
    @Alek Z Z tezami trafiłeś dokładnie w punkt. Też nie wróżę temu projektowi świetlanej przyszłości. Głównie w tych powodów:

    1. Ceny. Nabywca, który zamierza wydać kilkadziesiąt tysięcy na zestaw raczej wie czego szuka i oczekuje. I podejrzewam, że poszukiwania zacznie korzystając ze sprawdzonych konstrukcji. Nawet nabywcy z zacięciem "patriotycznym" mogą znaleźć dobre i tańsze, także polskie konstrukcje. Być może nawet lepiej grające? A w sprzęcie zagraincznym nowym i używanym, to na tej półce cenowej można już dosłownie przebierać.

    2. "Polskość" wyrobów. Znacznie bardziej od nazw, cen i parametrów wolałbym poczytać o zapleczu tego projektu. Na przykład poznać zespół inżynierów i akustyków, którzy pracowali nad tymi projektami. Gdzie nowa Unitra zamierza produkować podzespoły? Jaka jest baza dla tej produkcji? Bo jeśli produkcja sprowadza się do "poskładania klocków" sprowadzanych od innych producentów (azjatyckich?), to nie wróżę takiemu polskiemu projektowi długiego życia. A przynajmniej za te pieniądze na pewno nie da spieniężyć sentymentu niektórych miłośników starej Unitry. Boję się wieć, że zamiast polskiej Unitry powstanie droższa wersja, na przykład równie "polskiej" marki KrygerMatz.

    3. Design. Prawdę mówić nie powala. Chcąc wejść na tak trudny rynek trzeba chyba lepiej popracować nad własnym unikalnym stylem i indywidualnymi rozwiązaniami. Są firmy, które znikają niezauważone. Ale są też takie, których wyroby na pierwszy rzut oka zdradzają pochodzenie. Przy tej cenie oczekiwałbym zdecydowanie większej skali indywidualizmu.

    4. Jakość. Na koniec projekt zweryfikują użytkownicy. A to będzie test trudny, bo czasy się zmieniły. I dzisiaj naprawdę nietrudno znaleźć w tej cenie sprzęt, który zagra naprawdę nieźle. Żeby więc podbić rynek bardziej wymagającego użytkownika, nowa Unitra musi zagrać przynajmniej o klasę wyżej? Czy to się uda? Nie wiem, najpierw pokażcie co kryje się w środku. No, ale to akurat świetnie podsumował wyżej Kol. viayner ;-)

    Reaktywując projekt Unitry twórcy chyba zapomnieli o źródłach sukcesu tej marki. A dwa najważniejsze czynniki są chyba nie do powtórzenia w obecnych czasach. Wtedy Unitra była właściwie jedyną realnie dostępną marką na rynku niedoborów. Więc na dobrą sprawę, ów rynek wchłaniał absolutnie wszystko, co się na nim pojawiło. A mit "legendarnej" jakości wynikał wprost z tezy poprzedniej - to był jedyny sprzęt popularny, wyznaczający trendy i kształtujący gusta, których wtedy nie można było zweryfikować z zachodnią konkurencją. Sądzę, że lepszą strategią dla nowej Unitry byłoby więc wejście na rynek odbiorcy masowego z cenami, które byłby w stanie zaakceptować. A po zdobyciu przyczółków można przecież nadal myśleć o stopniowym wprowadzaniu serii urządzeń adresowanych także dla bardziej wymagających odbiorców. Tak zresztą było i kiedyś w Unitrze.

    CodeBoy napisał:
    Natomiast "Unitra" w latach świetności też tania nie była...
    I tak i nie. Cechą typową dla PRL było to, że wszystkie dobra luksusowe były nierealnie drogie, a wydawało się zwykle znacznie więcej niż się zarabiało. No i legalnie kupiony w sklepie sprzęt, za kilka lat dało się sprzedać znacznie drożej, niż wynosiła jego cena zakupu. Dlatego mimo teoretycznie absurdalnych cen, Unitrę mieli prawie wszyscy. I mimo bardzo wysokich (w przeliczeniu) kostów zakupu, sprzęt właściwie był niedostępny na sklepowych półkach. Ot, takie mieliśmy realia. Dlatego z przeliczaniem cen z PRL wprost lepiej uważać. Swego czasu miałem "państwową" posadę, gdzie zarabiałem (w przeliczeniu na "prawdziwe" pieniądze) niecałe 13 dolarów. A jednak stać mnie było na "Unitrę". Jakim cudem? ;-)

    viayner napisał:
    Marka nie ma aż takiej renomy, żeby startować z wysokich półek, czy nie należałoby zwrócić na siebie uwagi, a potem oferować coś wysokiej jakości?
    Świetnie to ująłeś. Renomę da się zbudować także za pomocą solidnego i przyzwoitego jakościowo sprzętu, ale adresowanego do typowego konsumenta. Sądzę nawet, że marketingowy efekt budującej się w ten sposób renomy byłby zdecydowanie większy, niż liczenie na kaprys bardzo wymagających i z reguły znacznie bardziej krytycznych i nielicznych odbiorców ;-)

    CodeBoy napisał:
    Z Tonsilem może być tak że żyją z regeneracji głośników, a trochę tego jeszcze w Polsce jest.
    Pewnie żyją i z tego i z tamtego A że ich kolumny się sprzedają to fakt. Jednak w tym przypadku cena nie jest aż tak oderwana od rzeczywistości, żeby odstawać kilkakrotnie od konkurencji. Natomiast próba wypromowania nowego wzmacniacza marki kojarzonej z nienalepszym okresem PRL za 15 tys. zł.... Chyba trochę ryzykowny krok? Pewnie łatwiej byłoby zacząć od po prostu przyzwoitego, w cenie konkurencyjnej lub przynajmniej porównywalnej do aktualnej rynkowej oferty.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #10 20618284
    kulmar
    Poziom 31  
    Dodam swoje trzy grosze. Gdy Unitra funkcjonowała w czasach głębokiego PRL-u to inżynierowie musieli wykazać się nie lada wiedzą i pomysłowością, żeby w gospodarce niedoboru powstał działający produkt. Dzisiaj podzespołów i części jest zatrzęsienie a i dostęp do nich jest swobodny. Więc trudno wyobrazić sobie, że powtórzy się sukces "tamtej" Unitry w dzisiejszej rzeczywistości. Bo nie bardzo jest czym zaskoczyć obecnego klienta...
  • #11 20618290
    carrot
    Moderator Samochody
    Za czasów świetności Unitry wieża była przedmiotem marzeń, jej posiadanie, prezentacja i puszczanie muzyki znajomym było również pokazaniem statusu społecznego właściciela. Dziś przeciętnemu Kowalskiemu wystarczy do szczęścia soundbar i przenośny głośnik bluetooth, bardziej wymagający zadowolą się zestawem kina domowego 5.1
    Dlatego chcąc sprzedawać dobre (naprawdę dobre) zestawy audio trzeba je adresować do audiofili z zasobnymi portfelami, cena też musi być audiofilska
  • #12 20618301
    waltersalata
    Poziom 21  
    carrot napisał:
    Za czasów świetności Unitry wieża była przedmiotem marzeń, jej posiadanie, prezentacja i puszczanie muzyki znajomym było również pokazaniem statusu społecznego właściciela. Dziś przeciętnemu Kowalskiemu wystarczy do szczęścia soundbar i przenośny głośnik bluetooth, bardziej wymagający zadowolą się zestawem kina domowego 5.1
    Dlatego chcąc sprzedawać dobre (naprawdę dobre) zestawy audio trzeba je adresować do audiofili z zasobnymi portfelami, cena też musi być audiofilska


    Ja uwazam ze ten produkt nie jest adresowany to audiofili tylko do ludzi z pieniedzmi i aspiracjami. Tych jest znacznie wiecej niz audiofilow.
    Czy kazdy to jezdzi po ulicy Aston Martinem, Bentleyem, Ferrari czy AMG jest wytrawnym i doswiadczonym kierowca znajacym kazdy aspekt pracy silnika samochodowego? Nie, po prostu ma kase i zachcianke wiec kupuje sobie cos takiego.
  • #13 20618316
    khoam
    Poziom 42  
    waltersalata napisał:
    Ja uważam, że ten produkt nie jest adresowany do audiofili, tylko do ludzi z pieniędzmi i aspiracjami.

    Ale żeby tak się stało, to jeszcze sporo kasy musi zostać wydane na marketing, żeby ci "ludzie z pieniędzmi" myśleli, że jak nie kupią Unitry, to są "démodé". Wątpię, czy ta marka ma taką siłę przebicia.
  • #14 20618319
    waltersalata
    Poziom 21  
    khoam napisał:
    waltersalata napisał:
    Ja uważam, że ten produkt nie jest adresowany do audiofili, tylko do ludzi z pieniędzmi i aspiracjami.

    Ale żeby tak się stało, to jeszcze sporo kasy musi zostać wydane na marketing, żeby ci "ludzie z pieniędzmi" myśleli, że jak nie kupią Unitry, to są "démodé". Wątpię, czy ta marka ma taką siłę przebicia.


    Ogladasz TV? Ile widziales reklam Aston Martina w telewizji? A Bentleya? Tutaj wystarczy marketing szeptany. Metody o ktorych piszesz tycza sie masowych produktow dla zwyklych ludzi jak Kruger i Matz.

    Ci sami ludzie od nowej Unitry sprzedaja rozne produkty pod marka Mudita: https://mudita.com/, zegareczki za 200euro itp. duperele.
  • #15 20618321
    ADB-6
    Poziom 33  
    A ja od „stu lat" śmigam na nie modyfikowanym zestawie ze wzmacniaczem WS442. Ależ to hula...
    Niby moc niewielka, jednak użytkownicy nowoczesnych „pierdziawek" PWM powinni czasem posłuchać jak brzmi odtwarzanie audio analogowego. Żywot unitrowicza poczciwego, czyli rozważania nad nową "Unitrą"
  • #16 20618355
    NegativeFeedback
    Poziom 14  
    AlekZ napisał:
    Zrobiłem nie tak dawno kalkulację, ile kosztować musiałby odbiornik radiowy AM zrobiony wyłącznie na krajowych komponentach i zapewniam: nie chcecie wiedzieć, ile mi wyszło.

    Ano nie chcemy wiedzieć, słusznie, żeby to zrobić to trzeba się na tym znać, a tak, to mydlisz jak dajmy na to onet czy inna 'gazeta', żałosne.

    Nie widziałem jeszcze żadnego urządzenia / układu Unitry, który byłby zrobiony przyzwoicie. trzymam kciuki żeby tym razem było inaczej, żeby udostępnili kompletną dokumentację jak za starych czasów. Może pokuszą się na pokazanie wnętrza, schematów, pomiarów? Na YT jest filmik z jakichś targów i na ścianie wisiał rzut wnętrza wzmacniacza, można z tego wnioskować co z grubsza to będzie.

    Dodano po 24 [minuty]:

    kulmar napisał:
    Dodam swoje trzy grosze. Gdy Unitra funkcjonowała w czasach głębokiego PRL-u to inżynierowie musieli wykazać się nie lada wiedzą i pomysłowością, żeby w gospodarce niedoboru powstał działający produkt...


    Mocna teza, moja jest taka - poza nielicznymi wyjątkami - zapóźnieni, nieinnowacyjni, kopiowali pomysły etc.etc.etc. 'zapajęczynowanie' zaczynało się w szkole, betonowało na uczelniach, potem już tylko gorzej. O dziwo przedszkola były niezłe, fascynujące, że ten beton trwa i trwa w tym letargu do dziś - inwoacyjne przedszkola, a potem tylko beton przez system edukacyjny. Dopiero praca wywraca wszystko do góry nogami. Oj jak te gwiazdy 'pseudo-naukowe' wtedy gwałtownie bledną w zderzeniu ze światem realnym LOL

    Nowa Unitra ma dostęp to wszelakich najnowszych rozwiązań, pomysłów, narzędzi, innowacji, komponentów etc. etc. etc. To inny świat, lepszy niż to PRLowski szmbo.
  • #17 20618384
    kulmar
    Poziom 31  
    No cóż - teza jest mocna. W dobie bezinternetowej, z ograniczonym dostępem do zachodniej dokumentacji, bez własnych technologii - trzeba było mieć naprawdę olej w głowie, żeby stworzyć coś z niczego.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Natomiast dzisiaj jest łatwiej, co nie znaczy, że będzie lepiej.
  • #18 20618418
    Macosmail
    Poziom 35  
    No ciekawe co tam jest w środku. Renomowani producenci czasami chwalą się budową wew. Tak było w starszych prospektach.
    Zresztą co by tam nie było to 99% konsumentów w ślepej próbie nie usłyszy różnicy w stosunku do np. LM3886. Taka jest prawda.
    Ceny przypominają mi trochę serię kondensatorów audio (określenie marketingowe - bo taki rodzaj literaturze fachowej nie istnieje) naszego znanego producenta Miflex.
    Żywot unitrowicza poczciwego, czyli rozważania nad nową "Unitrą"
  • #19 20618450
    ADB-6
    Poziom 33  
    Ku utrapieniu naśladowców - nasze kondensatory Miflex i Elwa nadal trzymają parametry.
  • #20 20618457
    NegativeFeedback
    Poziom 14  
    kulmar napisał:
    No cóż - teza jest mocna. W dobie bezinternetowej, z ograniczonym dostępem do zachodniej dokumentacji, bez własnych technologii - trzeba było mieć naprawdę olej w głowie, żeby stworzyć coś z niczego.


    Oj tam zaraz olej w głowie, prawie wszystko co kluczowe było licencjonowane, albo importowane, a nawet to udawało się czasem skutecznie powalić/uwalić.

    Osobiście nie bardzo rozumiem ten sentyment marki , która nieodparcie nawiązuje do technicznego ciemnogrodu zapyziałego PRLu i byle jakich produktów.
    Czemu nie reaktywowali jakieś przedwojennej marki?
  • #21 20618460
    ADB-6
    Poziom 33  
    Nie wiem czy wiesz, ale diody laserowe powstały w instytucie na Wólczyńskiej...

    A, że projekty trzeba było spakować do teczki, i wywieźć na zachód, bo naszym władzom nie wydawały się przydatnymi, to już inna para kaloszy.
    Zaraz po tym pojawiły się nagrywarki blue-ray.
  • #22 20618474
    Mobali
    Poziom 43  
    kulmar napisał:
    Bo nie bardzo jest czym zaskoczyć obecnego klienta...
    Owszem da się. I to wcale nie trudne. Wystarczy stworzyć sprzęt przyzwoity, niezawodny i w realnej cenie. Zapewniam, że na na rynku zalanym nienaprawialną tandetą da się w ten sposób odnieść naprawdę spory sukces.
    carrot napisał:
    Za czasów świetności Unitry wieża była przedmiotem marzeń, jej posiadanie, prezentacja i puszczanie muzyki znajomym było również pokazaniem statusu społecznego właściciela. Dziś przeciętnemu Kowalskiemu wystarczy do szczęścia soundbar i przenośny głośnik bluetooth, bardziej wymagający zadowolą się zestawem kina domowego 5.1
    Chyba mam zupełnie odwrotne doświadczenia. Właśnie dzięki sprzętowi Unitry i Tonsila możemy mówić o powszechnym słuchaniu muzyki na przyzwoitym poziomie. Tak jak "maluch" był kamieniem milowym masowej motoryzacji, tak Unitra zeszła z muzyką HiFi pod strzechy. Unitrę sam miałem, Unitrę miało wielu moich znajomych, a bynajmniej krezusami wtedy nie byliśmy. Synonimem statusu był wtedy raczej sprzęt zachodni, zdobywany od rodzin za "żelazną kurtyną", kupowany za pieniądze zarobione na kontraktach czy w Pewexie, Baltonie albo sklepach "Rylex" (czy ktoś jeszcze pamięta sklepy górnicze?). Co do drugiej tezy, raczej nie kojarzyłbym wymagającego audiofila z amplitunerem kina domowego. W tej dziedzinie wciąż niepodzielnie króluje poczciwe stereo, a dumą tych "bardziej wymagających" są często klocki liczące sobie... po kilkadziesiąt lat ;-)
    khoam napisał:
    Ale żeby tak się stało, to jeszcze sporo kasy musi zostać wydane na marketing, żeby ci "ludzie z pieniędzmi" myśleli, że jak nie kupią Unitry, to są "démodé". Wątpię, czy ta marka ma taką siłę przebicia.
    Dokładnie. Unitra to wciąż nie ta bajka i zupełnie inna liga. Nawet jeśli zamierza do tej klasy aspirować... ceną ;-)
    NegativeFeedback napisał:
    Nowa Unitra ma dostęp to wszelakich najnowszych rozwiązań, pomysłów, narzędzi, innowacji, komponentów etc. etc. etc. To inny świat, lepszy niż to PRLowski szmbo.
    Akurat do najnowszych rozwiązań, pomysłów, narzędzi, innowacji, czy komponentów dostęp mają w tej chwili wszyscy. Jednak jak widać robić sprzęt każdy może, ale jedni lepiej inni gorzej. Tym bardziej zastanawia, że przy tak wielkich możliwościach rynek zalany jest głównie chłamem, który pod względem trwałości prawdopodobnie nie może się nawet równać ze starą poczciwą Unitrą. Czy ten świat lepszy? Pewnie masz rację, aczkolwiek nie wszystko z tamtych lat wrzucałbym bez zastanowienia do szamba. No i wystarczy się rozejrzeć żeby dostrzec, że tej współczesnej rzeczywistości też do ideału brakuje bardzo wiele. I oczywiście nie chodzi tylko o elektronikę ;-)
    ADB-6 napisał:
    Ku utrapieniu naśladowców - nasze kondensatory Miflex i Elwa nadal trzymają parametry
    Co sam mogę potwierdzić. Jak widać dało się zrobić nawet w szambie PRL. Czemu więc teraz tak dobrze nie wychodzi? ;-)
    NegativeFeedback napisał:
    która nieodparcie nawiązuje do technicznego ciemnogrodu zapyziałego PRLu i byle jakich produktów.
    Warto oddać sprawiedliwość, że nie wszystko było zrzynane, zacofane i kiepskie. I chyba nie byle jakie, skoro jednak eksportowało się na zachód i gra do dzisiaj? Na pewno nie był to sprzęt najwyższych lotów i nigdy do tej ligi nie aspirował. Ale w segmencie popularnym chyba nie było się czego wstydzić.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #24 20618495
    CodeBoy
    Poziom 33  
    Unitra kiedyś była, bo coś produkowaliśmy. Były fabryki elementów, były szkoły techniczne, zawodowe, byli ludzie, którzy to tworzyli. Obecnie Polacy są tresowani na taniego robotnika dla bogatego Zachodu (za chwilę dla Chińczyka). Szkoły nie uczą myśleć, tylko pokazują przykłady z d... Przeciętny absolwent studiów nieekonomicznych nie umie nawet policzyć, ile wyniesie go spłata kredytu w banku. Za chwilę AI wytnie w pień prace proste i powtarzalne. Dziś młodzież ma wszystko na komórce, tablecie. Kto ma kupić tę Unitrę? Dzisiejsze pokolenie 40+? Ok, nawet jeśli się kilku zapaleńców znajdzie z kasą (programiści i ogólnie IT). Kupią, postawią i co dalej? Komu zaszpanują laskom 40+? Nie oni muszą szpanować 20+, a taki sprzęt dla pokolenia Z to... Oni nawet o pracy nie myślą, a co dopiero o marnowaniu zasobów naturalnych. Niestety, czy chcemy, czy nie, ten projekt nie uda się, bo go przestrzelono cenowo. Będzie jak z tym ich super telefonem bez Internetu i niczego innego (taka Nokia 3210 w XXI wieku). Wystarczy poczytać wizje pana K. Ma kasę, ale jest odklejony od rzeczywistości, i to jest następny tego przykład.
  • #26 20618542
    Thunderacer
    Poziom 19  
    Nie do końca mogę się zgodzić z tezą, że

    Cytat:
    w przeważającej swej większości unitrowicz poczciwy liczy sobie mniej więcej 55-40 wiosen.


    Ludzie, którzy pamiętają czasy PRL, pamiętają też jakość większości produktów Unitry, która delikatnie mówiąc - była przeciętna. Loterią było, czy nowy sprzęt w ogóle będzie działał. Poza tym, dostępność wówczas tych średniej jakości urządzeń była różna, co też nie przywołuje dobrych wspomnień.
    Najczęściej sentymentem darzony jest Radmor serii 51 i 54, które były wtedy jedynymi masowo produkowanymi urządzeniami oferującym dobrą jakość i bezawaryjność. Dlatego te urządzenia są drogie, bo ludzie wówczas o nich marzący, teraz mają pieniądze, aby je nabyć. Pozostałe wyroby Unitry prezentują obecnie śmietnikową wartość w przeważającej większości.

    Obserwując zainteresowanie Unitrą widać wyraźnie, że większość stanowią ludzie młodzi, którzy PRL znają tylko z opowieści, a kręci ich to, bo po prostu jest stare.
    Analogicznie jest z polską dawną motoryzacją - ktoś, kto musiał jeździć Fiatem 125p, albo 126p nie tęskni za tym badziewiem, które nawet nie było polską konstrukcją.
  • #27 20618544
    TechEkspert
    Redaktor
    Bardzo ciekawa analiza!

    Te ceny wydają mi się dość wysokie, wydaje mi się że byłbym w stanie zrobić sobie wzmacniacz w znacznie niższej cenie a tak jak już zostało wspomniane da się kupić tańszy gotowy.

    Jaka wyszła kalkulacja odbiornika AM?

    W tak dobrych materiałach warto zadbać o grafikę tytułową umieszczoną na początku przed pierwszym zdaniem (będzie też widoczna na stronie głównej),
    np. taka:
    https://pixabay.com/photos/music-headphones-listening-head-791631/
    umieszczając ją jako "dodaj obrazek"
    wybierając opcję miniatury "mała" oraz wyrównanie "do lewej".
  • #28 20618563
    Thunderacer
    Poziom 19  
    TechEkspert napisał:
    wydaje mi się że byłbym w stanie zrobić sobie wzmacniacz w znacznie niższej cenie a tak jak już zostało wspomniane da się kupić tańszy gotowy.


    Ale na cenę produktu końcowego nie składa się przecież tylko koszt wytworzenia. Najdroższe jest opracowanie konstrukcji, jej testy, badania certyfikacyjne w laboratorium (EMC i bezpieczeństwo użytkowania).
  • #29 20618565
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Tonsil, Diora Fonika czy Kasprzak wchodziły w skład Unitry. Unitra to nie firma, a zrzeszenie firm było. Firm produkujących elektronikę użytkową. Nie można więc (przynajmniej moim zdaniem nie można) wsadzać wszystkiego do jednego worka - Wspomniana Fonika prócz gramofonów dobrze wyglądających (bo z jakością już nie zawsze było dobrze) produkowała też zabawki i erzace gramofonów takich jak Artur czy Mister Hit. Podobnie Kasprzak - zaczynał od MK125, który poza kultowością był z założenia kiepskim sprzętem, ale chociaż w miarę wyglądał (jak na ówczesne wymagania) a Koncert mimo wielu zwolenników (w większości tych, którzy nigdy nie mieli z nim do czynienia) to jedna wielka porażka. Wygląd - jeszcze jako taki, może się podobać, ale z funkcjonowaniem było co najmniej różnie. O ile magnetofon był transportowany delikatnie i używany okazjonalnie - miał szansę pograć, ale ze względu na zbyt cienkie chassis i niedopracowane elementy hamulców bardzo szybko mógł zacząć wkurzać. Używanie takiego ze szpulami 27 cm to koszmar (wiem, bo pamiętam) każde zatrzymanie przewijania wiązało się z niekontrolowanym pękiem taśmy na podłodze. Zresztą z każdym magnetofonem było podobnie- do każdego można się przyczepić i znaleźć kardynalne błędy konstrukcyjne - nagminnym problemem były silniki - za mała moc, złe smarowanie itp. W efekcie szpuli 18 nie sposób było przewinąć do końca, bo albo ślizgała się guma na kółku na osi silnika, albo silnik zwalniał.
    Głowice fatalnej jakości i wyjątkowo krótkożywotne.
    Nie nie jestem fanem polskiego koncernu Unitra i mimo, że miałem wiele różnych wyrobów tegoż koncernu a także z powodu setek naprawianych sprzętów tegoż nigdy nie byłem. A czemu miałem "Unitrę" - proste - wtedy nic innego nie było.
    A dziś odrodzenie Unitry można postrzegać podobnie do odrodzenia Tonsila - znaczek podobny, nazwa ta sama, ale wyroby już nie. A czy lepsze/gorsze? Trudno powiedzieć. Z doświadczenia wiem jednak, ze aby zdobyć renomę trzeba lat i milionowej produkcji sprzętu o dobrej jakości. Jeśli okaże się, że to będą "składaki" z chińskich podzespołów (nie mylić z elementami), to nie wierzę by ta "firma" utrzymała się na rynku dłużej niż rok.
  • #30 20618573
    olekt2002
    Poziom 30  
    398216 Usunięty napisał:
    A dziś odrodzenie Unitry można postrzegać podobnie do odrodzenia Tonsila - znaczek podobny, nazwa ta sama, ale wyroby już nie. A czy lepsze/gorsze? Trudno powiedzieć. Z doświadczenia wiem jednak, ze aby zdobyć renomę trzeba lat i milionowej produkcji sprzętu o dobrej jakości. Jeśli okaże się, że to będą "składaki" z chińskich podzespołów (nie mylić z elementami), to nie wierzę by ta "firma" utrzymała się na rynku dłużej niż rok.

    Dodam od siebie...odrodzenie URSUSA, ROMETA...itd.

Podsumowanie tematu

Dyskusja na forum dotyczy reaktywacji legendarnej polskiej marki audio Unitra, która ma na celu wprowadzenie na rynek nowoczesnych wzmacniaczy i sprzętu audio. Uczestnicy debaty wyrażają mieszane uczucia co do cen nowych produktów, które mają wynosić około 15 000 zł, co wielu uważa za przesadzone w porównaniu do konkurencyjnych marek, takich jak Yamaha czy Denon. Wiele osób podkreśla, że sentyment do marki Unitra nie wystarczy, aby zapewnić sukces finansowy, zwłaszcza w obliczu rosnącej konkurencji i zmieniających się preferencji konsumentów. Wskazują również na potrzebę transparentności w zakresie jakości i konstrukcji nowych urządzeń, a także na znaczenie marketingu w budowaniu wizerunku marki. Wiele komentarzy odnosi się do jakości sprzętu z czasów PRL, porównując go z nowoczesnymi rozwiązaniami i wskazując na różnice w technologii oraz wykonaniu.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA