darekkalczuk napisał: Nie daje to jednak takiego basu jakbym chciał.
I raczej nie będziesz mieć. Wyjście liniowe posiada (jak sama nazwa wskazuje) sygnał bez ukształtowania charakterystyki częstotliwiościowej barwą wzmacniacza. Więc - owszem subwoofer grać będzie, ale nijak nie będzie współgrać z sygnałem głośników głównych (L i P). Tam jest prócz liniowej charakterystyki stały, niezależny od ustawień VOLUME) poziom...
Jedyne wyjście w Twoim wypadku to subwoofer aktywny z wejściami (! - nie wyjściami!) głośnikowymi. Wówczas do tych wejść suba podłączasz wyjścia ze wzmacniacza (wyjścia głośnikowe) a głośniki podłączasz według uznania - albo równolegle z tymi na suba do wzmacniacza, albo (przeważnie ma) do wyjść głośnikowych w subwooferze. Te wyjścia to równolegle połączone gniazda z wejściami ze wzmacniacza więc nie ma znaczenia. Sygnał na suba jest "podbierany" (baaaardzo malutka część; pomijalnie mała, więc możesz się nie obawiać, że wzmacniaczowi coś się stanie) i doprowadzona przez dodatkowy filtr wydzielający z sygnały tylko najniższe częstotliwości obu kanałów wejściowych, do wzmacniacza mocy w subwooferze i stamtąd trafia na głośnik suba. Proste i skuteczne, a co najważniejsze poziom basu będziesz mógł wstępnie wyregulować raz a potem zapomnieć, bo każda zmiana barwy, czy głośności na wzmacniaczu będzie współgrać ze zmianami sygnału w subie.