logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Zlecę] Zlecę naprawę dławików elektronicznych do świetlówek

piorek9 11 Lip 2023 09:11 633 6
REKLAMA
  • #1 20649822
    piorek9
    Poziom 12  
    Witajcie, potrzebuję pomocy w naprawie elektronicznych stateczników (dławików) do świetlówek. Posiadam kilkadziesiąt sztuk uszkodzonych dławików, uszkodzeniu ulegają chipy na płytce powodujące zwarcie. Wierzę, że ktoś doświadczony byłby w stanie je naprawić.

    O dławiku:
    Statecznik zasila dwie świetlówki o mocy 2 x 200W.
    Statecznik posiada funkcję ściemniania za pomocą sygnału z kontrolera DSI.

    Uszkodzenie:
    Dławiki mają powtarzające się uszkodzenia, dochodzi do zwarcia w układzie przez co chip zaznaczony na zdjęciu pęka, poza tym czasami upala się również nóżka kondensatora. Więcej uszkodzeń widocznych "na oko" nie widzę.

    Naprawa:
    Jak wspomniałem dławik ma regulację mocy lamp przy pomocy sygnału DSI, jeżeli nie byłaby możliwa naprawa dławika zachowując możliwość ściemniania lamp a wyłącznie uruchomienie go z maksymalną mocą z pominięciem funkcji ściemniania również byłbym zadowolony z efektu.
    Posiadam również inny rodzaj dławika, który nie posiada funkcji ściemniania, być może byłby przydatny do rozgryzienia jak uruchomić dławik z pominięciem funkcji ściemniania jeżeli to miałoby ułatwić zadanie.

    Jestem otwarty na każdą formę pomocy, mogę spróbować zrobić z nim coś samodzielnie jeżeli macie jakieś pomysły albo zlecić i wysłać do kogoś statecznik razem z kontrolerem DSI żeby mógł u siebie w warsztacie go sprawdzić i ocenić jakie są szanse na jego naprawę.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #4 20662055
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    zmyslonyy napisał:
    Obecnie naprawa tego rodzaju stateczników przewyższa ich wartość rynkową.
    To zależy od naprawiacza i jego typowych zarobków, inaczej oceni student, który ucieszy się że może dorobić, a inaczej serwisant sprzętu profesjonalnego przyzwyczajony do 1000zł/h

    Ile ten statecznik jet wart?
  • REKLAMA
  • #5 20662061
    strucel
    Poziom 35  
    No wiesz, naprawa uszkodzeń to nie tylko robocizna ale i części , raczej wątpię aby ubogi student pracujący za piwko miał kilkadziesiąt pozyskanych za free sterowników czy mosfetów do przetwornic.
  • #6 20662069
    zmyslonyy
    Poziom 27  
    >>20662055
    Obecnie cena takich stateczników będzie się tylko coraz bardziej zbliżać do ceny ewentualnego złomu elektronicznego. Aby pozyskać podzespoły to niestety trzeba będzie trzeba zapłacić i to często nie mało gdyż różni producenci korzystają ze specyficznych rozwiązań. Nawet student raczej nie będzie chciał do tego interesu dokładać.
  • #7 20668465
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Jest kwestia, czy te "chipy", które ulegają uszkodzeniu, to MOSFET-y (bywają w takich obudowach), czy mikrokontrolery - MOSFET-y można wymienić, ale nowe mikrokontrolery wymagają zaprogramowania; pierwsze to w miarę prosta robota (choć potrzebna jest umiejętność wylutowywania elementów z dwoma rzędami nóżek - a może wycinania?), drugie może być zbyt trudne.

    No i jest kwestia, czy i gdzie da się kupić potrzebne elementy. Podejrzewam, że ich cena jest mało istotna (czy są po złotówce, czy po kilkanaście zł) - robocizna (wykonana odpowiednio starannie, by nie uszkodzić czegoś innego) jest warta dużo więcej.

    Przy naprawianiu jednej sztuki, czy nawet paru, jest to prawdopodobnie nieopłacalne - dużo pracy trzeba włożyć w "rozgryzienie" tego układu. Przy kilkudziesięciu, jeśli prawie wszystkie ulegają uszkodzeniu w taki sam sposób, powinno to mieć sens.

    Na drugim zdjęciu widzę oznakowanie tego uszkodzonego elementu: LNK304PN. W TME kosztuje kilka zł. Jest do niego dokumentacja - to jest scalak do przetwornicy "buck". Można zastąpić nieco mocniejszym LNK305PN (albo LNK306PN - jest tańszy) - może producent dobrał parametry dopuszczalne (moc, prąd) "na styk" i dlatego często wysiadają?

    Pozostaje tylko kwestia: czy to ten element ulega uszkodzeniu, i czy tylko ten. Bo jeśli uszkodzone jest coś innego (i może powoduje uszkodzenie tego scalaka przetwornicy, bo jest nadmiernie obciążana), to jego wymiana nie pomoże...

    Kiedyś zanosiłem do naprawy płytę główną komputera ze spuchniętymi kondensatorami - ich wymiana kosztowała dobre kilkadziesiąt zł. Wymiana tego scalaka wydaje się nieco prostsza, więc chyba nie powinna drożej kosztować.

    Jeśli powstaje zwarcie dren-źródło, to można na próbę odciąć dren (przepiłować nóżkę tak, by dało się zlutować) i sprawdzić, czy zwarcie jest w scalaku, czy poza nim. Jeśli takie uszkodzenie dotyczy kilkudziesięciu urządzeń, to może poszukać odpowiedniego sprzętu do ucinania nóżek (mały silniczek z tarczą do cięcia o takich wymiarach, żeby móc sięgnąć tarczą do wszystkich nóżek).
REKLAMA