Dziś nietypowo, bo nie z Aliexpress a z Biedroń... przepraszam z Biedronki. Sprzęt, jaki w każdym domu się przyda, a elektronikowi bywa niezbędny.
LATARKA.
Moja poprzednia latarka (z ALI...) zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach i musiałem się rozejrzeć za nową. Ponieważ ta "zaginięta" pracowała na jednym paluszku AA i dość szybko spadała jej jasność (moc LED ok. 1W) szukałem czegoś innego. I zupełnie przypadkiem tarfiłem w Biedronce na taką z akumulatorem Li-Jon oraz dodatkowo funkcją powerbank'u. Ta ostatnia opcja raczej może być wykorzystywana w ostateczności; na pewno nie uda się naładować telefonu pod korek, ale żeby wykonać jakiś telefon na 112 wystarczy na pewno. Zresztą nie chodziło mi o wykorzystywanie jej w tym zastosowaniu, a - jak pisałem - potrzebowałem latarki, żeby np. zobaczyć jaki symbol ma element w trudno dostępnym miejscu urządzenia czy doświetleniu PCB od tyłu dla prześledzenia drogi połączeń na druku. I - zaskoczenie - za niecałe 20 PLN leży sobie stosik takich latarek na półce regału "wakacyjnego" (ze sprzętem typowo wakacyjnym - jakieś kółka dmuchane do nauki pływania, materac, itp.). Pierwsza myśl - "Biedronka - pewnie nic ciekawego". Ale skoro już tam byłem wziąłem opakowanie i zacząłem czytać... Postanowiłem koniec końców zaryzykować utratę tych 20 zeta i wrzuciłem latarkę do koszyka.
Jak widać na początkowym zdjęciu - opakowanie typu blister - nie do otwarcia rękami bez nożyczek czy noża. Zwłaszcza jeśli ma się sprawną w 50% jedną ręką a drugą w 25%... Musiałem więc poczekać aż dotrę do domku.
W domu obejrzałem opakowanie ciutkę dokładniej - jest coś po polsku! Dobrze, jak by co jest nadzieja że można będzie reklamować
Wziąłem więc nożyczki i po kilku minutach męczarni - sukces - pozbyłem się opakowania i wreszcie mogłem bliżej się przyjrzeć temu zakupowi;
Mimo obudowy wykonanej z plastiku wygląda elegancko. (Nieco podobne do szminki, ale większe
Po naładowaniu LED nie zmienia koloru jak to bywa - w dalszym ciągu świeci na czerwono tyle że światłem ciągłym.
Ładowanie trwało dość długo - w moim wypadku ok. 3 godzin. Przy okazji zauważyłem że dolna część obudowy (od strony USB) dość zauważalnie się grzeje.
Szczególnie przez pierwsze minuty. Po ok. godzinie temperatura wyraźnie spadła; obudowa była tylko ciepła. A pod sam koniec ładowania praktycznie nie różniła się już od otoczenia. Chyba dobrze to świadczy biorąc pod uwagę rodzaj regulacji napięcia podczas ładowania Li-Jon? Jak myślicie?
Oczywiście żart. Latarka się naładowała i można było rozpocząć pierwsze próby...
I kolejne zaskoczenie - Kurczaki, ale toto świeci! Spodziewałem się efektu podobnego do tego jaki uzyskiwałem na tej "zaginiętej" - Mimo że tamta miała możliwość regulacji rozsyłu światła przy podobnym kącie co ta nowa, ta ostatnia świeci wyraźnie silniej. Światło jest naturalne - ani nie ciepłe, ani zimne. Kolejny plus, bo zarówno to "ciepłe" a tym bardziej "zimne" strasznie mi do gustu nie przypadły.
Króciuteńki filmik pokazuje możliwości jakie daje nam włącznik: Pierwsze wciśnięcie - pełna moc, drugie - podobno 25% i trzecie - stroboskop (denerwujący, ale trudno) i wreszcie czwarte - wyłączenie latarki.
Krawędzie plamy światła są łagodnie rozmyte co może się podobać w zastosowaniu jakie przewiduję. Nie ma ostrej krawędzi plamy światła jak to miało miejsce w mojej poprzedniej latarce.
No i oczywiście - instrukcja obsługi... W kilku językach zagranicznych, ale na szczęście dla tych co nie uważali na angielskim jest i po polsku. Dość ogólna by nie powiedzieć oględna.
Nie mniej jednak wyczytałem z niej ważne informacji - zastosowane ogniwo to 18650 - wielkość chyba najbardziej rozpowszechniona, więc i nie powinno być problemu z ew. wymianą - tym bardziej (to druga ważna informacja), ze zastosowano w latarce ogniwo o raczej małej pojemności -750mAh.
Na pewno - jeśli dotrwa rzecz jasna - gdy zacznie padać wymienię je na co najmniej 2x większej pojemności. Niestety - wcześniej raczej nie zamierzam, gdyż latarka jest klejona (zapewne ultradźwiękowo) i szczerze mówiąc szkoda mi ryzykować jej zniszczenie; przynajmniej dopóki świeci jak świeci, będzie cała.
Ciekawie jest rozwiązana soczewka/obiektyw czy jak to nazwać... W każdym razie to od czego zależy rozsył światła:
Ponieważ latarka prawie nowa, więc nawet nie zdołałem jej jeszcze rozładować po pierwszym cyklu ładowania. Nie mniej jednak będę na bieżąco dzielić się spostrzeżeniami jak długo świeci na jednym ładowaniu itp.
Póki co mogę polecić - moim zdaniem 20 zł nie majątek a warta jest tej ceny chociażby ze względu na możliwość doładowania z AWARYJNEGO* (podkreślę to raz jeszcze - nie należy się spodziewać że naładujemy baterię telefonu do pełna - co najwyzej kilkanaście procent. Pozwoli to jednak wykonać naprawdę ważny telefon) POWERBANK'a
Pozdrawiam.
* AWARYJNEGO - oczywiście nie chodzi mi o awarię w sensie uszkodzenie a raczej stosowanie powerbanku do ładowania telefonu w krytycznych momentach.
Fajne? Ranking DIY
