Dzisiaj pokażę jak można sprytnie wykorzystać stary router WiFi w roli najzwyklejszego switcha. Celem zabawy będzie rozdzielenie sygnału Ethernet z jednego kabla idącego do salonu na trzy różne urządzenia: Android TV, dekoder telewizji internetowej oraz konsolę Xbox. Całą "modernizację" wykonam oczywiście zerowym kosztem. Wcześniej w salonie był tylko "zwykły" płaski TV, który miał dekoder telewizji podpiętej przez Ethernet - więc jeden kabel był podpięty. A teraz przyszła pora poszerzyć horyzonty...
Oględziny na miejscu akcji
Do salonu poprowadzony jest już przewód Ethernet od routera. Po stronie routera podłączony jest do jednego z wyjść LAN, na routerze chodzi DHCP. W salonie mamy do podłączenia:
- nowy telewizor (sam w sobie smart TV, by działało Youtube i Netflix)
- dekoder telewizji internetowej (był już tu od dawna, to do niego ten kabel był poprowadzony)
- konsola Xbox (któraś z nowszych, nie znam się na tym)
Oczywiście, można by łączyć się przez WiFi, ale router jest niefortunnie znacznie dalej, za trzema ścianami, HD na Youtube by wolno się ładowało.
Kilka fotek:
Co będzie nam potrzebne
Wystarczy stary router, i tak nie będzie trudno uzyskać lepszych prędkości niż to co oferuje WiFi w tym pokoju. Kabel jest wręcz niezbędny. Poniżej przedstawiam użyty TP-Link z zasilaczem:
Do tego potrzebne będą trzy krótkie kable Ethernetowe, które na szczęście miałem na stanie. Nic więcej.
Konfiguracja i podłączenie
Zasadniczo można by podejść do tego dwojako:
- wpiąć się do złącza WAN routera i zrobić podsieć (ale to nie jest to, co zapowiedziałem)
- wpiąć się do jednego ze złącz LAN routera, wyłączyć DHCP i używać go jako switcha (można też wyłączyć WiFi, ale to wedle uznania)
Wybrałem drugi sposób. DHCP można wyłączyć na stronie konfiguracyjnej routera (jej adres IP oraz domyślne hasło znajdziecie na obudowie bądź w instrukcji routera):
Potem wystarczy wpiąć nasze przewody do złącz LAN (WAN zostawiamy niewykorzystane):
Pora testować. Czy Youtube działa? Czy TV widzi sieć?
No i bingo - wszystko gra:
Wszystkie podłączone urządzenia zyskały przewodowy dostęp do internetu. Co więcej, wszystkie te urządzenia są w naszej jedynej sieci LAN należącej do naszego routera i mogą się pingować. Nie utworzyliśmy tutaj żadnej podsieci, tak jak zresztą pisałem.
Podsumowanie
To był naprawdę bardzo, bardzo prosty poradnik, ale i tak liczę, że może komuś pomógł. Tym bardziej, że pewnie wiele osób prędzej czy później stanie przed potrzebą takiego poszerzenia sieci. Wraz z biegiem czasu często wymieniamy router na nowszy, chociażby ze względu na rosnące zapotrzebowanie na zasięg i ilość obsługiwanych urządzeń, więc pewnie dużo osób ma na stanie jakiś stary router który można wykorzystać w roli switcha. A nawet jeśli nie, to po prostu można kupić switcha - można taki dostać nawet za kilkadziesiąt złotych.
Oczywiście zostaje tu kwestia zużycia energii - czy nowy switch nie okaże się nieco wydajniejszy? Tym zamierzam zająć się w następnej części. Tymczasem zapytam Was - jak wyglądają Wasze domowe sieci LAN? Czy ktoś też korzysta z routera w roli switcha, czy też wszystko łączycie po WiFi? Ile z waszych urządzeń jest już online?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.
