Kolejna przydatna "zabawka" dla większości Koleżanek i Kolegów to BT z opcjami do wyboru: Nadajnika lub odbiornika. Dodatkowym atutem tego konkretnie urządzonka (bo faktycznie maleństwo to jest) to wbudowany akumulatorek zapewniający pracę do 6 godzin w trybie odbiornika lub 5 godzin w trybie nadajnika przy zasięgu do 10m.
W poniższym artykule spróbuję nieco przybliżyć konstrukcję i walory z użytkowania.
Aukcja z BT :
W komplecie z urządzeniem dostajemy odpowiednie kabelki :
1/ Mini jack stereo - 2x RCA (lewy i prawy kanał).
2/ Mini jack stereo -mini jack stereo (łączenie do źródła lu wyjście z odbiornika) i oczywiście USB - micro USB (do ładowania akumulatorka).
3/ Instrukcja obsługi :
...a w niej opis, przykładowy sposób podłączenia w obu wersjach (TX i RX) ilustrowane czytelnymi rysunkami.
I nieco mniej "pogniecione"...
Na ostatnim zdjęciu podane wymiary -44x44x12mm tłumaczą moją opinię, że to maleństwo...
Wewnątrz - niewiele. Świadczy to jednak o dobrze przemyślanej konstrukcji oraz wykorzystanie naprawdę specjalizowanych układów.
Obudowa złożona "na ścisk" - żadnych zatrzasków itp.
Z jednej strony może to być zaleta (w razie np. konieczności wymiany akumulatora) - nie niszczymy obudowy, ale z drugiej może przysporzyć kłopotów jeśłi np. upadnie i zechce się rozczłonkować... A może to być nieprzyjemne chociażby z powodu zgubienia nasadki umożliwiającej włączenie zasilania i nawiązanie połączenia. Druga nasadka wraz z przełącznikiem odpowiada za możliwość wyboru trybu -nadawanie/odbiór sygnałów BT.
Tak więc mamy już zamówione ustrojstwo na stole (przesyłka z chin w 14 dni - jakoś się terminy unormowały /przy większych zamówieniach w każdym razie/) - wypadałoby naładować do pełna (max czas ładowania to ok. 2 godzin); podłączamy micro usb do ustrojstwa (wybaczcie mi ten kolokwializm) oraz USB do ładowarki/komputera itp (5V) zapala się na środku czerwona lampka oznaczająca ładowanie i czekamy... (jak to w normie akumulator nie jest fabrycznie ładowany do pełna -znaczy może i jest /w każdym razie powinno/, ale po przebywaniu w magazynie, transporcie, bywa że z pełnej pojemności zostanie pół...)
W między czasie od razu wytłumaczę się skąd to maleństwo się u mnie w ogóle pojawiło.
Otóż mój Kolega (znany z zaopatrywania mnie w różne - czasem ciekawe - gadżety z Alliexpress, które ja potem usiłuję przedstawić jak najprościej na łamach forum) często podróżuje służbowo - czasem nawet po kilkaset km dziennie. Radio jakie mamy (UKF) każdy słyszy (parafrazując) - kilka oklepanych "Hitów" puszczanych w kółko lub paplanie na tematy... nieodpowiednie do prowadzenia auta (bo można się zdenerwować) - szybko może się znudzić. Na szczęście mamy przecież w kieszeni lub w uchwycie (bo GPS może się przydać) telefon, a w nim setki MP3'ek z ulubionymi kawałkami które zastąpię tę radiową sieczkę przebojami z lat naszej młodości lub po prostu miłe dla ucha lub po prostu klasyka... klasyka w sensie muzyki do jazdy godzinami po zatłoczonych drogach.
Tak wiec Koledze w firmowym aucie brakowało fabrycznego BT za pomocą którego mógłby podać swój sygnał na wbudowane radyjko . A ponieważ czasem potrzebna jest sytuacja odwrotna (odbiór sygnału z mobilnego źródła - urządzenie posiadające obie opcje idealnie się mieściło w oczekiwaniach i... przy okazji nie kosztowało majątku.
Przykłady połączeń zaczerpnięte z Aukcji:
Tak więc jak widać po podanych powyżej przykładach: "Nie znasz dnia ani godziny... gdy taki przenośny nadajniko-odbiornik BT Ci się może przydać."
Oczywiście - nie jest to super-hiper-de lux zasięg a i jakość to dobry standard, ale w awaryjnych sytuacjach? Albo właśnie w samochodzie gdy mamy dość Martyniuka czy innych? IDEAŁ. No i jak już dojedziemy na miejsce - wypinamy kabelek (albo dwa - jeśłi ładujemy) wkładamy "sprzęcior" do kieszeni by w domu służył do czegoś innego (np. przesyłania sygnału z wieży na smartfon w celu aktualizacji nagrań).
OK. Minął jakiś czas i akumulator się naładował - sygnalizuje to zgaśniecie czerwonej LED sprzęt gotów do pracy. Ustawiamy żądany tryb (przełącznik RX/TX) i naciskamy długo klawisz włącznika. Urządzenie aktywuje się, zapalając czerwoną i niebieską LED Wyszukuje najbliższy (powiedzmy) odbiornik (szybkie miganie niebieską LED) i po znalezieniu połączenia (RX) sygnalizuje to wolno migającą niebieską LED. W wypadku pracy w trybie nadajnika (TX) sytuacja jest podobna, tyle, że sygnalizacja odbywa się za pomocą diody czerwonej. Wyłączenie urządzenia to długie naciśnięcie włącznika aż zgaśnie aktualnie migająca dioda.
Zresztą wszystko można znaleźć w instrukcji. Połączenie jest pewne i stabilne (przynajmniej w moich próbach tak było), bez zakłóceń czy przerwań a jakość ... nie do odróżnienia od oryginału (tu również moja subiektywna opinia -mam swoje lata i dość zmęczony słuch, więc sami rozumiecie) - nie sądzę jednak by można było się do niej przyczepić. Najlepiej jednak jeśli każdy samodzielnie się przekona - ryzyko straty pieniędzy niewielkie, a możliwości na pewno wynagrodzą wydatek.
No i na koniec kilka fotek samej PCB - gdyby ktoś zainteresowany był "co tak pięknie gra" (z czyjego repertuaru pochodzi ten cytat?).
Tym razem cytując Jana Tadeusza Stanisławskiego "I to by było na tyle".
Pozdrawiam.
Fajne? Ranking DIY
