Dzień dobry
Po zapaleniu silnika, Peugot biper, wydobywać się zaczął dym z okolicy lewego koła.
Po zgaszeniu, jeszcze przed odłączeniem akumulatora przestał.
Teraz nie ma go wcale.
Po rozebraniu puszki z bezpiecznikami:
Przypalony przekaźnik i gniazdo
Przewód pod puszka, ten do ABS jakiś przypalony.
Czy ktoś miał taki przypadek?
Nie znalazłem nigdzie opisu przekaźników, bezpieczników tak.

Po zapaleniu silnika, Peugot biper, wydobywać się zaczął dym z okolicy lewego koła.
Po zgaszeniu, jeszcze przed odłączeniem akumulatora przestał.
Teraz nie ma go wcale.
Po rozebraniu puszki z bezpiecznikami:
Przypalony przekaźnik i gniazdo
Przewód pod puszka, ten do ABS jakiś przypalony.
Czy ktoś miał taki przypadek?
Nie znalazłem nigdzie opisu przekaźników, bezpieczników tak.