Szukam przyczyny zapalającej się od czasu do czasu (losowo) kontrolki ładowania w fordzie focusie mk2 1,6 TDCI. Kontrolka potrafi się zapalić w czasie jazdy, na dwie lub trzy minuty, czasem nieco dłużej, w zupełnie losowym momencie i niezależnie od chwilowego poboru prądu lub obrotów silnika. Po czym samoistnie zgasnąć, również w czasie jazdy i przez długi czas nie dawać o sobie znać. Mimo zapalonej kontrolki napięcie ładowania nadal utrzymuje się w okolicach 13,9V do 14V. Bez zapalonej kontrolki napięcie z alternatora wynosi około 14,1V.
Szukałem podobnych wątków, ale z reguły problemy były zgłaszane z stale świecącą się kontrolką ładowania, uszkodzonym mostkiem w alternatorze, za niskim napięciem itp.
Alternator Denso. Jakieś 5 lat temu regenerowany z uwagi na zwarte diody w mostku. Wymieniono mostek prostowniczy, szczotki, łożyska. Tak przynajmniej mnie poinformowano w firmie gdzie oddałem do regeneracji. Nie wiem jakiej firmy mostek wstawiono, prawdopodobnie jakiś zamiennik, bo po jego wymianie napięcie spadło o jakieś 0,3V względem oryginału, z 14,4V do 14,1V. Alternator jednak działał dobrze przez kilka lat, kontrolka ładowania się nie paliła. Jedynie żarówek reflektorowych nie musiałem już tak często wymieniać jak przed awarią.
Podpiąłem się Forscanem do gniazda OBD i sprawdziłem zapisane błędy. Były dwa błędy w module PCM: kod P0620-24 -> Obwód sterujący alternatorem - dodatkowe symptomy usterki – Nie ma zmiany sygnału, oraz kod P1632-24 -> Obwód wyjściowy inteligentnego alternatora – dodatkowe symptomy usterki – nie ma zmiany sygnału. Po wykasowaniu błędów do czasu gdy nie zapali się kontrolka ładowania jest czysto, po zapaleniu się nawet na chwilę, te same błędy się zapisują.
Co zrobiłem do tej pory. Przeczyściłem piny w gnieździe i wtyczce sterowania w alternatorze, profilaktycznie przeczyściłem główny zacisk B+ alternatora, klemy akumulatora, połączenie minusa akumulatora z karoserią, wyjąłem, sprawdziłem i przeczyściłem bezpiecznik F31 (10A) w skrzynce odpowiedzialny za dodatkowe zasilanie regulatora napięcia alternatora. Czyli to wszystko do czego był w miarę prosty dostęp. Nic to nie dało.
W Forscan zapodałem monitorowanie sygnału ALT_IN (sygnał wejściowy alternatora) oraz ALTF (sygnał cyklu prądu wzbudzenia alternatora) w module PCM. Gdy zaświeci się kontrolka ładowania całkowicie znika sygnał ALT_IN (spada do 0%). Kontrolka gaśnie, gdy ponownie pojawi się zmienny sygnał ALT_IN przy czym nie gaśnie od razu a po kilku sekundach od pojawienia się sygnału. W czasie normalnej pracy sygnał ALT_IN zmienia się dość szybko i w dość szerokich granicach od kilkunastu % do około 80%. Przy czym te wahania nieznacznie się zmieniają zależnie od ilości włączonych odbiorników prądu. Sygnał ALTF natomiast jest praktycznie na stałym poziomie 44,87% i nie zauważyłem, żeby się zmieniał w wyniku załączania kolejnych odbiorników prądu.
To sugerowałoby jakaś pojawiającą przerwę w obwodzie sygnału ALT_IN. Mam jednak drobny dylemat, której żyle w kostce odpowiada sygnał ALT_IN czy jest to ALTERNATOR MON czy ALTERNATOR COM patrząc na schemat elektryczny samochodu?
Co jeszcze zauważyłem, czasami, ale bardzo rzadko, napięcie potrafi delikatnie pulsować na wolnych obrotach, co widać też po podświetleniu zegarów, ale nie powoduje to zapalenia kontrolki ładowania.
Wyjęcie wtyczki alternatora powoduje że po uruchomieniu silnika od razu zapala się kontrolka ładowania a napięcie ładowania spada do 13,9V. Czyli z tego co czytałem to jest to prawidłowy objaw, alternator jest w stanie awaryjnie poprawnie pracować bez sterowania z ECU.
Przypuszczam, że jest to standardowy problem w „pełnoletnim” focusie mk2. Moje podejrzenia to problem w samym regulatorze napięcia alternatora albo zaśniedziałe złącze przy ECU, jednak nie chciałbym w ciemno dobierać się ani do jednego i ani drugiego bo demontaż alternatora jak i dostęp ECU w tym samochodzie jest tragiczny. Myślę że gdyby to było zaśniedziałe złącze przy ECU to raczej byłoby więcej problemów z pozostałym osprzętem silnika, jednak cała reszta nie zgłasza błędów. Podejrzewam jeszcze wiązkę przewodów, a konkretnie gdzieś częściowo przerwaną/przegnitą żyłę ALTERNATOR MON lub ALTERNATOR COM lub chwilowe zwarcie tej żyły do masy .
Najbardziej podejrzany jest jednak regulator napięcia, jakiś zimny lut w nim, co powoduje że czasami przestaje wysyłać do ECU sygnał ALT MON. Tym bardziej że kontrolka ładowania zapala się z reguły gdy silnik i alternator dobrze się rozgrzeje.
Czy ktoś miał może dokładnie identyczny problem i jest w stanie od razu potwierdzić że chodzi o regulator napięcia w alternatorze?
Szukałem podobnych wątków, ale z reguły problemy były zgłaszane z stale świecącą się kontrolką ładowania, uszkodzonym mostkiem w alternatorze, za niskim napięciem itp.
Alternator Denso. Jakieś 5 lat temu regenerowany z uwagi na zwarte diody w mostku. Wymieniono mostek prostowniczy, szczotki, łożyska. Tak przynajmniej mnie poinformowano w firmie gdzie oddałem do regeneracji. Nie wiem jakiej firmy mostek wstawiono, prawdopodobnie jakiś zamiennik, bo po jego wymianie napięcie spadło o jakieś 0,3V względem oryginału, z 14,4V do 14,1V. Alternator jednak działał dobrze przez kilka lat, kontrolka ładowania się nie paliła. Jedynie żarówek reflektorowych nie musiałem już tak często wymieniać jak przed awarią.
Podpiąłem się Forscanem do gniazda OBD i sprawdziłem zapisane błędy. Były dwa błędy w module PCM: kod P0620-24 -> Obwód sterujący alternatorem - dodatkowe symptomy usterki – Nie ma zmiany sygnału, oraz kod P1632-24 -> Obwód wyjściowy inteligentnego alternatora – dodatkowe symptomy usterki – nie ma zmiany sygnału. Po wykasowaniu błędów do czasu gdy nie zapali się kontrolka ładowania jest czysto, po zapaleniu się nawet na chwilę, te same błędy się zapisują.
Co zrobiłem do tej pory. Przeczyściłem piny w gnieździe i wtyczce sterowania w alternatorze, profilaktycznie przeczyściłem główny zacisk B+ alternatora, klemy akumulatora, połączenie minusa akumulatora z karoserią, wyjąłem, sprawdziłem i przeczyściłem bezpiecznik F31 (10A) w skrzynce odpowiedzialny za dodatkowe zasilanie regulatora napięcia alternatora. Czyli to wszystko do czego był w miarę prosty dostęp. Nic to nie dało.
W Forscan zapodałem monitorowanie sygnału ALT_IN (sygnał wejściowy alternatora) oraz ALTF (sygnał cyklu prądu wzbudzenia alternatora) w module PCM. Gdy zaświeci się kontrolka ładowania całkowicie znika sygnał ALT_IN (spada do 0%). Kontrolka gaśnie, gdy ponownie pojawi się zmienny sygnał ALT_IN przy czym nie gaśnie od razu a po kilku sekundach od pojawienia się sygnału. W czasie normalnej pracy sygnał ALT_IN zmienia się dość szybko i w dość szerokich granicach od kilkunastu % do około 80%. Przy czym te wahania nieznacznie się zmieniają zależnie od ilości włączonych odbiorników prądu. Sygnał ALTF natomiast jest praktycznie na stałym poziomie 44,87% i nie zauważyłem, żeby się zmieniał w wyniku załączania kolejnych odbiorników prądu.
To sugerowałoby jakaś pojawiającą przerwę w obwodzie sygnału ALT_IN. Mam jednak drobny dylemat, której żyle w kostce odpowiada sygnał ALT_IN czy jest to ALTERNATOR MON czy ALTERNATOR COM patrząc na schemat elektryczny samochodu?
Co jeszcze zauważyłem, czasami, ale bardzo rzadko, napięcie potrafi delikatnie pulsować na wolnych obrotach, co widać też po podświetleniu zegarów, ale nie powoduje to zapalenia kontrolki ładowania.
Wyjęcie wtyczki alternatora powoduje że po uruchomieniu silnika od razu zapala się kontrolka ładowania a napięcie ładowania spada do 13,9V. Czyli z tego co czytałem to jest to prawidłowy objaw, alternator jest w stanie awaryjnie poprawnie pracować bez sterowania z ECU.
Przypuszczam, że jest to standardowy problem w „pełnoletnim” focusie mk2. Moje podejrzenia to problem w samym regulatorze napięcia alternatora albo zaśniedziałe złącze przy ECU, jednak nie chciałbym w ciemno dobierać się ani do jednego i ani drugiego bo demontaż alternatora jak i dostęp ECU w tym samochodzie jest tragiczny. Myślę że gdyby to było zaśniedziałe złącze przy ECU to raczej byłoby więcej problemów z pozostałym osprzętem silnika, jednak cała reszta nie zgłasza błędów. Podejrzewam jeszcze wiązkę przewodów, a konkretnie gdzieś częściowo przerwaną/przegnitą żyłę ALTERNATOR MON lub ALTERNATOR COM lub chwilowe zwarcie tej żyły do masy .
Najbardziej podejrzany jest jednak regulator napięcia, jakiś zimny lut w nim, co powoduje że czasami przestaje wysyłać do ECU sygnał ALT MON. Tym bardziej że kontrolka ładowania zapala się z reguły gdy silnik i alternator dobrze się rozgrzeje.
Czy ktoś miał może dokładnie identyczny problem i jest w stanie od razu potwierdzić że chodzi o regulator napięcia w alternatorze?