logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje

398216 Usunięty 28 Sie 2023 19:36 5361 33
  • Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje



    Dziś nietypowo, bo nie z Aliexpress a z Biedroń... przepraszam z Biedronki. Sprzęt, jaki w każdym domu się przyda, a elektronikowi bywa niezbędny.
    LATARKA.
    Moja poprzednia latarka (z ALI...) zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach i musiałem się rozejrzeć za nową. Ponieważ ta "zaginięta" pracowała na jednym paluszku AA i dość szybko spadała jej jasność (moc LED ok. 1W) szukałem czegoś innego. I zupełnie przypadkiem tarfiłem w Biedronce na taką z akumulatorem Li-Jon oraz dodatkowo funkcją powerbank'u. Ta ostatnia opcja raczej może być wykorzystywana w ostateczności; na pewno nie uda się naładować telefonu pod korek, ale żeby wykonać jakiś telefon na 112 wystarczy na pewno. Zresztą nie chodziło mi o wykorzystywanie jej w tym zastosowaniu, a - jak pisałem - potrzebowałem latarki, żeby np. zobaczyć jaki symbol ma element w trudno dostępnym miejscu urządzenia czy doświetleniu PCB od tyłu dla prześledzenia drogi połączeń na druku. I - zaskoczenie - za niecałe 20 PLN leży sobie stosik takich latarek na półce regału "wakacyjnego" (ze sprzętem typowo wakacyjnym - jakieś kółka dmuchane do nauki pływania, materac, itp.). Pierwsza myśl - "Biedronka - pewnie nic ciekawego". Ale skoro już tam byłem wziąłem opakowanie i zacząłem czytać... Postanowiłem koniec końców zaryzykować utratę tych 20 zeta i wrzuciłem latarkę do koszyka.

    Jak widać na początkowym zdjęciu - opakowanie typu blister - nie do otwarcia rękami bez nożyczek czy noża. Zwłaszcza jeśli ma się sprawną w 50% jedną ręką a drugą w 25%... Musiałem więc poczekać aż dotrę do domku.
    W domu obejrzałem opakowanie ciutkę dokładniej - jest coś po polsku! Dobrze, jak by co jest nadzieja że można będzie reklamować ;).

    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje


    Wziąłem więc nożyczki i po kilku minutach męczarni - sukces - pozbyłem się opakowania i wreszcie mogłem bliżej się przyjrzeć temu zakupowi;


    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje

    Mimo obudowy wykonanej z plastiku wygląda elegancko. (Nieco podobne do szminki, ale większe ;) ) Dobrym pomysłem było zrobienie obudowy o przekroju zaokrąglonego czworoboku - dzięki temu nie sturla się z pochyłych powierzchni tak łatwo jak okrągła. Niestety - brak jakiegoś magnesu czy chociażby smyczki (chociaż w dolnej części jest miejsce na nią - dwa otworki do przewleczenia linki). Mnie akurat smycz potrzebna nie będzie, ale jakiś magnes mógłby znaleźć zastosowanie - chociażby do "przyklejenia" latarki do chassis sprzętu. No trudno. Ważniejsze jak toto świeci. Pomny nauk dotyczących ogniw Li-Jon podłączyłem więc latarkę kabelkiem z kompletu (USB/MICRO USB) do zasilacza/ładowarki i odłożyłem czekając aż się naładuje - przy okazji odkryłem (czego w instrukcji nie ma) w jaki sposób sygnalizowane są opcje ładowania i jego zakończenia; Podczas ładowania akumulatora schowana w dolnej części obudowy (jest nawet otworek, ale... LED w niego nie trafił... na szczęście obok są otwory gniazd USB i widać świecenie przez szpary w nich.) dioda świeci migając regularnie z częstotliwością ok. 2 Hz, a po naładowaniu LED świeci ciągłym światłem. Widać to mniej więcej tak:

    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje

    Po naładowaniu LED nie zmienia koloru jak to bywa - w dalszym ciągu świeci na czerwono tyle że światłem ciągłym.

    Ładowanie trwało dość długo - w moim wypadku ok. 3 godzin. Przy okazji zauważyłem że dolna część obudowy (od strony USB) dość zauważalnie się grzeje.
    Szczególnie przez pierwsze minuty. Po ok. godzinie temperatura wyraźnie spadła; obudowa była tylko ciepła. A pod sam koniec ładowania praktycznie nie różniła się już od otoczenia. Chyba dobrze to świadczy biorąc pod uwagę rodzaj regulacji napięcia podczas ładowania Li-Jon? Jak myślicie?
    Oczywiście żart. Latarka się naładowała i można było rozpocząć pierwsze próby...
    I kolejne zaskoczenie - Kurczaki, ale toto świeci! Spodziewałem się efektu podobnego do tego jaki uzyskiwałem na tej "zaginiętej" - Mimo że tamta miała możliwość regulacji rozsyłu światła przy podobnym kącie co ta nowa, ta ostatnia świeci wyraźnie silniej. Światło jest naturalne - ani nie ciepłe, ani zimne. Kolejny plus, bo zarówno to "ciepłe" a tym bardziej "zimne" strasznie mi do gustu nie przypadły.

    Króciuteńki filmik pokazuje możliwości jakie daje nam włącznik: Pierwsze wciśnięcie - pełna moc, drugie - podobno 25% i trzecie - stroboskop (denerwujący, ale trudno) i wreszcie czwarte - wyłączenie latarki.





    Krawędzie plamy światła są łagodnie rozmyte co może się podobać w zastosowaniu jakie przewiduję. Nie ma ostrej krawędzi plamy światła jak to miało miejsce w mojej poprzedniej latarce.

    No i oczywiście - instrukcja obsługi... W kilku językach zagranicznych, ale na szczęście dla tych co nie uważali na angielskim jest i po polsku. Dość ogólna by nie powiedzieć oględna.

    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje

    Nie mniej jednak wyczytałem z niej ważne informacji - zastosowane ogniwo to 18650 - wielkość chyba najbardziej rozpowszechniona, więc i nie powinno być problemu z ew. wymianą - tym bardziej (to druga ważna informacja), ze zastosowano w latarce ogniwo o raczej małej pojemności -750mAh.
    Na pewno - jeśli dotrwa rzecz jasna - gdy zacznie padać wymienię je na co najmniej 2x większej pojemności. Niestety - wcześniej raczej nie zamierzam, gdyż latarka jest klejona (zapewne ultradźwiękowo) i szczerze mówiąc szkoda mi ryzykować jej zniszczenie; przynajmniej dopóki świeci jak świeci, będzie cała.
    Ciekawie jest rozwiązana soczewka/obiektyw czy jak to nazwać... W każdym razie to od czego zależy rozsył światła:

    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Akrylowa soczewka (?) z otworem w samym środku.... I świeci w miarę równo jak widać - znaczy bez znanych z latarek z żaróweczką ciemniejszych wycinków okręgu.

    Ponieważ latarka prawie nowa, więc nawet nie zdołałem jej jeszcze rozładować po pierwszym cyklu ładowania. Nie mniej jednak będę na bieżąco dzielić się spostrzeżeniami jak długo świeci na jednym ładowaniu itp.
    Póki co mogę polecić - moim zdaniem 20 zł nie majątek a warta jest tej ceny chociażby ze względu na możliwość doładowania z AWARYJNEGO* (podkreślę to raz jeszcze - nie należy się spodziewać że naładujemy baterię telefonu do pełna - co najwyzej kilkanaście procent. Pozwoli to jednak wykonać naprawdę ważny telefon) POWERBANK'a


    Pozdrawiam.

    * AWARYJNEGO - oczywiście nie chodzi mi o awarię w sensie uszkodzenie a raczej stosowanie powerbanku do ładowania telefonu w krytycznych momentach.

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Offline 
  • #2 20712290
    acctr
    Poziom 37  
    398216 Usunięty napisał:
    Na pewno - jeśli dotrwa rzecz jasna - gdy zacznie padać wymienię je na co najmniej 2x większej pojemności.

    Szkoda zachodu - na opakowaniu widać, że są na nią 3 lata gwarancji. Ze sprzętem marketowym trzeba robić tak, żeby nie oszczędzać go w okresie gwarancji.
    W razie czego nie ma żadnego problemu z wymianą lub zwrotem kasy, oczywiście trzeba mieć paragon.
    Raz zaniosłem do zwrotu żarówkę LED-ową do jednego z marketów budowlanych, bo po paru latach użytkowania przestała świecić. Miałem paragon, ale okazało się, że jest po gwarancji pół roku, i co? Zwrócili kasę, ale pod warunkiem, że kupię inną, nową, bo tamtej już nie mieli w asortymencie, ale właściwie mogłem sobie pójść bez zakupu bo dostałem gotówkę do ręki.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 20712606
    Baskhaal
    Poziom 19  
    Kolega mnie uprzedził z tą recenzją. :)
    Latarkę znalazłem wśród zakupów, które żona przyniosła w sobotę z Biedronki. Pomiędzy mięsem mielonym, a serem sobie leżała. Usłyszałem wtedy "za dwie dyszki, to pomyślałam, że ci się spodoba zabawka". Muszę powiedzieć, że może ten zakup mieć sens, awaryjna latareczka, awaryjne źródło energii w jednym, lekkim, małym urządzeniu. Dupy nie urywa ale JEST i działa.
  • #4 20712995
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    acctr napisał:
    Ze sprzętem marketowym trzeba robić tak, żeby nie oszczędzać go w okresie gwarancji.
    Już dość dawno nauczyłem się nie niszczyć bez potrzeby. Tak więc i tu również nie będę na siłę doprowadzać do uszkodzenia latarki tylko po to, by ją reklamować czy zajrzeć do środka trupa. Mam zamiar normalnie ją użytkować - jak zresztą pisałem wcześniej. Wytrzyma - świetnie. Nie wytrzyma - tym bardziej - będzie wiadomo przynajmniej dlaczego zawiodła i na co zwracać uwagę przy ew. zakupie podobnej - bo nie sądzę by utrzymała się w ofercie dłużej niż miesiąc - dwa.
    Na pewno (i to również pisałem) jest zgrabna i niegłupio pomyślana. Łba nie urywa, bo nie jest od tego. Ma świecić i to robi całkiem nieźle (nawet Pieszczoch się zainteresował, ale zawiedziony, że nie ma za czym ganiać odpuścił).
    Baskhaal napisał:
    "za dwie dyszki, to pomyślałam, że ci się spodoba zabawka".
    Dokładnie tak. W każdym razie gdyby co - nie zapomnij się podzielić wrażeniami. Dziękuję.
  • #6 20713237
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    rtesadfg56 napisał:
    Gdzie pomiary, jaka dioda, czy jest radiator....

    398216 Usunięty napisał:
    latarka jest klejona (zapewne ultradźwiękowo) i szczerze mówiąc szkoda mi ryzykować jej zniszczenie; przynajmniej dopóki świeci jak świeci, będzie cała.

    A dioda - masz rację: z tego co widzę to jakaś COB 1W.
  • #7 20713284
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Ile wynosi wartość natężenia prądu pobieranego podczas ładowania i czy jest to wartość umożliwiająca bezpieczne ładowanie z portu USB komputera?
  • #8 20713511
    tmf
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Widzę, że zaczyna się seria pytań o parametry z czapy - trzeba rozróżnić recenzję użytkownika sprzętu, od wykonywania pomiarów i badań, na cele np. certyfikacji. :)
    Swoją drogą 18650 i 750 mAh? Coś mi się wydaje, że Chińczycy znaleźli sposób na wysyłkę zwrotną do Europy zużytych ogniw, które Europa im przesyła w ramach ekologii. :) Ale fajnie, że chociaż produkt się do czegoś nadaje.
  • #9 20713517
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Ile wynosi wartość natężenia prądu pobieranego podczas ładowania i czy jest to wartość umożliwiająca bezpieczne ładowanie z portu USB komputera?
    Tego nie mam możliwości sprawdzić (przynajmniej na razie), ale ładowanie z gniazda komputera jest jak najbardziej możliwe - przeprowadziłem taką próbę. A zresztą:

    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje


    Jednak mając podany czas ładowania (podany w instrukcji) oraz znając pojemność akumulatora (również podaną) można obliczyć przybliżoną wartość prądu ładowania - czy może się mylę?
  • #10 20713601
    modziul
    Poziom 31  
    Mam chyba tą latarkę w wersji chińskiej (SMILING SHARK) Świetna. Powerbank nie kuma się ze smartfonami, ale działa. Właśnie słucham muzyki z modułu Bluetooth zasilanego z tej latarki. Nowsza wersja z bocznym led padła i musiałem zrobić tylko on of przy pomocy takiego modułu https://pl.aliexpress.com/item/4001333019286...._main.167.2ce91c24A6yKnt&gatewayAdapt=glo2pol
    Będąc w wielu mieszkaniach słyszałem pochwały dla tej latarki. Byłem zdziwiony! Nie wiedziałem, że sprzedają to w Biedronce.
  • #11 20713644
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    @tmf @398216 Usunięty
    Gniazdo to samo, ale warianty mocowe są co najmniej dwa.
    Tutaj może być sytuacja podobna do opon samochodowych: ten sam rozmiar nie oznacza tej samej wytrzymałości.
    Dokonanie naładowania z gniazda danego egzemplarza komputera nie czyni jeszcze pewnika.
    Przede wszystkim zaś, możemy mieć tu przypadek znaczącego poboru prądu na początku ładowania latarki zupełnie rozładowanej.
    Standardowe porty USB komputerów mają wydajność 500 mA, a jednocześnie popularnym jest dodawanie do przykładowych smartfonów ładowarek USB jednak o wydajności 700 mA lub 1 A z powodu właśnie większego poboru prądu.
    Pytanie nie jest o "parametry z czapy".
    Jak widzimy: instrukcja nieprecyzyjnie określa wymagania podając sformułowanie "źródło zasilania USB np. w komputerze".
    Możemy mieć w tym miejscu do czynienia z niedoskonałością tłumaczenia, a w rzeczywistości może chodzić o specjalny rodzaj komputerowych portów USB mogących być obciążanymi powyżej standardowych 500 mA i nazywanych "portami USB dedykowanymi zasilaniu".

    398216 Usunięty napisał:
    Jednak mając podany czas ładowania (podany w instrukcji) oraz znając pojemność akumulatora (również podaną) można obliczyć przybliżoną wartość prądu ładowania - czy może się mylę?

    Wewnętrzny akumulator nie jest podłączony bezpośrednio do gniazda ładowania, tam jest jeszcze układ elektroniczny będący w swej istocie ładowarką.
  • #12 20713705
    tmf
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Mateusz_konstruktor napisał:
    Standardowe porty USB komputerów mają wydajność 500 mA, a jednocześnie popularnym jest dodawanie do przykładowych smartfonów ładowarek USB jednak o wydajności 700 mA lub 1 A z powodu właśnie większego poboru prądu.

    Zajrzyj do standardu. Standardowe porty mają 100 mA, a więcej po negocjacji - przesłaniu deskryptorów. Bez tego host może takie urządzenie odłączyć. Ale ponieważ inżynierowie to praktyczny ludek, więc pewnie 99% hostów tego nie przestrzega. Z kolei USB 3 definiuje możliwość ładowania prądem nawet 3 A.
    A ładowarki do smartfonów już od dłuższego czasu mają tryby ładowania większymi prądami i obecnie nawet moce rzędu 100 W nie są niczym dziwnym...
    Więc nie wiem po co mieszasz, w artykule będącym testem latarki...
  • #13 20713780
    acctr
    Poziom 37  
    tmf napisał:
    Standardowe porty mają 100 mA, a więcej po negocjacji

    Chyba standardu < 2.0, obecnie ciężko spotkać porty USB o wydajności < 500 mA, nie licząc hubów USB zasilanych z portu.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #14 20713800
    tmf
    VIP Zasłużony dla elektroda
    acctr napisał:
    Chyba standardu < 2.0, obecnie ciężko spotkać porty USB o wydajności < 500 mA, nie licząc hubów USB zasilanych z portu.

    Mylisz pojęcia. Jeśli urządzenie nie prześle deskryptora w którym określi większy prąd, to dla USB 2.0 może pobierać max 100 mA, a dla USB 3 max 150 mA. Dopiero po prawidłowej enumeracji, może pobierać max 500 mA dla USB 2.0 i max 900 mA dla USB 3. Więcej jeśli to jest USB-PD, ale też dopiero po przesłaniu odpowiednich informacji do hosta. W przeciwnym przypadku, host może uznać urządzenie za uszkodzone i je odłączyć.
  • #15 20714220
    TomHard
    Poziom 10  
    Mam taką latarkę. Moja nie jest klejona, jest na zatrzaski. Rozbiera się od strony soczewki, ten plastik wokół się zdejmuje. Akumulator li-ion 3,7 V, bez oznaczeń, pojemność około 500 mAh.
    kupiona na Ali za 11 zł z darmową dostawą.

    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje
  • #16 20714636
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    TomHard - Masz rację. Mnie zmyliło to, że główna część obudowy jest klejona z dwóch połówek, a przednia część (z metalizacją i klawiszem) była niezwykle silnie spasowana i po prostu bałem się jej na siłę wyciągać w obawie o uszkodzenie.
    Jednak po Twoim poście - odważyłem się i fakt faktem da się rozebrać w ten sposób (swoją drogą zmyślnie wymyślona ta obudowa).
    W mojej - zgodnie z opisem w instrukcji siedzi sobie 18659 o pojemności 750 mAh.
    Więcej - na zdjęciach poniżej:

    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje

    Zafascynowała mnie konstrukcja soczewki. Wydaje się bez sensu, a działa bardzo dobrze...
    Pozdrawiam.
  • #17 20714699
    CMS
    Administrator HydePark
    398216 Usunięty napisał:
    Zafascynowała mnie konstrukcja soczewki. Wydaje się bez sensu, a działa bardzo dobrze...
    Pozdrawiam.


    To jest kolimator, a nie soczewka czy obiektyw. :)
    Cały sens w tym, że kolimator jest optycznie skorelowany z soczewką diody. I powinien być odpowiednio dobrany. Dlatego w latarkach z kolimatorem nie ma "zoomu".
  • #18 20714905
    galad
    Poziom 18  
    Często pod nową "skórką" (tutaj ta z podaną pojemnością 750 mAh) takich ogniw kryje się oryginalna i można się dowiedzieć jakie to było ogniwo i ile kiedyś miało pojemności. Sama latarka bardzo fajna i oby służyła ci jak najdłużej. Jednak dla mnie to tylko namiastka latarki bo po przesiadce z takich latarek na WF502B już nie widzę do nich powrotu.
  • #19 20714922
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    galad napisał:
    po przesiadce z takich latarek na WF502B już nie widzę do nich powrotu.
    Kwestia w potrzebach. Do moich - wystarcza.

    CMS napisał:
    To jest kolimator, a nie soczewka czy obiektyw

    W sumie - trudno powiedzieć. Bo jednocześnie skupia światło i je "wyrównuje". Nie ważne - chodziło mi o kształt - zauważ, że jest dość skomplikowany; zwłaszcza centryczne wgłębienie od czoła.
    Zresztą - nie ważne co to jest (można powiedzieć że i odblask też tam jest), ważne że działa.
  • #20 20715637
    Piotrek#G
    Poziom 27  
    CMS napisał:
    To jest kolimator, a nie soczewka czy obiektyw
    Cały sens w tym, że kolimator jest optycznie skorelowany z soczewką diody. I powinien być odpowiednio dobrany. Dlatego w latarkach z kolimatorem nie ma "zoomu".

    To nie jest kolimator, a optyka typu TIR.
    galad napisał:
    Jednak dla mnie to tylko namiastka latarki bo po przesiadce z takich latarek na WF502B już nie widzę do nich powrotu.

    Obecnie rynek latarek tak się rozrósł i poszedł do przodu, że wspomniana WF502B to już trochę zabytek.

    Co do "przedmiotu" z tematu, to zabawka stworzona w celu legalnego pozbycia się elektrośmieci. Oby działała jak najdłużej jeżeli spełnia oczekiwania autora i jak najpóżniej trafiła do (oby odpowiedzniego) kontenera.
  • #21 20717759
    szogun
    Poziom 23  
    Dzisiaj przy pierwszej próbie włożenia kabla do ładowania wpadły mi gniazda USB i męczę się żeby to rozebrać. Opór stawia przycisk przełącznika. Ma ktoś na to dobry sposób? Blister i paragon w koszu, tak, że po gwarancji. No to się nacieszyłem.
  • #22 20717817
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    U mnie było to samo - wcisnąłem między pipek tact switcha a obudowę kawałek sztywnej folii i poszło. Przy wkładaniu tego problemu nie ma.
    Co do płytki z gniazdami - faktycznie mocowana jest dość licho... Opiera się o poprzeczną cienką ściankę (i druciki połączeniowe - przynajmniej w mojej tak jest), służącej jednocześnie jako płytka oporowa* ogniwa 18650.

    Chodzi o stawianie fizycznego oporu a nie elektrycznego. ;)
  • #23 20718072
    szogun
    Poziom 23  
    Przy próbach włożenia wtyczki (przed rozebraniem lampki) przestała świecić. Prawdopodobnie biały kabelek płytki zwarł do plusa akumulatora. Coś rypło i po ptokach.
  • #24 20718239
    modziul
    Poziom 31  
    galad napisał:
    Jednak dla mnie to tylko namiastka latarki, bo po przesiadce z takich latarek na WF502B już nie widzę do nich powrotu.

    Wszystko zależy do czego taka latarka ma służyć. Osobiście niekiedy tygodniami używam latarki włączając i wyłączając ją setki razy dziennie i dla mnie latarka musi mieścić się w kieszeni, nie może być na baterie, które po krótkim czasie źle kontaktują i szybko się wyczerpują, nie może mieć włącznika mechanicznego który szybko się zużywa i też powoduje słaby kontakt z obniżeniem jasności. Bateria lub akumulator musi mieć pewne połączenie przez lutowanie czy zgrzanie, a włącznik musi być niezawodny.
    Używam tej latarki i jestem z niej zadowolony.

    Mój poprzedni wpis z braku czasu był trochę chaotyczny, ale informacje w nim mogą posłużyć do zrobienia tematu np: jak naprawić padłą chińską latarkę z układem bez jakichkolwiek oznaczeń, czy też jak przerobić chińską latarkę z piętnastoma trybami na ON-OF.

    Nowsza wersja tej latarki w której padł chiński układ bez oznaczeń przerobiona na ON-OF.
    Może straciła 3 tryby z 4, ale uzyskała dodatkową funkcję. Sygnalizuje, że jest włączona (dioda na włączniku bistabilnym prześwieca przez plastikową obudowę). Żart.

    Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje Recenzja latarki z funkcją powerbanku z Biedronki - użytkowanie i funkcje
  • #25 20719821
    Tommy82
    Poziom 41  
    W zasadzie ciężko mi przejść w sklepie koło latarki jak jest za parę złotych. Tak było w przypadku tej latarki.
    Kupiłem, a potem się zastanawiałem do czego mi to.
    Tylko, że ja ją kupiłem na "poprzedniej promce" (może jeszcze w międzyczasie była), wtedy były białe i czarne.
    Poużywałem chwile i dałem Matce do torebki zamiast poprzedniej na 3xAAA i powerbanku (Matka potrafi nie doładować telefonu, albo wygadać całą baterie, co komplikuje odebranie jej skądś, stąd użyteczna funkcja sygnalizacji błyskowej przydatna wieczorem np. na niedoświetlonym peronie szybko ułatwiająca lokalizacje). No, ale latarka się Ojcu spodobała i sobie pożyczył i w sumie dość intensywnie używa, tak, że kwota inwestycji jaką poczyniłem już kilkakrotnie zaprocentowała w Ojca portfelu oszczędnością na bateriach.
    Jak zobaczę znowu w Biedronce, to na pewno nabędę co najmniej jedną.
    Aktualnie poprzednie zakupy na baterie AA i AAA zaczynają mieć takie "wewnętrzne fuj" i tych na baterie już nie kupuje. Natomiast wymiana na akumulatorki to też nie do końca to, co tygryski lubią najbardziej, jako można do USB podpiąć.
  • #26 20720689
    Piotrek#G
    Poziom 27  
    modziul napisał:
    Nie może mieć włącznika mechanicznego, który szybko się zużywa i też powoduje słaby kontakt z obniżeniem jasności. Bateria lub akumulator musi mieć pewne połączenie przez lutowanie czy zgrzanie, a włącznik musi być niezawodny.

    Mam Convoy M1 od 10 lat, używaną codziennie jako "domowa dla wszystkich". Wyłącznik mechaniczny nadal działa perfekcyjnie, zapasowy w razie potrzeby kosztuje 5 złotych, a jego wymiana zajmuje 30 sekund. Akumulator połączony przez docisk sprężyn i także nie ma z tym żadnych problemów. Raz na kilka ładowań przecieram tylko gwinty z kurzu i smaruję uszczelki smarem silikonowym. Gdy latarka pobrudzi się mocniej, dostaje parę psiknięć płynu do mycia silników i ląduje pod kranem. Tak, że nie wiem skąd te uprzedzenia. Upadek na beton, kąpiel w kałuży, czy pojemniku z przepalonym olejem także jej nie straszne. W razie potrzeby każda jedna część jest łatwo dostępna (oprócz pojedynczych części obudowy, które naprawdę trzeba się postarać, żeby zepsuć) i łatwo wymienna w kilka (naście) minut. Także nie ma co bać się takich konstrukcji.
  • #27 20721711
    Baskhaal
    Poziom 19  
    Odnośnie latarki będącej bohaterką tego tematu - wczoraj poczyniłem test żywotności na pełnym ładowaniu. Latareczka zgasła po sześciu godzinach ciągłego świecenia, ale już po dwóch zaczęła świecić trochę słabiej. Ten poziom światła trzymała aż do wyłączenia.
  • #28 20721984
    siewcu
    Poziom 35  
    tmf napisał:
    obecnie nawet moce rzędu 100 W nie są niczym dziwnym...

    Tyle tylko, że napięcie przekroczyło dawno 5 V. Jak wyobrażasz sobie puszczenie 5 V/20 A cieniutkim kabelkiem? Cały QC i pokrewne opierają się głównie o zwiększenie napięcia, nie wiem jak skośnoocy dotarli do 150 W, ale z tego co pamiętam to "normalne" firmy dotarły do 20 V - co dalej to już nie wiem.

    A naładować z komputera i tak się da, nawet przy śmiesznie niskiej wydajności prądowej - a że będzie to trwało pewnie miesiąc to osobna sprawa. Nie po to są zabezpieczenia, żeby to odbiornik dyktował ile prądu ma dostać. Ja swój podgrzewacz do tytoniu ładuję z laptoka i idzie całkiem rześko. I jak myślicie, gdzie jest ograniczenie - w laptopie? Czy może to podgrzewacz każe laptopowi dać X prądu, a ten to "bezmyślnie" to robi?
  • #29 20722514
    tmf
    VIP Zasłużony dla elektroda
    siewcu napisał:
    Tyle tylko, że napięcie przekroczyło dawno 5 V. Jak wyobrażasz sobie puszczenie 5 V/20 A cieniutkim kabelkiem?

    Czytamy zanim piszemy... widzisz tam standard USB-PD? Chyba nie myślisz, że standardowo, bez negocjacji USB wystawi np. 12 czy 20 V?
    siewcu napisał:
    Nie po to są zabezpieczenia, żeby to odbiornik dyktował ile prądu ma dostać.

    Przeczytaj standard, a nie pisz co ci się wydaje.
    siewcu napisał:
    Czy może to podgrzewacz każe laptopowi dać X prądu, a ten to "bezmyślnie" to robi?

    To, że dla taniości masz laptop, w którym producent nie trzyma się standardu, nie znaczy, że tak działa USB.
  • #30 20722786
    siewcu
    Poziom 35  
    Wydawało mi się, że biorąc thinkpada nie kupuję po taniości - no nóż, całe życie człowiek się uczy. A switch poe(zgodny z 802.3at/af, jak już jesteśmy przy trzymaniu się standardów) wystawi napięcie bez negocjacji czy nie? No właśnie.

Podsumowanie tematu

Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z latarką z Biedronki, która posiada funkcję powerbanku. Wiele osób zauważa, że latarka jest przydatna jako awaryjne źródło światła i energii, choć nie jest przeznaczona do intensywnego użytkowania. Wskazują na jej ograniczenia, takie jak niska moc LED (około 1W) oraz problemy z jakością wykonania, w tym złącza USB, które mogą się uszkodzić. Użytkownicy podkreślają, że latarka działa dobrze w podstawowych zastosowaniach, ale nie nadaje się do długotrwałego użytku. Pojawiają się również pytania o parametry techniczne, takie jak pojemność akumulatora (Li-ion 18650, 750 mAh) oraz możliwości ładowania z portów USB. Wiele osób zauważa, że latarka jest dobrym rozwiązaniem na awaryjne sytuacje, ale nie spełnia oczekiwań profesjonalnych użytkowników.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA