Kupiłem na polskim portalu gniazdo tzw. smart home, zaprogramowane do systemu Tuya, jest to ogólnie noname - produkt bardzo popularny, sprzedawany masowo i brandowany różnie. Na moim egzemplarzu jest tylko informacja, że to gniazdo sterowane przez WiFi oraz BT, nie ma żadnej konkretnej marki.
Gniazdo zachowywało się tak:
1. po włożeniu wtyczki tzw. płaskiej - czyli dwuprzewodowej - prawidłowo załączało i wyłączało obciążenie i ogólnie nic się z nim nie działo
2. po włożeniu wtyczki trzyprzewodowej - czyli pod kołek ochronny - samo włożenie tej wtyczki powodowało, że gniazdko - nawet nie włożone do instalacji - powodowało trwałe zwarcie na linii L-PE - tzn. zwierało jeden z kołków roboczych z ochronnym.
Otworzyłem gniazdo i sprawdziłem przyczynę zwarcia. Okazało się, że blaszki ochronne po stronie obciążenia (po tej stronie jest tylko Schuko, nie ma kołka ochronnego) są połączone z punktem PE w gniazdku za pomocą linki w izolacji. W moim egzemplarzu linka tak niefortunnie się ułożyła, że przebiegała wewnątrz zacisku roboczego, w który wchodzi kołek z wtyczki.
Gdy była włożona wtyczka z cieńszymi kołkami - taka dwuprzewodowa - to widocznie powierzchnie się ze soba nie stykały. Jednak po włożeniu wtyczki trójprzewodowej, która ma kołki o większym przekroju, ciasno ocierały się o izolację przewodu PE i jak widać na zdjęciu - w kluczowym miejscu styku na izolacji jest dziurka (nie wiem co było pierwsze, dziurka czy zwarcie), która powodowała zwarcie kołka roboczego do ochronnego.
Tego rodzaju uszkodzenie może byłoby widoczne przez otwór na kołek roboczy, ale tam jest przesłona i może po jej odsunieciu byłoby to widać z góry. Ogólnie widać, że konstrukcja tego gniazdka sprzyja powstaniu tego rodzaju uszkodzenia - w trakcie "zamykania" gniazda nie ma dobrej kontroli nad tym, w którą stronę ułoży się linka przenoszącą PE.
Fajne? Ranking DIY