Już jedna dekada rezystorowa na forum była omawiana, tym razem Inna, wyglądająca bardziej "PRO" . "Wyglądająca", ponieważ pochodzi jak zwykle z Aliexpress, a jak wiemy niestety większość produktów tam dostępnych bywa wykonana... nie do końca poprawnie.
Gwoli ścisłości - dekada przywędrowała do mnie od forumowego Kolegi - CMS, z prośbą o recenzję i ocenę.
Dziękuję za dostarczenie mi materiału do wyżywania się... a może i nie? Zobaczymy.
W każdym razie - sprzęt dotarł w oryginalnym pudełku z kolorowym rysunkiem na wierzchu oraz krzaczkami opisującymi co jest wewnątrz.
A wewnątrz prócz samej dekady znajdziemy także instrukcję:
Jak widać po schemacie urządzenie zaliczamy do tych prostych, ale cóż można skomplikować w czymś tak prostym jak przełączane oporniki?
Jak się okazuje - można.
Zamiast wykorzystać jakieś gotowe i sprawdzone w działaniu przełączniki producent wymyślił sobie, że sam wynajdzie koło... przełączniki znaczy się i je zrobił najprościej (?) jak można było:
Jeśli chodzi o pomysł i zamierzenie (taniej i prościej) może i zostały to spełnione, ale... (ja zawsze muszę zauważyć coś co dla innych może nie stanowić problemu) wykonanie...
Same styki to nic innego jak wytrawione na laminacie pola miedzi. To akurat patent znany i sprawdzający się w większości mierników uniwersalnych - a przy okazji tanie w produkcji. Jest jednak pewna różnica - w wypadku takiego "wydrukowanego" przełącznika pola stykowe są złocone lub chociażby pokryte jakąś warstwą metalu zwiększająca zarówno grubość (chociaż to mniej ważne to w tym wypadku by się przydało)jak i odporność na pokrywanie się najróżniejszymi nalotami. (tu mnie ważne). Natomiast w dekadzie pola miedzi są "gołe" - z jednaj strony może by i to wystarczyło , bo same styki ruchome solidne i mają duży nacisk, ale z drugiej - duży nacisk w połączeniu z polem miedzi grubości 35 MIKROMETRÓW??? (nie sądzę by producent zastosował grubszy - 75um - raz bo droższy a dwa... nie ma dwa. Chińskie sprzęty można podzielić na jednorazowe i będące kopiami produkowanymi dla zachodniego odbiorcy - a więc lepszymi i zrobionymi zgodnie ze sztuką.
Teoretycznie jest też możliwość, że cząsteczki miedzi ściągnięte z powierzchni pół kontaktowych zostaną rozsmarowane po (szorstkiej bądź co bądź) powierzchni laminatu pomiędzy polami stykowymi, powodując zwarcia... Jednak moim zdaniem zanim to nastąpi to cała ta dekada się rozsypie ze starości...
Nikt mi nie powie, że ta dekada jest z tej drugiej (patrz zdanie wcześniej napisane) kategorii - co prawda wygląda (z daleka) solidnie, ale przy bliższym poznaniu ... Plastik obudowy to nie żaden (twardy i wytrzymały )bakelit a najzwyklejszy w świecie ABS czy inny polistyren - a więc o mocno ograniczonej wytrzymałości mechanicznej, a każdy kto miał do czynienia z bałaganem na warsztacie, wie, że warunki tam panujące ... nie sprzyjają ...
No nic. nie ma co się pastwić - za tę cenę nie spodziewałbym się niczego trwalszego a raczej jest to i tak sprzęt dla amatora, który pobawi się w sumie może kilka godzin i ... rzuci w kąt.
Kilka zdjęć wnętrza ukazuje maksymalną prostotę urządzenia:
Jedyne co - rezystory co prawda SMD, ale jednak o większej precyzji utrzymania wartości. SMD - wiadomo - kilkukrotnie tańsze od odpowiedników przewlekanych, ale - jak do zabawki... ;)
Na koniec - już bez komentarza, bo zaraz ktoś mi zarzuci że się pastwię bez powodu - kilka fotek z testów pomiarowych - od razu zaznaczam, że (jak to w praktycznie każdym mierniku z chin) przewody pomiarowe nie należą do dobrych - z tego powodu rezystancja przy ich zwarciu to ok. 0,6Ω - to tytułem usprawiedliwienia.
I jak widać - miłe zaskoczenie, bo mimo tych wszystkich zarzutów jakie przedstawiłem, wyniki są całkiem całkiem. (jak na tego typu i tej klasy sprzęt rzecz jasna)
Ahhh.. byłbym zapomniał:
Najważniejsze, czyli zrzut ekranu z aukcji
Jak to w tego typu portalach - ceny mogą być różne w zależności od twego kto sprzedaje, Z tego co zdołałem sprawdzić różnice w tym wypadku są niewielkie - w każdym razie warto (o ile ktoś się skusi) poszukać ; a nuż się uda dużo taniej?
Kolejna uwaga/spostrzeżenie - zupełnie nie wiadomo czemu wnętrza gniazd bananowych (!?) są "ślepe" - albo zalane cyną (nie chciało mi się wykręcać, żeby sprawdzić), albo z założenia już nie ma w nich otworu na wtyk 4mm typu "bananek". Zastanawiam się czy to wyłącznie ten egzemplarz jaki miałem czy może to jakaś nowa moda?No i zwyczajowo na koniec pytanie:
Czy warto?
To już zależy od kolejnego pytania - "Czy potrzebny" - jak dla mnie, gdy już potrzebuję ustalić doświadczalnie wartość rezystancji wolę użyć potencjometru montażowego precyzyjnego - i zmierzyć jaką wartość uznam za optymalną po jego wylutowaniu z obwodu. Takich sytuacji zdarza się jednak niewiele z oczywistych powodów (jakich?), ale to u mnie, w wypadku "Młodego Zdolnego" amatora - może mieć więcej zastosowań niż dwa w roku...
Jednak czy mimo wszystko musimy korzystać z dekady?
Moim zdaniem - nie. Jednak należy przedstawić tę dekadę jako swego rodzaju ciekawostkę a jednocześnie starałem się wykazać na jej przykładzie kilka istotnych (moim zdaniem) niedociągnięć - może przy projektowaniu własnych sprzętów takie uwagi się przydadzą? Kto wie...
W każdym razie dziękuję za dotrwanie do końca tego tematu.
Pozdrawiam.
Fajne? Ranking DIY
