Witam, miewam ostatnio problem z moim sorenciakiem, a mianowicie po ustawieniu rozrządu książkowo i przejechaniu 30km słychać dziwny rzegot. Przejechałem 30km, zgasiłem samochód a na następny dzień po odpaleniu zaczęło nagle coś żęzić w silniku. Podczas jazdy poprzedniego dnia miałem również problem w trakcie a mianowicie bulgotał płyn w zbiorniku wyrównawczym co jakiś czas jakby zasysał go silnik (wcześniej czegoś takiego nie miałem). Obstawiam że napinacz wbił się w ślizgacz poraz kolejny (dodam że napinacz i ślizgacz był wymieniany i robiłem 10 obrotów wałem żeby olej na płynął do napinacza). Nie mam pomysłu co może być przyczyną ciągłej usterki w rozrzadzie, może macie jakieś pomysły co może być nie tak.