logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.

398216 Usunięty 17 Lip 2023 18:05 2226 16
  • Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.

    Kolejny "sprzęt" od Kolegi o którym wspomniałem w jednym z poprzednich tematów jest ta zabawka - wygląda podobnie do znanego z przed lat GAME BOY'a - również kolorowy ekranik, również do grania, podobnie rozmieszczone manipulatory... Co prawda zdecydowanie mniej schludna obudowa a i zestaw dostępnych gier (nie "reformowalnych") jakiś jakby inny? Zgadza się. To praktycznie to samo co znany onegdaj "komputer" do grania podłączany do telewizora typu "PEGASUS" czy kilkanaście do niej podobnych, tyle że bez możliwości stosowania kartridży - wszystkie najbardziej wówczas znane gry są w niej już na stałe.
    Zabawka naprawdę działa - jak pisałem wyżej nie jest to szczyt technologii zastosowania tworzyw sztucznych (obudowa niezbyt idealnie wykonana, nieprecyzyjne otwory, sama powierzchnia i ogólnie plastik nie jest najwyższej jakości) to jednak da się grać - mało tego można podłączyć nią do TV (o ile ma gniazdo RCA do podłączenia video plus jednego/dwóch audio). Niestety - raczej nada się do TV o niezbyt dużej przekątnej - długość kabla dostarczanego wraz z konsoletą jest poważnym ograniczeniem. Oczywiście zabawka posiada możliwość ładowania akumulatora z dostarczanego w komplecie kabelka USB, a zastosowany akumulator to... typowy akumulator z jednego z popularniejszego swego czasu modelu telefonu... (pisałem gdzieś już o oszczędzaniu chińczyków? Tu mamy kolejny przykład - spadła liczba kupowanych baterii do przestarzałych już modeli telefonu? Dajmy baterii drugie życie...)
    Na pewno do grania na tej konsolce trzeba mieć dobry wzrok (o ile nie możemy skorzystać z TV), bo postacie na tym małym ekraniku - mimo że bardzo wyraźnym - są naprawdę maleńkie...
    Zanim jednak pokażę kilka zdjęć (i nawet filmik !) obrazujących sam ekran i działanie samego urządzonka, kilka fotek ogólnych:
    Zabawka zapakowana była w dość przeciętnej urody pudełeczko:
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.
    A na nim obraz zapakowanej w nim zabawki oraz skrótowa instrukcja.
    Wewnątrz na foliowej wyprasce wszystko co potrzebne do zabawy - instrukcja (ciut bardziej rozbudowana od tej na pudełku), kabelek do ładowarki, karabelek do połączenia z TV oraz clou tego tematu - GAME BOX (niby tylko niewielka zmiana a analogia została przemycona bezbłędnie...).
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.

    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.

    Oczywiście - nie byłbym sobą, gdybym nie zajrzał do wnętrza. Odkręcamy więc kilka plastowkrętów delikatnie zdejmujemy dolną połówkę i...
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.
    ...I w sumie nic nadzwyczajnego: Dolna część z pojemnikiem na baterie, a w górnej przykręconej na kolejny plastowkręt płytka drukowana z wystającym tylko gniazdem połączeniowym baterii.
    A właśnie! Bateria! Jak pisałem; Typowa bateria z Nokii zamykana (na zatrzask w klapce) wewnątrz specjalnie wykonanego zagłębienia w dolnej części obudowy:
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.
    Po odkręceniu ostatniej śrubki możemy obejrzeć samą płytkę:
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.
    Dwa układy scalone ( w tym jeden do sterowania wyświetlaczem), jeden w formie "kleksa" Plus kilkanaście dyskretnych maleństw SMD oraz ekranik połączony elastyczną taśmą z płytką główną. Stopień upakowania - przeciętny....
    ...tak sobie teraz poprzypominam swojego protoplastę tej zabawki i dochodzę do wniosku, że i tam również nic ciekawego w środku konsolety nie było... ;)
    Na powierzchni płytki "plaski" kontaktowe a w otworach przedniej części obudowy klawisze z gumkami przewodzącymi - jak w pilotach - ot i wszystko... :)
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.

    Ach... oczywiście! Jeszcze instrukcja:
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.
    Całość sprawia wrażenie "zabawki jednego sezonu" - czegoś co ma się szybko znudzić/zepsuć a więc i nie ma sensu za bardzo się przykładać do takich szczegółów jak estetycznie wykonanie obudowy, czy szczegółowa instrukcja...ale co w sumie chcieć więcej za takie pieniądze? W dodatku - nie okłamujmy się - mimo lokalnej mody na tego typu zabawki większość gier w niej zainstalowanych jest bardzo do siebie podobna, w dodatku część z nich jest powtórzeniem wręcz 1;1 jakiejś innej. Nie można więc długo utrzymywać stałego poziomu fascynacji - ot miesiąc, dwa i koniec. Oczywiście - piszę na podstawie własnych doświadczeń (z GAME BOX'em i Pegasusem) - może ktoś inny będzie mieć inne zdanie na ten temat - w sumie nie ma problemu; mimo wykonania o ... średniej jakości powinna wytrzymać dłużej. Baterię można ładować a nawet w razie potrzeby (gdy padnie ze starości) wymienić bez większego problemu. Jedyne o co można się martwić to same gumki przewodzące - ale ostatecznie można zawsze wymienić wklejając nowe.
    Nic to. Idźmy dalej:
    Zabawka posiada wbudowany głośniczek i mimo jego wielkości (jakieś 1,5 cm średnicy...?) naprawdę można ustawić głośność (dźwięki oryginalne jak i gry z Pegasusa!) na poziomie takim, że żona (mama, siostra, teściowa) zareaguje na pewno. Zachowując jednocześnie w miarę niezniekształcony sygnał - zapewne dzięki temu, że dźwięki są jakie są (były) - uproszczone do maksimum, i mało wyrafinowane. Ot, takie plumkanie ilustrujące samą grę; nic więcej.
    Ekran - mimo, że stanowi praktycznie 1/2 powierzchni płyty czołowej obudowy, to jednak ze względu na sama konstrukcję (niezwykle uproszczoną - jak w oryginale) plansz obrazu w pewnych momentach staje się nieczytelny - nie ze względu na rozdzielczość samego ekraniku, ta wbrew pozorom wcale nie jest taka mizerna jak reszta, ale ze względu na sam "materiał" gry. W oryginale Pegasus musiał być podłączony do TV, a ten miał co najmniej 16 cali przekątnej ekranu - tu przy zachowaniu proporcji obrazu sam ekran jest wielokrotnie mniejszy - nic więc dziwnego w tym, ze - jak pisałem - w pewnych momentach naprawdę trzeba wytężyć wzrok by zauważyć naszego bohatera na tle wybuchów w tle na przykład.
    Nie bez przyczyny producent wyposażył konsolkę w gniazdo wyjściowe (mini jack) i stosowny przewód połączeniowy do TV... :)
    Kilka zdjęć ilustrujących szczegóły na ekranie (przepraszam z góry za odblaski od oświetlenia zewnętrznego - naprawdę trudno było znaleźć pozycję aparatu trzymanego jedną ręką by tych odbić nie było):
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.

    No i na koniec obiecany filmik z moimi wysiłkami by przypomnieć sobie zasady działania postaci w Mario bros...



    Czy można polecić taką zabawkę? To już każdy musi sam zdecydować. Jak dla mnie jest to taki chwilowy powrót do czasów młodości (no, w każdym razie młodszy byłem na pewno) - bez wodotrysków skomplikowanych scenariuszy itp. Łatwo przy tym oderwać się na chwilę od rzeczywistości, a proste konstrukcje samych postaci i scenariusza gier wywołują uśmiech... i nie jest to ironia a taki uśmieszek melancholijny.... był wtedy człowiek młody (młodszy...) i jakby problemy mniejsze... Oj, chyba zbyt osobiste wspomnienia mi się odezwały - czy Wasze będą podobne? Sami sprawdzicie jeśli zdecydujecie się na zakup.

    Pozdrawiam i miłej zabawy życzę.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 20657807
    TechEkspert
    Redaktor
    Pamiętam cykl artykułów @tmf o optymalizacji komunikacji z wyświetlaczami i ilości możliwych do uzyskania fps, w tej zabawce komunikacja wygląda na dobrze zoptymalizowaną. Zastanawia mnie ten drugi układ przy wyświetlaczu, wyświetlacz powinien mieć swój sterownik więc być może ten układ przy wyświetlaczu to "karta graficzna" dla mikrokontrolera poniżej?
  • #3 20657839
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Gdzieś już to pisałem: Obserwując przeróżne chińskie gadżety odnoszę wrażenie, że wiele z nich powstaje z potrzeby... zagospodarowania jakichś zasobów, które były produkowane w ogromnych ilościach ale w końcu przestały się sprzedawać jako przestarzałe.
    Chińczycy to bardzo oszczędny naród - niczego nie niszczą jeżeli można na tym zarobić - stąd też bierze się np. jakaś cyna niewiadomego pochodzenia, nic nie robiące (poza hałasem czy miganiem kolorowym światłem) "cosie" bez których z powodzeniem można by się obyć, ale (i tu ujawnia się kolejna zaleta tego narodu) dzięki atrakcyjnemu wyglądowi, czy nawiązując do czegoś innego sprawia wrażenie - zostaje więc kupowane. My również łapiemy się na ten lep przecież? Podróbka telefonu ? Proszę bardzo. Kamery? Już się robi. A może jakiś znajomy biznesmen został z tonami na wpół uszkodzonych fotoogniw? Nie ma problemu - zrobimy power banki z opcją ładowania światłem słonecznym... :) Ogniwa Li-Jon nie trzymają parametrów? Zmieniamy naklejki i sprzedajemy jako 10 000mAh - zawsze się znajdzie ktoś kto uwierzy i kupi. A nawet jak się zorientuje (o ile w ogóle!) że coś nie teges? Nie będzie mu się chciało reklamować towaru za parę złotych.
    Wśród całej tej masy rzeczy można znaleźć czasem coś niezwykłego - coś co - jak ta gierka - ma (przynajmniej moim zdaniem) szansę się sprzedawać w dużych ilościach - sam się złapałem że japa mi się roześmiała od ucha do ucha jak zobaczyłem w "spisie treści" Super Mario Bross"... I nawet coś tam jeszcze pamiętałem z lat młodości - ostatecznie bywało, że godzinami się ogrywało poziom po poziomie żeby wszystkie punkty wyłapać... :)
  • #4 20657870
    ostrytomasz
    Poziom 24  
    TechEkspert napisał:
    Zastanawia mnie ten drugi układ przy wyświetlaczu


    U4 to tylko równoległy NAND FLASH Spansiona (albo NOR - orientacyjny rozmiar gry to około 200 kB, a w kolekcji 500 gier znajdzie się pewnie sporo drobnicy po kilkanaście kB), więc można powiedzieć że to jednoukładowa konstrukcja.
  • #5 20657913
    TechEkspert
    Redaktor
    Ok, zmyliło mnie wrażenie, że ścieżki idą do wyświetlacza... Tak to może być "kardridż" :)
  • #7 20658115
    Imekxus
    Poziom 19  
    Nie widzę nigdzie podanej ceny/linka do aukcji/nazwy aukcji
  • #9 20658284
    chemik_16
    Poziom 26  
    Jeżeli już to odsprzedaż. Choć to co tutaj mamy to zwykły "pegazus" w wersji SoC z LCD.
  • #10 20658694
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Imekxus napisał:
    Nie widzę nigdzie podanej ceny/linka do aukcji/nazwy aukcji

    https://pl.aliexpress.com/item/10050051188645...t_main.78.16741c24XiG1KX&gatewayAdapt=glo2pol
    Z ceną za ten gadżet była niezła jazda - Kolega (bo jak zwykle, to od Niego mam większość opisywanych gadżetów) robił jakieś większe zamówienie (bo i mnie zaopatruje przy okazji ;) ) i jako gratis dostał dużą zniżkę na tę gierkę. Tak, że cena w aukcji z powyższego linka jest nieadekwatna do tej jaką faktycznie otrzymał - z tego co pamiętał (mogę się mylić) zapłacił jakieś grosze - ok. 10 zł chyba.
    Ale tak czy owak - nawet te 30 zeta za Pegasusa w wersji mini to nadal jest atrakcyjna cena. Przynajmniej dla mnie - i jak myślę dla wielu pamiętających te pierwsze "gry komputerowe".
  • #12 20658847
    mbyaki
    Poziom 1  
    Mój egzemplarz przyszedł do mnie z małym defektem - wystarczyło lekkie uderzenie albo nawet mocniejsze naciśnięcie klawisza i urządzenie zawieszało się, czytałem o podobnych defektach w komentarzach na Ali. U mnie pomogła wymiana X1 - zmieniłem z 21 na 18, co znacząco polepszyło pracę, spowalniając ją delikatnie.
    Cytat:

    Ekran - mimo, że stanowi praktycznie 1/2 powierzchni płyty czołowej obudowy, to jednak ze względu na samą konstrukcję (niezwykle uproszczoną - jak w oryginale) plansze obrazu w pewnych momentach stają się nieczytelne - nie ze względu na rozdzielczość samego ekranu, ta wbrew pozorom wcale nie jest taka mizerna jak reszta, ale ze względu na sam "materiał" gry. W oryginale Pegasus musiał być podłączony do TV, a ten miał co najmniej 16 cali przekątnej ekranu - tu przy zachowaniu proporcji obrazu sam ekran jest wielokrotnie mniejszy - nic więc dziwnego w tym, że - jak pisałem - w pewnych momentach naprawdę trzeba wytężyć wzrok, by zauważyć naszego bohatera na tle wybuchów w tle, na przykład.

    Trzeba dodać też, że ekran ma mocno przekłamane kolory.

    Dodatkowo pod USB można podłączyć dedykowany pad. Prawdopodobnie coś prostego na rezystorach ale nie mam pewności, nie sprawdzałem tego

    Po użyciu klawiszy - chyba UP + Y i włączeniu / resecie konsoli uruchomi się panel testowy. Nie mam pewności ani jak sprawdzić, konsolkę oddałem chrześnicy

    Wstępnie chciałem się pobawić w przeróbkę. ale typ pamięci mnie zniechęcił ze względu na dodatkowy koszt, więc zrezygnowałem. Urządzenie nie nadaje się również dla osób z większymi dłońmi tak jak moje - gra w Mario na sprincie + skakanie bez puszczania konkretnych przycisków jest wręcz niemożliwa.

    Niektóre egzemplarze przychodzą z pamięciami w innych obudowach na płytkach PCB przylutowanych do płyty głównej, nie zagłębiałem się czy to też NOR ale zapewne tak.
  • #13 20660756
    bobojad
    Poziom 13  
    Myślę że tak jak przedmówca zauważył - zabawka na dwa miesiące albo do wyjęcia z szuflady dla zabicia paru minut pykając w nostalgiczne gierki. Jak by po po podpięciu do TV miała opcję grania na dwie osoby - np jedna na przyciskach wbudowanych a druga na tym podłączanym padziku to by miało na pewno dużo dłuższe pokłady frajdy, nawet do popykania z dzieckiem w proste gierki i pokazanie jak to kiedyś wyglądało :). Może ktoś z was trafił na wersję mutiplayer? W gierkach ta funkcja już jest przecież zaszyta.
  • #14 20660932
    MarcinH3
    Poziom 2  
    bobojad napisał:
    Myślę że tak jak przedmówca zauważył - zabawka na dwa miesiące albo do wyjęcia z szuflady dla zabicia paru minut pykając w nostalgiczne gierki. Jak by po po podpięciu do TV miała opcję grania na dwie osoby - np jedna na przyciskach wbudowanych a druga na tym podłączanym padziku to by miało na pewno dużo dłuższe pokłady frajdy, nawet do popykania z dzieckiem w proste gierki i pokazanie jak to kiedyś wyglądało :). Może ktoś z was trafił na wersję mutiplayer? W gierkach ta funkcja już jest przecież zaszyta.


    Dokładnie tak, dodatkowy pad jest dla gracza numer 2
  • #15 20665848
    pan_deejay
    Poziom 25  
    W moim posiadaniu są dwie takie " z odzysku". Mają rożne płyty i wyświetlacze (kolory w grach są zupełnie inne).
    Konsolka na zdjęciu z napisem "SUP" to lepsza wersja. Gorsza ma całą obudowę czarną.
    Jeśli chodzi o dodatkowy kontroler dla drugiego gracza to w środku jest jakiś COB (tak jak w "Pegazusie") więc odbywa się tam transmisja szeregowa.
    W jednej z konsolek ograniczono do minimum dodatkowe elementy odpowiedzialne za " kulturę " zasilania i wystarczy zrobić głośniej dźwięk aby podświetlenie LCD zaczęło przygasać w takt muzyczki :)
    Ponadto ma oszukaną baterię(patrz foto)
    Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin. Rozrywka elektronikowi też się przyda - czyli GAME... BOX - zabawka z chin.
  • #16 20665857
    MarcinH3
    Poziom 2  
    Ma ktoś może raw z pamięci któregoś z tych urządzeń?
  • #17 20666944
    jacof
    Poziom 12  
    Ta wersja SUP to chyba najlepsza wersja tych zabawek. Warto zwrócić uwagę ze są oposy ze LCD 3 całe a większość tak jak u założyciela wątku ma 2.4”.
    Swoją drogą fajna nostalgiczna zabawka.
    I o dziwo wciąga jak kiedyś.
    Moi synowie odkrywają Mario 8bit na nowo:)
    Warto poszukać bo praktycznie w tej samej cenie są wersje z większym ekranem.

Podsumowanie tematu

Dyskusja dotyczy chińskiej zabawki GAME BOX, która przypomina klasyczny GAME BOY, oferując kolorowy ekran i zestaw gier wbudowanych. Użytkownicy zauważają, że jakość wykonania obudowy jest niska, a urządzenie działa na zasadzie emulacji gier z układami NOAC (NES-on-a-chip). Wspomniano o możliwościach podłączenia do telewizora oraz o problemach z jakością ekranu i przycisków. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z zakupem, cenami oraz potencjalnymi problemami technicznymi, takimi jak zawieszanie się urządzenia. Wskazano również na ryzyko związane z piractwem gier. Wspomniano o różnych wersjach urządzenia, w tym modelu SUP, który jest uważany za lepszy.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA