logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650.

398216 Usunięty 30 Cze 2023 16:46 2604 14
  • Czasem mamy jakiś układzik/urządzonko, wymagające zasilania 5 V. Wszystko wydaje się proste, jeśli tylko mamy pod ręką gniazdo sieciowe i odpowiedni zasilacz. A co jeśli z jakiegoś powodu zasilanie sieciowe jest często niemożliwe, gdy np. mieszkamy na wsi, a instalacja robiona była w okolicach II WŚ lub po prostu musimy się z urządzonkiem przemieszczać?
    Przydałby się jakiś UPS - coś takiego co ZAWSZE udostępni nam te 5 V - a w razie możliwości nawet kilka godzin bez zasilenia z sieci.
    W tym wypadku dobrze jest pomyśleć o prezentowanym module - jest to właśnie taki UPS - można z niego zasilić praktycznie każde urządzenie, o ile tylko prąd wyjściowy nie będzie przekraczać znamionowego dla danej wersji (wersje różnią się napięciem a nawet ilością akumulatorów - w tym artykule omówię wersję podstawową - jeden aku Li-Ion 18650 i napięcie wyjściowe 5 V.
    Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650.

    Wielkość - praktycznie taka jak 18650 plus po ok. 0,5 cm na szerokości i 1 cm na długości.
    Moduł otrzymujemy bez akumulatorka - ten musimy zdobyć samemu. W moim wypadku odzyskałem kilkanaście dobrych akumulatorów z zaprzyjaźnionego zakładu naprawy laptopów - a konkretnie kilka "baterii" laptopowych. Wewnątrz przeważnie były 3 szt. 18650, a najczęściej uszkodzony był wśród nich tylko jeden. Pozostałe - w zależności od "przebiegu" w lepszej lub gorszej kondycji - wśród ok. 8 kompletnych baterii laptopowych takich "słabowitych" było zaledwie kilka, kilka baterii natomiast miało wewnątrz więcej niż 3 ogniwa - w jednym wypadku było to 6 ogniw w dwóch po 4 ogniwa. Tych najlepszych udało mi się wydłubać ponad 12 sztuk. Trzy (o największym dopuszczalnym prądzie rozładowywania) od razu poszły do wkrętarki, jeden zastąpił już dawno padnięte kompletnie akumulatory NiCd we wkrętaku elektrycznym, a reszta czekała na okazję aż do wczoraj. Wpadłem bowiem na pomysł złożenia małego samograja warsztatowego z radiem w roli głównej.
    Modulik (bo faktycznie maleńki jest) radia prezentowany był już dawno, ale - jak akumulatory - czekał na pomysł wykorzystania :) i się doczekał... Problem w tym, że po odłączeniu zasilania nie gra, a z kolei ilość gniazd sieciowych jest u mnie ograniczona. Za to praktycznie non stop jest w jedno z nich wpięta ładowarka do telefonu - gdy nie ładuje telefonu można, by wykorzystać ja jako zasilanie... ale co jak, będę musiał podłączyć telefon? TU WŁAŚNIE SPRAWDZA SIĘ IDEALNIE UPS! - Oczywiście musiałby zasilać poprzez układ kontroli ładowania akumulator i sam akumulator musiałby być przełączany na wyjście, gdy ładowany nie jest - czyli zasada działania każdego UPS, tyle że w wersji mocno zminiaturyzowanej. Przedstawiony moduł takie zadanie spełnia idealnie. Na szybko złożony układ z podłączonym modułem radia i głośniczkiem pracował wczoraj non stop kilkanaście godzin! Zgadza się - nie jest to demon mocy (raptem 2x 0,5 W i to raczej do słuchawek, ale głośniczki o podobnej oporności można znaleźć, a dla cichego podgrywania podczas montażu jakichś projektów nie potrzeba nawet połowy tej mocy.
    Tak u mnie - co komu będzie potrzebne, nie wiem. Wiem natomiast, że jest to idealne rozwiązanie w wypadku niewielkiego apetytu na moc, oddaje bez względu, czy jest, czy nie jest podłączone do sieci zawsze napięciem 5 V, ma na pokładzie układ kontroli ładowania 1 szt. Li-Ion oraz trzy kontrolki LED - pracy (czerwona o małej jasności) świeci, dopóki akumulator nie rozładuje się poniżej minimalnego dopuszczalnego dla niego napięcia - potem gaśnie i odłącza zasilanie, by nie maltretować akumulatora - pamiętajmy, że akumulatora Li-Ion nie można rozładowywać poniżej określonej wartości (jakiej - to już każdy musi sam sobie sprawdzić w sieci). Podczas ładowania najpierw świeci druga czerwona (jasna) dioda LED aż do chwili, gdy napięcie na akumulatorze osiągnie wartość max. dla naładowanego ogniwa Li-Ion (jakie to napięcie, też trzeba sobie "wyguglować") - wówczas ładowanie się wyłącza, a zapala się zamiast tej drugiej czerwonej LED zielony. Nie ma też więc niebezpieczeństwa ani przeładowania, ani nadmiernego rozładowania akumulatora (odpowiada za to układ FM5056) - wyjście zasilania będzie zawsze, zawsze będzie tam też 5 V (w moim wypadku 5,15 V) Za to odpowiada układ B628 (https://html.alldatasheet.com/html-pdf/1132508/SHOUDING/SDB628/446/1/SDB628.html) - niezależnie od napięcia akumulatora, a to - jak wiemy - w wypadku Li-Ion potrafi zmieniać się w dość szerokim zakresie (jak zwykle - coś samemu też trzeba zrobić - szukajcie, jaki to zakres). I to wszystko w zasadzie bezobsługowo - wystarczy co jakiś czas po prostu podłączyć ładowarkę... :)
    Kilka fotek mojego "pająka" złożonego dla prób -
    Moduł UPS od strony PCB:
    Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650.

    Jak widać podłączone ładowanie - świeci LED kontroli zasilania i LED ładowania,
    Naładowany akumulator -
    Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650.

    LED z bliska (dla jasności ;) ) -
    Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650. Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650.

    I na koniec wspomniany "pająk" w trakcie testów:

    Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650.

    Jak widać - gra, i może tak prawie pół dnia... :)

    Jak pisałem - dostępne są UPS tego typu w wykonaniu 5, 9 i 12 V w wersji na jedno ogniwo 186750 i dwa ogniwa (a więc i o różnych dopuszczalnych prądach obciążenia). Na sam koniec tego opisu - czas ładowania zależy od pojemności ogniwa i stopnia jego rozładowania. W moim wypadku doładowanie od ok. 1/2 do pełna zajęło mniej więcej 45 minut. Podczas ładowania dość zauważalnie grzeje się kontroler ładowania (TC4056A - https://html.alldatasheet.com/html-pdf/1131867/FUMAN/TC4056/353/2/TC4056.html). Wypadałoby (przynajmniej) pomyśleć o tym podczas projektowania ew. obudowy. Aha - płytka posiada 4 otwory 3 mm do wkręcenia dystansów i za ich pomocą mocowania modułu do obudowy. Jak zwykle trzeba użyć podkładek izolacyjnych - bliska odległość pomiędzy od strony elementów pomiędzy krawędzią otworu a ścieżkami/punktami lutowniczymi.
    Ponadto na płytce są wyprowadzone pola lutownicze do bezpośredniego podłączenia napięcia ładowania (równolegle do gniazda USB - przy okazji: można wybrać rodzaj gniazda USB) podłączenia wyjścia zasilania (po UPS) oraz dwa, które należy zewrzeć, jeśli UPS ma podawać napięcie cały czas lub pozostawić rozwarte, jeśli chcemy wyłączyć wyjściowe napięcie (włącznik UPS). Można w tym celu albo wlutować dwa goldpiny zwierane zworą, albo przewody do zewnętrznego wyłącznika. Są do tego przewidziane specjalnie przygotowane punkty lutownicze. Można też (jeśli UPS ma być włączony non stop) zrobić zworkę kropelką cyny - odrębne dwa punkty lutownicze). Gdy są one rozwarte, nadal można ładować akumulator - świeci kontrolka ładowania, nie świeci tylko kontrolka włączonego UPS - LED o niższej jasności. Jest możliwość jednoczesnego pobierania prądu z wyjścia i ładowania.

    Pozdrawiam.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 20636735
    gulson
    Administrator Systemowy
    Mam ten wynalazek, używam przed Raspberry Pi, bardzo się przydaje, aby chwilowo podtrzymać działanie malinki, zanim zaskoczą inne awaryjne systemy zasilania awaryjnego.

    Trochę się grzeje. Co ciekawe chodzi już nieprzerwanie przez rok czasu - wersja z jednym 18650.
    Ogólnie jestem zadowolony, to właśnie taki UPS/bufor, tylko na 5V.
  • #3 20636783
    elektronik999
    Poziom 26  
    Mam do podobnej płytki podpięty pasek Led (też na usb) który jest zamontowany w rozdzielnicy. Raz się już przydał, chodź tylko częściowo bo awaria była gdzie indziej ;)
  • #4 20636815
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    gulson napisał:
    Trochę się grzeje.
    W moim wypadku najbardziej się grzał podczas ładowania scalak odpowiedzialny za to. Przy normalnej pracy ledwo ciepły. Inna rzecz, że jak na razie to nie był obciążany jakimś dużym prądem (dopuszczalny dla tej wersji to 1A), ale może jakieś 200mA ciągnięte było.
  • #5 20637170
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Po kolei.
    398216 Usunięty napisał:
    Czasem mamy jakiś układzik/urządzonko, wymagającego zasilania 5V. Wszystko wydaje się proste, jeśli tylko mamy pod ręką gniazdo sieciowe i odpowiedni zasilacz.

    W takim przypadku przydaje się urządzenie zwane Powerbank.
    Możemy nabyć same obudowę wraz z elektroniką.
    Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650.

    398216 Usunięty napisał:
    Trzy (o największym dopuszczalnym prądzie rozładowywania) od razu poszło do wkrętarki

    We wkrętarkach stosowane są ogniwa typu "wysokoprądowe", ogniwa z baterii laptopowych są w wykonaniu standardowym i ich przydatność celem naprawy baterii wkrętarek jest conajmniej wątpliwa a chodzi tu o wartość prądu maksymalnego i wynikającego z tego pozostałe kwestie. Te kwestie związane są z możliwymi skutkami obciążania ogniwa litowego prądem znacznie powyżej dopuszczalnego.

    398216 Usunięty napisał:
    I to wszystko w zasadzie bezobsługowo - wystarczy co jakiś czas po prostu podłączyć ładowarkę ...

    Tak działa wspominany przeze mnie Powerbank?
  • #6 20637303
    VIGOR_PICTURES
    Poziom 21  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Po kolei.
    398216 Usunięty napisał:
    Czasem mamy jakiś układzik/urządzonko, wymagającego zasilania 5V. Wszystko wydaje się proste, jeśli tylko mamy pod ręką gniazdo sieciowe i odpowiedni zasilacz.

    W takim przypadku przydaje się urządzenie zwane Powerbank.
    Możemy nabyć same obudowę wraz z elektroniką.
    Kieszonkowe UPS lub zasilanie 5 V/1 A zawsze pod ręką Moduł UPS na Li-Ion 18650.

    398216 Usunięty napisał:
    Trzy (o największym dopuszczalnym prądzie rozładowywania) od razu poszło do wkrętarki

    We wkrętarkach stosowane są ogniwa typu "wysokoprądowe", ogniwa z baterii laptopowych są w wykonaniu standardowym i ich przydatność celem naprawy baterii wkrętarek jest conajmniej wątpliwa a chodzi tu o wartość prądu maksymalnego i wynikającego z tego pozostałe kwestie. Te kwestie związane są z możliwymi skutkami obciążania ogniwa litowego prądem znacznie powyżej dopuszczalnego.

    398216 Usunięty napisał:
    I to wszystko w zasadzie bezobsługowo - wystarczy co jakiś czas po prostu podłączyć ładowarkę ...

    Tak działa wspominany przeze mnie Powerbank?


    Z argumentem odnośnie ogniw laptopowych we wkrętarkę się zgadzam, ale do pewnego momentu. Sam czasem potrzebuję mieć na podorędziu drugą albo i trzecią wkrętarkę do lżejszych robót. Może i tutaj tak jest.

    Co do UPS z artykułu i powerbanku.
    Absolutnie każdy powerbank, który mam mimo że pozwala na korzystanie z niego i ładowanie w tym samym czasie - zawsze angażuje w to ogniwa.
    Tutaj jak rozumiem ogniwo jest pomijane podczas pracy z napięciem "sieciowym". Na ile wpływa to na żywotność ogniwa, nie wiem.
  • #7 20637472
    FastProject
    Poziom 28  
    VIGOR_PICTURES napisał:
    Tutaj jak rozumiem ogniwo jest pomijane podczas pracy z napięciem "sieciowym". Na ile wpływa to na żywotność ogniwa, nie wiem.


    Czy faktycznie tak jest? Czy przy włożonym USB trwa ładowanie, a prąd dodatkowo przekazywany jest na wyjście?

    Potrzebuje czegoś takiego z wyjściem 12V (są tego wersje) co przy włożonym USB nie obciąża akumulatorka...
  • #8 20637479
    modziul
    Poziom 31  
    FastProject napisał:
    VIGOR_PICTURES napisał:
    Tutaj jak rozumiem ogniwo jest pomijane podczas pracy z napięciem "sieciowym". Na ile wpływa to na żywotność ogniwa, nie wiem.


    Czy faktycznie tak jest? Czy przy włożonym USB trwa ładowanie, a prąd dodatkowo przekazywany jest na wyjście?

    Potrzebuje czegoś takiego z wyjściem 12V (są tego wersje) co przy włożonym USB nie obciąża akumulatorka...

    Niektóry chińczyk na Ali podaje jakie mocy w tej sytuacji musi być zasilacz by działało urządzenie i akumulatory były ładowane.
  • #9 20637531
    Jawi_P
    Poziom 35  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    W takim przypadku przydaje się urządzenie zwane Powerbank.

    FastProject napisał:
    Czy faktycznie tak jest? Czy przy włożonym USB trwa ładowanie, a prąd dodatkowo przekazywany jest na wyjście?

    Chyba chodzi Wam o PB z funkcją passtrough. Wtedy można ładować i zasilać jednocześnie.
    W tym rozwiązaniu chodzi o to, że można wykorzystać jakiś akumulator i za małe pieniądze dokupić elektronikę i mieć mini UPS. Super rozwiązanie do wielu urządzeń małej mocy w domu i na zew. Szkoda specjalnie kupować PB i go "marnować"
  • #10 20637562
    FastProject
    Poziom 28  
    modziul napisał:
    Niektóry chińczyk na Ali podaje jakie mocy w tej sytuacji musi być zasilacz by działało urządzenie i akumulatory były ładowane.

    To już mniej istotne...ważne aby można było używać i ładować. Kupując albo posiadając ładowarkę quick charge którą i tak większość już posiada, można mieć spory zapas mocy.
  • #11 20637585
    modziul
    Poziom 31  
    FastProject napisał:
    modziul napisał:
    Niektóry chińczyk na Ali podaje jakie mocy w tej sytuacji musi być zasilacz by działało urządzenie i akumulatory były ładowane.

    To już mniej istotne...ważne aby można było używać i ładować. Kupując albo posiadając ładowarkę quick charge którą i tak większość już posiada, można mieć spory zapas mocy.

    Raczej istotne bo te jeszcze muszą współpracować z quick charge bo jeżeli nie współpracują to jest 5V 1A a TP4056 nie wspiera tej technologii.
  • #12 20637815
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    W takim przypadku przydaje się urządzenie zwane Powerbank.
    Powerbank jest dobry ale jako rezerwa zasilania "przenośna". W tym wypadku urządzenie zasilane jest non stop nie ważne czy podłączone do ładowania czy nie (oczywiście tak długo na ile wystarczy pojemność akumulatora) - stąd w tytule wzięła się nazwa UPS. A Kolega jak zwykle coś wyczytał, coś mu się nie zatrybiło, ale czepiać się i pisać bzdurne komentarze już można...
    Mateusz_konstruktor napisał:
    We wkrętarkach stosowane są ogniwa typu "wysokoprądowe", ogniwa z baterii laptopowych są w wykonaniu standardowym i ich przydatność celem naprawy baterii wkrętarek jest co najmniej wątpliwa a chodzi tu o wartość prądu maksymalnego i wynikającego z tego pozostałe kwestie.
    Otóż tu Kolegę zaskoczę. Owszem, wiedziałem o tym i ja i jak bardzo się zdziwiłem gdy część baterii była wyposażona w ogniwa akumulatorów o dużym prądzie rozładowania to tylko ja wiem. Czytać umiem, i umiem również znaleźć dane ogniwa w katalogach w sieci. Ponadto - nawet jeśli byłyby to ogniwa standardowe (o "normalnym" prądzie rozładowania - normalnym jak do baterii laptopa) to słyszał zapewne Kolega o czymś takim jak łączenie ogniw równolegle? Skąd więc przekonanie, że akurat takiego rozwiązania nie zastosowałem? I jeszcze jedna opcja - równie możliwa co poprzednie - jaka jest Kolegi pewność że moja wkrętarka wymaga akurat tak dużych prądów ? Przewidziałem tę ewentualność i sprawdziłem - pod średnim obciążeniem (czyli taki jaki wystąpi w większości przewidywanych zastosowań) wkrętarka z zasilacza pobierała ok. 4 A. W szczycie (blisko zatrzymania futerka) było to ok. 8 A.
    I na koniec jeszcze jedno; Co chyba umknęło wszystkim - jeśli mam (jak pisałem) sporą ilość akumulatorów LiJon za DARMO to co mi szkodzi gdy nawet jedna partia zostanie "wypruta" do cna wywalić ją i wstawić kolejną?
    Więcej myśleć przed napisaniem postu i uwzględnić, ze interlokutor może mieć co najmniej taką samą wiedzę jak Kolega by się przydało.
    Nie mniej jednak dziękuję za post. Znaczył dla mnie dużo - dzięki temu mogłem się przekonać jak wielu trolli jest na forum.
  • #13 20637885
    ladamaniac
    Poziom 40  
    Napiszę tylko, że nie wszystkie płytki powerbanków od chińczyka mogą jednocześnie pobierać i oddawać prąd. Niedawno szukałem takiej płytki powerbanku i w opisie wyraźnie było zaznaczone, że nie można jednocześnie ładować ogniwa powerbanku i pobierać z niego prąd. Drugi minus, to taki, że większość nie chce startować przy niewielkim poborze prądu ( w sensie natężenia) Zrobiłem miernik kadencji do roweru na arduino nano pro i wyświetlaczu oled i nie chce startować. To samo z interwałometrem na arduino i wyświetlaczu z Nokii. Obciążony telefonem działa poprawnie.
  • #14 20640240
    szeryf3
    Poziom 28  
    @398216 Usunięty fajnie UPS i to za 9 złotych.
    Dzięki tobie zacząłem przeglądać stronę u chińczyka.
    Mam nadzieję, że kiedyś zrobisz obudowę.
    Ale to twój DIY i twoja sprawa.
  • #15 20640464
    mfac
    Poziom 17  
    Powerbank nie zawsze jest idealnym rozwiązaniem. Kupiłem moduł z nadzieją użycia go jako postojowego zasilania do wideorejestratora. Problem w tym, że w chwili pojawienia się zasilania, na wyjściu tego konkretnego modułu pojawia się przerwa na przełączenie źródła i to taka minimum 0,4s.

Podsumowanie tematu

Dyskusja dotyczy modułu UPS na ogniwa Li-Ion 18650, który zapewnia zasilanie 5 V dla urządzeń w sytuacjach, gdy dostęp do sieci elektrycznej jest ograniczony. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z używaniem tego modułu, wskazując na jego przydatność w zastosowaniach takich jak zasilanie Raspberry Pi czy pasków LED. Zauważają, że urządzenie może się nagrzewać, zwłaszcza podczas ładowania, ale działa stabilnie przez długi czas. Pojawiają się również porównania z powerbankami, które mogą nie zawsze działać w trybie jednoczesnego ładowania i zasilania. Użytkownicy podkreślają, że nie wszystkie płytki powerbanków obsługują tę funkcję, co może wpływać na ich zastosowanie w projektach DIY. Wskazują na różnice w wydajności i zastosowaniach ogniw litowych, a także na problemy z przełączaniem źródła zasilania w niektórych modułach.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA