Temat był wielokrotnie poruszany, ale nie ma do tej pory rozwiązania.
Co jest nie tak w sygnale tych starych komputerów, czego ten monitor nie akceptuje od razu?
Za 4 tygodnie organizuję strefę retro na pewnej imprezie w moim mieście.
Będą atarynki, amisie, commodorki, x-boxy, PS jeden i inne tego typu stare "graty".
Mam ok. 10 monitorów Dell 2007FP, więc będzie to naprawdę ładnie i schludnie wyglądać. Problem w tym, że te monitory mają jakiś problem z sygnałem z tych urządzeń i nie chcą zaskoczyć.
Drogą eksperymentu odkryłem, że robienie krótkich zwarć na sygnale nagle powoduje, że monitor zaskakuje i obraz jest.
Będzie to jednak dość upierdliwe przy każdej maszynie bawić się w zwarcie na sygnale, aż zaskoczy. Commodore 64 nie mają przycisku reset, więc trzeba będzie wachlować przyciskiem zasilania, a to będzie wiązało się z ponownym "szukaniem obrazu".
Czy to jest kwestia niedoboru częstotliwości, czy może siły sygnału? (za słaby? za mocny? ograniczanie rezystorami nic nie dało)
Myślałem, że może jakiś konwerter sygnału na Atmedze? Tylko czy ona to ogarnie. Widziałem, że można wyjść z Atmegi sygnałem video (jest PONG na Atmege z wyjściem AV, więc się da) tylko czy Atmega będzie w stanie ogarnąć kolory i co by właściwie miała robić? Podbijać częstotliwość?
Brak mi pomysłów. Czas goni, a temat dość istotny dla innych posiadaczy tych monitorów, którzy też by chcieli użyć ich ze starszymi maszynkami. Monitory są o tyle fajne, że mają wejście composite i s-video i można do nich dość tanio dokupić dedykowane głośniki mocowane pod ekranem zasilane z gniazda 12V w monitorze.
EDIT: Kolejna ciekawostka. Dużo łatwiej jest uzyskać obraz metodą na krótkie zwarcia, kiedy generuje niebieskie kolory (tradycyjny BASIC) niż kiedy w expansion port siedzi Black Box i generuje odcienie szarości (raz przez pół godziny udało się zaskoczyć monitor do wyświetlania obrazu).
Co jest nie tak w sygnale tych starych komputerów, czego ten monitor nie akceptuje od razu?
Za 4 tygodnie organizuję strefę retro na pewnej imprezie w moim mieście.
Będą atarynki, amisie, commodorki, x-boxy, PS jeden i inne tego typu stare "graty".
Mam ok. 10 monitorów Dell 2007FP, więc będzie to naprawdę ładnie i schludnie wyglądać. Problem w tym, że te monitory mają jakiś problem z sygnałem z tych urządzeń i nie chcą zaskoczyć.
Drogą eksperymentu odkryłem, że robienie krótkich zwarć na sygnale nagle powoduje, że monitor zaskakuje i obraz jest.
Będzie to jednak dość upierdliwe przy każdej maszynie bawić się w zwarcie na sygnale, aż zaskoczy. Commodore 64 nie mają przycisku reset, więc trzeba będzie wachlować przyciskiem zasilania, a to będzie wiązało się z ponownym "szukaniem obrazu".
Czy to jest kwestia niedoboru częstotliwości, czy może siły sygnału? (za słaby? za mocny? ograniczanie rezystorami nic nie dało)
Myślałem, że może jakiś konwerter sygnału na Atmedze? Tylko czy ona to ogarnie. Widziałem, że można wyjść z Atmegi sygnałem video (jest PONG na Atmege z wyjściem AV, więc się da) tylko czy Atmega będzie w stanie ogarnąć kolory i co by właściwie miała robić? Podbijać częstotliwość?
Brak mi pomysłów. Czas goni, a temat dość istotny dla innych posiadaczy tych monitorów, którzy też by chcieli użyć ich ze starszymi maszynkami. Monitory są o tyle fajne, że mają wejście composite i s-video i można do nich dość tanio dokupić dedykowane głośniki mocowane pod ekranem zasilane z gniazda 12V w monitorze.
EDIT: Kolejna ciekawostka. Dużo łatwiej jest uzyskać obraz metodą na krótkie zwarcia, kiedy generuje niebieskie kolory (tradycyjny BASIC) niż kiedy w expansion port siedzi Black Box i generuje odcienie szarości (raz przez pół godziny udało się zaskoczyć monitor do wyświetlania obrazu).
