Witam, tak wygladaja na ogol slady docierania silnika - wzdluzne / wzdluz cylindra, a to - ze sa skupione na dosc waskim 'pasie', zamiast dookola tloka - mogloby swiadczyc o tym, ze 'ktos - zalozyl zbyt duze pierscienie / o 2 nadwymiary'[ lub nie maja w ogole luzu termicznego - rozszerzeniowego na zamkach ? ] i one teraz usiluja sie 'dotrzec jajowato' - dlatego mocniej naciskaja tuleje przy 'zamkach' i naprzeciw zamkow..?
Dobrze by bylo poprzestawiac zamki pierscieni co 120 stopni na obwodzie - zeby nie tarly w jednym miejscu tulei.
Czyli tak : pierscienie o zbyt duzej srednicy - na koncowkach / 'zamkach' schodza sie 'w szpic' / zamiast w luk, przez co mocniej tra o scianki tulei cylindra..?
Ale to by wyszlo - jakby zmierzyc kompresje, bo bylaby nizsza niz powinna, bo pierscienie 'za duze - jajowate' / przepuszczaly by kompresje po bokach.
Trzeba zdjac pierscienie kompresyjne i sprawdzic w cylindrze - czy przylegaja dokladnie do jego scianek / szczegolnie w polowie - 1/4 obwodu ?
W silnikach 'powietrznych / motocyklowych' lub od VW Garbusa' - widzialem jak szlifierz 'fazowal' delikatnie koncowki pierscieni na zamkach pilniczkiem 'iglakiem', zeby wlasnie 'nie rzezbily' gladzi cylindra przy docieraniu...
A poza tym - to gladz cylindra wyglada troche jak 'skrobana papierem sciernym od cykliniarki'..? Cos zbyt duze te bruzdy po ziarnach kamieni szlifierskich - moze 'pozalowali nafty' przy szlifowaniu..?
Nie ma jednak 'tragedii' - trzeba poobracac pierscienie na tlokach i ustawic 'zamki co 120 stopni' i probowac dalej docierac, jesli silnik ma dobra kompresje...
Istnieje jeszcze taka mozliwosc - ze 'ktos dopilowal zamki na 0', czyli nie zostawil zadnego luzu na koncowkach pierscieni, na rozszerzalnosc cieplna i po rozgrzaniu / usiluja sie 'rozszerzyc', a bez 'grama luzu' - cisna na zamkach zbyt mocno na tuleje i po przeciwnej stronie zamkow takze bardzo mocno naciskaja na tuleje...
Pozdrawiam.