Witam.
Mam keyboard Roland EM-50. W domu na ogół jestem rzadko i właśnie przyjechałem i zauważyłem że nie działa jeden klawisz na klawiaturze (chyba braciak za mocno grał na sprzęcie). Może ktoś miał podobny problem. Ile może kosztować naprawa takiej usterki i ewentualnie gdzie najlepiej.
Przywróciłem ustawienia fabryczne i nadal to samo. Gdy włączę transpozycję to też jest to samo więc wygląda to na uszkodzenie fizyczne klawisza - coś nie łączy.
Czy warto samemu rozkręcać sprzęcik i próbować samemu to naprawić (jak mi nie działa jakiś klawisz np. w pilocie od TV to rozkręcam pilota, przeczyszczam styki i jest OK). I tak sobie pomyślałem może na klawiaturę było coś wylane. Proszę o dobrą radę.
Mam keyboard Roland EM-50. W domu na ogół jestem rzadko i właśnie przyjechałem i zauważyłem że nie działa jeden klawisz na klawiaturze (chyba braciak za mocno grał na sprzęcie). Może ktoś miał podobny problem. Ile może kosztować naprawa takiej usterki i ewentualnie gdzie najlepiej.
Przywróciłem ustawienia fabryczne i nadal to samo. Gdy włączę transpozycję to też jest to samo więc wygląda to na uszkodzenie fizyczne klawisza - coś nie łączy.
Czy warto samemu rozkręcać sprzęcik i próbować samemu to naprawić (jak mi nie działa jakiś klawisz np. w pilocie od TV to rozkręcam pilota, przeczyszczam styki i jest OK). I tak sobie pomyślałem może na klawiaturę było coś wylane. Proszę o dobrą radę.