Witam,
- Remontuję dach i przy okazji spojrzałem do komina. Jakieś 5-6 warstw cegły, licząc od betonowej czapy komina, ma kilkucentymetrowe braki zaprawy w fugach. Przez lata użytkowania komina zaprawa się po prostu częściowo skruszyła. Cegły wyglądają dobrze, więc postanowiłem te zmurszałe fugi wyczyścić ile się da i uzupełnić ubytki czymś, co przez kilka lat na nowo nie zmurszeje. Byłem przekonany, że istnieją jakieś "masy" plastyczne czy kity - żywice, mające stosowną wytrzymałość termiczną (200-300°C) i odporne na działanie spalin. Nic takiego nie znalazłem, a jedyna (?) technologia naprawcza to tzw. "szlamowanie", w którym to sposobie rzadką zaprawą silikatową zaciąga się kominowe szpary. Jak napisałem wyżej, mam do uzupełnienia kilka warstw cegły, tj. ok. 70 cm komina, więc zrobię to samemu szpachelką. Moje pytanie brzmi: jak bardzo muszę przed użyciem zaprawy wyczyścić czarny nalot na cegłach w kanale spalinowym, bo po intensywnym użyciu szczotki stalowej spadła sadza, a nalot pozostał? Pytanie kieruję do tych kolegów, którzy robili kompleksowe lub częściowe szlamowanie komina.
Pozdrawiam
- Remontuję dach i przy okazji spojrzałem do komina. Jakieś 5-6 warstw cegły, licząc od betonowej czapy komina, ma kilkucentymetrowe braki zaprawy w fugach. Przez lata użytkowania komina zaprawa się po prostu częściowo skruszyła. Cegły wyglądają dobrze, więc postanowiłem te zmurszałe fugi wyczyścić ile się da i uzupełnić ubytki czymś, co przez kilka lat na nowo nie zmurszeje. Byłem przekonany, że istnieją jakieś "masy" plastyczne czy kity - żywice, mające stosowną wytrzymałość termiczną (200-300°C) i odporne na działanie spalin. Nic takiego nie znalazłem, a jedyna (?) technologia naprawcza to tzw. "szlamowanie", w którym to sposobie rzadką zaprawą silikatową zaciąga się kominowe szpary. Jak napisałem wyżej, mam do uzupełnienia kilka warstw cegły, tj. ok. 70 cm komina, więc zrobię to samemu szpachelką. Moje pytanie brzmi: jak bardzo muszę przed użyciem zaprawy wyczyścić czarny nalot na cegłach w kanale spalinowym, bo po intensywnym użyciu szczotki stalowej spadła sadza, a nalot pozostał? Pytanie kieruję do tych kolegów, którzy robili kompleksowe lub częściowe szlamowanie komina.
Pozdrawiam