logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Ford focus mk2 1,6 tdci - zapalająca się od czasu do czasu kontrolka ładowania

kris8888 04 Wrz 2023 23:14 2772 19
REKLAMA
  • #1 20721623
    kris8888
    Poziom 39  
    Szukam przyczyny zapalającej się od czasu do czasu (losowo) kontrolki ładowania w fordzie focusie mk2 1,6 TDCI. Kontrolka potrafi się zapalić w czasie jazdy, na dwie lub trzy minuty, czasem nieco dłużej, w zupełnie losowym momencie i niezależnie od chwilowego poboru prądu lub obrotów silnika. Po czym samoistnie zgasnąć, również w czasie jazdy i przez długi czas nie dawać o sobie znać. Mimo zapalonej kontrolki napięcie ładowania nadal utrzymuje się w okolicach 13,9V do 14V. Bez zapalonej kontrolki napięcie z alternatora wynosi około 14,1V.
    Szukałem podobnych wątków, ale z reguły problemy były zgłaszane z stale świecącą się kontrolką ładowania, uszkodzonym mostkiem w alternatorze, za niskim napięciem itp.
    Alternator Denso. Jakieś 5 lat temu regenerowany z uwagi na zwarte diody w mostku. Wymieniono mostek prostowniczy, szczotki, łożyska. Tak przynajmniej mnie poinformowano w firmie gdzie oddałem do regeneracji. Nie wiem jakiej firmy mostek wstawiono, prawdopodobnie jakiś zamiennik, bo po jego wymianie napięcie spadło o jakieś 0,3V względem oryginału, z 14,4V do 14,1V. Alternator jednak działał dobrze przez kilka lat, kontrolka ładowania się nie paliła. Jedynie żarówek reflektorowych nie musiałem już tak często wymieniać jak przed awarią.
    Podpiąłem się Forscanem do gniazda OBD i sprawdziłem zapisane błędy. Były dwa błędy w module PCM: kod P0620-24 -> Obwód sterujący alternatorem - dodatkowe symptomy usterki – Nie ma zmiany sygnału, oraz kod P1632-24 -> Obwód wyjściowy inteligentnego alternatora – dodatkowe symptomy usterki – nie ma zmiany sygnału. Po wykasowaniu błędów do czasu gdy nie zapali się kontrolka ładowania jest czysto, po zapaleniu się nawet na chwilę, te same błędy się zapisują.
    Co zrobiłem do tej pory. Przeczyściłem piny w gnieździe i wtyczce sterowania w alternatorze, profilaktycznie przeczyściłem główny zacisk B+ alternatora, klemy akumulatora, połączenie minusa akumulatora z karoserią, wyjąłem, sprawdziłem i przeczyściłem bezpiecznik F31 (10A) w skrzynce odpowiedzialny za dodatkowe zasilanie regulatora napięcia alternatora. Czyli to wszystko do czego był w miarę prosty dostęp. Nic to nie dało.
    W Forscan zapodałem monitorowanie sygnału ALT_IN (sygnał wejściowy alternatora) oraz ALTF (sygnał cyklu prądu wzbudzenia alternatora) w module PCM. Gdy zaświeci się kontrolka ładowania całkowicie znika sygnał ALT_IN (spada do 0%). Kontrolka gaśnie, gdy ponownie pojawi się zmienny sygnał ALT_IN przy czym nie gaśnie od razu a po kilku sekundach od pojawienia się sygnału. W czasie normalnej pracy sygnał ALT_IN zmienia się dość szybko i w dość szerokich granicach od kilkunastu % do około 80%. Przy czym te wahania nieznacznie się zmieniają zależnie od ilości włączonych odbiorników prądu. Sygnał ALTF natomiast jest praktycznie na stałym poziomie 44,87% i nie zauważyłem, żeby się zmieniał w wyniku załączania kolejnych odbiorników prądu.
    To sugerowałoby jakaś pojawiającą przerwę w obwodzie sygnału ALT_IN. Mam jednak drobny dylemat, której żyle w kostce odpowiada sygnał ALT_IN czy jest to ALTERNATOR MON czy ALTERNATOR COM patrząc na schemat elektryczny samochodu?
    Co jeszcze zauważyłem, czasami, ale bardzo rzadko, napięcie potrafi delikatnie pulsować na wolnych obrotach, co widać też po podświetleniu zegarów, ale nie powoduje to zapalenia kontrolki ładowania.
    Wyjęcie wtyczki alternatora powoduje że po uruchomieniu silnika od razu zapala się kontrolka ładowania a napięcie ładowania spada do 13,9V. Czyli z tego co czytałem to jest to prawidłowy objaw, alternator jest w stanie awaryjnie poprawnie pracować bez sterowania z ECU.
    Przypuszczam, że jest to standardowy problem w „pełnoletnim” focusie mk2. Moje podejrzenia to problem w samym regulatorze napięcia alternatora albo zaśniedziałe złącze przy ECU, jednak nie chciałbym w ciemno dobierać się ani do jednego i ani drugiego bo demontaż alternatora jak i dostęp ECU w tym samochodzie jest tragiczny. Myślę że gdyby to było zaśniedziałe złącze przy ECU to raczej byłoby więcej problemów z pozostałym osprzętem silnika, jednak cała reszta nie zgłasza błędów. Podejrzewam jeszcze wiązkę przewodów, a konkretnie gdzieś częściowo przerwaną/przegnitą żyłę ALTERNATOR MON lub ALTERNATOR COM lub chwilowe zwarcie tej żyły do masy .
    Najbardziej podejrzany jest jednak regulator napięcia, jakiś zimny lut w nim, co powoduje że czasami przestaje wysyłać do ECU sygnał ALT MON. Tym bardziej że kontrolka ładowania zapala się z reguły gdy silnik i alternator dobrze się rozgrzeje.
    Czy ktoś miał może dokładnie identyczny problem i jest w stanie od razu potwierdzić że chodzi o regulator napięcia w alternatorze?
  • REKLAMA
  • #2 20721732
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Pociągnij przewód idący do regulatora. One gniją .Alternator gubi komunikację.
  • #3 20721961
    decybel91
    Poziom 42  
    I bezpiecznik 3A w skrzynce bezpieczników pod maską. Czerowny przy wtyczce alternatora musibyć +12V.
  • #4 20721995
    kris8888
    Poziom 39  
    decybel91 napisał:
    I bezpiecznik 3A w skrzynce bezpieczników pod maską. Czerowny przy wtyczce alternatora musibyć +12V.

    To już robiłem i ten bezpiecznik ma 10A a nie 3A.
    kris8888 napisał:
    wyjąłem, sprawdziłem i przeczyściłem bezpiecznik F31 (10A)

    Na czerwonym przewodzie we wtyczce alternatora jest 12V. Jak wyciągnę ten bezpiecznik a zostawię wtyczkę wciśniętą w alternatorze to po odpaleniu silnika zapala się od razu kontrolka ładowania i co ciekawe alternator całkowicie przestaje ładować (napięcie na klemach 12,2V). Alternator nawet nie wchodzi w tryb awaryjny ładowania, tak jak wtedy gdy się całkowicie wyjmie wtyczkę.
    Co do "gnijących" przewodów we wtyczce to ruszałem nimi i nic. Sygnał ALT_IN jest cały czas widoczny przez ECU. A potem potrafi zupełnie przypadkowo zniknąć.
    Dlatego niestety czeka mnie wyciąganie alternatora i wymiana regulatora. Wczoraj zrobiłem jeszcze jedną rzecz, tak jak ktoś gdzieś pisał. Poprzeginałem lekko na boki piny w gnieździe alternatora. Może poprawi to styk z wtyczką a może też poprzez dodatkowe naprężenia również wewnątrz samego regulatora.
  • #5 20722032
    andrzej20001
    Poziom 43  
    kris8888 napisał:
    Co do "gnijących" przewodów we wtyczce to ruszałem nimi i nic.
    nie gniją przy wtyczce. Czytaj opis, ruszać to sobie można ... :)
  • REKLAMA
  • #6 20722057
    kris8888
    Poziom 39  
    Ale co masz na myśli pisząc "przewód idący do regulatora"? Bo jeśli chodzi o ten zakończony wtyczką w alternatorze to nim szarpałem, ciągnąłem tak jakbym chciał wyciągnąć wtyczkę i nic się nie dzieje. Chyba że chodzi o odcinek w kierunku ECU. Tylko że on tam leci dość pokrętną drogą, razem z innymi wiązkami i kończy się przy ECU schowanym za lewym nadkolem. Tam nie ma jak za bardzo go pociągnąć.
  • REKLAMA
  • #7 20722094
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Przewody najczęściej gniją tak .30-40 cm od wtyczki w peszlu , warto je sprawdzić ''na rozerwanie'' .
  • #8 20723437
    kris8888
    Poziom 39  
    To miejsce 30cm-40cm od wtyczki, już w peszlu, też przetestowałem na tyle ile się dało. Też było mi podejrzane. Ale tam wygląda, że jest ok.
    No nic, odkąd zgodnie z jakąś radą poprzeginałem te piny w gnieździe alternatora/regulatora to dwa dni już jeżdżę i ani razu kontrolka się nie zapaliła. Błędy wykasowałem i również się nie pojawiły. Może to było jednak jakieś "obejście" problemu, przynajmniej na jakiś czas. Nie sądzę że w ten sposób poprawiłem styk pinów w gnieździe z pinami we wtyczce, raczej poprawiłem styk pinów już wewnątrz samego regulatora napięcia z pozostałą płytką elektroniki regulatora. Te piny powinno być tam w środku regulatora zlutowane z płytką ale pewnie z czasem to połączenie puściło.
  • #9 20723492
    decybel91
    Poziom 42  
    Niestety nie można kupić dobrej jakości regulatora, na rynku tylko chińszczyzna, chyba że używka.
  • #10 20723505
    kris8888
    Poziom 39  
    Domyślam się. Podobnie jak z mostkami, same zamienniki, w większości chińskie i to okrojone jeśli chodzi o ilość diod.
    Zastanawiam się czy dałoby radę dobrać się do środka tego regulatora, bez jego znacznej destrukcji i poprawić te luty.
    No nic, na razie nie spieszy mi się z naprawą bo robota gówniana z tym wyciąganiem alternatora a na szczęście ładował mimo zapalonej kontrolki.
  • #11 20723675
    decybel91
    Poziom 42  
    Nie do końca. Mostek are6020 ma wzmacnianą konstrukcję i po jego montażu ten alternator jest wieczny. Chodzi o fakt że najlepiej zostawić orginalny regulator Denso, a niestety nie można takiego kupić. Osobiście wspomagam się używanymi alternatorami.
  • #12 20723762
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Ja nie mam reklamacji na mostek z regulatorem.
  • #13 20723846
    kris8888
    Poziom 39  
    decybel91 napisał:
    Nie do końca. Mostek are6020 ma wzmacnianą konstrukcję i po jego montażu ten alternator jest wieczny. Chodzi o fakt że najlepiej zostawić orginalny regulator Denso, a niestety nie można takiego kupić

    No i regulator pozostawiono mi oryginalny jak oddałem do alternator do regeneracji. Co do mostka to nie wiem jaki wstawiono, czy to był ARE6020 czy jakiś inny, ale fakt że siadło trochę napięcie, o jakieś 0,3V. Czy to kwestia mostka to nie wiem, raczej wątpię, bo regulator powinien "nadgonić" ewentualny większy spadek napięcia na mostku podając większy prąd wzbudzenia. Pewnie są już spadki napięcia gdzieś na kablach.
  • REKLAMA
  • #14 20723900
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 35  
    Najprawdopodobniej regulator nie jest niczemu winien.
    Tam są problemy z przewodami, ale w dość nietypowym miejscu na zagięciu w odległości kilkunastu lub więcej centymetrów od alternatora.
    Na pierwszy rzut oka nie ma tam się co zepsuć.
    Nie chodzi o zupełną przerwę, a o słaby kontakt potrafiący do tego poprawić się wskutek poruszania tymi przewodami lub nawet w trakcie zwykłej jazdy.
    Alternator nie dostaje prawidłowego sygnału sterującego i od tego się cała sprawa zaczyna.
  • #15 20724544
    _siekier
    Poziom 24  
    Z wyciaganiem alternatora w tym modelu też nie ma jakiegoś specjalnego problemu - na spokojnie do około godziny roboty. Pierwszy raz najgorszy jest, zwłaszcza odkręcić te dwie śruby obok osłony termicznej wydechu - a wystarczy je lekko zluzować dosłownie (płaski klucz 16mm, cienki dość), ale to już po demontażu się człowiek tego dowie😉. W razie wymiany mostka, od razu trzeba wrzucić ten 150A, nawet jak poprzednio był 120A. Uzwojenia nie różnią się, są inaczej skojarzone w mostku diodowym, wszystko pracuje poprawnie z większym zapasem, zwłaszcza, gdy uruchomi się grzanie przedniej szyby albo grzałkę PTC.
  • #16 20724584
    kris8888
    Poziom 39  
    _siekier napisał:
    Z wyciaganiem alternatora w tym modelu też nie ma jakiegoś specjalnego problemu - na spokojnie do około godziny roboty. Pierwszy raz najgorszy jest, zwłaszcza odkręcić te dwie śruby obok osłony termicznej wydechu - a wystarczy je lekko zluzować dosłownie (płaski klucz 16mm, cienki dość)

    Ale oprócz tego trzeba zdemontować łącznik kolektora dolotowego wraz czujnikiem i odkręcić napinacz paska. Niektóre poradniki każą jeszcze zdjąć koło, plastikowe nadkole i osłonę pod silnikiem, no i dostać się pod spód samochodu i tamtędy wytargać alternator. Ale ja ostatnio wyjąłem jakoś alternator górą. No godzinka pracy jak nic i niestety trochę gimnastyki...
  • #17 20724964
    _siekier
    Poziom 24  
    To wszystko to raptem kilka śrubek - ja mam wersję z DPF, jest tam zdecydowanie najwięcej maneli (klapy, przepustnice, czujniki), ja zdejmuję to prawie w całości, uprzednio odpinając wiązkę. Napinacz - odkręcić jedną ze śrub, naciągnąć go, zablokować kołkiem (wiertło 4 mm), pasek na bok, i odkręcić pozostałe dwie śruby. Alternator górą wychodzi, w odpowiedniej pozycji oczywiście 😉. Robotę ułatwia wyjęcie lampy, a nic od spodu, boku nie trzeba demontować. Ogólnie spoko robota - w porównaniu do wymiany gum stabilizatora przedniego bez opuszczania kołyski (tak, da się), to łatwizna.
  • #19 20725077
    kris8888
    Poziom 39  
    _siekier napisał:
    Robotę ułatwia wyjęcie lampy

    Dzięki za poradę, na to nie wpadłem, muszę sprawdzić.
    W tym samochodzie nic nie idzie łatwo, nawet wymiana głupiego filtra oleju wymaga demontażu filtra powietrza i paru innych drobiazgów. Że nie wspomnę o filtrze kabinowym który wymaga odkręcenia pedału gazu, a dostęp do śrub mocujących to już iście akrobacyjna robota. Wymiana elementów tylnego zawieszenia wielowahaczowego to też niezłe wyzwanie. Świece żarowe trzeba wymieniać na czuja bo dostęp do nich fatalny. Ale i tak go lubię, nie chcę się go pozbywać, to taki mój "wół roboczy", który i tak sprawia najmniej problemów w porównaniu z moimi poprzednimi samochodami.
    _siekier napisał:
    ja mam wersję z DPF, jest tam zdecydowanie najwięcej maneli (klapy, przepustnice, czujniki),

    Na szczęście mam jeszcze wersję bez DPF i bez turbiny o zmiennej geometrii. Dlatego szkoda mi się go pozbywać.
  • #20 21110961
    kris8888
    Poziom 39  
    No i w końcu, po długim czasie zabrałem się za ten mój alternator. Podchodziłem do tego jak "do jeża" biorąc pod uwagę ciężki dostęp, trudności z demontażem i montażem. No i to że alternator w zasadzie cały czas ładował prawidłowo, tylko przez problemy z komunikacją pomiędzy alternatorem a ECU zapalała się ta kontrolka ładowania na desce.

    Tak przy okazji, demontaż reflektora jednak nic nie pomaga, ale faktycznie warto zdjąć koło i plastikowe nadkole. Alternator mimo wszystko da się wyciągać górą.
    Wymieniłem regulator (na jakiś zamiennik Denso) i problem się całkowicie rozwiązał. Alternator ładuje, napięcie 14,2V, a kontrolka już się nie zapala w żadnym zakresie temperatur silnika i alternatora. Mam nadzieję że pochodzi długo.

    Kupując regulator warto też zwrócić baczną uwagę na prawidłowy typ regulatora, pasujący do konkretnego modelu alternatora Denso. Bo niestety najpierw kupiłem nie taki jak trzeba, sugerując się tylko modelem i rocznikiem samochodu. Regulator owszem pasował do mocowań w alternatorze, ale miał tylko jedno wyprowadzenie na szczotki (druga szczotka wówczas jest na masie). A u mnie musiał być regulator, który ma dwa niezależne wyprowadzenia na szczotki.

Podsumowanie tematu

Użytkownik zgłasza problem z sporadycznie zapalającą się kontrolką ładowania w Fordzie Focus MK2 1,6 TDCI. Kontrolka zapala się losowo podczas jazdy, mimo że napięcie ładowania utrzymuje się w normie (13,9V do 14,1V). Po wymianie mostka prostowniczego w alternatorze Denso, który był regenerowany pięć lat temu, użytkownik podejrzewa problemy z przewodami lub regulatorem. W trakcie dyskusji zasugerowano sprawdzenie przewodów do regulatora oraz bezpiecznika, a także przetestowanie styków w gnieździe alternatora. Po poprawieniu styków w regulatorze, problem z kontrolką zniknął, a napięcie ładowania wzrosło do 14,2V. Użytkownik zauważył, że na rynku brakuje wysokiej jakości regulatorów, a zamienniki często są niskiej jakości.
Podsumowanie wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA